Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pkp

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Jest w pyte, możemy się nawzajem kopać i obserwować z najlepszych miejsc, jak osoba naprzeciwko przeżuwa. Bydło ma w wagonach lepiej niż ludzie w tych poronionych przedziałach
  

Osobistość3piorunów

ja pi⁎⁎⁎⁎le jesteś śmieszny xdd zachowujesz sie jak dzieciak

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Na PKP jak zwykle można liczyć. Oczywiście nie na ich jakość, tylko na jakąś ch⁎⁎⁎wa niespodziankę z ich strony. Specjalnie rezerwowałem bezprzedzialowy i wstawałem 2h wcześniej, żeby nie musieć się kopać z obcymi ludźmi naprzeciwko, ani przechodzić przez kogoś jak mi się zachce do kibla. Ale nie, upośledzeni nieudacznicy z PKP nie potrafią ogarnąć nawet tak prostej rzeczy. Te miejsca na zdjęciu nie pozostaną puste długo, wsiadłem na jednej z pierwszych stacji. J⁎⁎ac PKP prądem.

A swoją drogą nie znajduję żadnego argumentu za wymyśleniem takiego gowna, jak wagony z przedziałami. Po co?

Autorytet5piorunów

Wagony przedziałowe są dla takich paniczów ja ja którzy wykupują cały przedział tylko dla siebie i jadą w luksusie

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Pociągi oraz ich zdjęcia

24piorunów

https://www.cittimagazine.co.uk/rail/te-ranks-european-rail-services.html

Fanatyk8piorunów

@Deykun Włoskie ciapągi to perfekcja, potwierdzam. Czeskie też git, natomiast jestem przerażony, że PKP jest w połowie stawki. Wolę sobie nie wyobrażać jak się jeździ tymi z końca.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Pociągi oraz ich zdjęcia

28piorunów

I pare dni starszy Gryffin EU160-045 na relacji Łódź-Kołobrzeg IC 18114 Pobrzeże.

No dobry dzień. Same nowe wagony, nowe lokomotywy. Ale kontem oka widzialem TLK złożony ze szrotu z bocznic. Z tymi chorymi drzwiami.

A wieczorem jak obiecalem - wrzuce dziobaka i jakieś pare słów o tym jak widze roznice miedzy zwyklym IC a EIP.

Lider1piorunów

@Cybulion Fajnie że widać zmiany na polskiej kolei :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Hydepark

38piorunów

Pamiętacie mój obiad w klimatycznym miejscu w Poznaniu w ramach wyjazdu służbowego? Dziś dalszy ciąg przygody, która właściwie zaczęła się wczoraj. Po poniedziałkowym wyjeździe do Poznania we wtorek przykładnie udałam się do pracy. Po południu byłam u młodego na występie świątecznym w przedszkolu, wróciłam do domu, pogadałam z siostrą, co wpadła na chwilę po samochód i o 22:00 mówię do męża, że muszę sprawdzić o której rano mam pociąg do Krakowa (miałam się tam udać również do archiwum w celach naukowych). No i patrzę na bilet na mailu, a tam odjazd 1:08. Czyli umyłam się, przebrałam i o 23:25 wyszłam na autobus do dworca.

Pociąg mimo, że jedzie nocą nie ma wagonów sypialnianych i kuszetek, więc specjalnie wzięłam bilet w 1 klasie, żeby fotel się trochę odchylał i żeby było gniazdko w przedziale. Otóż skład był tak stary, że fotele super pion bez regulacji i brak gniazdek. No nic. W Krakowie rano poszłam zjeść śniadanie i do archiwum (wejście na 10:30 i na 14:00 do czytelni mikrofilmów - nie było miejsc na wcześniejszą godzinę). Telefon podładowałam w archiwum, czekając na 10:30. Ogarnięcie dokumentów papierowych zajęło mi jakąś godzinę. Gdy je zawróciłam pan od razu dał mi mikrofilm i zaprowadził do czytelni z komputerkami, po czym zostawił. Nigdy nie miałam doczynienia z takim ustrojstwem, na szczęście była wydrukowana instrukcja:

Włącz komputer.
Włączyłam.
Załóż mikrofilm zgodnie z instrukcją
(na kompie brak takowej).
3. Użyj gałki do przewijania.

Gałka sprawia, że takie coś się kręci, ale nijak nie mam jak zdjąć obudowy, żeby tam wcisnąć tę rolkę, wałki się nie dają podnieść i wgl nie mogę tam tego ulokować. Przeszłam więc do innego komputerka, który wyglądał o wiele prościej. Taka pochyła ścianka, jeden guzik, co jak naciśniesz zapala światło, a film wciskasz na bolec, przeciągasz między walkami i pod szybką, co się podnosi, zaczepiasz o drugą rolkę i ręcznie kręcisz nakładanym kołowrotkiem (leżały obok, to je nasadziłam). No i gites. Jednak jestem analogowa.

Przejrzałam cały film. Zwinęłam spowrotem i oddałam. Była 12:30, a ja miałam bilet na powrotny pociąg na 20. W aplikacji przez 30 min. próbowałam zamienić bilet, ale coś nie szło, w końcu po aktualizacji, ponownym uruchomieniu i zmianie parametrów wyszukiwania udało się zmienić. Hurra! Zamiast być w domu o 4 nad ranem i bez spania znów się tylko umyć i wyjść do pracy o 6:30, będę w domu o 20 i wyśpię się jak człowiek, prawda? Otóż nie. Bo podróżuję PKP.

Pociąg o 13:40 nie był bezpośredni, miał przesiadkę we Wrocławiu. No i tak się stało, że na torach miał miejsce wypadek i mieliśmy spóźnienie 44 minuty. Konduktorka zgłaszała, że kilka osób od nas chce zdążyć na kolejny pociąg, ale odmówili czekania. Wydała więc bilet na pociąg do Poznania i miałam w Poznaniu szukać czegoś do domu (miałam zaświadczenie o spóźnieniu, więc nie musiałam nic dopłacać). Pociąg z Wrocławia też miał opóźnienie 30 minut, więc pociągi z Poznania o 19:40 i 19:55 zdążyły odjechać (te akurat były punktualne). W Poznaniu byłam 19:56 i musiałam czekać godzinę na kolejny pociąg. Wsiadłam do niego, po czym słyszę komunikat, że wyjedziemy 30 min. po czasie, bo czekamy na inny pociąg z Berlina. Przy dobrych wiatrach będę w domu przed północą, ale kto wie co się jeszcze wydarzy.
Następnym razem pojadę flixbusem.

A, i zapomniałabym. W pociągu do Poznania przydzielono mi miejsce w wagonie bezprzedzialowym, który strasznie śmierdział moczem. Był bardzo stary i myślałam, że może toaleta w nim coś nie działa. Na moim miejscu siedział jakiś facet i spytał, czy mogę zająć jego miejsce, bo on siedzi tu z dziewczyną. No i zajęłam. Śmierdziało straszliwie. Po dwóch godzinach smrodu, który wydał się coraz mocniejszy zaczęłam się rozglądać za źródłem zapachu. W okolicy nie siedział żaden żul, ale pod moim siedzeniem była zaschnięta duża plama jakiegoś czegoś (chyba moczu). Moja torba na tym stała. I teraz zastanawiam się, czy ktoś jechał z psem i ta plama była tylko na ziemi, czy komuś się coś przydarzyło i siedziałam cały czas na zasikanym fotelu (mokry nie był, ale mogło wyschnąć). Generalnie bardzo, ale to bardzo pragnę się umyć i wrzucić ciuchy do prania 😭

GURU6piorunów

@Jaskolka96 Całą ideę PKP zabiło rozwalenie pociągów dalekobieżnych, główną zaletą pociągu było to, że wsiadasz, czytasz książkę, niczym sobie d⁎⁎y nie zawracasz, patrzeniem na drogę, tankowaniem, stawaniem na siku czy jedzenie i po X godzinach jesteś na miejscu. W momencie jak tą samą trasę masz zrobić trzema pociągami, gdzie na każdym dworcu jest latanie z bagażem i szukanie właściwego peronu i pociągu, albo dużo czekania - albo duże ryzyko że będzie jakieś opóźnienie i ci następny ucieknie... A na dodatek jeszcze cena biletów już dla dwóch osób przewyższa koszt paliwa, to lepiej wziąć auto.

Gruba ryba0piorunów

Nie pamiętam.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Muzyka

4piorunów

nawiązując do wpisu @30ohm
Mleko-Poemat o sikaniu
(kto zna koleje ten wie jak się leje)
(słowa Jacek Wasilewski, oryginalny tytuł tekstu "Pociągiem do Warszawy")
https://youtu.be/diumujCVdeU

Gruba ryba2piorunów
"Pociągiem do Warszawy"

Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy.
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Pije trzy piwa.
Łódź Niciarniana,
W pęcherzu zmiana.
Pęcherz nie sługa,
A podróż długa.
Ruszam z tej stacji
Do ubikacji.
Kto zna koleje
Wie, jak się leje.
To co trzęsie się
W Los Angelesie
Formę osiąga
W polskich pociągach.
Wyciągam łapę,
Podnoszę klapę,
Biada mi biada,
Klapa opada.
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać.
Łokieć, kolano
Trzymam skubana.
Celuje w szparkę,
Puszczam Niagarkę,
Tryska kaskada,
Klapa opada.
Fatum złowieszcze-
-wszak wciąż szczę jeszcze.
Organizm płynną
Spełnia powinność.
Najgorsze to, że
Przestać nie może.
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troje,
Chce się powstrzymać
-Ratunku ni ma.
Pociąg się giba,
A piwo spływa.
Lecę na ścianę
Z mokrym organem,
Lecąc na druga
Zraszam ją struga,
Wagonem szarpie
Leje do skarpet,
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam.
O straszna męka,
Kozak, Flamenco,
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a.
Miota mną, ciska,
Ja organ ściskam.
Wagon się chwieje,
Na lustro leje,
Skład się zatacza,
Ja sufit zmaczam.
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie.
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę,
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno,
Nierówne złącza-
-buty nasączam,
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora.
Resztka mi kapie
Na skrót PKP.
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału.
Pasażerowie
Patrzą spod powiek.
Pytania skąpe
"Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwila szczęśliwa
Na peron spływam,
Walizkę trzymam,
Odzież wyżymam.
Ach urlop błogi
Od fizjologii.
Ulga bezbrzeżna.
Pociąg odjeżdża,
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.

Fanatyk

w Polska

8piorunów

Kiedy muszę być w biurze to w 99% przypadków jadę pociągiem IC, bo korpo nie przewidziało miejsc parkingowych dla plebsu.

Przechodząc do samych pociągów. Absolutnie nic mnie nie zdziwi od świń w wagonie, opóźnień ponad godzinę na starcie, brak klimatyzacji w lecie, czy niedziałających kibli. Na to ostatnie jest 100% szans.

Wszystko to usługa premium o nazwie pendolino.

Jeśli wziąć obraz jak wygląda kolej i jej rozwój to idealne podsumowanie całego kraju. Obraz nędzy i rozpaczy oraz widocznych zaborów na mapie.

Lider2piorunów

@30ohm kiedyś jechałem na delegację IC- nie spierdolińcem tylko takim "plebejskim" wagonowcem ciągniętym przez widoczną na zdjęciu ET22. Wsiadam na "swojej" stacji, pociąg zatrzymał się planowo na kolejnej... i już nie pojechał dalej. "Szanowni państwo- lokomotywa się zjebała, następną podstawią za 3 godziny, c⁎⁎j z nami i wami, wiecie gdzie są drzwi". Miałem jechać jakieś 300 kilometrów, przejechałem całe 15. Cargowską lokomotywę pokonały 3 stopnie mrozu i tyleż samo centymetrów śniegu xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

11piorunów


Dzis IC 58104 'Bryza' prowadzi EP07-1006 w obrzydliwym niebieskim malowaniu.

Lecim na Szczecin.

O lokomotywie - refub z EU07-075 - z poczatkow produkcji rok 1969! Ale no jezdzi.
https://ilostan.forumkolejowe.pl/index.php?nav=lok&typ=1&seria=3&lok=86&numer=1006&title=EP07-1006

GURU1piorunów

Peron lata świetności też już ma za sobą

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

268piorunów

Dziś obchodzimy dziesięciolecie obecności pendolino w Polsce.
Kupiliśmy te pociągi, żeby podróżować z prędkością 250km/h. Przez te 10 lat nigdy żaden skład nie osiągnął tej prędkości. Kosztowały 2,6 miliarda złotych. Mogliśmy kupić 40 składów które osiągają 160km/h ale musieliśmy te szybsze.
Jedną z głównych zalet pendolino jest możliwość przechyłu nadwozia i pod taki tabor została zmodernizowana linia Warszawa - Gdańsk. Kupiliśmy wersję bez tej funkcji.
K⁎⁎wa mać.

Gruba ryba8piorunów

Witamy w Polsce. A WiFi juz jest bo z tego co pamiętam kupili bez WiFi, dostawca zażyczył sobie kosmicznych pieniędzy za dołożenie osprzętu a na rynku nie można było zrobić bo gwarancja XD kiedyś jak jechałem to wifi było ale neta nie było XD

Pokaż więcej komentarzy (76)

Lider

w Polityka

17piorunów

Dzisiaj nacechowane kolejowo-orlenowo.



Otóż chce dodać pare słów
Polacy nie produkują pietrowych EZT, można by uznać sundecki na za EZT - ale to jednak PushPulle czyli wagon czolowy ze sterownia, wagony srodkowe i lokomotywa w zestawie. Są tak niezawodne że normalnym widokiem jest loka podczepiona przed czoło - sterownie siadaja i lokomotywą trzeba manewrować. Co jak co ale sundecki to poprostu jakas modyfikacja BIP która wyszła słabo - kto kiedykolwiek jechał "Słonecznym" ten wie o czym mowie.

Leca tam słowa o pendo - czy Newag lub Pesa produkuja EZT z Vmax250? Minęło już 10 lat od zakupu pendolino (umowa z 2011). Dlaczego nasi narodowi czempioni nie poszli wogole w ta strone? Otóż dlatego że nie mamy torów na 250. Już kiedyś podnosiłem że torów na 200 mamy ciut ciut. A i tak najlepsze ck nas spotyka to newagowskie gunwo wylaczajace sie przy mijaniu zakładów konkurencji, oraz pesowskie zamarzajace przy -1 ezt. Tak, ostatnio spotkalem ezt ciagniete przez eu07. XD

Pisowscy debile, zarzucaja PKP niegospodarność, a wyglada to niestety tak że ani pesa ani newag nie ma zamiaru wychodzic poza swoj ciepły ku⁎⁎⁎⁎ołek. Robią lokomotywy, dostali teraz grube miliardy w zamowieniach EU160/200, hybryd, wagonow. I im to starcza. Na nowe wagony vmax200 kazali czekac minimum do 2026. Bo wazniejsze jest remontowanie staroci. Cegielski klepie stare wagony do wersji combo, od 4 lat jeżdza bez vendingu bo pkp nie potrafi zrobic, zamknac, domknac, przetargu.

Niestety, jeśli mam wybór dostac zagraniczne ezt jakosci pendo badz podobnej, bedace fajnym dwupietrowym składem, ktore niezamarznie przy -1 i nie wylaczy sie bo mija zaklad naprawczy konkurenta - to biore takie a nie licze na to ze jasnie panstwo z Newaga czy Pesy zainwestuja w rozbudowe zakladu (swoja droga zadna z trzech lokalizacji nie moze byc rozbudowana), inżynierów, testy, nauke technologii etc. No chyba że bierzemy sundecki - żeby zmiana kierunku zamiast trwac 5 min byla zwiazana z 20 minutami manewrów.

Jedyne EZT ktore jeżdżą sobie bez wiekszych problemow po polsce to.... Stadlerowskie FLIRTy. Co z tego ze budowane w polsce jak wlascicielem sa szwajcarzy XD. I to jezdzi, trzyma jakosc. Nie zamarza.

Ahhh. Taki mamy kraj jak potrafimy zrobic.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Mój pociąg spóźnił się 155 minut. Aż nie wierzę, kiedy to piszę, bo ta liczba wydaje mi się aż tak abstrakcyjna. Nie ma mrozu, nie ma śniegu, po prostu "lokomotywa się zepsuła w Gdańsku". Spółka Tanie Linie Kolejowe.
W Japonii kiedy w ciągu roku łączne opóźnienie pociągów przekroczy 5 minut, to wśród kierownictwa popełniane jest harakiri, ścinane są mieczem głowy, a u nas jeden pociąg jest w stanie wyrobić 31 lat opóźnień kolei japońskich.
Co więcej, kiedy jedziesz japońskim pociągiem, to szklanka z wodą na stoliku stoi nieruchomo, nic się nie wylewa.
Siedzę teraz i piszę, ale pociąg tak się kołysze, że nie mogę kursorem trafić w przycisk "Opublikuj wpis".
Powiedzcie mi, ile lat taka prowizorka jeszcze potrwa, że pociągi będą spóźnione 20, 38, 52, 130 minut i więcej i zawsze ten sam drętwy tekst "przepraszamy za opóźnienie", mimo że wcale im z tego powodu nie jest przykro.
Wyczytałem w internetach, że kiedy opóźnienie przekroczy 120 minut, należy mi się zwrot 50% ceny biletu. Oczywiście zagadnąłem o to konduktora. No niby tak, ale to muszę wypełnić formularz online i nawet wtedy nie dostanę zwrotu ceny na konto bankowe, tylko dostanę uwaga, uwaga... voucher (!), który będę mógł wykorzystać do zakupu kolejnych ich usług. A ja zdążyłem już sobie przysiąc, że nigdy więcej nie wsiądę do pociągu TLK!
Warsu tu nie ma, ale pan konduktor przyniósł mi wodę bo "jesteśmy przygotowani na takie przypadki"

Inspirator0piorunów

W sobotę mój pociąg miał 40 minut opóźnienia 😡.

Osobistość1piorunów

@Pan_Buk Minimalne opóźnienia w Japonii dotyczą Shinkansenów. Ichniejsze turbolokalne pociągi, jak nasze kible, też jeżdżą jak chcą.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w cybulion jest inny

10piorunów

Gryffin EU160-038 z 12 wagonami pociagu IC5110 Słowiniec podstawiony na tor 9 Gdyńskiego dworca.
Wszelkie wagony to nowe badź Refuby, zaś 2 ostatnie to podsył do remontu i przeróbek, badz sknocenia jakiegos ulepa na sezon w TLK (czyli wyciagane z krzakow jedynie na sezony wakacyjne/feryjne).

O lokomotywie:
Tegoroczny Gryffin z serii EU160, w maju wszedł do służby, jedna z 51 dostarczonych (a 96 planowanych) lok tej serii. Vmax jak seria sama mowi to 160 km/h. Jedni narzekaja inni sie cieszą, wole serie eu200 ale no przecież im nie powiem żeby zabierali tego powolniaka. XD
https://ilostan.forumkolejowe.pl/index.php?nav=lok&id=20556&title=EU160-038

Inspirator

w Przydatne strony

114piorunów

Jak dwoje studentów w miesiąc przechytrzyło PKP. Ich aplikacji potrzebował każdy

Opis: – Nie mogę kupić biletu z Warszawy Centralnej do Olsztyna Głównego, bo nie ma miejsc. Ale z Warszawy Zachodniej już nie ma problemu. Gdybym sam nie sprawdził, nie wróciłbym na święta do domu – mówi Kazimierz Lipski, twórca PlaceFinder, aplikacji, która znajdzie miejsce w