Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychoterapia

Mocarz

w Przegryw

16piorunów

Ehhh nie fajnie było

Mimo tego że dostałem temin, nie byłem zapisany na psychoterapię nie ze swojej winy i było troche zamieszanie.

Ale przez chwilę zostałem przyjęty.

Powiedziałem że wykonałem zadanie, przeczytałem kolejne kilkadziesiąt stron książki i poszedłem raz do sklepu.

Poza tym byłem zmęczony i kilka dni dużo leżałem w łóżku i spałem.

Na to dostałem odpowiedź, że co ja robię samemu? Nie przykładam się do terapii. Psycholog nie może nic więcej ze mną zrobić. Jeżdzę tylko po zaświadczenie, że się leczę i mam ogólnie naciągane papiery. Dlaczego nic nie robię?

Wszystko mnie męczy, nic mi nie sprawia radości, nic mi się nie chcę.

No ale skoro mam leki, to, to musi wynikać z lenistwa. A czy jest coś co mi się chce?

Odpowiedziałem "do grobu" xD

Musiałem dwa razy powtórzyć. Terapeuta zadał mi pytanie, czy ma mnie wysłać do szpitala?

No nie, to też mi nie pomoże.(・へ・) byłem już dwa razy w szpitalu i nie planuje sobie niczego zrobić

Koniec końców dostałem następny termin i mam wychodzić na spacer co drugi dzień samemu (Pomysł był mój). No i robić dalej to, co do tej pory, jak czytanie książki.

Przy końcówce się popłakałem i na początku też chyba było sugerowanie ze ja udaję.

Aż się zacząłem zastanawiać czy faktycznie nie zmienić psychoterapeuty, ale raczej pewnie poszukam sobie dodatkowo jakiegoś onlinowego. Może by mnie pokierował bardziej.

Chyba, że ja faktycznie sobie wszystko zmyślam. Już nie wiem. Nie ufam sobie.

Dodam, że jak czekaliśmy na dworcu, to po pewnym czasie od tego gwaru i widoku wszystkich ludzi zaczęło mi się kręcić w głowie. Zastanawiam się czy to od tego, że nie jestem w stanie ogarnąć wszystkich bodźców. Kiedy zdarzało mi się, że dwie osoby na raz do mnie mówiły, to też dostawałem errora mózgu.

No i tak chyba minął dzień chłopski przed walentynkami ehh



Pokaż więcej komentarzy (22)

Mocarz

w Przegryw

8piorunów

Kolejna wizyta do psychoterapeuty.

obawy: terapia ale pójdzie

że ten haczyk na który powiesiłem kurtkę nie jest od wieszania i dostanę opieprz od kogoś

że do złego pociągu wsiadłem

źle wysiądę bo w tym pociągu nie pokazuje która stacja jest tak ładnie niż w innych pociagach

czasem dostaje bardzo krótki napad paniki? takie wstrząśnienie jak czymś się martwię że mam dreszcze czas mi spowalnia i klatka piersiowa mocno boli

że będzie biegunka

co jest dobrego

trochę mniej zalękniony jestem, ale z tatą nadal

we wszystkich pociągach jest przycisk od drzwi, więc nie boje się że nie dałbym otworzyć

pytania: czy do konduktora sprawdzającego bilet coś się mówi, dzień dobry? dziękuję?

oczywiście tak pokazałem bilet, konduktor mi po oczach laserem przejechał ehh

Oczywiście już się pocę chociaż nie jest mi za ciepło

 

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gwiazdor

w Psychologia

13piorunów

   

Tag do obserwowania / czarnolistowania: 

:chains: Analiza zachowania – by ustalić jego przyczyny i przygotować się do rozwiązywania problemów :ballot_box_with_check:

Analiza łańcuchowa – używamy jej, by zrozumieć, jakie czynniki doprowadziły do zachowania problemowego, co może utrudniać zmianę i jak naprawić zaistniałe szkody.

Analiza brakujących ogniw – używamy jej w sytuacji, gdy nie wykonaliśmy zachowania, które powinniśmy byli wykonać; jest użyteczna w ustaleniu przyczyn tego i znalezienia rozwiązania na przyszłość.

Ten wpis będzie poświęcony analizie łańcuchowej, a kolejny – analizie brakujących ogniw.

Wiem, że jest specjalna książka poświęcona analizie łańcuchowej: Shireen L. Rizvi – _Analiza łańcuchowa w terapii dialektyczno-behawioralnej_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – ale ja jej nie mam, w tym wpisie bazuję na Materiałach i ćwiczeniach dla pacjentów oraz Podręczniku terapeuty (patrz na dole).

Aby skutecznie zmienić zachowanie, potrzebne jest dobre zrozumienie, przeanalizowanie jego wszystkich elementów – skąd to się bierze i czemu służy. Często powtarzamy w kółko te same schematy automatycznie, bez żadnej refleksji. Nieraz wystarczyłaby jedna zmiana (przerwanie ogniwa łańcucha), by doprowadzić do odmiennego, bardziej pożądanego efektu.

Jak przeprowadzić analizę łańcuchową zachowania – krok po kroku:

(śledź przy tym schemat na dole wpisu – pochodzi z Materiałów i ćwiczeń dla pacjentów – od siebie dodałam czerwone cyferki :upside_down_face: ilustrujące kolejność kroków podczas analizy, bo nie idzie to „chronologicznie” od lewej do prawej!)

1. Opisz konkretne ZACHOWANIE PROBLEMOWE

(może to dotyczyć np. picia, zażywania narkotyków, objadania się, zachowań agresywnych, wybuchów emocjonalnych, zawalenia jakichś obowiązków itp.)

Bądź konkretny i precyzyjny. Opisz dokładnie, co zrobiłeś, powiedziałeś, pomyślałeś, poczułeś oraz czego nie zrobiłeś. Opisz intensywność zachowania i inne jego ważne cechy. Opisz to tak szczegółowo, jakby na podstawie tego miał to dobrze odegrać aktor w filmie lub teatrze.

Jeśli zachowanie jest tym, czego NIE zrobiłeś, zastanów się czy: (1) nie wiedziałeś że masz to zrobić, (2) wiedziałeś, ale zapomniałeś o tym, (3) odłożyłeś to na później, (4) nie chciałeś tego zrobić, (5) odmówiłeś zrobienia tego lub przeszkodziły ci w tym inne zachowania, myśli, emocje. Jeśli (1)-(2), przejdź do kroku 6. poniżej (szukanie rozwiązań), jeśli (3)-(5), kontynuuj.

2. Opisz konkretne ZDARZENIE POBUDZAJĄCE

Co rozpoczęło cały łańcuch zdarzeń prowadzący do problemowego zachowania?

Ma to być zdarzenie w środowisku.

Kiedy rozpoczęła się sekwencja wydarzeń prowadzących do problemu?

Co się działo tuż przed pojawieniem się myśli, impulsu do zachowania problemowego?

Co wtedy robiłeś, myślałeś, czułeś, wyobrażałeś sobie?

Czemu problem wydarzył się akurat wtedy, a nie np. dzień wcześniej?

3. Opisz konkretne CZYNNIKI PODATNOŚCI

Rzeczy, które były jeszcze przed zdarzeniem pobudzającym, a które uczyniły cię bardziej podatnym na zareagowanie na nie w taki, a nie inny sposób.

Przeanalizuj: choroby somatyczne, jedzenie, jakość snu, obrażenia ciała, narkotyki, alkohol, leki (niewłaściwie stosowane), stresujące zdarzenia (również te pozytywne!), silne emocje (smutek, gniew, strach, samotność), wcześniejsze własne zachowania, których wspomnienie wywołuje stres.

4. Opisz szczegółowo ŁAŃCUCH ZDARZEŃ

Pomiędzy zdarzeniem pobudzającym a zachowaniem problemowym.

Ogniwo po ogniwie, wszystko, nawet najdrobniejsze szczegóły (jak przy pisaniu scenariusza sztuki w teatrze).

Te ogniwa to mogą być: działania, doznania cielesne, uczucia, emocje, przekonania, oczekiwania, myśli, zdarzenia w środowisku, to co robią inni.

Co nastąpiło po czym. Pomiędzy każdymi dwoma ogniwami łańcucha zastanów się, czy czegoś tam jeszcze nie było po drodze.

5. Opisz konkretne NASTĘPSTWA zdarzenia

Reakcja innych osób bezpośrednio po, oraz w późniejszym czasie.

Jak się czułeś bezpośrednio po, oraz później.

Jaki to miało wpływ na ciebie i otoczenie, jakie szkody wyrządziło.

Kroki 1-5 służyły zrozumieniu problemu.

Kolejne kroki 6-8 służą zmianie.

6. Szczegółowo opisz, na którym etapie mógłbyś użyć innego, umiejętnego zachowania, które zapobiegłoby zachowaniu problemowemu.

Zakreśl każde ogniwo, w którym mógłbyś coś zmienić i opisz, w jaki sposób.

7. Szczegółowo opisz strategię profilaktyki na przyszłość, jak zmniejszyć swoją podatność na zdarzenia pobudzające (przykładowo wysypiać się, nie pić alkoholu itd.) i/lub zapobiec samemu wydarzeniu pobudzającemu.

8. Opisz, w jaki sposób zamierzasz naprawić i wynagrodzić z nawiązką następstwa swojego problemowego zachowania.

Naprawiaj to co rzeczywiście zepsułeś, kwiaty i czekoladki nie naprawią stłuczonego przedmiotu ani zdradzonego zaufania.

Naprawiaj porażki sukcesami, nie karceniem siebie (zamiast ciągle przepraszać, pokaż, że faktycznie się zmieniłeś).

W celu lepszego zrozumienia, jak przeprowadzać taką analizę, gorąco zachęcam do zapoznania się z przykładami: https://psychoelementy.pl/analiza-lancuchowa/

Tutaj artykuł z gotowym formularzem do druku ❤️: https://emocje.pro/rozwiazywanie-problemow-analiza-zachowania-lancuch-behawioralny/

I jeszcze jeden artykuł z tego samego bloga na temat analizy zachowania: https://emocje.pro/skuteczna-behawioralna-analiza-zachowania-i-rozwiazan/

Wiem, że to wszystko może wydawać się skomplikowane i w ogóle po co tracić czas na takie rzeczy, jednak jeżeli cierpisz z powodu powtarzających się trudnych zachowań, naprawdę zachęcam do spróbowania (i koniecznie na piśmie, nie w myślach, bo to nie to samo 😉). Początkowo może to sprawiać trudności, ale z czasem nabiera się wprawy. Efekty mogą cię zachwycić. :grinning:

W następnym odcinku: Analiza brakujących ogniw.

Tag do obserwowania / czarnolistowania: 

Literatura:

1. Matthew McKay, Jeffrey C. Wood, Jeffrey Brantley – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Praktyczne ćwiczenia rozwijające uważność, efektywność interpersonalną, regulację emocji i odporność na stres_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – ta książka to DBT w pigułce, jest napisana w bardzo przystępny sposób, od niej polecam zacząć! 😊
2. Marsha M. Linehan – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Trening umiejętności. Materiały i ćwiczenia dla pacjentów_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – zbiór ulotek z informacjami oraz kart do uzupełniania – polecam jako kolejną po tej powyżej, jeśli ktoś jest spragniony więcej szczegółów :grinning:
3. Marsha M. Linehan – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Trening umiejętności. Podręcznik terapeuty_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – podręcznik szczegółowo omawiający każdy aspekt treningu DBT, jak go poprowadzić – opcjonalne
4. Marsha M. Linehan – _Zaburzenie osobowości z pogranicza. Terapia poznawczo-behawioralna_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – podręcznik dla terapeutów szczegółowo opisujący założenia terapii DBT i jak ją prowadzić – opcjonalne
5. Marsha Linehan – _Życie warte przeżycia. Opowieść psychoterapeutki o własnej drodze od samodestrukcji do afirmacji_ – wyd. Media Rodzina – to jest autobiografia / wspomnienia M. Linehan

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gwiazdor

w Psychologia

4piorunów

   

Tag do obserwowania / czarnolistowania: 

Dzisiaj wpis wprowadzający, teoretyczny, potrzebny do zrozumienia genezy problemów z samoregulacją.

W późniejszych będzie konkretniej o tym, jak sobie z tym radzić 😊

Teoria biospołeczna – dlaczego kontrolowanie emocji i działań sprawia mi tyle problemów? 🫠

Przyczyny problemów z regulacją emocji i kontrolą zachowań są zarówno biologiczne, jak i społeczne.

Czynniki biologiczne a podatność emocjonalna

* Osoby podatne emocjonalnie są bardziej wrażliwe na bodźce, doświadczają emocji częściej, mogą mieć poczucie, że emocje pojawiają się znikąd, są bardziej intensywne i przytłaczające oraz trwają dłużej niż u innych.
* Podatność emocjonalna w dużej mierze zależy od czynników biologicznych: genetyki, przebiegu ciąży, urazów mózgu lub zaburzeń w trakcie życia.
* Niektórzy ludzie są po prostu bardziej emocjonalni niż inni.

Czynniki biologiczne a impulsywność

* Osoby impulsywne mają trudności z zahamowaniem zachowań, częściej pakują się w kłopoty, nie wiedzą, skąd bierze się ich zachowanie, mają problemy z byciem skutecznym (osiąganiem celów) i kontrolowaniem zachowań związanych z nastrojem.
* Genetyka i inne czynniki biologiczne wpływają na impulsywność.
* Niektórzy ludzie są po prostu bardziej impulsywni niż inni.

Unieważniające środowisko

Cechy unieważniającego środowiska:

* nie toleruje osobistych doświadczeń emocjonalnych, zwłaszcza gdy nie mają odzwierciedlenia w zewnętrznych, obserwowalnych zdarzeniach – „Przestań się mazgaić, przecież nic takiego się nie stało”
* wzmacnia (utrwala) skrajne formy wyrażania emocji, choć okazuje przy tym dezaprobatę – przykład: rodzic ignoruje płacz dziecka, które się przewróciło, reaguje (z niechęcią) dopiero gdy płacz i krzyk bardzo narastają i zaczynają go drażnić
* przekazuje, że określone emocje są nieważne, dziwne, niewłaściwe, złe
* przekazuje, że musisz radzić sobie z emocjami sam, bez niczyjej pomocy – „Masz iść do pokoju i wrócić dopiero jak się uspokoisz”
* brak reakcji na emocje wymagające reakcji lub działania (udzielenia pomocy z konkretnym problemem)
* mylenie swoich emocji z emocjami innych

Nieskuteczne środowisko

Powody, dlaczego rodzice mogą być nieskuteczni w uczeniu dzieci regulowania emocji i kontroli zachowań: nie wiedzą, jak postępować (sami nie otrzymali odpowiedniego wychowania), mogą być perfekcjonistami, przejmować się zewnętrznymi pozorami, mogą mieć poważne zaburzenia (somatyczne, psychiczne), sami mogą być rozregulowani i impulsywni, mogą być pod wpływem nadmiernego stresu (choroba członka rodziny, praca, finanse, samotne rodzicielstwo i inne).

Potencjalne szkodliwe (dla regulowania emocji) środowiska w przypadku osób dorosłych: praca, relacje z innymi dorosłymi (partnerzy, przyjaciele), niewrażliwe osoby.

Może być słabe dopasowanie między tobą, a środowiskiem społecznym – „tulipan w ogrodzie różanym” :rose::rose::tulip::rose::rose:

Ludzie, mimo że często starają się jak mogą, być może zwyczajnie nie wiedzą jak uprawomocniać / jak bardzo jest to ważne / mogą się obawiać, że na skutek uprawomocnienia przykre emocje się nasilą (choć w rzeczywistości jest odwrotnie).

Środowisko może wzmacniać niekontrolowane emocje i zachowania:

* Jeśli ludzie ustępują ci, gdy się wściekasz, może być ciężko odzyskać kontrolę nad sobą.
* Jeśli inni nakazują ci zmianę, ale nie dają instrukcji JAK to zrobić, łatwo o zniechęcenie.

Liczy się TRANSAKCJA między osobą a środowiskiem

Biologia i środowisko społeczne wywierają wpływ na osobę; osoba oddziałuje zwrotnie na środowisko społeczne; środowisko na osobę i tak dalej.

1 – Zwiększenie siły komunikatu

Podstawowa funkcja emocji to komunikowanie – gdy komunikat nie jest odbierany, odbiorca zwykle go wzmacnia (zwłaszcza gdy jest on ważny).

2 – Zwiększenie siły unieważnienia

Jeśli odbiorca nie wierzy w komunikat, będzie zwiększał siłę unieważnienia wraz z każdym wzmocnieniem komunikatu.

3 – Dalsze zwiększanie siły komunikatu i unieważnienia

Następuje eskalacja.

Na zdjęciu poniżej przykład ilustrujący ten mechanizm działania. Pochodzi on z Podręcznika terapeuty.

Bardzo mi się podoba. To: „Ok, nic się nie pali – co się ze mną dzieje??”, tak się często czułam. Teraz już wiem, z czego to wynikało.

Jeśli ktoś chce posłuchać więcej na temat wychowywania się w unieważniającej rodzinie (konkrety od 01:41): https://soundcloud.com/emocje-pro/podcast-borderline-jak-powstaje-rodzina

W następnym odcinku:

Analiza zachowania – by ustalić jego przyczyny i przygotować się do rozwiązywania problemów.

Tag do obserwowania / czarnolistowania:

Literatura:

1. Matthew McKay, Jeffrey C. Wood, Jeffrey Brantley – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Praktyczne ćwiczenia rozwijające uważność, efektywność interpersonalną, regulację emocji i odporność na stres_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – ta książka to DBT w pigułce, jest napisana w bardzo przystępny sposób, od niej polecam zacząć! 😊
2. Marsha M. Linehan – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Trening umiejętności. Materiały i ćwiczenia dla pacjentów_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – to zbiór ulotek z informacjami oraz kart do uzupełniania – polecam jako kolejną po tej powyżej, jeśli ktoś jest spragniony więcej szczegółów :grinning:
3. Marsha M. Linehan – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Trening umiejętności. Podręcznik terapeuty_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – podręcznik szczegółowo omawiający każdy aspekt treningu DBT, jak go poprowadzić – opcjonalne
4. Marsha M. Linehan – _Zaburzenie osobowości z pogranicza. Terapia poznawczo-behawioralna_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – podręcznik dla terapeutów szczegółowo opisujący założenia terapii DBT i jak ją prowadzić – opcjonalne
5. Marsha Linehan – Życie _warte przeżycia. Opowieść psychoterapeutki o własnej drodze od samodestrukcji do afirmacji_ – wyd. Media Rodzina – autobiografia / wspomnienia M. Linehan

Pokaż więcej komentarzy (1)

Gwiazdor

w Psychologia

2piorunów

   

Tag do obserwowania / czarnolistowania: 

Wprowadzenie: Umiejętności ogólne

Celem treningu umiejętności DBT jest nauczenie się, jak zmieniać własne zachowania, emocje, myśli, które powodują problemy i cierpienie.

Chcemy zredukować takie zachowania jak: nieuważność, poczucie pustki, osądzanie, konflikty z innymi, samotność, stres, nieelastyczność, skrajnie silne emocje, impulsywność, uzależnienia, nieakceptacja rzeczywistości.

Chcemy rozwinąć:

* umiejętności związane z uważnością
* umiejętności związane ze skutecznością interpersonalną
* umiejętności związane z regulacją emocji
* umiejętności związane z tolerancją na dolegliwości psychiczne

i te powyższe punkty to cztery główne moduły DBT.

Jak możemy podejść do dowolnego problemu?

1. Rozwiązanie problemu – zmień sytuację, zakończ ją lub uniknij jej.

Pomocne umiejętności: podążanie drogą środkową (umiejętność z modułu skuteczność interpersonalna), umiejętności rozwiązywania problemów (z modułu regulacja emocji).

2. Przejmowanie się problemem w mniejszym stopniu – zmień swoją reakcję emocjonalną.

Pomocne umiejętności: regulacja emocji, uważność.

3. Znoszenie problemu – gdy nie można go rozwiązać ani mniej się nim przejmować – akceptacja i znoszenie problemu oraz swojej reakcji na niego.

Pomocne umiejętności: tolerancja na dolegliwości psychiczne, uważność.

4. Trwanie w nieszczęściu – lub pogorszenie sytuacji.

Nie stosuj żadnych umiejętności 😉

Założenia leżące u podstaw treningu umiejętności

1. Ludzie radzą sobie najlepiej, jak mogą.

2. Ludzie chcą poprawy swojego stanu.

3. Ludzie muszą radzić sobie lepiej, starać się bardziej i muszą być bardziej zmotywowani do zmiany (nie zawsze jest to konieczne – jeśli postęp jest stały i dokonuje się w realistycznym tempie).

4. Ludzie nie musieli spowodować wszystkich swoich problemów, ale i tak muszą je rozwiązać (w przypadku dzieci – muszą pomagać im rodzice i opiekunowie).

5. Ludzie muszą nauczyć się nowych zachowań we wszystkich istotnych kontekstach.

6. Wszystkie zachowania (działania, myśli, emocje) mają swoją przyczynę (nawet jeśli jej nie znamy).

7. Ustalenie i zmiana przyczyn zachowania jest skuteczniejszym środkiem do zmiany niż osądzanie i obwinianie.

W następnym odcinku :upside_down_face: : Teoria biospołeczna – dlaczego kontrolowanie emocji i działań sprawia mi tyle problemów?

Tag do obserwowania / czarnolistowania: 

Literatura:

1. Matthew McKay, Jeffrey C. Wood, Jeffrey Brantley – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Praktyczne ćwiczenia rozwijające uważność, efektywność interpersonalną, regulację emocji i odporność na stres_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – ta książka to DBT w pigułce, jest napisana w bardzo przystępny sposób, od niej polecam zacząć! 😊
2. Marsha M. Linehan – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Trening umiejętności. Materiały i ćwiczenia dla pacjentów_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – zbiór ulotek z informacjami oraz kart do uzupełniania – polecam jako kolejną po tej powyżej, jeśli ktoś jest spragniony więcej szczegółów :D
3. Marsha M. Linehan – _Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Trening umiejętności. Podręcznik terapeuty_ – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego – podręcznik szczegółowo omawiający każdy aspekt treningu DBT, jak go poprowadzić – opcjonalne
4. Marsha Linehan – Życie _warte przeżycia. Opowieść psychoterapeutki o własnej drodze od samodestrukcji do afirmacji_ – wyd. Media Rodzina – to jest autobiografia / wspomnienia M. Linehan

Pokaż więcej komentarzy (1)

Gwiazdor

w Psychologia

6piorunów

  

Tag do obserwowania / czarnolistowania:

Chcę rozpocząć serię wpisów, w których przybliżę elementy terapii dialektyczno-behawioralnej (DBT), konkretnie umiejętności uczonych w ramach treningu DBT.

Takie moje notatki zawierające streszczenie ważnych punktów. Po co? Żeby utrwalać wiedzę, aktywizować się do robienia czegoś regularnie, przypomnieć sobie jak się pisze teksty. Żeby zainspirować innych, przekazać jakieś informacje, może (oby) pomóc komuś, tak jak w przeszłości inni pomogli mi.

Bazować będę głównie na poniższych książkach, które bardzo gorąco polecam kupić!

Mi w czasie poważnego kryzysu pomogły na tyle, że ostatnio znów trochę osiadłam na laurach i muszę się zmotywować, żeby regularnie przypominać sobie te informacje :upside_down_face:

DBT powstało jako pomoc dla osób z zaburzeniem osobowości z pogranicza, jednak może być pomocna w wielu innych problemach! Dla mnie to trochę takie instrukcje jak żyć, konkrety, których brakowało mi podczas różnych psychoterapii opierających się o luźną rozmowę. (Oczywiście nie zniechęcam do szukania pomocy u specjalistów, wręcz przeciwnie!)

Być może są tu osoby, które odbywały terapię / trening DBT i chciałyby podzielić się swoimi doświadczeniami? Byłoby to dla mnie mega ciekawe! Wydaje mi się, że nie ma wiele miejsc w Polsce, gdzie to jest możliwe.

Ja kojarzę to miejsce: https://psychoterapia.ws/dorosli/terapia-dialektyczno-behawioralna-trening-umiejetnosci-borderline-regulacja-emocji/

Oraz tę terapeutkę: https://www.instagram.com/p/Cljie0Nse9R/

Istnieje też Polskie Towarzystwo Terapii Dialektyczno-Behawioralnej: https://ptdbt.pl/o-ptdbt/

„Marsha Linehan osobiście wyleczyła wielu pacjentów, ale jej pierwszy przypadek był najtrudniejszy. Była to sprawiająca problemy dziewczyna z zaburzeniami, która od ponad dwóch lat przebywała w szpitalu, przez większą część tego czasu odizolowana od innych. Jej życie ograniczało się do kolejnych prób samookaleczeń, poczynając od przypalania, cięcia, uderzania głową o ścianę, aż po próby samobójcze. Ani olbrzymie dawki wszelkich możliwych leków – oddzielnie i w kombinacjach – ani próby terapii elektrowstrząsami nie dały żadnych rezultatów. Wydawało się też, że nie można skorzystać z psychoterapii, bo dziewczyna była tak wściekła i nieufna. Jej dokumentacja pokazuje, jak bardzo bezradni, sfrustrowani i źli byli z jej powodu pracownicy szpitala. Uznano ją w końcu za nieuleczalnie chorą i bez skrupułów zwolniono do domu. Jednak jej losy potoczyły się inaczej, niż można się tego spodziewać. Ta dziewczyna z zamętem w głowie wyrosła na kobietę sukcesu i została psychoterapeutką oraz badaczką, a także wynalazła niezwykłą terapię behawioralną, która pomogła setkom tysięcy ludzi na całym świecie. Chodzi oczywiście o Marshę Linehan”.

M. Linehan, „Życie warte przeżycia” (ze wstępu).

Tag do obserwowania / czarnolistowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

232piorunów

Mój ojciec umiera.

Od kilku tygodni leżał w szpitalu. Dzisiaj siostra mi przekazała, że zdiagnozowano u niego raka jelita, pobrano mu też wycinki z kilku miejsc, bo możliwe, że rak zaatakował też inne organy. Lekarze mówią, że jest bardzo źle i konsylium ma zdecydować, czy jest szansa na operację. Ojciec jest przytomny, ale bardzo słaby i nieświadomy swojej diagnozy.

Siostra i ja mieszkamy w UK, rodzice w Polsce. Siostra leci do kraju za trzy tygodnie, prawdopodobnie zobaczyć go po raz ostatni.

Ja nie chcę lecieć i nie mam ochoty go widzieć.

Ojciec, od kiedy pamiętam, miał całą swoją rodzinę w d⁎⁎ie. Własną żonę poniżał i żerował na jej naiwności. Pił ostro, czasem codziennie, wracał zaszczany i/lub pobity do domu bez pieniędzy i gdyby nie wsparcie siostry mojej matki, to nawet na opłaty byśmy nie mięli. Chodziliśmy w połatanych, a czasem dziurawych ciuchach do szkoły i byliśmy ofiarą żartów, bo on musiał mieć na wódkę. Spłodził czwórkę dzieciaków, ale nie zajmował się żadnym, miał na nas kompletnie wywalone. Mieliśmy zakaz zawracania mu głowy, nawet jak nic nie robił, bo on chciał mieć święty spokój. Jeden z moich starszych braci wykorzystywał tę jego obojętność, aby gnębić fizycznie i psychicznie mnie i siostrę, która była najmłodsza, bo wiedział, że pozostanie bezkarny. Przez to nad całym dzieciństwem wisi mi taki cień bycia codziennie poniżanym nawet w najbardziej błahych sytuacjach przez mojego brata.

Ten kompletny brak zainteresowania odbił się na nas wszystkich - brat wyrósł na bardzo aroganckiego typa, który albo siedział za jakieś pomniejsze wykroczenia, albo imał się półlegalnych interesów. Teraz siedzi w Wietnamie, gdzie właściwie zbiegł, bo w kilku innych krajach policja chętnie chciała by mu zadać trochę pytań. Siostra też się w życiu szarpała, miała próby samobójcze, próbowała zostać zakonnicą, chociaż jej ostatecznie udało się ustatkować i wiedzie spokojne życie na emigracji. Ja przeszedłem kilka terapii, mam zdiagnozowany syndrom DDA i problemy z budowaniem bliskości, ale emigracja dała mi ten dystans potrzebny, żeby mozolnie zbudować normalny związek, relacje międzyludzkie i jestem zadowolony ze swojej pracy.

Ostatni raz w Polsce byłem cztery lata temu, musiałem załatwić sprawy notarialne. Nie widziałem się z rodzicami prawie trzy lata. Pamiętam do dzisiaj tę scenę, kiedy zapukałem do rodzinnego domu. Ojciec otworzył mi drzwi, znużonym głosem powiedział: "A, to ty." i poszedł dalej oglądać telewizję...

Teraz więc, gdy on tam dożywa swoich ostatnich dni, nie czuję takiej odpowiedzialności, żeby przyjeżdżać do niego. Nie uważam, żeby sprawdził się jako rodzic, nie przykładał się do swojej roli ani trochę, dbał tylko o swoją wygodę i własne zachcianki i wydaje mi się, że kiedy on umrze, ja nie będę żałował tej decyzji.

Rozmawiałem o tym z moją dziewczyną i ona też uważa, że jeśli nie będzie mnie to prześladowało później, nie powinienem jechać. Ale wciąż muszę to z siebie komuś wyrzucić, a nie bardzo mam gdzie, więc chętnie posłucham waszych opinii.

   

Twórca1piorunów

o to dokładnie tak samo mój ojciec zmarł też na jelito grube ,14lat temu miałem 12lat

Gruba ryba3piorunów

Hmmm...trudną sytuacja. Nie opowiem Ci mojej historii, zgoła innej ale wynik ciut podobny, ale imo pi⁎⁎⁎ol to bo żyjesz dla siebie a nie dla innych. Dla Ciebie to jest obcy człowiek (o ile przepracowałeś to sobie w głowie). Ja też mam Jareckiego niemal nad grobem...nie, nie wybieram się z troski właśnie o siebie. Żyj swoim życiem i Twojej najbliższej rodziny...z pozostałymi to tylko na zdjęciu...

Pokaż więcej komentarzy (85)

Mocarz

w Przegryw

21piorunów

W wieku 23 lat Filip byt bezrobotny i mieszkał z rodzicami, a jego nadzieje na usamodzielnienie się gwałtownie malały, bo jego życie zdezorganizował lęk. Rok wcześniej Filip uzyskał licencjat i próbował dostać się na studia prawnicze, lecz nie zdał za pierwszym razem egzaminu wstępnego i było mu bardzo trudno się uczyć by podejść do niego drugi raz. Czuł ogromna presję jego ojciec był prawnikiem, a każde z jego rodzeństwa dostało się na prawo tub medycynę cała rodzina oczekiwała więc ze Filip pójdzie w ich ślady.

Filip czuł się napięty i rozdrażniony przez większość dnia. Codziennie rano budził się nie spokojny jak gdyby miało się wydarzyć coś złego, był też wyczerpany, bo nie sypiał dobrze powodu lęku. W ciągu dnia miał nudności i problemy ze skupieniem się, kiedy próbował się uczyć. Początkowo doznawał lęku tylko czasami, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy jego stan pogorszył się do tego stopnia, że praktycznie stale odczuwał lęk. Z domu wychodził rzadko, ale nie mógł się skupić na nauce, toteż przez większość dnia surfował po internecie albo oglądał filmy.

Lęk obezwładniał Filipa i groziło mu, że jego aspiracje zawodowe spełzną na niczym. Za miast skupić się na tym, co doprowadziłoby go do zamierzonego celu, czyli studiów prawniczych, zamartwiał się o przyszłość. Nie mogę się skoncentrować, wszystko zapominam" Nic rozumiem, co czytam" Nigdy nie zdam tego egzaminu". Pójdę na egzamin i będę miał pustkę w głowie. Uzyskam taki wynik, że nigdy nie dostanę się na te studia". "Nie potrafię nawet wypełnić formularza zgłoszeniowego". Nie wiem, co mam napisać o sobie w tym zgłoszeniu; co będzie, jeżeli komisja pomyśli sobie, że to, co napisałem jest głupie?". Zostanę w życiu sam i będę pracował w barze szybkiej obsługi". Nigdy nie będę szczęśliwy i zostanę jednym z tych przegranych życiowo facetów, o jakich czyta się w gazetach". Takie myślenie było źródłem leku Filipa i stało się czymś w rodzaju samospełniającej się przepowiedni, bo postępował on w sposób, który mógł doprowadzić go do skutku, którego najbardziej się obawiał. Terapeuta Filipa skupił się bezpośrednio na jego zmartwieniach. Pomagając mu zmienić katastroficzne myśli o przyszłym niepowodzeniu, doprowadził do ograniczenia jego leku uogólnionego, co sprawiło, że Filipowi łatwiej było się uczyć do egzaminu wstępnego na studia prawnicze.



Mocarz

w Psychologia

4piorunów

Profil lęku Beth

I. GŁÓWNE CZYNNIKI URUCHAMIAJĄCE LEK

1. Miejsca publiczne, supermarket, duża restauracja, centrum handlowe, kino itp

2. Oczekiwanie na spotkanie z ludźmi, np na cotygodniowe zebranie pracowników

3. Rozmowa z kimś nieznajomym

4. Uczucie gorąca i dyskomfortu, zwłaszcza wśród innych ludzi

5. Wspomnienie rozmowy z pewną osobą w pracy w zeszlym tygodniu

II. OCENA ZAGROŻENIA I NIEBEZPIECZEŃSTWA

Doznania fizyczne napięcie mięśni, wypieki, pocenie się, trudności z oddychaniem, zawroty głowy, suchość ustach ucisk w klatce piersiowej

Ocena doznań fizycznych: ucisk w klatce piersiowej byt oznaką narastającego lęku; uczucie gorąca pocenie się było kłopotliwe, bo ludzie mogli zauważyć mój lek i ewentualnie poczuć odrazę z powodu nieprzyjemnego zapachu; wypieki zinterpretowałam jako oznakę zbliżającego się napadu paniki

Automatyczne myśli o zagrożeniu, niebezpieczeństwie katastrofie (strach źródłowy): ludzie zauważa, że odczuwam lek i będą się zastanawiać, co jest ze mną nie tak, poczują do mnie odrazę, bo tak bardzo się pocę, czuje się zakłopotana tym ohydnym poceniem się

Typowe błędy w myśleniu: katastrofizacja z powodu pocenia się, widzenie tunelowe [będąc wśród ludzi, Beth potrafi myśleć tylko o leku], błyskawiczne wyciąganie wniosków [natychmiast uznaje, ze jest zakłopotana], uzasadnianie emocjonalne [odczuwa niewielki lek, a potem jest bliska utraty panowania nad sytuacją i rzeczywiście czuje się zakłopotana]

Przekonania na temat leku: nie mogę znieść uczucia leku, jeżeli odczuwam lek wśród ludzi, to jest bardziej prawdopodobne, ze poczuję się zakłopotana, gdy odczuwam lek nie mogę z nikim sensownie rozmawiać powinnam móc czuć się spokojna i odprężona wśród ludzi

III. ZAMIERZONE SPOSOBY RADZENIA SOBIE Z LEKIEM

Myli o bezradności (bezbronności); jestem emocjonalnie słaba i fatwo tracę pewność siebie, brak mi umiejętności społecznych, tym łatwiej więc czuje się zakłopotana, inni zauważają, że jestem niezręczna i skrępowana wśród ludzi i dlatego zwracają na mnie uwagę

Wzorce unikania: unikam większości miejsc publicznych, kontakty z ludźmi mam ograniczone do rodziny i kilku dawnych znajomych, unikam sytuacji, w których mogę się znaleźć w centrum

Poszukiwanie bezpieczeństwa: biorę środek uspokajający zawsze wtedy, gdy wychodzę z domu; noszę grube ubrania, żeby ukryć pocenie się staram się robić dobre wrażenie, gdy odczuwam lęk (chowam się w bezpieczne miejsce)

Inne sposoby radzenia sobie z lękiem: próbuje przekonać samą siebie, że nie zrobiłam niczego wprawiającego w zakłopotanie [racjonalizacja], staram się myśleć o czymkolwiek, tylko nie o leku [odwracanie uwagi, mówię sobie, że odczuwanie tego leku jest głupie [strofowanie się]

Zmartwienia związane z lękiem: martwię się, że Jeff może mnie opuścić, martwię się, że mój lek się zwiększy i wyrzucą mnie z pracy, martwię się, że moja bardzo nieśmiała ośmioletnia córka też będzie miała problemy lekowe, tak jak jej mama

 

Gruba ryba2piorunów

@qew12 trudno się dziwić, ludzie to chuje

Gwiazdor0piorunów

@Quake zniekształcenie poznawcze - etykietowanie, nadmierne uogólnienie 😊

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Przegryw

11piorunów

Psychoterapeuta dzisiaj znowu surowy ehh

nic nie czytał co napisałem.

ja trochę przeczytałem tylko.

pytał się po co ja ojca ciągam

Samemu nie potrafiłem powiedzieć co z książki wyciągnąłem

przynajmniej powiedział, że dużo przeczytałem

i tyle w sumie, znowu się zastanawiam czy zmienić psychologa

napisze ktoś jakiś poradnik jak szukać miejsca w pociągu w drugiej klasie? Jak widać, że są wszędzie pozajmowane jedno miejsce na cztery, to chodzi się po przedziałach i szuka miejsca? ile przedziałów się przechodzi w takiej sytuacji?

tyle kartek przygotowałem



Inspirator2piorunów

@qew12 Twoja decyzja. Mam wrażenie, że teraz więcej osób nie pyta i po prostu siada, zwłaszcza młodych. Ja osobiście też od tego odchodzę. Bo w sumie jaki jest sens tego pytania, przecież jeśli nic nie stoi na siedzeniach, to widać, że wolne. W autobusach miejskich też nikt nie pyta, czy można i tylko w pociągu z jakiegoś powodu tak się utarło. O właśnie, możesz zapytać czy można w przypadku, gdyby jedyne wolne miejsca były właśnie czymś zastawione. Bez problemu zapytana osoba zrobi Ci miejsce.

Gruba ryba1piorunów

@qew12 W jaki sposób szukasz odpowiedniego psychologa? Ili miałeś?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mocarz

w Przegryw

10piorunów

Arkusz roboczy 3.4 strona 55 Profil unikania

Sytuacje, zewnętrzne czynniki uruchamiające lek

Opisz krótko wszelkie sytuacje, obiekty, lub osoby lub inne zewnętrzne sygnały lęku, których regularnie kasz powodu lęku. Wymień te z unikanych sytuacji, które najbardziej zakłócają twoje codzienne życie.

1. Studia
2. Praca
3. Wyjście na spacer
4. Wyjście do sklepu
5. Goście w domu
6. Imprezy
7. Bary, restauracje
8. Fryzjer
9. Wyjazdy do rodziny
10. Wyjazdy do innych miast
11. Nieznane sklepy
12. Centra handlowe
13. Duże nieznane budynki
14. Słabo znani rozmowni ludzie

Myśli, obrazy impulsy

Wymień wszelkie myśli, wyobrażenia lub impulsy, które starasz się odsunąć od siebie, bo wywołują uczucie lęku. Wymień te z niepożądanych myśli, które są najbardziej dokuczliwe albo o których najbardziej starasz się nie myśleć.

1. -

Doznania fizyczne

Wymień wszelkie specyficzne doznania cielesne, odczucia lub objawy których szczególnie się boisz Czy starasz się zapobiec ich pojawieniu się? Jeżeli zaczynasz odczuwać jakiś objaw fizyczny lub doznanie czy natychmiast starasz się zapanować nad nim lub go stłumić?

1. Biegunka, kiedy nie mam dostępu do toalety na stałe. Tabletki nie działają. Nie da się stłumić. Czasem znika kiedy w coś się wciągnę, ale nie można przewidzieć kiedy to się uda.
2. Kłucie w klatce piersiowej.



Mocarz0piorunów

@hujto Na moim discordzie ostatnio zapostowałem ( ‾ʖ̫‾)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Przegryw

7piorunów

Arkusz 5.6 Wykaz kontrolny behawioralnych strategii panowania nad lękiem

  

Zawodowiec1piorunów

@qew12 może wysiłek fizyczny Ci pomoże? Indywidualny, w komfortowym dla Ciebie środowisku?

Mocarz0piorunów

@Zlasu nie daje rady długo w pokoju ćwiczyć

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Przegryw

13piorunów

Tabela 5.1. Przykłady sytuacji lękowych i związanych z nimi automatycznych myśli lękowych

Sytuacja uruchamiająca lęk

Oczekiwanie na spotkanie z szefem w pracy

Syn nie wraca na czas do domu i nie oddaje samochodu w piątek wieczorem

Zakupy w zatłoczonym domu handlowym Nie mogę zasnąć w nocy

Nieoczekiwany ból w klatce piersiowej Nawiązanie rozmowy z nieznajomym

Czytanie miesięcznego wyciągu bankowego

Automatyczne myśli lub wyobrażenia . (myślenie o zagrożeniu lub niebezpieczeństwie w trakcie odczuwania lęku)

„A co będzie, jeżeli rozgniewa się na mnie i zacznie krzyczeć? Przejmę się i stracę panowanie nad sobą. Straci do mnie szacunek i nie będę mógł więcej spojrzeć mu w oczy”.

„A co będzie, jeżeli pił i miał straszny wypadek?”

„A co będzie, jeżeli ogarnie mnie lęk i doznam tego uczucia »zamknięcia w pułapce«? Może się z tego rozwinąć pełny napad paniki”.

„A co będzie, jeżeli nie uda mi się zasnąć tej nocy? Jutro będę zmęczony i nie dam rady pracować. Jeżeli tak będzie dalej, mogę stracić pracę. Przecież wyrzucają ludzi z pracy”.

„A co będzie, jeżeli dostane ataku serca i nie zdążę w porę dostać się szpitala?”.

„A co będzie, jeżeli naprawdę zdenerwuję się i głos będzie mi drżał? Pomyśli sobie, że coś jest ze mną nie tak, że muszę mieć zaburzenie lękowe”.

„Wystarcza nam tylko na opłacenie rachunków i nie poza tym. Nie daję rady nic zaoszczędzić. A co będzie, jeżeli nie uda mi się nic odłożyć na emeryturę? Na starość znajdę się w biedzie”.

  

Osobistość1piorunów

@qew12 A co będzie, jeżeli nie uda mi się zasnąć tej nocy? Jutro będę zmęczony - myślałem, że tylko ja wpadam w taką głupią spirale, kiedy nie mogę zasnąć, bo myślę o tym, że nie mogę zasnąć, a jest już późno i będę niewyspany 🫣

Statysta

w Depresja

1piorunów

Po niemal 10 latach spokoju wróciła mi nerwica lękowa, którą miałem za dzieciaka. Oprócz tego występuje u mnie lekka depresja. Stwierdziłem, że nie ma co zwlekać i muszę udać się na jakąś terapię, najchętniej po leki które kiedyś bardzo mi pomogły, ale jestem w tej kwestii kompletnie zielony - Do kogo właściwie powinienem się udać? Czytałem, że tylko psychiatra może wystawić diagnozę i przepisać leki. Czy potrzeba do niego skierowania od lekarza rodzinnego? Czy muszę najpierw iść do zwykłego terapeuty i czy trzeba chodzić na regularne wizyty bo same leki nie wystarczą? Szczerze naczytałem i nasłuchałem się dużo opinii, że zwykła terapia i gadka z psychologiem najczęściej nic nie daje i to leki najwięcej wnoszą. Czy da się to wszystko ogarnąć na NFZ czy muszę się przygotować na koszty? Nie mam na tyle pieniędzy żeby chodzić na pełną terapię z wizytami co tydzień.

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Przegryw

7piorunów

Wykaz zmartwień związanych z lękiem

Wskazówki: możesz się martwić wieloma różnymi rzeczami albo mieć tylko kilka zmartwień związanych z jakimiś najważniejszymi dla ciebie sprawami. Tymczasem sporządź wstępny wykaz swoich zmartwień związanych z lękiem.

1. Strach, że wystąpi bolesna biegunka i nie będę miał dostępu do wc, a inni będą mnie wyśmiewać, że dziwnie się zachowuję, albo z mojego problemu.

2. Niechęć, że będę musiał znowu cierpieć, ból psychiczny.

3. Po prostu powininem siebie ogarnąć, wymyślam sobie to wszystko, jestem leniwy.



Mocarz

w Przegryw

20piorunów

Behawioralne poszukiwanie bezpieczeństwa (oprócz ucieczki i unikania)(zaznacz te które wykorzystujesz)

■ Wycofanie się (ucieczka) po zauważeniu pierwszych objawów lęku. (nie mogę lub boję się wycofać)

■ Zażycie leku przeciwlękowego.

■ Noszenie przy sobie telefonu komórkowego w celu wezwania pomocy w razie doznania lęku.

■ Towarzystwo przyjaciela lub członka rodziny w sytuacjach budzących lęk. x

■ Posiadanie pod ręką wody lub innych płynów.

■ Słuchanie muzyki, gdy pojawia się lęk.

■ Stosowanie technik relaksacyjnych lub kontrolowanie oddychania, gdy pojawia się lęk. Położenie się, odpoczynek, gdy pojawia się lęk.

■ Gwizdanie, śpiewanie.

■ Ściskanie lub trzymanie się przedmiotów.

■ Odwrócenie uwagi przez niepatrzenie na to, co wywołuje lęk.

■ Poszukiwanie wsparcia innych osób.

Poznawcze poszukiwanie bezpieczeństwa

■ Myślenie o czymś bardziej pozytywnym albo uspokajającym. x

■ Próba wyobrażenia sobie siebie w sytuacji bezpiecznej lub spokojnej.

■ Próba dodania sobie otuchy, że wszystko będzie dobrze.

■ Próba przekonania siebie, że naprawdę nie czujesz lęku.

■ Próba skupienia się na zadaniu, które akurat masz do wykonania, np. na pracy albo prowadzeniu samochodu, by nie zwracać uwagi na lęk.

■ Modlitwa, poszukiwanie opieki boskiej.

■ Krytykowanie siebie za lęk. x

 

Twórca1piorunów

@qew12 warto dodać dla innych czytajacych, że stosowanie tych aktywności nasila lęk.

Mocarz

w Przegryw

4piorunów

Przekonania na temat lęku.

Stwierdzam, że trudno jest mi znosić uczucie leku. - Zdecydowanie się zgadzam.

Należy panować nad lękiem tak, jak tylko to możliwe. - Zgadzam się

Staram się, by moje epizody lęku były jak najkrótsze. - Zgadzam się

Często unikam różnych sytuacji, żeby zapobiec lękowi. - W pełni się zgadzam

Obawiam się, jaki może być długofalowy wpływ utrzymującego się lęku na zdrowie. - Zgadzam się

Moje epizody lęku są bardziej dokuczliwe niż jakiekolwiek inne moje doznania. - Nie zgadzam się

Powinienem lepiej zapanować nad swoimi lękowymi myślami i odczuciami. - Zgadzam się

Ważne jest, by inni nie widzieli mojego lęku czy zdenerwowania. - Nie zgadzam się

Fizyczne objawy lęku wywołują u mnie strach. - Zgadzam się (tylko biegunka)

Obawiam się, że objawy fizyczne lęku mogą mieć związek z jakimś poważnym problemem zdrowotnym. - Zgadzam się

Jeżeli nie zapanuję lepiej nad swoim lękiem i zmartwieniami, mogę zupełnie załamać się psychicznie. - Zgadzam się

Gdy czuję się niepewnie, jestem bardziej bezbronny. - Zdecydowanie się zgadzam (ciężko mi mówić lub poruszać się, niezdarność ruchowa)

Nie mogę funkcjonować bardzo dobrze, gdy przeżywam wątpliwości i niepewność. - Zgadzam się (odczuwam lęk i jego objawy jak wyżej)

Uczucie wątpliwości i niepewności jest dla mnie przykre i wywołuje u mnie lęk. - Zdecydowanie się zgadzam ( tylko w sytuacjach socjalnych)

Staram się poradzić sobie z niepewnością tak szybko, jak to możliwe. - Nie zgadzam się (nie da się)

Powinienem unikać tego, co nieznane i nieoczekiwane, ponieważ może to nasilić u mnie lęk. - Nie zgadzam się

Należy przewidywać przyszłość tak, jak tylko to może i być przygotowanym na nieprzewidziane okoliczności. - Zgadzam się

Mocarz1piorunów

@JanKowalski Mi na lęki nie działa, nastrój troszke lepszy chyba

Tytan0piorunów

@qew12 No własnie u niej koncentracja leży, w ogóle nie ma siły i jest zmęczona. A pracuje w obsłudze klienta i tez nie za bardzo w takim stanie... Zadzwoniła do swojego psychiatry, ale jej powiedział tylko żeby wzięła jakąs tabletkę uspokajającą a że po około tygodniu będzie już lepiej. Jak z Twojej perspektywy to wygldało?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Mocarz

w Przegryw

6piorunów

Podmiot lęku - myślenie o własnej bezradności - Poządany sposób poradzenia sobie

Pójscie do sklepu - nie wiem czy trzeba powiedzieć dzień dobry, jak się podchodzi do kasy, czy częściej się samemy kasuje, jak? - Nie wiem skąd ludzie wiedzą jak naturalnie się zachować

Wejście do gabinetu - nie wiem czy trzeba czekać, czy wejść, czy zapukać? Boje się że zrobię coś nie tak i dostanę naganę i wszyscy mi będą zwracać uwagę. Trudno mi wstać z krzesła. Czekam i nic nie robię. - Po prostu wstać, spytać się wcześniej, zapytać się jakiegoś pacjenta.

Nie wiem w której sali mamy zajęcia - nikt mi nie odpowie, będą sobie ze mnie żartować, nie usłyszę jak do nich mówię, nie zwrócą uwagi. Idę za klasą i boję się że pójdą gdzieś indziej z kolegami. Czasem idę do pokoju nauczycielskiego się zapytac. ( nie zawsze otwierają) - Pamiętać lub się zapytać

Wychodzenie z autobusu - nie wiem czy to mój przystanek, czy kierowca się zatrzyma w ogóle, czy mam nadusić guzik, co jak kierowca mnie nie zauważy, boję się krzyknąć głośno żeby się zatrzymał. - ???

Wychodzenie z pociągu - nie wiem czy to mój przystanek, boję się że drzwi się nie otworzą, że nie dam rady otworzyć drzwi od przedziału, że będzie tłoczno - ???

Czekanie na przystanku - skąd mam pewność że to mój pociąg, autobus? Co jak nie przyjedzie? - ???

Goście w domu - boję się że powinienem coś powiedziec a mam pustkę w głowię, że nie zwrócą na mnie uwagi jak będę próbować się przyitać, że powiem za cicho - rozmawawiać, wszyscy sobie radzą raczej

Okienko na zajęciach - nie wiem co ze sobą zrobić, nie chce nigdzie iść, wszystko mnie męczy, mam daleko do domu - znaleźć sobie coś przyjemnego do robienia

Biegunka na zajęciach - bolii :((((, nie wiem gdzie toaleta, boję się zapytać, boję się że będą się śmiać jak będę się ciągle pytał., nawet jak wskaża gdzie, to nie ogarnę - pójść do toalety? innym nie chce się chodzić do

~~Brak krzesła dla mnie na sali w szkole - nie wiem czy moge samemu wyjść? gdzie? czy trzeba powiedzieć że idzie się po krzesło? do jakiej sali? czy mam to samemu zrobić? Boje się że jak spróbuje powiedzieć o co mi chodzi to ktoś mnie nie usłyszy? nie odpowie mi? ~~



Gwiazdor1piorunów

@qew12
>nie wiem czy trzeba powiedzieć dzień dobry, jak się podchodzi do kasy, czy częściej się samemu kasuje, jak? - Nie wiem skąd ludzie wiedzą jak naturalnie się zachować

Wielu ludzi totalnie nie potrafi się kulturalnie zachować, nie myślą o tym wcale i często np. wyżywają się na kasjerkach z powodu jakichś własnych problemów... A te kwestie co wymieniasz - jak podchodzisz do kasjerki to mówisz dzień dobry (jeżeli chcesz być kulturalny), jeśli podchodzisz do kasy samoobsługowej bez kasjerki to nie, chyba że chcesz poprosić o pomoc i ona podchodzi (zwykle gdzieś się kręci w pobliżu, zależy od sklepu). Kasy samoobsługowe są proste w obsłudze i instruują co masz robić, problemy mogą być np. z ważeniem, jeśli kupujesz różne rodzaje bułek w jednej torebce itd. (też zależy od sklepu), w takim przypadku lepiej skorzystać z tradycyjnej kasy. Jeśli kupujesz np. tylko butelkę wody i jogurt, zwykle w samoobsługowej jest szybciej. No i zazwyczaj można tam płacić tylko kartą. W razie problemów kasjer pomoże.
Wszystkiego się uczysz wraz z wyćwiczeniem i potem jest to automatyczne.

Wychodzenie z autobusu - nie wiem czy to mój przystanek, czy kierowca się zatrzyma w ogóle, czy mam nadusić guzik, co jak kierowca mnie nie zauważy, boję się krzyknąć głośno żeby się zatrzymał. - ???

Miałam takie problemy jak jeździłam pksami, zwykle robiłam tak że podchodziłam do przednich drzwi do kierowcy i tam się mówiło że proszę o zatrzymanie na najbliższym przystanku. Raz jak wysiadałam tylnymi, to kierowca nie zauważył chyba wciśnietego przycisku (lub nie działał) i jak widziałam że nie zwalnia, to zawołałam że proszę się zatrzymać tutaj. Czułam się dość niezręcznie, ale przeżyłam xD W autobusach miejskich, nowoczesnych, jak wciskasz przycisk to się świeci i nigdy mi się nie zdarzyło, żeby ktoś się nie zatrzymał po wciśnięciu (oczywiście trzeba to zrobić odpowiednio wcześniej, nie w ostatniej chwili).

Wychodzenie z pociągu - nie wiem czy to mój przystanek, boję się że drzwi się nie otworzą, że nie dam rady otworzyć drzwi od przedziału, że będzie tłoczno - ???

Na stacjach są tablice z nazwami stacji i zwykle widać je przez okno, w tych pociągach co jeździłam były też tablice z wyświetlaną trasą i najbliższą stacją. Jeśli się zdarzy, że wysiądziesz na złej, jest dosyć czasu, żeby wsiąść z powrotem. Z tymi drzwiami to się nie spotkałam, żeby były większe problemy, wydaje mi się że można poprosić o pomoc kogoś.

Czekanie na przystanku - skąd mam pewność że to mój pociąg, autobus? Co jak nie przyjedzie? - ???

Miałam podobny problem zanim zrobiłam okulary xD Możesz wsiąść pierwszymi drzwiami i upewnić się u kierowcy, konduktora. Zwykle są tablice informacyjne, trzeba zwracać uwagę. Jak nie przyjedzie to nic nie poradzisz, czekasz na kolejny lub szukasz alternatywy. Nie wiem gdzie mieszkasz, w większych miastach wszystko da się sprawnie obczaić w internecie na bieżąco. Na dłuższe podróże polecam brać powerbank xD Bo telefon z internetem to podstawa.

~~Brak krzesła dla mnie na sali w szkole - nie wiem czy moge samemu wyjść? gdzie? czy trzeba powiedzieć że idzie się po krzesło? do jakiej sali? czy mam to samemu zrobić? Boje się że jak spróbuje powiedzieć o co mi chodzi to ktoś mnie nie usłyszy? nie odpowie mi? ~~

to jest raczej BARDZO mało prawdopodobne... ale jeśli wbijesz do sali jako jeden z pierwszych, na pewno zdążysz sobie wybrać fajną miejscówkę xd

Pokaż więcej komentarzy (3)