Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#powiesc

Fenomen

w Hydepark

26piorunów

1031 + 1 = 1032

Tytuł: Limes inferior

Autor: Janusz A. Zajdel

Kategoria: fantastyczno-naukowa

Wydawnictwo: SuperNOWA

Format: książka papierowa

Liczba stron: 274

Ocena: 7/10

Trochę dziwnie się streszcza powieść Zajdla wiedząc, że jest on top pisarzem i każdy śledzący tego typu akcje czytelnicze na pewno zna chociaż z recenzji fabuły jego powieści, ale dla zasady to streszczenie będzie. Akcja powieści jest osadzona w Argolandzie. Głównym bohaterm jest Sneer, lifter, czyli osobą, którą za stosowną opłatą pomaga innym w przejściu testów na inteligencję, co pozwala im na awans społeczny. Sneer dostrzega, że obowiązujący system klasyfikacji nie ogranicza się do skali zero-sześć, a ci najzdolniejsi tworzą kolejne klasy.

Książka to w zasadzie satyra z Polski późnogierkowskiej, tylko osadzonej w świecie fantastyczno-naukowym. Przeczytałem, doceniam pomysł, chociaż styl Zajdla nie do końca przemawia do mnie i raczej nie wrócę. Ale nie żałuję lektury.

No dobrze, faktem jest, że książkę wypożyczyłem z biblioteki, bo tydzień temu widziałem fragment powieści w przychodni lekarskiej, który pasuje do czasów nam współczesnych:

_– Która klasa? Co dolega?_

_– Szósta. Mam ostre bóle głowy i_…

_– Pije pan?_

_– Nie._

_– Pali._

_– Tak._

_– Dużo?_

_– Dwadzieścia dziennie._

_– Za dużo. Jak pan przestanie palić, proszę się zgłosić. Pięć punktów. Następny._

_(_…_)_

_W ciągu kilki minut za drzwiami nie było już nikogo._

Prywatny licznik: 24/50

#bookmeter #czytajzhejto #powiesc #sf #bapitankombaczyta

Fenomen

w Hydepark

28piorunów

1230 + 1 = 1231

Tytuł: Władca much
Autor: William Golding
Kategoria: powieść
Wydawnictwo: Mediasat Poland
Format: papierowa
ISBN: 83-89651-78-5
Liczba stron: 181
Ocena: 9/10

Prywatny licznik 15/50

Na skutek katastrofy lotniczej grupa chłopców trafia na bezludną wyspę. Nie mając nad sobą dorosłych przez pierwsze dni żyje beztrosko. Budowa własnej małej społeczności spełza jednak na niczym. Przez pierwsze dni kontrolę nad grupą sprawuje Ralf, ale z czasem jego konkurent Jack tworzy grupę myśliwych, która wprowadza dziki terror. Dochodzi do upadku mikrospołeczeństwa.

Książkę po raz pierwszy czytałem w wieku trzynastu lat, gdy w gimnazjum po raz pierwszy pojawiło się hasło antyutopia i zainteresowałem się tym gatunkiem literackim. No, jakiś udział w sięgnięciu po tytuł miał również... serial Włatcy móch, który był wówczas produkowany. Po kilkunastu latach pamiętałem tylko konchę jako symbol demokracji, Prosiaczka i Simona. Gdzieś przewijały mi się również kadry z ekranizacji z 1990 roku, którą po raz pierwszy obejrzałem... w momencie pisania tejże recenzji. Książkę po raz drugi przeczytałem w ten weekend, już z zdecydowanie większym zrozumieniem.

Mam świadomość, że ludzi darzę głęboką nieufnością i w każdym obcym widzę wroga. Historia, którą napisał Golding, nie wzbudza we mnie zaskoczenia. Człowiek z natury jest zły i bez kontroli z zewnątrz doprowadzi do krzywdy swojej i innych. Powieść jest uniwersalną historią o upadku człowieka. Tylko pojedyncze elementy (wspomnienia o istnieniu telewizji i wojny nuklearnej na świecie) wskazują, że książka powstała nie wcześniej niż po 1945, a nie np. w XIX wieku. Bohaterowie są bardzo dobrze nakreśleni. O ile Jack od samego początku jest przedstawiany jako ten zły, czytając ma się mieszane odczucia co do Ralfa i Prosiaczka. Dopiero z czasem zaczyna się ich dostrzegać inaczej. Nie jestem zaskoczony, że książka uchodzi za kanon XX-wiecznej literatury.

Ekranizacja z 1990 roku jest luźną adaptacją książki. Jak mi ktoś podpowie, jak tu zrobić spoiler, to wymienię różnice w komentarzu. Jest jeszcze wersja z 1963 roku. Jak znajdę kiedyś wolny czas i pirat... znaczy film to również obejrzę.

Na zakończenie pozostaje mi dodać, że ilekroć pojawiał się w książce Prosiaczek, to wyobrażał go sobie jako... A'Tomka z komiksów Papcio Chmiela. Ot biedak trafił na Sentinel Północny.

GURU7piorunów

Wspaniala ksiazka, nie dosc ze tresc top, to napisana pieknym jezykiem ;
“Przykucnął z twarzą o kilka cali od tropu A potem wpatrzył się w półmrok poszycia Jego ruda czupryna, znacznie dłuższa niż w dniu przybycia na wyspę, była teraz jaśniejsza a nagie plecy pokrywała masa ciemnych piegów i płatki łuszczącej się skóry. W ręku trzymał długi zaostrzony kij. Oprócz wyświechtanych przepasanych paskiem szortów - nie miał na sobie nic Zamknął oczy, zadarł głowę i powoli wciągnął w rozszerzone nozdrza ciepły prąd powietrza pragnac znaleźć w nim jakąś wskazówkę I on, i las... trwali w zupełnym bezruchu.”

GURU

w Literatura

3piorunów

Katarzyna Szaulińska laureatką Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza

Laureatką III edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza została Katarzyna Szaulińska, która otrzymała nagrodę główną oraz 50 tys. zł za dramat "Kret/Mara" - ogłosiła w sobotę kapituła. Uroczysta gala finałowa odbyła się w Teatrze Miejskim w

Mistrz

w Książki

21piorunów

677 + 1 = 678

Tytuł: Pachinko
Autor: Min Jin Lee
Kategoria: powieść historyczna
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 576
Ocena: 7/10

Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5018733/pachinko

Po "Pachinko" sięgnęłam, mając ochotę na dłuższą, może nieco cięższą w odbiorze powieść. Jej wysokie oceny i intrygująca tematyka zachęciły mnie do sięgnięcia po nią.

"Pachinko" opowiada losy czterech pokoleń jednej rodziny Koreańczyków, którym przyszło żyć w Japonii. Akcja ma miejsce od początku do lat 90. wieku XX.
Główną bohaterką, która rozpoczyna ciąg wydarzeń, jest Sunja - dziewczyna wychowywana przez matkę-wdowę, cicha i pracowita. Sunja zachodzi w ciążę z Hansu, koreańskim biznesmenem krążącym między Koreą a Japonią, który jednak ma żonę. Sunja z uwagi na swój honor nie chce pozostać jego kochanką. Przypadkiem poznaje Isaka, chrześcijańskiego pastora, który decyduje się usynowić jej dziecko. Mają jednak wyjechać do Japonii, bo tam Isak zmierza, by podjąć pracę.

Koreańczycy w Japonii są jednak traktowani jak ludzie drugiej kategorii. Nie dla nich dobre albo neutralne wręcz stanowiska, nie mają większych praw, zdobycie japońskiego obywatelstwa jest w zasadzie niemożliwe. Zajmują się drobnym handlem, usługami czy... prowadzeniem salonów tytułowego pachinko, gry hazardowej popularnej w Azji. Pachinko wplecione jest też w losy rodziny głównych bohaterów.

Choć ogółem okazała się nie tak ciężka, jak się spodziewałam, to miejscami widziałam błyski tego, co wywoływało zachwyty innych. Czytało mi się ją lekko, miejscami pociekła mi łezka. Z uwagi na to, że autorka wychowała się w USA, książka była oryginalnie napisana po angielsku - dzięki temu łatwiej jest się zachodniemu czytelnikowi zatopić w historii, bez niedopowiedzeń i domysłów typowych dla książek pisanych m.in. po japońsku. W intrygujący sposób przybliżyła też (mi, ignorantce) historię Japonii i Korei w XX wieku.

Prywatny licznik (od początku roku): 39/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Dyskusje

7piorunów

#ksiazki #czytajzhejto #pytanie
Czy znajdzie się ktoś, kto poleci dobrą powieść gotycką? Zależy mi, żeby akcja działa się w XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii. Może jest jakaś współczesna (lub niekoniecznie) autorka/autor, która tworzy w tym stylu? Za Mary Shelley i Oscara Wilde'a dziękuję.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (3)