jarezzGruba ryba
18piorunówhttps://share.google/snNEvT1MFz4eu8TAI
Na dopłaty i dostęp do rynku chętni ale dostosować się do obowiązujących zasad to nie dobra jest.
Z tego co pamiętam, to Polska i inne państwa, które dołączyły do UE W 2004 roku musiały się dostowac w pewnych obszarach, w części byl okres przejściowy, a dostęp do rynku i tak nie był pełen bo były np. ograniczenia w podejmowaniu pracy.
Standardowo zyski sprywatyzowac, koszty uspolecznic. Wspieram ich w walce z ruZZkami ale nie mam zamiaru jeść toksycznej żywności.

Przecież nikt nie każe im sprzedawać jedzenia do UE, mogą sobie kogoś innego karmić - wtedy nie będą musieli przestrzegać naszych standardów.
@jarezz to standard. Nasi rolnicy tez nie chcieli się dostosowac. To jedena z grup społecznych która była przeciwko wstąpieniu do Unii. Pamiętam jak znajomy rolnik mówił że nie zagłosuje bo bał się że mu sąsiedzi spala gospodarstwo, ale wszystkim nasciemnial i zagłosował. 😉
Rolnik to chłop konserwatysta najczęściej. Wszelkie zmiany to wrog dla niego.
@kodyak zgadzam się. Teraz populizm sięga szczytów niestety. Również w polityce międzynarodowej.
Jak my dolaczalismy do UE to straszyła nas LPR, a ś.p. Lepper robił blokady (plus minus te lata).
Tutaj kraj, który bez zająknięcia się wpycha Na rynek EU np. techniczne zboże jako w zasadzie normalne, ma jeszcze pretensje, że musi włożyć trochę od siebie, żeby dostać dużo więcej od innych.
@jarezz a co my pretensji nie mieliśmy choćby o przemysl cukrowy który musieliśmy zredukować. Ludzie patrza na ręce innych dokładniej niz na swoje. I tak pewnie będą musieli to zrobić. Od tego zależy bezpieczeństwo wspólnego rynku
@kodyak Jeśli chodzi o przemysł to kiedyś uważałem, że prywatyzacja przeprowadzona W Taki sposób jaki był u nas to była jedyna opcja.
Co do cukrowni, pamiętam jak.po wioskach byly punkty skupu i Z dziadkiem w traktorze się siedziało w kolejce. Nie wiem jak zmieniła się technologia pomiędzy 1990 I 2010 ale wydajność tych pozostałych cukrowni bodajże kilkukrotnie przebiła to Co było przed prywatyzacją I likwisacją.
Co do przemysłu - zmieniłem zdanie w 2015 pracując na kontrakcie, na hucie w Krakowie. "Za Polaka" straty w latach 90.XXw. Kilkanaście tysięcy ludzi z przywilejami hutnika. Nagle przychodzi pan pajeet Mittal i huta zarabia. Wystarczyło dobrze zarządzać ludźmi. Przywileje zostawić tym, którzy zasługują, a innych rozrzucic do spółek zależnych.
Na pewno nie tylko ta huta tak była "zdekomunizowana". Nie sieję tu teorii pisanych żółtymi literami ale od tamtego projektu uważam, że korupcja, układy i wpływy ludzi czy grup Z milionami dolarów i poparcie ich rządów dostało wiele Z tego co wybudował PRL. Brak zarządzania tym wg mnie cofnął nas o kilka lat. Pomijam fakt, że PRL dużo zbudował ale gospodarka centralna rozjebała kraj.
UE z plusami swoimi oraz minusami to najlepsze co spotkało moje pokolenie. Tak samo najlepsze co dostała Polska w historii najnowszej.
Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni ale bawi mnie to, że zawsze najbardziej narzekają ci, którzy potem zyskują znacznie więcej od innych vide rolnicy.
Trochę off-topic wyszedł ale jakoś Twój komentarz te kilka wątków u mnie uruchomił.
UA prędzej czy później do UE wejdzie. Nie wiem czy to będzie jakieś okrojone członkostwo Przez wojnę. Zależy jak się skończy. Pewne jest natomiast to, że jeśli nie przemodelujemy krajowej gospodarki to oni zabolą nas bardziej, niż nasz hydraulik bolał Francuza.
@jarezz no tak. Czas leci do przodu i tak cały czas trzeba modernizować.




















