Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychiatria

Kosmonauta

w Dyskusje

7piorunów

Jedno co zataiłem przed psychiatrą że miałem omamy wzrokowe, które same przeszły . Widziałem obrazy religijne na ścianie i podczas przeglądania internetu. Był Jezus i jakiś święty z aureolą. Gdyby trwały dłużej i nie były by religijne może bym powiedział. Myślę że teraz też nie ma sensu o tym mówić. Nie zmieniło by to diagnozy i leków.  

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Hydepark

5piorunów

Cześć. Mam do was pytanie bo ja to już stary człowiek jestem. Czy to normalne, że teraz młodzi ludzie są tak słabi psychicznie, że większość nadaje się do leczenia i ogólnie są niekonsekwentni, roszczeniowi i mają całkowity brak pomysłu na sobie?

Lider6piorunów

@rm-rf człowiek jaki był, taki jest, to otoczenie się zmienia. Dopóki nie odkryto nowotworów, to nikt nie umierał na nowotwór.

W obecnych czasach odkryto, że człowiek może być wolny, zdrowie psychiczne jest ważne, nikt nie powinien być niczyim niewolnikiem, że nad chwilami słabości trzeba pracować, a nie udawać, że nic się nie dzieje

Są też złe oblicza, media dużo skuteczniej manipulują ludźmi niż kiedyś, ale to nie tyczy się tylko młodych, w każdej grupie wiekowej są ludzie, którzy gdzieś zgubili umiejętność samodzielnego myślenia

Kosmonauta5piorunów

@rm-rf Tak, to jest właśnie pokolenie wychowane przez "silnych" boomerów, którzy mieli wychowanie swoich dzieci w d⁎⁎ie, ale za to pierdyliard wymagań i oczekiwań.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w hejtoczyta

22piorunów

498 + 1 = 499
Prywatny licznik: 32+1=33

Tytuł: W ciemnej dolinie. Rodzinna tragedia i tajemnica schizofrenii
Autor: Robert Kolker
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788381913157
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10

Książka, która od jakiegoś czasu była na mojej liście przyszłych zakupów, dobrym zrządzeniem losu okazała się być jednym z prezentów urodzinowych — I BARDZO DOBRZE. Historia amerykańskiej rodziny, która zupełnym przypadkiem stała się idealnym materiałem do badań nad schizofrenią. 12 dzieci, z czego połowa z chorobami psychicznymi, połowa bez, przemoc, molestowanie seksualne, urojenia — niby człowiek się brzydzi, ale nie może oderwać oczu. To wszystko przeplatane jest opowieścią na temat historii badań nad schizofrenią, bardzo cenny materiał, żeby zabłysnąć niejedną ciekawostką na spotkaniach towarzyskich (bo a nuż kogoś to zainteresuje?).

Nie wiem, co więcej można dodać — jeśli kogokolwiek interesuje temat chorób psychicznych, to to książka zdecydowanie do przeczytania. Jeśli nie, to wciąż poprowadzona narracja i historia rodziny zasługują na uznanie. Bardzo szanuję ten koncepcję tego, żeby na początku każdego rozdziału podkreślić osoby z rodziny, których dany rozdział będzie dotyczył — dzięki temu człowiek się nie gubi w mnogości imion :smiley: A to szczególnie dla mnie bardzo cenne :grinning:

     

Mistrz2piorunów

@bojowonastawionaowca Aż mi się przypomniała sprawa rodziny z USA, która zastosowała taki chów wsobny, że w chwili obecnej większość jej członków jest kompletnie zdeformowana albo ma poważne choroby psychiczne i niepełnosprawność. A nuż kiedyś i o nich pojawi się książka na polskim rynku...

Mistrz

w hejtoczyta

25piorunów

493 + 1 = 494
Prywatny licznik: 29+1=30

Tytuł: Głośnik w głowie. O leczeniu psychiatrycznym w Polsce
Autor: Aneta Pawłowska-Krać
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788381914055
Liczba stron: 232
Ocena: 8/10

Kolejny reportaż, znowu Polska, chociaż tym razem jeden z najpoważniejszych tematów bieżących: stan opieki psychiatrycznej w naszym kraju. Książka niełatwa nie tylko ze względu na bolesne historie, ale i za solidne wejście w analizę systemu od wewnątrz i przeanalizowanie jak wygląda obecny stan pilotażowego projektu naprawiającego polską psychiatrię. Zaskakujący spoiler alert: wygląda to naprawdę solidnie i porządnie, pomysł jest przemyślany i mimo wolnego wprowadzania w życie (pandemia) IMO jest jednym z większych pozytywów byłego ministra zdrowia Niedzielskiego. Czy ktoś z Was może pracuje w tym sektorze i chciałby się podzielić swoimi obserwacjami? No i pytanie, czy pilotaż przeżyje zmiany polityczne na stanowisku ministerialnym?

Oczywiście, żeby nie było zbyt różowo, większa część książki jest skoncentrowana na historiach obecnych i przeszłych pacjentów — niby bez zaskoczeń, ale i tak podejście systemu do nich bolało. Niemniej, co się stało, tego nie da się zmienić, dlatego mimo wszystko od książki odchodziłem z pozytywnym nastawieniem na przyszłość

    

Zawodowiec

w Hydepark

2piorunów

Myślałem już że ketrel 100 mg przestał na mnie działać, a tu proszę, wczoraj do kolacji wziąłem, potem usiadłem w pokoju i nie spodziewałem się zupełnie tego co mnie spotka. Jak wszedł to ledwo się doczłapałem żeby ogarnąć pokój do spania, nawet nie zdołałem pościeli se ubrać czystej. Tak mnie grzmotło, że kręciło mi się w bani, nie umiałem wzroku skupić i myślałem że zasłabnę i obudzę się rano na podłodze, o ile w ogóle się obudzę.

Skąd się wzięła taka różnica w mocy działania ketrelu tego dnia? Wcześniej już naprawdę byłem zawiedziony że przestawał pomagać, a tu nagle takie jebniecie

Dodam że tego dnia biegałem na bieżni trochę dużo jak na moje możliwości, bo 3 km a ważę 90 kg i próbuje schudnąć.
A na kolację do ketrelu jadłem jajecznicę.

  

Kosmonauta1piorunów

@phenoman ja miałem podobnie jak pierwszy raz brałem ranofren. Wziąłem rano. Chociaż lekarz mi później powiedział żeby brać wieczorem. No i wziąłem rano i poczułem takie dziwne zmęczenie po kilku minutach od wzięcia tego leku. I zasnąłem tak jak siedziałem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Dyskusje

4piorunów

Psychiatra mi nic nowego nie powiedział. Te same nie pomagające leki. Tylko minimalnie pomagają . A z resztą boję się brać coś innego, bo wiem jakie mocne potrafią być  

Gruba ryba1piorunów

@Gilgamesz musisz inne spróbować bo różne som i poczekać tak z pół roku zanim zaczną działać, zaufaj farmakologii i ich przedstawicielom handlowym

Kosmonauta0piorunów

@Quake te inne leki są takie że można z butów wyskoczyć ? Bo te co teraz biorę takie były jak brałem max dawki, teraz biorę minimum

Osobistość0piorunów

@Gilgamesz leki tylko wytłumiają problemy ale ich nie rozwiązują , możliwe że twój mózg nie otrzymuje odpowiednich bodźców i jest nieszczęśliwy wtedy nie wydziela hormonów szczęścia , jeśli możesz i jesteś w stanie znajdź jakieś zajęcie kreatywne aby odwrócić uwagę od przygnebiającego świata

Kosmonauta0piorunów

@bimberman poszedłem do pracy liczy się? Ciągle jestem zmęczony w pracy i po pracy. W wolne większość dnia śpię. Pracuje na nocki

Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Medycyna

20piorunów

Po miesiącu stosowania kariprazyny w leczeniu schizofrenii jestem zszokowany tym co się dzieje ze mną. Zachodzą tak potężne, jednak subtelnie objawiające się zmiany w mojej głowie że jest to niebywałe.
Zaparzyłem herbatkę i czekam co się stanie później.

 

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Psychologia

5piorunów

Jak pani z Monaru usłyszała że bjerę arypiprazol i kwetiapinę to powiedziała że mogę mieć dwubiegunówkę albo schizofrenię ehhh
A mój pan doktur to w ogóle nic w kwestii diagnozy mi nie mówi :(
I teraz się boję że faktycznie mam schizofrenię. Co wtedy? 😭

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dopaminowo-glutaminianowo-spierdoksowa teoria schizofrenii

Fenomen1piorunów

W zasadzie to hipoteza: łączy teorie dopaminową, glutaminianową oraz to że jak jesteś spierdolony to schizofrenia ma duże szanse na dopadnięcie Twojej duszyczki ehhh

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w Dyskusje

2piorunów

Od kilku lat zmagam się z entomofobią (lękiem przed owadami). Nie mam pojęcia kiedy zaczęła się ta fobia, nie miałem żadnego traumatycznego przeżycia z nimi. Mam wrażenie, że ciągle się ona pogłębia i jest bardzo uciążliwa (szczególnie na jakichś letnich festiwalach czy wycieczkach do Azji). Czy znacie jakiegoś psychologa lub psychiatrę (najlepiej z Krakowa), który specjalizuje się w leczeniu fobii?

Kosmonauta0piorunów

nie wiedziałem, że można bać się owadów. Rozumiem, że motyl to zło, a np. pająk albo krab japoński są już ok. Moj żona też ma, ale nazywamy to fobią na stawonogi :p boi się tych "robocików"

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Wreszcie wyszedłem auauuuuuu

 

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Psychologia

5piorunów

Czuję coś bardzo dziwnego. Wydaje mi się że jestem hetero. Ale jest problem, bardzo poważny. Jakiś czas temu pojawiły się u mnie bardzo dziwne myśli o usługiwaniu chłopcom w różny sposób (w tym też, emmm, seksualnie). Nie wiem co robić. Przecież tak nie można, ksiądz na religii nam tyle razy mówił... Nie wiem w ogóle skąd takie myśli do mnie przyszły a jestem absolutnie, na sto procent hetero! Przysięgam! Co mam robić? :pleading_face: Nie wiem czy do lekarza może powinienem pójść? Tylko znowu jeśli tak, to do jakiego? A-albo do spowiedzi, księdzu w konfesjonale powiedzieć...? Jejku, zupełnie nie wiem skąd się to u mnie wzięło, n-no a naprawdę, jestem hetero, przysięgam! :pleading_face::pleading_face::pleading_face:

Błagam, pomóżcie mi, doradźcie jakoś co robić bo ja sam już nie wiem. Próbuję jakoś wyprzeć te myśli z głowy a-ale one ciągle wracają. I-i oczywiście nie podobają mi się te marzenia, znaczy myśli, ani trochę! Pomocy, błagam, pomóżcie! N-nie wiem co robić, bo w ogóle mnie nie pociągają te myśli, ani trochę, a-a mimo to ciągle wracają. :pleading_face::pleading_face::pleading_face:

Czy to może być od jedzenia? Słyszałem że podobno cienkie papierosy mogą coś takiego powodować. Przyznaję, parę paczek takich spaliłem w tamtym roku, a-ale no chyba to nie może być przyczyną tego, prawda? Nie rozumiem, czemu nagle mój mózg chce ze mnie zrobić geja jak no ja jestem absolutnie hetero? Przysięgam, nigdy przenigdy nie podobały mi się siusiaki a gejowskie porno to tylko z kolegami w podstawówce oglądaliśmy dla żartów. Błagam, pomóżcie, bo już nie wiem co robić. :pleading_face::pleading_face::pleading_face:

     

Koneser

w Dyskusje

1piorunów

Najczęściej zależność jest taka, że im zacieklej ktoś widzi i "zwalcza" onuce w internecie i głośniej o nich krzyczy, ten najmniej pomógł realnie Ukrainie i Ukraińcom w rzeczywistym świecie.

Twórca1piorunów

@kochamcovid Łapać złodzieja krzyczy najgłośniej złodziej, stara jak świat prawda. To samo się potwierdza przy ludziach krzyczących o zboczeńcach, a uciekających po rynnach z homoseksualnych imprez, czy o wartościach chrześcijańskich ważnych dla ludzi po kilku rozwodach i mających nieślubne dzieci.

Inspirator0piorunów

@paulusll @jestem_na_dworzu gówno ożyło, a wy z nim dyskutujecie.
Op codziennie na⁎⁎⁎⁎ia tego typu wysrywami i szerzy kacapską propagandę w lekkim wydaniu (coby ludzie przypadkiem się nie połapali xD).
Na szczęście widzę, że te brednie nie trafiają do nikogo, a nasz poczciwy Syzyf (@kochamcovid) będzie tak w nieskończoność wtaczał tę kulę z gówna.

Koneser0piorunów

@w0kzz Do nikogo nie trafia? Regularnie jestem w czołówce najpopularniejszych wpisów a ostatnio mój wpis był najczęściej komentowanym na całym hejto. PS Czy ta kacapska propaganda jest teraz z tobą w jednym pomieszczeniu?

Inspirator1piorunów

@kochamcovid jak dostaniesz 50 komentarzy w których ludzie piszą żebyś wykurwiał z tymi obesranymi przemyśleniami to nie oznacza, że te przemyślanie do nich trafiają xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Dyskusje

1piorunów

 czemu wy na wasze choroby bierzecie więcej niż jeden lek? Ja np mam zaburzenia psychotyczne i biorę tylko jeden lek

Osobistość0piorunów

Majac chociazby schizofrenie mozna miec tez depresje wiec na halucynacje glosowe i wzrokowe jeden tabs i na depresje cobys wstal z lozka drugi tabs

Twórca0piorunów

@Gilgamesz bo na objawy psychotyczne dostaje się leki przeciwpsychotyczne tak zwane neuroleptyk. Jeżeli dostałeś tylko jeden to znaczy, ze specjalista ocenił, że w twoim przypadku tak wystarczy. To dobra informacja.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Program jednego dnia (24 godziny)

Program jednego dnia (ang. one day at a time, dosł. jeden dzień naraz), zwany też „Oazą spokoju”, polega na skupieniu uwagi na aktualnych problemach i zdarzeniach, mający na celu ochronę przed użalaniem się i rozpamiętywaniem przeszłości albo uciekaniem w nierealistyczne marzenia o przyszłości. Jest on realizowany przez ludzi uzależnionych nie tylko od alkoholu, ale też od innych substancji psychoaktywnych. Alkoholik nie jest w stanie zagwarantować, że utrzyma abstynencję do końca życia, ale jeden dzień, 24 godziny – tak. I tylko tyle niepijący alkoholicy wymagają od samych siebie.

Program na 24 godziny („Oaza spokoju”) skupia się na chwili obecnej, kolejne jego punkty rozpoczynają się od słów „Właśnie dzisiaj chcę…”. Alkoholik wyraża wolę bycia szczęśliwym, dostosowania się do otoczenia i do innych ludzi, rozwijania swojego umysłu i woli, działania według ustalonego planu, odprężenia się i rozwijania pozytywnego nastawienia.

Mnie osobiście niesamowicie wspiera to, że nie boli mnie łeb na drugi dzień i to, że pamiętam o czym rozmawiałem z kimś wieczór wcześniej...

Fenomen1piorunów

Edit: no i kupowanie pierdół z myślą "przecież na alko więcej wydawałem dziennie" to chyba zmora :)

Fenomen1piorunów

@Pan_Pomidor oszczędzić się da, tego nie powiedziałem.
Na myśli miałem to, że wydawanie równowartości flaszki to nie jest żaden problem a nawet nie zdążysz pomyśleć czy ta rzecz jest Ci potrzebna :)

Pokaż więcej komentarzy (5)