Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piechuroglada

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

1055 + 1 = 1056

Dzisiaj w :popcorn: lekka animacja po ostatnich mocniejszych dziełach.

----------

Tytuł: Klaus

Rok produkcji: 2019

Reżyseria: Sergio Pablos

Kategoria:

Czas trwania: 96 min

Moja ocena: 6/10

Leniwy i egocentryczny syn dyrektora Królewskiej Akademii Pocztowej zostaje wysłany do odległego miasteczka zamieszkanego przez skonfliktowanych mieszkańców celem odebrania szkoły życia. Tam poznaje tajemniczego twórcę zabawek, z którym przyjdzie mu odmienić losy miejscowości.

Alternatywna wersja pochodzenia Mikołaja, który w tym dziele nazywany jest po prostu Klausem. Przyjemna animacja z historią prowadzoną według znanego bajkowego schematu. Mnie osobiście jakoś specjalnie nie wciągnęła, nie wywołała emocji, nie przypominam sobie również, żebym w którymś momencie się chociaż uśmiechnął. Jest jednak lekko i ładnie, i nawet z przesłaniem. Myślę, że jako film dla dzieci może się to sprawdzić - oglądnę go może kiedyś z dziewczynkami, to się dowiem, jak wygląda z ich perspektywy. Polecam na niezobowiązujący wieczorny seans pod kocem przy kubku gorącego kakao.

Gruba ryba

w Filmy

20piorunów

1050 + 1 = 1051

W :popcorn: jeden z tych filmów, które są bardzo dobre, ale więcej razy nie chce się ich oglądnąć.

----------

Tytuł: Dancer in the Dark

Rok produkcji: 2000

Reżyseria: Lars von Trier

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 8/10

Tracąca wzrok imigrantka stara się oszczędzić pieniądze potrzebne na operację oczu jej syna.

Co by nie mówić o Larsie, to jest on zdecydowanie reżyserem z jasną wizją tego co chce zrobić i potrafi perfekcyjnie wzbudzić w widzu napięcie, a potem je utrzymać. Bardzo podobał mi się ten film, ale w połowie musiałem go trochę rozchodzić, bo czułem się wręcz nieprzyjemnie. Niby nic się takiego nie dzieje, dialogi są bardzo proste i sprawiają wrażenie częściowo improwizowanych, ale nad wszystkim od początku wisi fatum, wiemy, że wydarzy się coś złego, tym bardziej, że dostajemy ku temu liczne wskazówki. Ze swojej strony cieszę się, że nie wszystko, co przewidywałem, się sprawdziło. Użycie cyfrowych kamer, a także wykorzystanie wielu zbliżeń i ujęć z ręki, nadają obrazowi specyficzny styl sprawiając, że wygląda on nieco jak amatorska produkcja lub para-dokument, co w tym przypadku zadziałało w moim odczuciu świetnie, pewnie ze względu na miejsce rozgrywania się akcji (małe, ubogie miasteczko, fabryka) - nadało to filmowi surowości, ugruntowało go w rzeczywistości i pozwoliło lepiej wejść w przedstawiony świat. Obsadzenie Björk w głównej roli było strzałem w dziesiątkę: jest naiwna, zagubiona, niewinna, ale także pełna jakiegoś optymizmu, co tym bardziej działa na emocje i uczucia widza w miarę rozwoju wydarzeń. Trochę waham się z oceną i zastanawiam, czy 9 nie byłoby odpowiedniejsze, ale zostawię jak jest. Polecam osobom, które nie boją się wyzwań.

Lider3piorunów

@Piechur świetny film, widziałem kilka razy i zapewne jeszcze wrócę. Von Trier to mistrz w kategorii budowania napięcia i "gwałcenia" wszelkiej poprawności 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

11piorunów

1048 + 1 = 1049

Nie tak dawna wrzutka od @Mahjong dotycząca filmu Misja uświadomiła mi, że sam mam do nadrobienia obraz o misjonarzach. Zapraszam do :popcorn:

----------

Tytuł: Silence

Rok produkcji: 2016

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria:

Czas trwania: 161 min

Moja ocena: 7/10

Dwóch misjonarzy udaje się do Japonii, aby uzyskać informacje na temat zaginionego mentora. Na miejscu ich wiara zostaje poddana próbie, gdy stają się świadkami brutalnych prześladowań lokalnych chrześcijan.

Raczej ciężki obraz zadający kilka ważnych pytań na temat wiary, tego ile można, czy też ile warto dla niej poświęcić, oraz jak wiele cierpienia jest w stanie znieść człowiek i jakie są jego granice, gdy jedyną odpowiedzią na jego modlitwy zdaje się być cisza. Podobało mi się przedstawienie racji obydwu stron, każdą z nich byłem w stanie zrozumieć i w jakiś sposób się z nimi utożsamić. Montaż wydawał mi się momentami nieco kulawy, a przydługi epilog, różniący się od reszty filmu narracją, wybił mnie trochę na koniec z immersji. Wyjdę też na totalnego malkontenta, ale pomimo dużej pracy, jaką wykonał Andrew Garfield, to zwyczajnie nie pasował mi swoją buzią do tego obrazu, nie mogłem w niego uwierzyć. Film oceniam jednak ogólnie pozytywnie, jest to ciekawe dzieło w dorobku Scorsese. Polecam tym, którzy lubią nietuzinkowe historie i potrafią spojrzeć na świat z różnych perspektyw.

Fenomen1piorunów

@Piechur Nie jest to film tak dobry i tak mocno wdzierający się w serce jak "Misja", ale bardzo dobrze zrealizowany. Scorsese to człowiek wierzący, jak praktycznie każdy Włoch, i ciekawy podjął temat - ja sama jestem ateistką zatwardziałą od dawna, ale zawsze mnie fascynowała droga misjonarza - w sumie to taki odkrywca, który chce ustawić świat pod własną wiarę, ale stara się to robić w sposób bardzo łagodny, godny religii, którą w swoim sercu wyznaje.

Ale ten film nie jest w sumie o religii. To film o wierze, jak napisałeś, a Misja to bardziej film o miłości. Przydałby więc się jeszcze jeden tytuł o misjonarzach do tryptyku - o nadziei :smiley:

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

1026 + 1 = 1027

Dziś w :popcorn: będzie brudno.

----------

Tytuł: Filth

Rok produkcji: 2013

Reżyseria: Jon S. Baird

Kategoria:

Czas trwania: 97 min

Moja ocena: 6/10

Zdeprawowany do szpiku kości policjant nie cofnie się przed żadnym świństwem by zdobyć awans.

Czarna komedia z bardzo, bardzo dosadnym i chamskim humorem, lubująca się w przekraczaniu granic dobrego smaku - i odnosząca w tym sukces. Jest szybko, wulgarnie, teksty sypią się jak z rękawa, nie wszystko siada, ale też nie musi. Plot twist niestety słaby i trochę mi zespół w retrospekcji odbiór filmu. McAvoya w roli totalnego zwyrola ogląda się z przyjemnością. Polecam tym, którzy lubią czarne komedie i obsceniczny humor.

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

1024 + 1 = 1025

Dla niektórych najlepszy australijski film i koronne dzieło ichniejszego New Wave. Dla :popcorn: absolutny borefest. Zapraszam.

----------

Tytuł: Picnic at Hanging Rock

Rok produkcji: 1975

Reżyseria: Peter Weir

Kategoria:

Czas trwania: 115 min

Moja ocena: 6/10

Kilka uczennic ginie bez śladu w trakcie pikniku odbywającego się z okazji dnia Świętego Walentego w 1900 roku. Lokalna policja rozpoczyna poszukiwania dziewcząt.

Ja rozumiem, że to film sprzed 50 lat i reprezentuje pewien styl w filmografii, ale niestety wynudziłem się na nim. Początkowe pół godziny były nawet obiecujące: klimat jak z sennych majaków, aura gorącego lata i ciężkiego, duszącego powietrza. Później niestety nie nabrał zbytnio tempa i nie podkręcił atmosfery. Można to było zrobić ciekawiej, nie byłem jakoś zaangażowany w tajemnicę. Polecam cierpliwym osobom mającym wolne 2 godziny.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Vampiress Ja jakoś nie mogłem się wczuć, choć próbowałem. Zresztą ten nastrój według mnie zwyczajnie prysł po zaginięciu dziewczyn, nie mogłem go później znów odnaleźć

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

1022 + 1 = 1023

Skoro już przy Tarantuli jesteśmy - zapraszam do :popcorn:

----------

Tytuł: Kill Bill: Vol.1

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Quentin Tarantino

Kategoria:

Czas trwania: 111 min

Moja ocena: 7/10

Brutalnie skatowana kobieta budzi się ze śpiączki i postanawia zemścić się na swoich oprawcach.

Film, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Tarantino quetinuje tutaj na całego, mieszając style, łącząc humor z brutalnymi scenami, zagęszcza atmosferę i budując napięcie aż osiągnie nieprzyjemny wręcz poziom, żeby później zwyczajowo rozwiązać je nagłą i dosadną przemocą. Ten film trzeba traktować z przymrużeniem oka, jak zabawę lalkami dużego chłopca do ulubionych melodii - bo w gruncie rzeczy właśnie to dostajemy. Zabawa jest to jednak przednia, choć momentami odczuwałem już przesyt i jednak brakowało mi trochę treści w tej grze stylem, ale rozumiem też, że taki film zwyczajnie nie mógł być zbyt poważny. Polecam, gdy ktoś szuka jakiegoś odmóżdżającego akcyjniaka na wieczór i ma jakąś odporność na krwawe sceny.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

11piorunów

1021 + 1 = 1022

W :popcorn: jeden z ulubionych filmów Quentina Tarantuli z okresu 2000-2020, który spodobał mu się na tyle, że jedną z aktorek zaangażował do swojego Kill Billa: Vol.1.

----------

Tytuł: バトル・ロワイアル (Battle Royale)

Rok produkcji: 2000

Reżyseria: Kinji Fukasaku

Kategoria:

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10

W dystopijnej przyszłości uczniowie jednej ze szkół zostają zmuszeni do zabijania siebie nawzajem na oddalonej od cywilizacji wyspie. Przeżyć może tylko jedno z nich.

Oglądnąłem z ciekawości, bo kojarzyłem, że film uchodzi w niektórych kręgach za kultowy, jednak sam nie dołączę do fanów. Był ok, miał kilka swoich momentów i ogólnie interesujący (choć w obecnych czasach wyświechtany) pomysł, ale od strony produkcyjnej i aktorskiej - zwłaszcza aktorskiej - to dzieło po prostu kulało. Nie wiem, czy ten obraz miał jakiś przekaz, być może krył się w kilku wyświetlanych na ekranie tekstów, jednak mi zwyczajnie umknął. Polecam fanom krwawych jatek, ale bez przesadnego gore, którego w tym obrazie dużo nie ma (jak na dzisiejsze popieprzone standardy).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

1009 + 1 = 1010

Bomba, która okazała się bombką - dziś w :popcorn: najświeższe dzieło Nolana.

----------

Tytuł: Oppenheimer

Rok produkcji: 2023

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria:

Czas trwania: 180 min

Moja ocena: 7/10

Wycinek z życia ojca bomby atomowej, skupiający się na działaniach prowadzących do jej powstania oraz konsekwencjach użycia, a także konflikcie na szczytach władzy.

Pamiętam, że hype na ten film był spory i jeden ze znajomych przedstawiał mi go jako takiego trochę Amadeusza, i choć jestem w stanie zrozumieć tę analogię, to myślę, że Formanowi jednak lepiej udało się przedstawić dynamikę między postaciami i motywacje Salieriego, niż to co zrobił Nolan z Oppenheimerem i Straussem. Ogólnie moje odczucia wobec tego filmu są raczej pozytywne, choć wydaje mi się, że upchnięto w nim za dużo rzeczy, przez co nie można złapać oddechu ani wczuć się w bohaterów i w historię - jest szybko, intensywnie, skaczemy od miejsca do miejsca, z jednej rozmowy w drugą, z przyszłości w przeszłość, brakuje momentu na zatrzymanie się i docenienie tego, co się dzieje. Wizualnie jest fajnie, choć w pewnych fragmentach miałem wrażenie, że Nolan za bardzo kombinuje i eksperymentuje z czymś, co nie jest jego mocną stroną, przez co sceny wydawały się trochę wymuszone i sztuczne. Film jest w mojej opinii za długi, nie trzyma aż tak w napięciu, żeby te trzy godziny zleciały niezauważenie. Aktorsko jest bardzo dobrze i obyło się na szczęście bez wpadek wynikających ze zwykłego stylu kręcenia Nolana (mała liczba powtórek). Polecam osobom cierpliwym i potrafiącym się skupić, bo jest tu dużo imion, zależności i powiązanych ze sobą zdarzeń.

Gruba ryba

w Filmy

32piorunów

998 + 1 = 999

Ktoś zrobił film o , no nie wytrzymie. Zapraszam do :popcorn:

----------

Tytuł: Dead Poets Society

Rok produkcji: 1989

Reżyseria: Peter Weir

Kategoria:

Czas trwania: 128 min

Moja ocena: 7/10

Nowy nauczyciel angielskiego w prywatnej szkole, która kieruje się zasadami dyscypliny i tradycji, próbuje z pomocą poezji przekazać swoim uczniom idee samodzielnego myślenia, kwestionowania zasad oraz podążania za głosem serca.

Z racji tego, że młody wilk, który we mnie hasa, coraz bardziej zarasta starym grzybem, mam inne spostrzeżenia związane z tym filmem, niż kilkanaście lat temu, gdy oglądałem go po raz pierwszy. Z jednej strony ogólna idea i przekaz w dalszym ciągu są mi bliskie, z drugiej jednak - postać nauczyciela Johna Keatinga nabiera w moich oczach coraz bardziej negatywnych cech. Jakkolwiek jestem w stanie zrozumieć naiwność młodych uczniów oraz ich małe/duże problemy związane z wkraczaniem w dorosłość, tak od dorosłego właśnie oczekiwałbym jednak większej wyobraźni. Opowiedziana historia jest w gruncie rzeczy bajeczką, momentami mocno prostoduszną (klub poetów przedstawiony jako coś innego niż totalne frajerstwo, L-O-L), jednak nie jest jednowymiarowa i w czynach każdej postaci jesteśmy w stanie odnaleźć jednak jakiś sens, bohaterów możemy zrozumieć - i to uważam za duży atut, bo pozwala na szeroką dyskusję. Zagrane fajnie, ciekawie było zobaczyć te młode, ale znane twarze. Polecam odświeżyć sobie ten obraz tym, którzy oglądali go w szkole, i zwrócić uwagę, czy nastąpiła zmiana perspektywy.

Fenomen3piorunów

@Piechur To w ogóle ciekawe doświadczenie, konfrontacja z takimi tytułami po latach - mi podoba sprawa przydarzyła się gdy na AFF poszłam odświeżyć sobie "Lot nad kukułczym gniazdem"

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

23piorunów

964 + 1 = 965

Zapraszam do :popcorn: na film, który oglądałem w dzieciństwie tylko raz, a i tak zrobił mi na jakiś czas niezły kocioł we łbie.

----------

Tytuł: Matilda

Rok produkcji: 1997

Reżyseria: Danny DeVito

Kategoria:

Czas trwania: 98 min

Moja ocena: 7/10

Mała dziewczynka, odróżniająca się od swojej rodziny zamiłowaniem do nauki, odkrywa niezwykłą moc, dzięki której może pomóc swoim szkolnym przyjaciołom w walce przeciwko sadystycznej dyrektorce.

Pamiętam dokładnie, kiedy oglądałem ten film - był to ostatni dzień kolonii nad morzem, z której moją siostrę i mnie mieli odebrać rodzice. Zrobił wtedy na mnie duże wrażenie, przez większość czasu wykręcając mój młody umysł na różne strony, a po seansie długi czas sprawdzałem, czy przypadkiem sam nie mam podobnych mocy co tytułowa Matylda. Obawiałem się oglądać go ponownie, bojąc się jak zniósł próbę czasu. No cóż, mamy tu patologiczną rodzinę, która nie zwraca w ogóle uwagi na młodsze dziecko, jest okropna dyrektorka stosująca makabryczne metody wychowawcze (czy może raczej zwyczajnie znęcająca się nad dziećmi), humor nie jest jakichś wysokich lotów, a zamiast moralnych odcieni szarości mamy klasyczny podział na dobro i zło, gdzie dobro jest ładne, a zło brzydkie. I wiecie co? Mam to w d⁎⁎ie, bawiłem się świetnie xD DeVito wspaniałe przeniósł na duży ekran przerysowany styl książeczek dla dzieci, stosując odpowiednie kadrowanie i tworząc wyraziste postaci, nie przejmując się przy tym w ogóle tym zasranym realizmem. Takie powinny być historie dla małolatów: szalone, pobudzające wyobraźnię, kwestionujące to, co uważają za pewnik. Jednak to, co tak naprawdę robi ten film, to absolutnie FENOMENALNA Pam Ferris, która wciela się w postać pani dyrektor Agaty Trunchbull - jest to najbardziej dopieszczony charakter i ten obraz ogląda się przede wszystkim dla niej. Patrzyłem na oceny Matyldy w internecie i utwierdzam się tylko w przekonaniu, że nie ma co ufać krytykom, bo gówno się znają. Polecam ten film wszystkim, którzy mają dystans.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

938 + 1 = 939

W :popcorn: jedyny i niepowtarzalny Alejandro "I shit on the United States" Jodorowsky :the_horns:

----------

Tytuł: The Holy Mountain

Rok produkcji: 1973

Reżyseria: Alejandro Jodorowsky

Kategoria:

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 👽/10

Co ja oglądnąłem xD Nie wiem nawet jak to podsumować. Była to ciekawa podróż: nie zawsze przyjemna, przeważnie zabawna, momentami nawet trochę głęboka, ale przede wszystkim totalnie zakręcona. Jedno jest pewne - taki film nigdy więcej nie powstanie, i pewnie dobrze, że tak jest. Myślę, że moim głównym błędem przy oglądaniu było to, że nie zarzuciłem wcześniej kwasa. W każdym razie czas zleciał mi szybciej niż przy El Topo. Polecam @Alembik i @ErwinoRommelo

Fenomen1piorunów

@Piechur dobra maryśla styknie na seans? Podchodzę z kijem do tego filmu i jakoś podejść nie mogę, może jakiś boost pomoże w typie focus na filmie dzięki trawce?

Gruba ryba1piorunów

@Mahjong Myślę, że jak najbardziej. Trzeba trochę przestawić tory myślenia i potraktować to jak majaki. W każdym razie jest też kilka na prawdę zabawnych tekstów i sytuacji, jak możesz to spotęgować trawką, to śmiało :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

925 + 1 = 926

Film do zasypiania w :popcorn:

----------

Tytuł: The King's Speech

Rok produkcji: 2010

Reżyseria: Tom Hooper

Kategoria:

Czas trwania: 118 min

Moja ocena: 6/10

Borykający się z jąkaniem książę Yorku, drugi w kolejności do tronu królewskiego Wielkiej Brytanii, szuka pomocy u logopedy stosującego niekonwencjonalne metody leczenia, aby poprawić swoje zdolności do publicznych wystąpień.

Film dwóch aktorów, Colina Firtha i Geoffreya Rusha, ukazujący ludzką stronę monarchy władającego Wielką Brytanią w okresie II Wojny Światowej. Historia króla, który królem być nie miał, problemów, z którymi się zmagał, jego walki o własny głos i godność, ale przede wszystkim relacji z logopedą, który z czasem stał się jednym z bliższych przyjaciół. Niestety, pomimo dobrej gry aktorskiej film mnie zwyczajnie znudził i nie potrafił przykuć uwagi. Niektóre sceny wydawały mi się jakieś sztuczne, jakby nagrano je specjalnie z myślą o trailerze. Myślę, że to dobry film do puszczenia przed snem - jest całkiem możliwe, że zanim się skończy, widz będzie już słodko chrapać. Polecam osobom cierpliwym, lubiącym raczej powolne kino.

Osobistość1piorunów

@Piechur byłem na tym w kinie i tam akurat był spoko. Jakbym miał to włączyć w domu to na 100% musiałbym ustawić autowyłączenie TV xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

26piorunów

920 + 1 = 921

Dzisiaj film, który miałem na liście od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogłem się do niego zabrać. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Иди и смотри (Idi i Smotri / Idź i Patrz)

Rok produkcji: 1985

Reżyseria: Elem Klimow

Kategoria:

Czas trwania: 136 min

Moja ocena: 7/10

Młody chłopak, kierowany romantycznym wyobrażeniem walki, dołącza do ruchu powstańczego. Wkrótce zostaje świadkiem i doświadcza niewyobrażalnych okrucieństw wojny.

Bardzo naturalistyczny, trochę poetycki i boleśnie realistyczny obraz. Przez pierwszą jego połowę ciężko było mi zrozumieć, skąd te wszystkie wysokie oceny, jednak w drugiej połowie dzieją się rzeczy, których wcześniej nie widziałem na ekranie. Powiem tak: Amerykanie nigdy nie mieliby jaj, żeby nagrać coś takiego. Pacyfikacja wsi to jedne z najmocniejszych i prawdopodobnie najbardziej realistycznych pod względem ukazanej paniki scen, jakie zostały kiedykolwiek zrealizowane. Myślę, że warto przebrnąć przez początek i dość specyficzne dla kina ZSRR monologi i dialogi, bo koniec naprawdę zmusza do utwierdzenia się w jednej myśli - żeby coś podobnego nigdy nie stało się ponownie naszą rzeczywistością. Polecam ludziom o mocnych nerwach.

Tytan3piorunów

Przemiana głównego bohatera to jedno z najwspanialszych doświadczeń jakie przyniosła kinematografia fabularna. A zakonczenie palce lizać. 10/10

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

28piorunów

910 + 1 = 911

:popcorn: pod napięciem.

----------

Tytuł: Prisoners

Rok produkcji: 2013

Reżyseria: Denis Villeneuve

Kategoria:

Czas trwania: 153 min

Moja ocena: 8/10

W obliczu zaginięcia córki i niesatysfakcjonującej pracy policji, ojciec decyduje się rozwiązać sprawę samodzielnie.

Ciężki, trzymający w napięciu film, pełen mocnych i zostających w głowie scen. Reżyser nie spieszy się, sprawnie buduje atmosferę, która wraz z upływem czasu gęstnieje coraz bardziej. Obraz bada granice człowieczeństwa, zmusza do zastanowienia się, jak wiele zasad moralnych bylibyśmy w stanie złamać w podobnej sytuacji. Świetna rola Hugh Jackmana, chyba jego najlepsza. Jake Gyllenhaal również dowozi, choć zwykle raczej za nim nie przepadam. Pomimo długiego czasu trwania seans mija bardzo szybko, widz jest zaangażowany w historię i nie nudzi się, sceny są dobrze przemyślane i praktycznie każdy nowy element w jakiś sposób łączy się z główną historią. Właściwie jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to chyba do tego, że tych elementów jest ociupinkę za dużo, wolałbym więcej niejasności. Polecam osobom lubiącym mocne historie i trzymające w napięciu kino.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

890 + 1 = 891

Zapraszam na :popcorn: - Kids Edition:tm:

----------

Tytuł: Przygody Kubusia Puchatka

Rok produkcji: 1977

Reżyseria: Wolfgang Reitherman, John Lounsbery

Kategoria:

Czas trwania: 74 min

Ocena Myszy: 100/10

Zbiór najbardziej znanych i lubianych historyjek z udziałem Kubusia Puchatka oraz jego przyjaciół, przedstawionych w formie przyjemnej dla oka i kreatywnej animacji, okraszony bezbłędnym polskim dubbingiem. Absolutny klasyk. Oddaję głos ekspertowi.

[Piechur]: Jak podobał Ci się film o Kubusiu Puchatku?

[Mysz]: Bardzo.

[P]: Co Ci się w nim podobało?

[M]: Ten początek, gdzie pokazywano pokój Krzysia. Podobało mi się jeszcze, jak przeskakiwali z jednej strony na drugą.

[P]: A co Ci się nie podobało?

[M]: Ten smutny Tygrys na końcu. Nawet prawie się rozpłakałam.

[P]: Komu poleciłabyś ten film?

[M]: Myślę, że tylko mamie i siostrze, i tacie, i jeszcze wszystkim moim przyjaciołom.

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

867 + 1 = 868

Miałem ochotę na coś lekkiego i coś lekkiego dostałem. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: A Knight's Tale

Rok produkcji: 2001

Reżyseria: Brian Helgeland

Kategoria:

Czas trwania: 132 min

Moja ocena: 6/10

Giermek zajmuje miejsce zmarłego rycerza biorąc udział w licznych turniejach rycerskich w pogoni za lepszym życiem, sławą, szacunkiem i miłością.

Lekki obraz z bardzo luźnym podejściem do historii, wplatający w średniowieczny świat liczne nawiązania do współczesnej popkultury. Historyjka o odwadze, harcie ducha i honorze, połączona z wątkiem miłosnym, a także różnego rodzaju gagami i sarkastycznym humorem. Zagrane poprawnie, wyróżnia się zwłaszcza Paul Bettany, który obecnie znany jest prawdopodobnie najbardziej z roli Visiona z Marvelowskich Avengersów, a tu wciela się w zupełnie odmienną postać. Ogólnie pewnie szybko zapomniałbym o tym filmie, ale jest pewien jego element, który błyszczy, a są to sceny walk na kopie - trzymają w napięciu i są bardzo fajnie zmontowane. Polecam na niezobowiązujący seans, który można przerwać w dowolnej chwili.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

801 + 1 = 802

W :popcorn: koreański klasyk.

----------

Tytuł: 살인의 추억 (Salinui Chueok / Memories of Murders / Zagadka Zbrodni)

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Bong Joon Ho

Kategoria:

Czas trwania: 129 min

Moja ocena: 7/10

W prowincjonalnym miasteczku dochodzi do kilku morderstw na młodych kobietach. Miejscowi przedstawiciele organów ścigania, wspierani przez detektywa z Seulu, starają się odnaleźć sprawcę, wykorzystując do tego niezgodne z prawem metody.

Specyficzny film, który wymyka się nieco zachodnim konwenansom, do których jesteśmy jednak przyzwyczajeni. Nie powala na kolana (dziwią mnie bardzo wysokie noty), gra jest wielokrotnie przerysowana, co jest już elementem koreańskiego kina, jednak ma w sobie coś ciekawego, właśnie przez tą inność. Bardzo podobało mi się przedstawienie pracy policjantów, którego zwyczajnie się nie spodziewałem - można się zastanowić nad tym, kto jest prawdziwym antagonistą w tej historii. Finał również jest nieoczywisty, pozostawia pole do dyskusji i własnych interpretacji. Ogólnie film na plus, ale w mojej opinii przehypowany. Polecam tym, którzy są ciekawi czegoś innego, momentami chwytającego za przełyk.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

20piorunów

756 + 1 = 757

Średni film z mocnym Hackmanem (ech, brakuje mi go). Zapraszam do :popcorn:

----------

Tytuł: Runaway Jury

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Gary Fleder

Kategoria:

Czas trwania: 127 min

Moja ocena: 6/10

Po strzelaninie w firmie maklerskiej wdowa jednego z zamordowanych wytacza proces producentowi broni, o którego werdykcie ma zadecydować ława przysięgłych.

Taka amerykańska bajka dla dorosłych. Naiwna historia z intrygą okraszona trochę zabawnym z obecnej perspektywy "dynamicznym" montażem. Nie jestem fanem gry aktorskiej Johna Cusacka, ten film tego nie zmienił - jest irytujący w jakiejś swojej przesadnej nonszalancji. Rachel Weisz również jakoś specjalnie nie porywa, Dustin Hoffmann jest ok. Ale tak na prawdę film ratuje niezawodny Gene Hackman, bez którego ten obraz byłby raczej nijaki - kradnie każdą scenę, w której występuje. Ogólnie nie jest to złe kino, może ja spodziewałem się czegoś bardziej poważnego i intensywnego, a to taki film do obiadu. Polecam, jeśli ktoś już ma coś na talerzu i szuka czegoś lekkiego do obejrzenia.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

734 + 1 = 735

Zapraszam na trochę intrygi w :popcorn:

----------

Tytuł: Tinker Tailor Soldier Spy

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Tomas Alfredson

Kategoria:

Czas trwania: 127 min

Moja ocena: 7/10

Czasy zimnej wojny, Anglia. Istnieją przesłanki, że wśród najwyższego kierownictwa MI6 znajduje się sowiecki szpieg. Do jego dekonspiracji zostaje wyznaczony emerytowany agent.

Bardzo fajne, powolne, ale systematyczne kino. Ciekawa główna intryga otoczona pobocznymi, mniejszymi wątkami, które ostatecznie łączą się w spójną całość. Brak tu spektakularnych scen akcji, co nie znaczy, że film nie potrafi utrzymać widza w napięciu - jest to jednak napięcie innego rodzaju, jak przy rozwiązywaniu zagadki, łamigłówki. Skupienie zdecydowanie jest wymagane, ponieważ trwające na bieżąco wydarzenia przeplatane są retrospekcjami rzucającymi nowe światło na bohaterów i ich relacje. Niezwykle mocna obsada złożona z tytanów angielskiego kina, pełna "tych" aktorów, których kojarzy się jedynie z wyglądu, ale nie z nazwiska, jednak zawsze dostarczających solidnego wykonania powierzonej roli. Polecam osobom cierpliwym i potrafiącym się skupić.

Gruba ryba1piorunów

Bardzo lubię ten film, ogladalem chyba z 3x jak leciał w tv i podobało mi sie właśnie jego tempo oraz gra głównego bohatera

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

731 + 1 = 732

Arnold zawitał w :popcorn:

----------

Tytuł: Kindergarten Cop

Rok produkcji: 1990

Reżyseria: Ivan Reitman

Kategoria:

Czas trwania: 106 min

Moja ocena: 6/10

Policjant, próbując odnaleźć żonę i syna niebezpiecznego gangstera, rozpoczyna operację pod przykrywką udając nauczyciela w przedszkolu.

Nie oglądałem wcześniej tego filmu i cóż, kolejny raz również nie zamierzam. Taka typowa komedia lat 80/90, pachnąca już nieco stęchlizną, nadal ok do obejrzenia, ale niezbyt porywająca. Najśmieszniejsza w niej jest oczywiście rola Schwarzeneggera, a konkretnie jego mowa ciała i mimika w momentach, gdy jest miły, wesoły, zawstydzony - jego kanciasta gęba zestawiona z łagodnymi wyrazami twarzy daje komiczny efekt. Film nie nadaje się raczej do oglądania z dziećmi, bo jest kilka scen i motywów, które mogą być zbyt mocne dla małego widza. Polecam do oglądania w tle, gdy nie ma się zbyt dużo czasu, żeby skupić się na fabule.