Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#playstation

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Zakupilem łodziki i bede ogladac dzisiejsze przy nich

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Ja już czuje weekend, który pachnie Playstation i 007 Bondem ;)

Jak ktoś lubi (ja kocham) Uncharted to tutaj ma takie Uncharted, tylko że to Bond i jego zabawki. Polecam.

W przerwach od ekranu to poczytuje Rycerz Siedmiu Królestw.
Bardzo fajnie mi się to czyta, płynne to takie jakoś miło. Również polecam.
(Serialu nie ogladalem)

Fanatyk1piorunów

@kopytakonia kupilem na promce Yotei (bo na PC podobno ma już nic nie wyjść) i w niedzielę po raz pierwszy od 2(?) lat odpalam ps5. Ciekawe ile aktualizacji mnie czeka xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Bazar

26piorunów

80 + 1 = 81

*

Tytuł: Mafia: The Old Country

Developer: Hangar13

Rok wydania: 2025

Gatunek: Przygodowa gra akcji

Użyta platforma: PS5

Czas rozgrywki : 17h

Ocena: 8/10

*

W sumie to:
Historia: 10/10

Gameplay: 6/10

*

Kurde, ale to miało klimat i za razem trochę szkoda, że w zasadzie tylko miało klimat. Od razu zaznaczę, że mi Mafia 3 się podobała, choć faktycznie gdybym mógł, to wyciął bym z niej połowę grindu. Historia Lincolna była świetna. No ale ja jestem w mniejszości i twórcy chyba postanowili wrócić do korzeni, a przynajmniej tak mi to wygląda.

W najnowszej Mafii dostajemy bardzo liniową opowieść Enzo, chłopaka, który został jako dziecko sprzedany właścicielom sycylijskiej kopalni siarki. Gra daje nam lejce w okolicy roku 1904 i kurde. Gdyby nie słaby gameplay, to mogłaby być jedna z najlepszych gier... Kurde chyba topka all time. Nawet nie przesadzam.

Tytuł jest podzielony na chyba 14 rozdziałów i rozgrywają się jeden po drugim, bez miejsc na przestoje. To też oznacza, że tu nie ma misji pobocznych, a świat nie jest otwarty. Przynajmniej nie podczas ogrywania linii fabularnej, no, poza dwoma momentami, kiedy można wyjść poza "obszar misji". Otwarty świat trzeba sobie odpalić w menu, wtedy zostajemy przeniesieni i dostajemy opcję na swobodne odkrywanie znajdziek, jakieś tam wyzwania, wyścigi i inne duperele, a nagrodą jest głównie hajs, za który można coś tam kupować w sklepie. Użyłem tej opcji raz, żeby coś kupić i to tyle. Głównie dlatego, że sklep w tej grze jest... No pusty jest. Tam nie ma nic ciekawego. Tak, można sobie kupić nóż, co się tępi po 7, a nie 3 otworzonych drzwiach lub zabójstwach, ale to tyle. To jedyny element ekwipunku, który gra pozwala nam mieć zawsze. Bronie, samochody, konie? Bez znaczenia. Gra i tak sama wybiera co możemy mieć w danej misji i nawet, jak sobie wybierzemy najlepszą strzelbę, to podczas wykonywania jakiegoś zadania i tak trzeba będzie samemu wrócić do domu, odpalić szafę i zmienić ubrania, a potem otworzyć schowek z bronią i wybrać ponownie tę najlepszą. Za każdym ... razem. No bez kitu gra nie potrafi sobie zapisać, że lubię strój X i bronie Y/Z. No ale nawet jak sobie je wybierzemy, to i tak najprawdopodobniej dostaniemy przerywnik filmowy podczas misji, który zmieni je na jakiś losowy szrot. Bo tak.

Więc kupowanie tu czegokolwiek, poza odblokowaniem różańca, który służy tu jako małe miejsce na perki, po prostu nie ma sensu. Kasy i tak będzie sporo, bo gra przez permanentny brak amunicji zmusza do przeszukiwania wszystkich ciał wokół, nawet jak misja wymaga szybkości - w teorii. W praktyce wszystko zrobione jest tak, że niezależnie od naszego podejścia, większość rozdziałów w których walczymy, kończy się zawsze tak samo. W zasadzie taki Assassins Creed, bez wspinaczki, z broniami palnymi. Nie przesadzam. Dostajemy się na miejsce w którym są wrogowie, możemy ich ominąć, zabić, ciała włożyć do specjalnych pudeł, które podobno mają ograniczyć w razie czego poszukiwania. Niezależnie od tego, co wybierzemy, przechodzimy dalej. Jak wrócimy do poprzedniej lokacji, będzie pusta. Wrogowie rozpłyną się w powietrzu, dlatego twórcy w późniejszych rozdziałach blokują taką opcję. Dostajemy się do celu lub jesteśmy blisko [dwa poziomy od wejścia], alarm. Tera każdy wie gdzie jesteśmy, szczelanina. Jak wybiłeś wszystkich wrogów wcześniej cichaczem, to możesz mieć lekkie WTF, skunt ony so? Otóż to zombie. Nie ma innego wyjaśnienia. Po strzelaninie następuje walka na noże z bossem. Wygrywasz. Kuniec rozdziału.

Podejrzewam, że dosłownie połowa rozdziałów ma tę samą formułę. Jedziesz na miejsce, skradanka, szczylanie, pojedynek na noże, kuniec. A o AI nie będę nawet gadał. W sumie to jednak pogadam. Tyle się mówiło o idiotach w innych grach, tu są nawet gorsi, bo ich nadrzędną dyrektywą jest pchanie się nam przed lufę. Dosłownie zamiast siedzieć i okazjonalnie flankować, najczęściej biegną prosto na nas i spotyka ich po drodze śrut ze strzelby. Nie oznacza to, że na normalnym poziomie jest najłatwiej, bo nie jest, ale tu rolę głównie gra ilość wrogów i brak amunicji. Ano i zachowanie naszej postaci też bywa losowe. Czasem się nie odklei od zasłony i zostaniemy przez to zabici. W innych sytuacjach ktoś nas zobaczy, mimo że totalnie nie powinien i podniesie alarm. A będą i takie akcje, że zabijemy kogoś na oczach innego typa i w sumie dzień, jak co dzień. Pewnie i tak go nie lubił, dlatego nie zareagował.

To nie jest tak, że gameplay jest totalnie do d⁎⁎y, ale jest tylko ok. Nic nie urywa i działa tylko wtedy, jak wierzymy, że to, co robimy ma sens. Bo na dobrą sprawę można od początku próbować po prostu wbiec do następnego poziomu i zacząć strzelać, bo i tak do tego dojdzie, to po co czekać? I tak połowa rywali zniknie magicznie.

Ta gra stoi historią i dlatego oceniłem ją pewnie wyżej, niż powinienem. Zwłaszcza, że świat niby piękny, ale i bardzo pusty. Gra głosem, jakość przerywników filmowych, klimat i skrypt to absolutna topka. Ten podział na rodziały mi się bardzo podobał, ale na dobrą sprawę bardziej czułem się jakbym oglądał świetny film, niż grał. Jakoś tak często wybijał mnie ten gameplay z wiary w tamten świat.

*

Gruba ryba1piorunów

8 na 10? Nie chcę nawet wiedzieć jak wyglądają gry które ocenileś na 5. Dla mnie 8/10 oznacza grę wybitnie dobrą, 9/10 to arcydzieło pod niemal każdym względem a 10/10 zwyczajnie nie istnieje. Ta gierka zasługuje na 5.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Coś mi mówi że dzięki tej grze nie wzrośnie moja sympatia do szpitali...

Osobistość0piorunów

@Merkury Silencik? Klasa. Choć obraz coś za jasny XD polecam Cronosa bo nasi odwalili kawał dobrej roboty.
Remake dead space też bardzo dobry, a jeszcze w horrorach w kolejce Silent Hill f i RE Requiem. Dobry to czas na ten gatunek

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

W poprzednią niedzielę grałem z kumplem w sport na . Auto Subaru WRX GT3 (córka wybrała, bo niebieskie xD) na torze Brands Hatch na miękkich oponach bez zmian w domyślnej konfiguracji auta. Po kilku godzinach naprzemiennej jazdy i trash talku mój rekord to było 1:23.964.

Kumpel poszedł do domu, a ja sobie przypomniałem filmik z YT, w którym gościu codziennie przez tydzień jeździł tym samym autem na tym samym torze przez godzinę i opowiadał o swoich postępach. Stwierdziłem, powtórzę to i sprawdzę, chociaż może nie godzinę dziennie, a pół bo jest wiosna i mam mało czasu na granie.

Niedziela wieczór 1:23.815
Poniedziałek 1:23.654
Wtorek 1:23.472
Środa 1:23.306
Czwartek 1:23.290
Piątek 1:23.120
Sobota 1:23.091

Największy postęp wszedł w powtarzalności. Po tygodniu treningów jestem w stanie robić powtarzalnie szybkie okrązenia poniżej 1:24 na trudnym torze. Wcześniej mogłem zrobić jedno dobre okrazenie i zmascic kilka kolejnych. W każdym razie trening działa, nawet w przypadku takiego amatora jak ja. Wiem, że może to nikogo nie interesuje, dla mnie to jest ciekawe jak ludzki mózg fajnie się adaptuje do różnych czynności.

Tytan1piorunów

Zdecydowanie regularna jazda i trening pomaga. Mózg szybko się uczy wzorców i ogólnie samego sposobu myślenia, szukania punktów dohamowania itd.
Później to już tylko kwestia opanowania nowych technik, zrozumienia zachowania pojazdu i dalszego treningu

Fanatyk

w Playstation

15piorunów


Sony POEBAO. **źródło**

Wszystkie gry cyfrowe na PS4 i PS5 zostały teraz objęte wyjątkowo uciążliwym systemem DRM. Każda zakupiona gra cyfrowa wymaga teraz rejestracji online co 30 dni. Jeśli kupisz grę cyfrową i nie podłączysz konsoli do internetu przez 30 dni, Twoja licencja zostanie cofnięta.
Kosmonauta1piorunów

Pffff a do dzisiaj pamiętam jak się Sony nabijało z M$ że wprowadza DRM do x pudła, nawet nagrali filmik jak skośnooki CEO daje drugiemu chłopu płytkę, ze można się dzielić grami bez ograniczeń.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów

Niesamowite. Wpadłem na pomysł, by włożyć gry z PS1 do PS3 i zobaczyć co się stanie. Wiem, że PS3 ma fizycznie procek z PS1 i może natywnie uruchamiać te gry, ale myk jest taki, że mam stos piratów które mają prawie 30 lat, a co najmniej 20 lat nie były uruchamiane, odkąd PS1 przestało je czytać. Te lepsze gry przechodziły również próby odratowania ich na moim komputerze z komunii, który miał napęd CD - próbowałem robić obraz płyty, a następnie nagrać znowu, ale było sporo błędów już przy odczycie, więc tak naprawdę skazałem te gry na straty. Ale nie wyrzuciłem płyt. No i wiecie co? O ile płyta nie ma plam (jak na zdjęciu 2), to wszystko rusza bez problemu. Może być kompletnie porysowana lub nawet pęknięta (pierwsze zdjęcie). Jestem w szoku. Kiedyś tego próbowałem, lecz nie działało. Pewnie brakującym elementem było to, że kiedyś nie miałem włączonego Homebrew Enablera w PS3. Obecnie mam szeroko otworzone pudełko nostalgii.

Zobaczcie jakie tytuły nie były uruchamiane kupę lat. Na trzecim zdjęciu wybrałem kilka płytek których ledwo pamiętam. Część płyt jest jeszcze nagrywana na płytach 650mb, dostałem je od kuzyna z Niemiec gdy kupił sobie PS2.

Powiem wam że w przypadku niektórych płyt nie jestem pewien czy kiedykolwiek odpaliły na moim PS1.

Osobistość4piorunów

@ZohanTSW z odpalaniem pękniętych płytek bym uważał, bo za dzieciaka (ok. 3000 lat temu) mi taka pękła na drobne kawałeczki, jak napęd ją rozpędził

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów


Ograłem ja Ghost of yotei na ps i qrwa nie ma w co grać... Exy playstation mehr, Spiderman odrzuca banalnością, God of war to korytarz taki że japierdolę, Horizon zaś po dwóch h sprawa wrażenie że wszędzie byłeś i wszystko widziałeś
A reszta na pc jest dostępna... Trza do żyda pogonić

A właśnie, jedyna gra na którą czekam z sciśniętymi pośladami

https://m.youtube.com/watch?v=efThjRym-ks&list=PLn5QvCoiY3w5zjFhPa-JVOPOSDwe-ZqdC&index=3&pp=iAQB0gcJCdkKAYcqIYzv

Inspirator

w Dyskusje

38piorunów

Cóż mogę rzec, prosiak w piątej wersji w końcu dotarł do mnie z jednodniowym opóźnieniem, jaram się jak dziecko którym byłem podczas odpalania po raz pierwszy Gran Turismo 4 na PS2. :smiley: Powracam do rodziny po wielu latach absencji, jednak z też nie rezygnuję - nie prowadzę śmiesznych wojenek i myślę, że na hejto mało kto prowadzi batalie na tym tle. Czas na splatynowanie Astro Bota na pierwszy ogień. 😛

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Kolejne z mojej serii to:

Zapal świeczki i obejrzyj swój ulubiony film.

Swego czasu dużo jeździłam PKP, moim umilaczem czasu było PSP. Gry i filmy można było kupić na unikalnym dla Sony i zpomnianym już nośniku UMD (universal media disc). Jednym z filmów, który widziałam nie zliczę ile razy i bardzo go lubię jest Black Hawk Down, z bardzo dobrym OST od Hansa Zimmera.

Ostatnio moje PSP dostało drugie życie po zakupie do niego nowej baterii, poprzednia wzięła i spuchła parę lat temu.

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Czy osiągnąłeś ten stan, że backlog jest już tak duży, że Ci fizycznie życia nie starczy?

Hm?

  • OPtoPedau52% (47 głosów)
  • Nie mam backlogu, bo jestem za młody0% (0 głosów)
  • Nie mam backlogu, bo gram uważnie każdy tytuł z biblioteki (Kłamię)9% (8 głosów)
  • Mam: skupiam się na backlogu.8% (7 głosów)
  • Mam: Mixuje backlog z nowymi26% (24 głosy)
  • Mam: Skupiam się tylko na nowych tytułach5% (5 głosów)

91 głosów

Osobistość1piorunów

@wielkaberta ja nawet nie gram, ale średnio 50 gier rocznie przychodzi, czy to z darmówek, czy starych gier kupionych z sentymentu czy nowych produkcji, które uważam, że są fajne i warto, żeby autor zarobił xD

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fanatyk

w Gry

12piorunów

Bloodborne Remake

.

.

.

is

.

.

.

:skull_and_crossbones:

.

.

.

https://www.bloomberg.com/news/articles/2026-02-19/sony-is-shutting-down-the-playstation-studio-bluepoint?accessToken=eyJhbGciOiJIUzI1NiIsInR5cCI6IkpXVCJ9.eyJzb3VyY2UiOiJTdWJzY3JpYmVyR2lmdGVkQXJ0aWNsZSIsImlhdCI6MTc3MTUyNzAyNiwiZXhwIjoxNzcyMTMxODI2LCJhcnRpY2xlSWQiOiJUQVBZWlBLR0lGUFkwMCIsImJjb25uZWN0SWQiOiJCMUVBQkI5NjQ2QUM0REZFQTJBRkI4MjI1MzgyQTJFQSJ9.utABYnI4m_K6kqNqybZarBQ9T5WW_aWCH6NI3kt8Q64

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Dyskusje

8piorunów

Właśnie skończyłem 3x the last of us 2

Jeśli powstanie 3 stawiam na połączenie linii Ellie z Abby.

Co za dwie wspaniałe postaci.

Fanatyk6piorunów

@EvilDick mi akurat nie siadło. Technicznie super, jeśli chodzi o sam gameplay zaledwie ok ale fabularnie i narracyjnie tak średnio-słabo.

Przejście między postaciami miało być kontrowersyjne i budzić gniew graczy. Osiągnęli swój cel ale tanim kosztem bo zrobili to w krytycznym dla fabuły momencie. Tania sztuczka, zamknąć scenę w momencie cliffhangeru i przerzucić akcję na retrospektywną, powolnie budowaną historię antagonisty. Zabrakło skilla i odwagi aby prowadzić obie historie rownolegle. Poszli za to na skróty jak nieudolni twórcy horrorów, którzy zamiast budować poczucie napięcia i grozy, napierdalają tanimi jump scarami. Efekt (strach) jest niby ten sam ale finezja jak przy użyciu tępej pały.

Wkurwiało mnie też traktowanie mnie-gracza jak jakiegoś emocjonalnego niedojeba i ćwierćinteligenta. Ciągłe moralizowanie i podawanie interpretacji wszystkiego co się dzieje wprost żebym się przypadkiem nie pomylił we wnioskach.

Jako czlowiek dojrzały, z pewnym bagażem życiowych doświadczeń, grając czulem się jak na wykładzie prowadzonym przez nastoletniego, lewicowego aktywistę, który z pozycji samozwańczego autorytetu opowiada mi jak wygląda świat i jak powinienem żyć. Dla mnie nie było to ani pouczające, ani oburzajace tak jak chcieliby twórcy ale po prostu groteskowe.

Ludzie narzekają, że frustrowała ich historia i postać Abby, mnie dla odmiany najbardziej sfrustrowali scenarzyści tym jak w tepy i leniwy sposob próbowali kierować gracza w strone konkretnych uczuć i przemysleń. Grę ukończyłem tylko raz a jedyne uczucia jakie mi towarzyszyły to niedowierzanie, że Naughty Dog zrobił coś tak nadętego oraz ulga, że już nie muszę w to grać ¯\\(ツ)

Gruba ryba3piorunów

@EvilDick Ja nie dałem rady nawet raz, takie to było nudne, rozwleczone, wymuszone i "kontrowersyjne" na siłę. Po levelu na statku wyłączyłem to gówno. A pacing, jaki k⁎⁎wa pacing? Po za⁎⁎⁎⁎stej jedynce to było moje rozczarowanie dekady. Ja wiem, że dla piętnastolatka to może być prawdziwy emocjonalny rollercoaster ale ja jestem już za stary żeby dało się mną tak nieudolnie i siermiężnie manipulować. Pod tym co napisał @Stashqo podpisuję się również i ja. Neil - go home, You`re drunk.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Gry

4piorunów

God of War Sons of Sparta z dubbingiem

Już dostępne na Paystation

https://m.youtube.com/watch?v=eFhOo6NTt70&t=78s&pp=2AFOkAIB

Fanatyk1piorunów
Casually shadow dropping a GOW game is absolutely INSANE

:heart_eyes: No to kurła popracowane dzisiaj... :star-struck:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Od dłuższego czasu nie miałem ochoty grać w . A bo to jest taka rozrywka, która wymaga czasu i jak się nie gra regularnie, to za każdym razem najpierw trzeba się adaptować i przyzwyczajać i dwa razy w tygodniu po dwie godziny nie ma to zupełnego sensu.

No i ostatnio jeden cumpel kupił sobie kierownicę. Nic specjalnego, używanego Logitecha G29. Zaczęliśmy razem kręcić kółka w na u niego, a czasem graliśmy na padach w na u mnie. Raz przyłączył się do nas kolejny cumpel i po jednym wieczorze połknął bakcyla i już za tydzień stała u niego kierownica Thrustmaster T300RS. Założyliśmy grupę, gdzie dzielimy się uzyskanymi czasami, rozmawiamy o (mimo, że naszą jazdę ledwo ledwo możemy zaliczyć do simracingu, chociaż po pewnym czasie nasze czasy odbiegają od tych, które można zobaczyć na YT o ledwo 0.1-0.2 s)

No i odzyskałem frajdę z grania. Regularnie co tydzień spotykamy się, kręcimy kółeczka, rywalizujemy na czasy, przy okazji sobie pogadamy, napijemy się piwka. Wszystko ma taki vibe, jak granie z kumplami w czasach, gdy chodziłem do podstawówki i się łaziło od domu do domu, żeby popykać w Colina 2, Fifę albo DSJ lub Wormsy.

Polecam mocno

Tytan0piorunów

Brzmi super! U mnie niestety nie udało się znaleźć znajomych do iRacing na PC, ale może na żywo poznam fajnych ludzi do pojeżdżenia po torach. Niestety, i to i to jest drogie 😔

Osobistość3piorunów

@KierownikW10 Kurde, też w listopadzie jakoś kupiłem całego riga, łupiemy regularnie z ziomeczkami (wpadają i na zmianę się śmigamy) jest dobry ubaw. A czas na Poznaniu toyotką GT-86 udało się już zbić z 2:02 na 1:56 z groszami, więc chyba coś to daje

Pokaż więcej komentarzy (35)