@GtotheG ale ja to znam i rozumiem tylko nie bierzesz pod uwagę migracji do miast, migracji ekonomicznej z państw i za moment odbudowę Ukrainy które zredukują problemy Chin, do tego pensje nie rosną z inflacją, mamy również aspekt kulturowy, u nas Januszowy czyli nie sprzedam taniej niż kupiłem o ile sytuacja nie zmusi.
Kupując nie jest się uwiązanym jak tkoś na łeb na karku, albo najmujesz samemu albo oddajesz firmie, albo sprzedajesz a od momentu wzrostu to łatwiej było sprzedać niż coś wynająć mieszkanie.
Inna kwestia to są osoby które kupiły 2-3 pokojowe mieszkania, teraz odnajmują pokój dwa aby mieć kredo spłacone, kto wbił na stałe oprocentowanie to dopiero ma luz ale brali mieszkania po 3,5k, 5k, 7k za metr prawie 10 lat temu. Teraz napiszę że branie mniejszego mieszkania kiedyś było mniej perspektywiczne bo pokkoje w Trójmieście dtoją 1200-1600zł aże mamy pokolenie singli to znajdziesz ogłoszenia gdzie własciciel 30+ odnajmuje dwa pokoje i jest na czysto, a podatek od tego jest niski i nikt o zdrowych zmysłach nie bawi się w jego obchodzenie, opodatkowany najem w jednej platności i czynsz plus opłaty w drugiej a to nie jest opodoatkowane.
Tyle że osob które są zabezpieczone stanowią mniejszość więc koszty energi i wysokie raty wykańczaja mniej zamożnych zwłaszcza singli których grupa z roku na rok rosnie jak pojebana.
ps. sam uważam że jest bańska spekulacyjna ale bańki moga pękać latami zanim pękną a im później pęka tym mocniej gospodarka obrywa, jedni odrazu je przebijaja a ini czekają na kryzys.