Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#owady

Fanatyk

w Ciekawostki

26piorunów

Astrologowie ogłaszają tydzień najmniejszych owadów świata! :mag_right: :ant: Populacja ciekawostek o najmniejszych znanych owadach zwiększa się :slightly_smiling_face:

Poprzedni tydzień: ciekawostki o prześwietlikowatych:
Owady jak witraże
Prześwietlik dębowy
Prześwietlik _Stephanitis takeyai_
Matki troskliwe i matki wyrodne
Prześwietlik_Stephanitis typica_
Prześwietliki _Diconocoris_
Feromony alarmowe nimf prześwietlików

Zapraszam na tag :slightly_smiling_face:

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Karaluch?

Gruba ryba5piorunów
Gruba ryba2piorunów

@kubex_to_ja karaluchy mają dużo dłuższe czułki, ciało bardziej spłaszczone, nogi szerzej rozstawione, są bardziej brązowe, mają łeb bardziej zintegrowany z ciałem, owłosione nogi.
Z resztą, porównaj sobie wpisując oba hasła w szukajkę ze zdjęciami.

Gruba ryba3piorunów

@kubex_to_ja karaluchy lęgną się raczej tam, gdzie mają zapewnione żarcie i nie muszą tak bardzo starać się czy łazić - miasta, miasteczka, wysypiska. Musiałbyś bardzo przyfarcić żeby przyciągnąć sobie takiego z zewnątrz, ale zakamuflowałby się w kuchni pod szafkami, a nie na zewnątrz 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Ciekawostki

33piorunów

Ostatnia przysługa. Młode prześwietliki, tak zwane nimfy, są narażone na ataki drapieżników - lubią je pożerać między innymi żarłoczne larwy złotooków, o których była mowa w poprzedniej serii wpisów. Okazuje się jednak, że choć wobec takiego ataku nimfy są raczej bezbronne, to niekiedy są w stanie ostrzegać swoje rodzeństwo, a nawet osobniki dorosłe, przed zagrożeniem.

Badania wykazały, że u niektórych gatunków prześwietlików schwytana i zmiażdżona w żuwaczkach drapieżnika nimfa, niejako w akcie ostatniej przysługi względem swoich pobratymców, wydziela ze specjalnych gruczołów feromony o charakterze alarmującym. Feromony te, zawierające między innymi geraniol, są uwalniane wyłącznie wtedy, kiedy nimfa zostanie zgnieciona.

Rodzeństwo pechowej nimfy reaguje na geraniol natychmiastowo i cała gromada szybko rozbiega się we wszystkich kierunkach, byle dalej od zagrożenia. U niektórych gatunków potwierdzono, że taki alarm działa także na osobniki dorosłe, dzięki czemu również one mają szansę uciec przed niebezpieczeństwem (dorosłe prześwietliki nie wytwarzają w swoich organizmach geraniolu).

Geraniol jest substancją o charakterystycznym, intensywnym, "pelargoniowym" zapachu, która jest między innymi szeroko stosowana w produktach odstraszających owady i środkach owadobójczych.


tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

65piorunów

Nie wszystkie prześwietliki wyglądają jak zrobione z koronki - niektóre mają osobliwe, lekko przejrzyste wybrzuszenia na przedpleczu, które wyglądają jak pojedyncze lub podwójne garby. Inne z kolei, jak niektóre prześwietliki z rodzaju Diconocoris, mają symetryczne, mocno wydłużone wypustki. Ich sylwetka trochę przez to przypomina zniekształcony kontur postaci lub zniekształcony krzyż.

Prześwietliki Diconocoris występują od Indii po Malezję i najchętniej żerują na liściach czarnego pieprzu (Piper nigrum). Z uwagi na swój kształt, w Wietnamie niektóre gatunki tych owadów są nazywane rầy chữ T lub rầy thánh giá, co oznacza mniej więcej "owad jak litera T" lub "owad jak krzyż".


tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

63piorunów

Matki troskliwe i matki wyrodne. Prześwietlik Gargaphia solani, zwany też bakłażanowym :eggplant: z uwagi na jego upodobanie do bakłażana, rozmnaża się tak samo jak wszystkie inne prześwietliki: po odbyciu godów samice składają jaja na spodniej stronie liści rośliny żywicielskiej, a po jakimś czasie z jaj wykluwają się tak zwane nimfy, które osiągają postać dorosłą po upływie około dwudziestu dni.

Gargaphia solani to jednak przy okazji pierwszy prześwietlik, u którego zaobserwowano opiekę nad potomstwem. Samica pilnuje miejsca, w którym złożyła jaja i po wykluciu młodych przez dłuższy czas pozostaje w ich pobliżu, starając się je chronić przed pożarciem. Zaniepokojona, rusza w stronę zagrożenia, unosi swoje "koronkowe" skrzydła i wachluje nimi, by przepłoszyć napastnika lub przynajmniej odciągnąć jego uwagę od młodych. Z badań wynika, że im starsza jest samica i im starsze jest jest jej potomstwo, tym bardziej jest agresywna i zaangażowana w jego obronę.

Jednak nie wszystkie samice Gargaphia solani są tak opiekuńczymi matkami. Niektóre - niczym kukułki - podstępnie składają swoje jaja w miejscu, w którym już złożyła jaja inna samica. Następnie odchodzą w siną dal, żeby rozmnażać się dalej, zrzucając trud opieki i ochrony potomstwa na barki krewniaczki.


tag serii:

GURU

w Przyroda

26piorunów

W końcu mam dowód na to że mam w oczku wodnym, które założyłem kilka lat temu, larwy ważek.
Wielokrotnie widziałem żagnice zielone zachowujące się tak, jakby składały jajeczka.
czyli przynajmniej jedna przeżyła pełen, wieloletni cykl, i wyrosło na dużą ważkę, dzielnie polującą na komary.

Feels good man.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Szkodnik w kapturze. Prześwietlik Stephanitis takeyai to kolejny zagraniczny gość, po raz pierwszy odnotowany w Polsce w 1998 roku - na szczęście, wciąż jest obserwowany u nas jedynie sporadycznie. Prześwietliki z tego gatunku początkowo występowały w Japonii, około 1945 roku zostały zawleczone do Stanów Zjednoczonych, a później zaczęły się pojawiać także na kontynencie europejskim. Upodobały sobie pierisy, lindery i modrzewnice, w szczególności pierisa japońskiego (Pieris japonica) chętnie uprawianego w ogrodach jako roślina ozdobna.

Stephanitis takeyai wygląda podobnie jak wiele innych prześwietlików, jednak jego dość charakterystyczną cechą jest głowa niemal całkowicie schowana pod obszernym, czarnym "kapturem".

Na ostatnim zdjęciu tak zwana nimfa tego gatunku - nie wygląda zbyt przyjaźnie z uwagi na kolczaste wypustki.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

43piorunów

Obcy i szkodnik, ale za to ładny :sparkles: Prześwietlik dębowy (Corythucha arcuata) to mały, dorastający do około trzech milimetrów długości owad z rodziny prześwietlikowatych (Tingidae). Przywędrował do Europy z Nowego Świata. Po raz pierwszy odnotowano go na naszym kontynencie w 2000 roku, a do Polski dotarł całkiem niedawno, w 2021 roku.

Problem z prześwietlikiem dębowym jest taki, że nie dość, że nie ma u nas naturalnych wrogów, to jeszcze bywa niebezpiecznym szkodnikiem. Postacie dorosłe i nimfy tego owada żywią się sokami wysysanymi z drzew - przede wszystkim z dębów pochodzenia północnoamerykańskiego, ale także z naszych europejskich dębów, a nawet z kilku innych gatunków drzew liściastych. Prześwietliki uszkadzają liście drzew, na których żerują i czasem doprowadzają do tego, że opadają przedwcześnie. Przy zmasowanym ataku może to poważnie osłabić drzewo.

Prześwietlik dębowy nie potrafi latać. Do jego rozprzestrzenienia przyczyniły się zapewne takie zjawiska, jak np. transport nieokorowanego drewna z drzew żywicielskich, w którym mogły się znajdować zimujące owady. Przypuszcza się również, że prześwietliki podbiły nowe tereny przenosząc się na pojazdach.

Na ostatnim zdjęciu zaatakowany liść.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

72piorunów

Owady jak witraże. Prześwietlikowate (Tingidae) to małe pluskwiaki wyróżniające się ażurową strukturą przedplecza i półpokryw, która przypomina trochę strukturę witraża lub koronki. Niestety, żeby je podziwiać w całej okazałości, trzeba przyglądać im się w powiększeniu, ponieważ przeciętnie mierzą zaledwie kilka milimetrów.

Prześwietlikowate odżywiają się głównie sokami roślin i często specjalizują się w żerowaniu na określonych gatunkach, stąd też bywają uznawane za groźne szkodniki.

Na zdjęciu od lewej: Corythucha cydoniae żerujący na roślinach różowatych, Stephanitis rhododendri żerujący na różanecznikach i Stephanitis pyrioides, który upodobał sobie azalie.


tag serii:

Lider6piorunów

@Apaturia ładne, jak na małe psuje

Fanatyk2piorunów

@moll Zwłaszcza, że rośliny, na których żerują, też często mają walory ozdobne... Ech, jakby nie mogły sobie wyrobić specjalizacji w żerowaniu na chwastach :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Ciekawostki

30piorunów

Astrologowie ogłaszają tydzień prześwietlikowatych! Populacja ciekawostek o prześwietlikowatych i ich krewniakach zwiększa się :slightly_smiling_face:

Poprzedni tydzień - ciekawostki o złotookach i ich krewniakach:
Co to są złotooki?
Salto przy starcie
Jajeczka na jedwabiu
Larwa do zadań specjalnych
Zabójcze pierdy
Pierwsze spojrzenie po przeobrażeniu
Bardzo ważny organ

Zapraszam na tag :slightly_smiling_face:

Fanatyk

w Ciekawostki

64piorunów

Bardzo ważny organ. Samce złotooków z rodzaju Glenochrysa zyskują w sezonie godowym dość nietypowy wygląd – żeby przywabić samice, „nadmuchują” unikatowe dla swojego rodzaju organy umieszczone na czubku głowy. Badania wykazały, że funkcją tych dziwnych organów jest rozprowadzanie w powietrzu atrakcyjnych dla samic feromonów.

Wciąż nie wiadomo do końca, czy organy te są pompowane powietrzem, czy może są wypełniane płynami ustrojowymi owada. Wiadomo natomiast, że samce prezentują je dość nieśmiało, w związku z czym nie zawsze łatwo je zaobserwować, a tym bardziej zbadać. Wystarczy niewielka zmiana w otoczeniu – cień, hałas, nawet lekkie poruszenie powietrza – by spłoszonym samcom, kolokwialnie mówiąc, wszystko opadło. Wydaje się to zrozumiałe, ponieważ podczas "pokazu" samce są bardziej widoczne dla drapieżników i są bardziej narażone na ich ataki.

Jeśli jednak dookoła panuje spokój i nastrój jest odpowiedni, samiec może powoli nadmuchać swój organ feromonowy do pokaźnych rozmiarów, nawet na długość zbliżoną do długości całego swojego odwłoka. Jak wynika z obserwacji, samce z większymi organami są popularniejsze wśród samic, prawdopodobnie z uwagi na to, że lepiej radzą sobie z rozprowadzaniem feromonów w swoim otoczeniu.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

78piorunów

Pierwsze spojrzenie po przeobrażeniu :no_mouth: Larwa złotooka, aby się przeobrazić, chowa się w małym kokonie mierzącym zwykle od trzech do sześciu milimetrów - wewnątrz niego staje się poczwarką. Ścianki kokonu są zazwyczaj utkane dość luźno, więc często można ją zaobserwować wewnątrz. Po jakimś czasie, zwykle około pięciu dniach, z kokonu wychodzi w pełni rozwinięty, dorosły osobnik.

Poniższe zdjęcia zostały wykonane przez duńskiego fotografa Frederika Lecka Fischera. Kiedy dorosły złotook wyłania się z kokonu, jego skrzydła i czułki nadal przylegają do ciała, dopiero po „napompowaniu” hemolimfą zyskują właściwy wygląd – zwykle zajmuje to około godziny lub dwóch.

Żeby wydostać się na zewnątrz, owad nacina dookoła górną część kokonu na wysokości swoich żuwaczek. Wtedy też wygląda najbardziej uroczo 😊


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Ciekawostki

89piorunów

Zabójcze pierdy. Owady z rodzaju Lomamyia, znane popularnie jako beaded lacewings, to krewniacy złotooków żyjący głównie na obszarach tropikalnych i subtropikalnych naszego globu. Żarłoczne larwy jednego z gatunków tych owadów upodobały sobie termity i opracowały ciekawą metodę obezwładniania swoich ofiar: żeby unieszkodliwić termita, wydzielają ze swoich odwłoków trującą, gazową substancję.

Za jednym zamachem – czy może raczej, za jednym pierdem – jedna larwa jest w stanie unieszkodliwić do sześciu termitów, które po takim zagazowaniu przewracają się i nie są w stanie się podnieść. Paraliż trwa przez około trzy godziny, a jeśli nawet w tym czasie termit nie zostanie pożarty, tak czy inaczej ginie, najwyraźniej porażony na amen. Tylko największe termity są w stanie wyjść z tego cało, co najwyżej lekko oszołomione.

Jakby tego było mało, larwa przed użyciem swojej zabójczej broni stara się wycelować końcem odwłoka w okolice głowy termita, żeby zwiększyć skuteczność ataku. "Pierd" zaczyna działać na ofiarę po upływie od jednej do trzech minut.
Sama larwa jest w początkowych fazach rozwoju zaskakująco mała w porównaniu do przeciętnego termita, więc jej siła rażenia jest tym bardziej zdumiewająca. Wciąż jednak nie do końca wiadomo, co wchodzi w skład jej "pierda" i która dokładnie substancja czyni go tak zabójczym. W każdym razie, cokolwiek to jest, działa tylko na termity, a nie na inne owady.

Na zdjęciu dorosły owad z rodzaju Lomamyia.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Przyroda

37piorunów

Om nom nom kopsaj roślinki c⁎⁎ju, będą z nas piękne motylki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów

Co to kurna za skorpion miniaturka? Złapany w północnych Włoszech

Pokaż więcej komentarzy (14)