@EvilDick mi akurat nie siadło. Technicznie super, jeśli chodzi o sam gameplay zaledwie ok ale fabularnie i narracyjnie tak średnio-słabo.
Przejście między postaciami miało być kontrowersyjne i budzić gniew graczy. Osiągnęli swój cel ale tanim kosztem bo zrobili to w krytycznym dla fabuły momencie. Tania sztuczka, zamknąć scenę w momencie cliffhangeru i przerzucić akcję na retrospektywną, powolnie budowaną historię antagonisty. Zabrakło skilla i odwagi aby prowadzić obie historie rownolegle. Poszli za to na skróty jak nieudolni twórcy horrorów, którzy zamiast budować poczucie napięcia i grozy, napierdalają tanimi jump scarami. Efekt (strach) jest niby ten sam ale finezja jak przy użyciu tępej pały.
Wkurwiało mnie też traktowanie mnie-gracza jak jakiegoś emocjonalnego niedojeba i ćwierćinteligenta. Ciągłe moralizowanie i podawanie interpretacji wszystkiego co się dzieje wprost żebym się przypadkiem nie pomylił we wnioskach.
Jako czlowiek dojrzały, z pewnym bagażem życiowych doświadczeń, grając czulem się jak na wykładzie prowadzonym przez nastoletniego, lewicowego aktywistę, który z pozycji samozwańczego autorytetu opowiada mi jak wygląda świat i jak powinienem żyć. Dla mnie nie było to ani pouczające, ani oburzajace tak jak chcieliby twórcy ale po prostu groteskowe.
Ludzie narzekają, że frustrowała ich historia i postać Abby, mnie dla odmiany najbardziej sfrustrowali scenarzyści tym jak w tepy i leniwy sposob próbowali kierować gracza w strone konkretnych uczuć i przemysleń. Grę ukończyłem tylko raz a jedyne uczucia jakie mi towarzyszyły to niedowierzanie, że Naughty Dog zrobił coś tak nadętego oraz ulga, że już nie muszę w to grać ¯\\_(ツ)_/¯