Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#owcacontent

Mistrz

w Książki

22piorunów

1771 + 1 = 1772

Prywatny licznik: 21 + 1 = 22

Tytuł: Przepis doskonały

Autor: Torgny Lindgren

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367515894

Liczba stron: 220

Ocena: 6/10

Ciąg dalszy efektów promki w ArtRage'u - tym razem trochę rozczarowanie. Powieść szkatułkowa - były dziennikarz (nieco zbyt kreatywny, jak na dział z notatkami prasowymi), znajdujący się w domu opieki, na wieść o śmierci swojego byłego redaktora naczelnego, odpowiedzialnego za jego zwolnienie, zaczyna powrót do pisania. Pisania, które doprowadza do problemów zarówno ośrodka (bo pisania odmładza piszącego), jak i samą gminę (bo niekończące się pisanie doprowadza do niespodziewanych problemów finansowych).

A o czym samo pisanie? O poszukiwaniach tytułowego doskonałego przepisu na szwedzką domową potrawę pölsę, wykonywanych przez niemieckiego zbrodniarza Martina Bormanna, który ukrywa się w Szwecji pod zmienionym nazwiskiem, oraz przez wiejskiego nauczyciela ozdrowiałego z gruźlicy.

Wątków w tej książce jest co niemiara, ale odniosłem wrażenie, że nie ma w nich większego porządku - niektóre są niepotrzebnie rozwleczone, inne bardzo szybko skracane, zaś szukanie tejże idealnej pölsy jest przez większość książki traktowane po macoszemu. Trochę sam autor tak bardzo chciał poddać pod wątpliwość kwestię niejasnej granicy między rzeczywistością i fikcją, że sam się w tym pogubił.

Tak więc generalnie pomysł na książkę ciekawy, wykonanie tego pomysłu takie sobie, językowo jest gitówka, doceniam fajną formę objaśnień w polskiej wersji - ot książka 6/10. Liczyłem na coś lepszego.

Mistrz

w Książki

29piorunów

1770 + 1 = 1771

Prywatny licznik: 20 + 1 = 21

Tytuł: Bractwo

Autor: Mohamed Mbougar Sarr

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367515023

Liczba stron: 250

Ocena: 8/10

Skorzystałem w fajnej promki w wydawnictwie i w końcu książka, którą długo miałem na liście do zakupu, trafiła w moje ręce.

Książka pokazuje fikcyjny świat (wcale nie Afrykę Zachodnią), w którym toczą się walki z religijnymi fundamentalistami (wcale nie islamskimi). Krainę, w której cała społeczność bezwolnie oddała się w macki brutalnych rządów, bezwzględnie karzących za każdy występek przeciwko wierze. Cała? Nieee, jedna jedyna grupka intelektualistów próbuje pokazać, że opór wciąż istnieje i że może istnieć lepszy świat, nawet jeśli cena za tę walkę może być ostateczna. Równocześnie bardzo dobry wątek stopniowego staczania się młodych ludzi w macki tytułowego Bractwa, jak i fajnie uzupełniająca świat przedstawiony korespondencja między dwojgiem rodziców, którzy stracili dzieci za miłość.

Ta książka to debiut autora, bardziej znaną jego powieścią jest "Najskrytsza pamięć ludzi", o której pisałem 2 lata temu, również wysoko oceniona, również polecam!


Mistrz

w Książki

60piorunów

1768 + 1 = 1769

Prywatny licznik: 18 + 1 = 19

Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380622227

Liczba stron: 298

Ocena: 8/10

Jak nie jestem wielbicielem s-f, tak tutaj książka (hehe) fantastyczna - opowiada o człowieku imieniem Charlie, który za sprawą rewolucyjnej terapii z bardzo niskiego poziomu ilorazu inteligencji przeistacza się w geniusza. Wydawać by się mogło, że nic lepszego nie mogłoby go spotkać w życiu - ale jednak w międzyczasie zaczynają pojawiać się kolejne pytania o faktyczne korzyści z takiej przemiany. Absolutnie znakomity zabieg stylistyczny na początku książki, który z czasem nabiera więcej znaczenia (byle bez spoilerów!) 😉

Średnia ocen 8,5 od koleżanek i kolegów nie może się mylić (tutaj, tutaj, tutaj i tutaj) - zdecydowanie polecajka dla kolejnych czytelników :grinning:

Osobistość4piorunów

@bojowonastawionaowca dostałem ją na walentynki od dziewczyny (teraz już byłej). Zachęciłeś, przeczytam :smiley:

GURU6piorunów

Umm wspaniala ksiazka, bardzo fajny format, arcydzielo bym powiedzial bo to takie sf w ktore mozna wprowadzic czytelnika ktory nie jest fanem sf.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Książki

24piorunów

1767 + 1 = 1768

Prywatny licznik: 17 + 1 = 18

Tytuł: Księgarz z Kabulu

Autor: Åsne Seierstad

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383874517

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10

Dziennikarka udaje się do Afganistanu po upadku rządów Talibów w 2001 roku, gdzie poznaje księgarza walczącego w swojej własnej wojnie - o przeżycie swojego biznesu księgarskiego. Zaciekawiona zostaje z jego rodziną na dłużej i w ten sposób poznaje afgańską kulturę.

Po autorce widać, że to było jej pierwsze jakiekolwiek zderzenie z afgańską kulturą, przez co czasem przebija się jej europejski idealizm czy nawet ignorancja, ale na szczęście przez większość czasu po prostu oddaje głos bohaterom. Z czasem czytanie trochę zaczynało się dłużyć, ale generalnie dobry wstęp do afgańskiej kultury, która mimo upłynięcia kilkudziesięciu lat z pewnością nie uległa większym zmianom (szczególnie patrząc przez pryzmat powrotu talibów do władzy). Szerszej polityki za dużo się nie uświadczy, a jedynie jej wpływ na codzienne życie prostych ludzi.

Mistrz

w Książki

24piorunów

1766 + 1 = 1767

Prywatny licznik: 16 + 1 = 17

Tytuł: Prawdziwi Amerykanie

Autor: Rachel Khong

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia

Format: książka papierowa

ISBN: 9788384021569

Liczba stron: 448

Ocena: 7/10

Muszę trochę przyspieszyć, bo 4 dni do końca roku i 40 książek jeszcze do wrzucenia xD

Losy "prawdziwych Amerykanów", czyli jak na Amerykę przystaje, mamy imigrantów startujących od zera, ciężką pracą tworząc swoje losy w kraju, jak i bogatych "rodowitych" Amerykanów. Oczywiście musiało dość do bardzo mało prawdopodobnej historii miłosnej - generalnie książka stoi pod znakiem niemożliwych zbiegów okoliczności: bo żeby na jednym z największych chińskich uniwersytetów bez znajomości języka chińskiego znaleźć idealnie tę osobę sprzed kilkudziesięciu lat, o którą chodziło, za pierwszym razem, to dosyć mocno skisłem xD Do tego klasyczny brak komunikacji, który napędza co chwilę fabułę do przodu.

No ale tak marudzę, a książkę czytało się bardzo dobrze, na plusik fajny wątek chiński i ciekawy, acz spodziewany plot twist w ostatniej części książki. Generalnie bez zachwytów, ale polecam do przyjemnego poczytania :smiley:

Lider2piorunów

@bojowonastawionaowca dla mnie trochę zmarnowany potencjał, też dałem jej 7/10, ale z czasem bym tu wrzucił bardziej 5-6/10

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Hydepark

167piorunów

No to co, najlepszego, zdróweczka i spędzenia Świąt w najlepszej możliwej atmosferze ;) Bądźcie grzeczni na hejto przez ten świąteczny czas i do zobaczenia na w Łodzi 31 stycznia xD


Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Książki

28piorunów

1725 + 1 = 1726

Prywatny licznik: 15 + 1 = 16

Tytuł: Nadciąga noc. Irakijczycy w cieniu amerykańskiej wojny

Autor: Anthony Shadid

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788375367850

Liczba stron: 560

Ocena: 7/10

Wracamy do reportaży z Bliskiego Wschodu, tym razem Irak w obliczu amerykańskiej inwazji na Irak oczami amerykańskiego dziennikarza piszącego o tym regionie. Trochę przeciwieństwo reportażu o Syrii - jest również trochę rozmów z ludźmi na poziomie życia codziennego, ale przede wszystkim mamy tutaj pokazany duży obrazek i, co bardzo cenne, liczne błędy, które Amerykanie popełnili na początku swojej inwazji. Mimo że misja doprowadzenia do upadku państwa Husseina się powiodła, tak Irakijczycy w wyniku tych błędów bardzo szybko przestali mieć niezbędne zaufanie do Amerykanów, w efekcie czego operacja zaczęła zamieniać się w nieuchronną porażkę.

I byłoby wszystko świetnie, gdyby nie to, że czytając odnosiłem wrażenie, że jednak książka jest sporo przeciągnięta - trudno mi powiedzieć jaka w tym rola autora, a jaka tłumacza. Fakt faktem jednak, że długo ją czytałem, z licznymi przerwami, a liczba nazwisk czy detali nie ułatwiała życia.

Niemniej, dla osoby zainteresowanej pierwszym etapem amerykańskiej inwazji z 2003 roku, pozycja obowiązkowa 😉 Bardzo duża dawka wiedzy, polecam serdecznie, Owca

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

22piorunów

1724 + 1 = 1725

Prywatny licznik: 14 + 1 = 15

Tytuł: Lekcje chemii

Autor: Bonnie Garmus

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Marginesy

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368265088

Liczba stron: 464

Ocena: 7/10

Opowieść, która zdecydowanie zyskała na popularności za sprawą ekranizacji - młoda naukowczyni chcąca rozwijać się w karierze naukowej napotyka na mur ze strony męskiego środowiska, które nie chce przyjąć do wiadomości, że kobieta jest w stanie coś nowego powiedzieć. Do tego uroczy wątek miłości dwójki zdecydowanie neuroatypowych osób, zaś finalnie bohaterka ląduje w roli prowadzącej programu kulinarnego dla kobiet, gdzie przyjemne gotowanie jest przeplatane z pożyteczną wiedzą naukową (starałem się bez spoilerów, acz pewnie i tak historia znana :grinning: ). Po prostu przyjemne czytanko :smiley:

Jak zazwyczaj nie lubię książek z barwionymi brzegami (niepotrzebny badziew, za który wydawcy każą sobie płacić ekstra), tak tutaj faktycznie pomysł na barwione brzegi był sensowny i spójny z okładką i wyszło to fajnie 😉

Sum2piorunów

Pamiętam, że się męczyłem z tym. Bardzo jednowymiarowe postacie, ale podobno sporo autorów Stanach teraz pisze takie książki.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@szatkus-1 @Vampiress a ta jest napisana jak żywcem wyjęty scenariusz pod film :grinning: Nie musieli się specjalnie natrudzić przy ekranizacji

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Książki

34piorunów

1723 + 1 = 1724

Prywatny licznik: 13 + 1 = 14

Tytuł: 438 dni. Nafta z Ogadenu i wojna przeciw dziennikarzom

Autor: Johan Persson, Martin Schibbye

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380491731

Liczba stron: 496

Ocena: 8/10

Szwedzcy dziennikarze na tropie szwedzkich brudnych interesów w wydobywanie ropy w Ogadenie - kwintesencja dobrej jakości dziennikarstwa śledczego. W ramach tegoż śledztwa, jako że oficjalne środki nie pozwolą im na rzetelne analizy, decydują się na przedostanie się nielegalnym kanałem (w asyście członków organizacji uznawanej przez Etiopię jako terrorystów) przez granicę między Somalią a Etiopią, za co finalnie trafiają na tytułowe 438 dni do etiopskiego więzienia Kaliti, a ich sprawa wchodzi na szczeble dyplomacji najwyższego szczebla.

Znakomicie się czytało, niczym dobrą sensację czy thriller. Swoją drogą z niej dowiedziałem się o snusie jeszcze przed wypłynięciem tego tematu w Polsce w ramach kampanii politycznej 😉

Mistrz

w Książki

30piorunów

1722 + 1 = 1723

Prywatny licznik: 12 + 1 = 13

Tytuł: Tamtego ranka, kiedy po nas przyszli. Depesze z Syrii

Autor: Janine di Giovanni

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380494626

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10

Reportaż Czarnego sprzed prawie 10 lat, więc jakość reporterska jest zachowana. Autorka w niezwykle trudnym terenie Syrii z okresu wojny domowej przedstawia codzienne życie mieszkańców przede wszystkim Aleppo i na tej podstawie pokazuje okropieństwa przede wszystkim reżimu Asada. W tym zakresie książka absolutnie spełnia swoje założenia. Autorka pokazuje również ewolucję, jaka zachodzi w samych islamskich rebeliantach wobec reżimu - nawet jeśli części z nich na początku mogło chodzić o wolność, tak z upływem lat i trwania konfliktu coraz bardziej do głosu dochodzili wojujący w imię religii i narzucenia swoich praw. Więc także tutaj plusik.

Minus (acz niewielki) za to, że mimo wszystko jest to dosyć ograniczony fragment konfliktu, który zdecydowanie nie wyczerpuje skomplikowania tematu tamtejszej wojny. Nie znalazłem za wiele w książce o Państwie Islamskim, czy o Kurdach, czy o wszelkich innych uczestnikach - ale, no właśnie, to nie jest książka o istocie konfliktu, napisana przez specjalistę od polityki, stosunków międzynarodowych czy religii, tylko przede wszystkim o życiu w warunkach tegoż konfliktu, więc nie ma się co spodziewać za wiele w tym kierunku.

Mistrz

w Hydepark

24piorunów

119 875 051 - 200 - 200 - 200 - 200 - 200 - 250 - 250 - 250 - 250 = 119 873 051

Spożycie twarogu (lub serka wiejskiego) z ostatniego tygodnia, jak zawsze na słodko z owocami :P

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Rowerowy Równik

33piorunów

240 480 + 4 + 9 + 7 + 7 + 8 + 11 + 3 + 3 + 3 + 3 + 3 + 3 = 240 544

Mniejsze i średniomniejsze jazdy po mieście, załatwianie sprawunków, etc

Raczej na tym koniec w tym miesiącu, więc dodaję tak grupowo 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Hydepark

240piorunów

Trwało to ponad 10,5 roku, ale w końcu się udało, 18l krwi oddane :) Darmowa komunikacja miejska w wieku 30 lat brzmi dobrze :D Ale co najważniejsze, być może udało się pomóc wielu osobom :)

No to pora na ostatni achievement w postaci Zasłużonego dla Zdrowia Narodu - jak wszystko dobrze pójdzie, to nastąpi to już w przyszłym roku :)


Osobistość0piorunów

@bojowonastawionaowca Jak długo jest się padniętym, wymęczonym po donacji? Nie chciałbym dwa dni po donacji paść ze zmęczenia koło 23 i rozjechać tramwajem przypadkowego przechodnia xD

Autorytet1piorunów

@efceka wcale, ale to pewnie zależy kto jak znosi.

Mistrz1piorunów

@efceka u mnie wcale, zawsze po oddaniu wracam rowerkiem do domu, zazwyczaj następnego dnia albo jeszcze kolejnego już normalnie np siłownia wchodzi ;) Jedynym zaleceniem jest tego samego dnia co oddanie krwi unikanie dżwigania na rękę, z której krew była pobierana

Ale wiadomo, że każdy organizm może nieco inaczej reagować, niemniej na 2 dni w przód nie powinno być żadnych problemów

Gruba ryba2piorunów

@efceka raz w życiu byłem, trochę ponad miesiąc temu. Pomijając, że krew przerobili na ciastka, soczek, gorzką czekoladę i jakieś inne niesmaczne rzeczy, to wolałem swoje plany zmienić na odpoczynek. W tamtym czasie miałem sporo stresu, oddanie krwi pierwszy raz na pewno było kolejnym stresorem, a sytuacja w robocie nie pomagała.

Nie czułem się słabo-słabo, ale jakby coś po prostu było nie tak i z tego powodu zostałem przez pierwszy dzień w domu, na spokojnie 😉

Gruba ryba2piorunów

A tak btw to ciekawe czy za zostanie dawca szpiku dla kogoś też jest coś podobnego

Pokaż więcej komentarzy (55)

Mistrz

w Książki

24piorunów

1715 + 1 = 1716

Prywatny licznik: 11 + 1 = 12

Tytuł: In Memoriam

Autor: Alice Winn

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368263589

Liczba stron: 512

Ocena: 8/10

Książka o zderzeniu pięknej wizji bohaterstwa na wojnie, którym upajane było społeczeństwo np. w Wielkiej Brytanii w okresie I Wojny Światowej z okrucieństwem samej wojny i idącymi z nią okopowym brudem, świstem pocisków artyleryjskich i zaglądającym zewsząd spojrzeniem śmierci. Dla głównych bohaterów skończyło się to w miarę dobrze (niekoniecznie w jednym kawałku, ale przeżyli), dla milionów innych nie. Wciąż nie mogę wyjść z szoku jak okrutne było zachowanie młodych dziewcząt w Wielkiej Brytanii, "nagradzających" mężczyzn pozostałych w kraju białymi piórami, by w ten sposób ośmieszyć ich "tchórzostwo" - co tylko pokazuje jak mało wiedziano o prawdziwym obrazie wojny.

Wszystko to okraszone nastoletnią miłością chłopców z brytyjskiego akademika, ale w mojej ocenie nie było tego aż tak dużo, żeby przytłaczało ważniejszą resztę.

Nie za wiele jest u nas wydawanych książek o okropieństwie I Wojny Światowej, u nas się kojarzy przede wszystkim z odzyskaniem niepodległości. To zdecydowanie książka warta nadrobienia zaległości w tym temacie (acz oczywiście lepszy jest Remarque).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Książki

24piorunów

1714 + 1 = 1715

Prywatny licznik: 10 + 1 = 11

Tytuł: Rozmowy o śmierci i umieraniu

Autor: Elisabeth Kübler-Ross

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380089532

Liczba stron: 328

Ocena: 6/10

Książka, która w latach 60. ubiegłego wieku była dużym przełomem w opiece nad osobami umierającymi - wcześniejszy gwałtowny rozwój medycyny dawał przeświadczenie, że śmierć już wkrótce będzie do pokonania, więc jakiekolwiek próby rozmowy o tym są przyznaniem się do porażki, a co za tym idzie, nie można tego tematu poruszać, szczególnie w obecności pacjenta. Zresztą w ogóle wtedy pacjent przede wszystkim przeszkadzał w procesie leczenia chorób 😛

Sama książka składa się z pokazania postaw pacjenta w obliczu śmierci (klasyczne 5 etapów), ale również zaspokojenia potrzeb rodziny pacjenta. Autorka swoje tytułowe rozmowy (najprawdopodobniej nieedytowane, więc czasem chaotyczne czy monotonne) dopełnia teorią czy didaskaliami swojego dwuletniego projektu prowadzonego w amerykańskim szpitalu.

Tak więc książka, która jeszcze 60 lat temu była przełomem... obecnie zestarzała się jak mleko pozostawione na ciepłym kaloryferze przez tydzień. Raz, że jak większość amerykańskiej psychologii jedzie Freudem (ha tfu), dwa, że absolutnie jedynym możliwym sensem śmierci zdaniem autorki jest religia (z czym gruntownie się nie zgadzam), trzy, że z każdą kolejną dłużącą się i podobną do siebie rozmową coraz mniej chce się je czytać. Obecnie jest wiele lepszych książek o rozmowach z pacjentami o śmierci, szkoda czasu na tę.

Autorytet1piorunów

Całkiem wysoka ocena, jak na recenzję, którą napisałeś. Co skłoniło Cię do dania 6, nie np. 4?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Książki

27piorunów

1713 + 1 = 1714

Prywatny licznik: 9 + 1 = 10

Tytuł: Outsiderzy

Autor: S.E. Hinton

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381163651

Liczba stron: 216

Ocena: 7/10

Amerykański (już chyba można tak powiedzieć) klasyczek dla młodych ludzi wchodzących w świat dorosłości o rywalizacji dwóch grup wywodzących się z odmiennych klas społecznych. Główny bohater oczywiście przynależy do tej biedniejszej grupy, której największą wartością jest braterstwo, przyjaźń i odwaga. Jak ktoś lubi Buszującego w zbożu albo Chłopców z placu broni to na pewno podpasuje. Krótka i szybko się czyta.

Mistrz

w Książki

35piorunów

1712 + 1 = 1713

Prywatny licznik: 8 + 1 = 9

Tytuł: Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość

Autor: Dominik Héjj

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Szczeliny

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381351829

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10

Reportaż o Węgrzech i całym procesie transformacji Wiktora Orbana z bycia członkiem liberalnego stowarzyszenia młodzieży do osiągnięcia w kraju władzy praktycznie absolutnej. Autor nie zapomina także o wcześniejszej historii, czyli oczywiście traktacie z Trianon czy okresie komunistycznym. Sporo jest też miejsca poświęconego idei NERu, czyli utworzenia nowego pomysłu na funkcjonowanie państwa węgierskiego. Minimalnym problemem jest to, że książka jest z 2022 roku, więc nie uwzględnia obecnych problemów Orbana z opozycyjną Tiszą, niemniej wyraźnie widać, że nawet jak Orban utraci władzę, to wciąż okopanie się jego stronników we wszystkich możliwych ośrodkach "władzy" (sądownictwo, przeróżne organy administracyjne, media, etc.) będzie przepotężne i ewentualna nowa władza będzie miała gigantyczne problemy z przełamaniem tego monopolu.

Myślę, że bardzo kompleksowo opisana najnowsza historia dla osoby, która niewiele wie o tym kraju. Z minusów trochę zbyt detalicznie autor wszedł w temat Jobbiku, co mnie troszeczkę zmęczyło, ale autor się w tym temacie specjalizuje i nie dziwne, że chciał to dogłębniej pokazać. Abstrahując od tego jednego rozdziału, znakomita robota i dobra pozycja wyjściowa do kolejnych książek o Węgrzech.

Sum3piorunów

Ja, czytając te książkę, miałem dość osobliwe Deja vu, mając w pamięci co się działo w naszym kraju niedawno. A książkę również polecam.

Mistrz

w Książki

27piorunów

1710 + 1 = 1711

Prywatny licznik: 7 + 1 = 8

Tytuł: Wojna makowa

Autor: Rebecca F. Kuang

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788379645275

Liczba stron: 640

Ocena: 7/10

Trochę nie czuję się odpowiednim targetem dla tego typu literatury, jako że świat fantasy do mnie nie przemawia, niemniej przebrnąłem przez pierwszą z 3 części serii i jak widać, oceniłem bardzo dobrze.

Autorka ewidentnie miała pomysł na napisanie swojego Harry'ego Pottera, tyle że w świecie chińskim i wyszło jej to naprawdę spoko. Mocno subiektywnie zdecydowanie bardziej podobał mi się początek, w zasadzie pozbawiony elementów fantastycznych, ale im dalej w las i więcej fajerwerków i nadzwyczajnych rozwiązań, tym coraz mniejszą miałem ochotę na dalsze czytanie. Nie oznacza to bynajmniej, że autorka nie potrafi pisać, tylko że po prostu nie mój typ książki 😛 Ale już dużym plusem było wyszukiwanie elementów chińskiej geografii czy historii w ramach opowieści 😉

Po skończeniu wziąłem jeszcze do ręki drugą część, ale po parudziesięciu stronach uznałem, że nie czerpię z niej przyjemności i bez wyrzutów sumienia odłożyłem na półkę. Dla ludzi młodych, szukających nowszego odpowiednika HP pewnie będzie idealna, dla mnie zupełnie nie.

Osobistość3piorunów

@bojowonastawionaowca Nie znoszę głównej bohaterki. Jest irytująca, niestabilna, momentami głupia, do tego z powodu jej niekompetencji cierpi cała masa ludzi.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Książki

35piorunów

1709 + 1 = 1710

Prywatny licznik: 6 + 1 = 7

Tytuł: Krótko i szczęśliwie. Historie późnych miłości

Autor: Agata Romaniuk

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367324977

Liczba stron: 200

Ocena: 8/10

Jak co roku zwlekam z recenzjami przeczytanych książek - no to pora zacząć nadrabiać zaległości od marca xD Z góry przepraszam za liczbę wpisów, ograniczę się do kilku dziennie xD

Baaardzo ciepły i przyjemny reportaż o odnajdywaniu miłości w późnym wieku. Prawie wszystkie historie są pozytywne, łezka może się jak najbardziej uronić. Pomimo upłynięcia paru miesięcy pamiętam chociażby historię o odnalezieniu niespodziewanej miłości w sanatorium (tak, nikt się tego nie spodziewał :D) czy pozbawioną happy endu historię o parasolkach

Bo tak, starzejący się ludzie (i to nawet ponad średnią wieku na hejto) zdecydowanie mają prawo do szczęśliwego zakończenia, to się nie zdarza tylko pięknym i młodym 😉 Zdecydowanie polecam, książka na raz na zimowy wieczór 😉

Gruba ryba9piorunów

Owcen ty jesteś przystojny chłopak jeszcze znajdziesz druga połówkę nie martw sie

Ps dodawaj prosze liczbę stron, bo lubię wiedzieć.

Mistrz3piorunów

@kopytakonia już znaleziona, nie musiałem czekać do podeszłego wieku xD

A listę stron wrzuciłem, ale chyba z jakąś spacją wykryło i mi się nie wrzuciła z bookmeter, poprawione :smiley:

Mistrz1piorunów

@sireplama raz na spotkaniu kawiarenkowym była, ale raz, że nie w pełni formy, a dwa, że umówmy się, że wejście we wszystkie nasze inside joki jest trudnym wyzwaniem, szczególnie jak zaczyna się trochę od środka xD

Pokaż więcej komentarzy (6)