Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pszczoly

Osobistość

w Dyskusje

156piorunów

Ciekawostki pszczelarskie, cz 7.

Truteń - samiec potrzebny od zaraz! Czyli o tym, że "baba bez bolca dostaje pierd...". Ekhem. "Co ten @Pszczelarz napił się szaleju, czy coś?" Otóż nie, ale prędko przywołuję siebie do porządku 😉

Powszechnie panuje pogląd, że trutnie w ulu są darmozjadami, które tylko jedzą, piją, odpoczywają, a ich użyteczność ogranicza się do zapłodnienia królowej, po którym natychmiast umierają (patrz "ciekawostki pszczelarskie, cz 6").

To prawda, że zasadniczo główną funkcją trutni jest unasiennianie królowej w czasie "lotu weselnego" na tzw. "trutowisko" (patrz na gif. - unasiennianie królowej przez trutnia). Okazuje się jednak, że rola trutni jest znacznie szersza i bez ich obecności w ulu rodzina pszczela nie funkcjonowałaby prawidłowo.

Badacze odkryli, że trutnie wydzielają feromony męskie, które pobudzają pszczoły robotnice do intensywniejszej pracy, a co za tym idzie, zwiększonej produktywności! Ponadto pełnią istotną rolę w regulowaniu temperatury w ulu, w tym w ogrzewaniu czerwiu (jaj i larw).

Ostatecznie ustalono, że w czasie trwania pracowitego sezonu roje pszczele, w których brakuje trutni, pracują i funkcjonują gorzej, a zbiory są znacznie mniejsze.

Gdy jednak zbliża się zimowla, trutnie przestają być potrzebne i stanowią obciążenie. "Jedzą, piją, lulki palą; tańce, hulanki, swawola...", a przecież zapasy pokarmu trzeba oszczędzać. Obecność 1000 trutni w ulu od maja do sierpnia w sumie kosztuje nawet do 8 kilogramów pokarmu! Dlatego przed zazimowaniem pszczoły wypędzają trutnie z ula. Taki Big Lebowski kończy więc na wygnaniu i umiera z głodu i zimna poza ulem.

Źródła:

1. publikacja Paweł Migdał, dr hab. Adam Roman, prof. nadzw. dr Ewa Popiela-Pleban w: https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/140-pasieka-5-2015/1485-znaczenie-trutni-w-rodzinie-pszczelej

Osobistość28piorunów

Czyli albo pociupciasz i urwie ci d⁎⁎ę(samiec alfa), albo (beta) będziesz robił za grzejnik dla cudzych bombli i motywator dla panienek a na koniec i tak wygonią na chłód i poniewierkę?

Cholera, faceci nawet w ulu mają przerąbane.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Przyroda

347piorunów

Ciekawostki pszczelarskie, cz 6.

Lot weselny królowej pszczół

Matka pszczela (królowa) tylko jeden raz w życiu jest zapładniania (unasienniania).

W pierwszych dniach swojego życia młoda królowa przebywa w ulu przez około 5 dni, a następnie odbywa tzw. "lot weselny" w celu unasienniania, ale jeśli nie kwapi się do wylotu, to pozostałe pszczoły wyganiają ją z ula.

Lot odbywa się na wysokość kilkuset metrów (do 700 metrów). W swoim krótkim locie królowa jest zapładniania przez jak największą ilość trutni. Każdy truteń po zapłodnieniu matki umiera, gdyż odrywa się od niego narząd kopulacyjny (patrz na załączony gif nr 2).

Unasiennianie nie może trwać długo w celu uniknięcia ryzyka dla matki (drapieżniki). Po 2-3 dniach od unasienniania królowa zaczyna składać jaja, czyli mówimy, że zaczyna czerwić.

W zbiorniczku nasiennym matka pszczela ma zapas 5-7 milionów plemników i intensywnie czerwi przez około 2 lata i w sezonie wiosenno letnim składa nawet do 3000 jaj na dobę.

U starszych królowych zdolność ta zaczyna maleć i zanika. Pszczoły wtedy wymieniają matkę na młodą, ale w pasiece najczęściej robi to pszczelarz.

Załączony gif przedstawia lot weselny matki pszczelej.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Osobistość

w Przyroda

159piorunów

Ciekawostki pszczelarskie, cz. 5.

Dlaczego miód krystalizuje?

Krystalizacja miodu jest procesem naturalnym. Niektórzy ludzie myślą, że miód, który uległ krystalizacji jest sfałszowany. Kryształy miodu mają niejako granulkowatą teksturę, dlatego niektórzy ludzie mówią, że miód się "zcukrzył"... Nic bardziej mylnego!

Krystalizacja miodu świadczy raczej na jego korzyść, bo każdy prawdziwy miód ulega temu procesowi.

Miód krystalizuje ze względu na swój wyjątkowy skład chemiczny - zawartość glukozy i fruktozy. Im więcej procentowej zawartości glukozy w danym gatunku miodu, tym szybciej on skrystalizuje. W takim stanie miód nazywa się "krupcem".

Najszybciej krystalizuje miód rzepakowy, już po tygodniu od miodobrania. Choć zdarzyło mi się, że miałem problem z miodobraniem, bo nieoczekiwanie miód już zaczynał krystalizować w ulu, pomimo tego, że rzepak jeszcze kończył swoje kwitnienie.

Skoro miód rzepakowy krystalizuje tak szybko, to w mojej pasiece poddajemy go procesowi kremowania (rozcierania i mieszania), dzięki czemu staje się miękki (choć nie płynny) i uzyskuje miłą dla podniebienia teksturę.

Ciekawostka w ciekawostce.

"Podczas wykopalisk w Gruzji w 2012 roku znaleziono dzban miodu liczący 5500 lat. Miód wciąż nadawał się do jedzenia! Był skrystalizowany – to naturalne po TAKIM czasie. (...). Miód znajdowano w grobowcach faraonów. W dzbanach takich jak te na obrazku przechowywano miód w Knossos na Krecie 1800 lat p.n.e."

Na zdjęciu moje miody w poszczególnych fazach krystalizacji.

Źródło: https://www.google.com/amp/s/www.crazynauka.pl/miod-sie-nie-psuje/%3famp=1

Pokaż więcej komentarzy (30)

Osobistość

w Dyskusje

225piorunów

Ciekawostki pszczelarskie, cz. 4.

Pszczela matematyka.

Badacze sprawdzali sposoby i szybkość odnajdywania przez pszczoły źródeł pokarmu, przekazywania sobie informacji itp. Pewien zadziwiający eksperyment przebiegał nastepujaco.

W pewnej niewielkiej odległości od ula umieszczono pokarm dla pszczół.

Pszczoły zwiadowczynie odnalazły pokarm i przekazały informację pozostałym w ulu pszczołom.

Następnego dnia pokarm przeniesiono w inną lokalizację. Pszczoły znowu odnalazły pokarm i przekazały informację do ula. Przez kolejne dni pokarm przenoszono w inne miejsce, ale według konkretnego wzoru, w którym użyto pierwiastka z odległości i jeszcze tam jakichś powtarzalnych koordynatów geograficznych, tak, żeby odbywało się to według wzoru.

Po pewnym czasie pszczoły nauczyły się wzoru i kolejnych dniach od razu leciały w lokalizację, w której według wzoru powinien znajdować się pokarm! Leciały tam nawet wtedy, gdy badacze nie podstawili pokarmu w miejsce, w którym powinien się pojawić następnego dnia...

Nie wiadomo dlaczego pszczołom potrzebna jest aż tak wysoko rozwinięta, swoista zdolność przewidywania, bo przecież w przyrodzie nikt się z nimi nie bawi w matematyczną ciuciubabkę. Zdaje się, że jest to efekt uboczny ich ogólnie wysoko rozwiniętej, koniecznej do przetrwania zdolności obliczenia zasobów pokarmu, jego lokalizacji i przekazywania informacji na ten temat (o języku pszczoły, tzw. "tańcu" pszczół będzie osobny wpis).

Tę ciekawostkę usłyszałem kilkanaście lat temu od jakiegoś profesora (na nazwisko miał chyba Balcerek, ale nie jestem pewien). Było to w czasie prelekcji, na jednym z kursów, więc przepraszam Was, ale źródła niestety nie podam, bo nigdzie nie mogę znaleźć materiału pisanego na ten temat :confused:

Twórca3piorunów

"Leciały tam nawet wtedy, gdy badacze nie podstawili pokarmu w miejsce, w którym powinien się pojawić następnego dnia"

musiały się nieźle wkurwić

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Dyskusje

55piorunów

Ciekawostki pszczelarskie, cz. 3.

Pszczoły - bezkonkurencyjne zapylaczki upraw.

Zakładane przez człowieka uprawy rolne, duże sady i ogrody wymagają ogromnej liczby owadów zapylających w bardzo krótkim okresie zapylania (gdy kwiaty akurat kwitną), dlatego najskuteczniejszym zapylaczem są bezkonkurencyjne pszczoły miodne.

Szacuje się, że polska gospodarka zyskuje dzięki pszczołom około 4-5 miliardów złotych rocznie, choć pszczół jest o wiele za mało. Ok. jednej trzeciej wytwarzanej żywności w sposób bezpośredni lub pośredni zależy od zapylania roślin przez pszczoły. Byłoby jeszcze lepiej, ale według badań w Polsce jest tylko 30% uli, jakie potrzebne są do skutecznego pokrycia zapotrzebowania na zapylanie.

Tymczasem korzyści, jakie dają pszczoły są ogromne. Przykładowo przy odpowiedniej ilości pszczół plon rzepaku i slonecznika może być wyższy o 35-40% (jeśli warunki pogodowe sprzyjają pszczołom). Plon koniczyny czerwonej wzrasta nawet o 80%, roślin jagodowych o 60%, a dyniowatych 25%.

Fakty są więc takie, że najskuteczniejszymi zapylaczami dla wielu upraw są oczywiście pszczoły. Bez nich pozyskanie części plonów (owoców, warzyw) byloby bardzo trudne, a w pewnych przypadkach niemożliwe. Plony rolne, sadownicze, czy ogrodnictwa byłyby znacznie niższe, na czym ucierpieliby nie tylko rolnicy, ale cały łańcuch gospodarki, a więc my wszyscy.

Źródła, pamięć własna oraz:

1. https://www.tygodnik-rolniczy.pl/uprawa/dzieki-pszczolom-plon-moze-byc-o-80-wyzszy-jak-o-nie-zadbac-2380203

1. https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.dbc.wroc.pl/Content/73883/Majewski\\_Wartosci\\_Zapylania\\_Roslin\\_Uprawnych\\_w\\_Polsce\\_2011.pdf&ved=2ahUKEwjy5uXzydj-AhWRxIsKHQFNBlg4ChAWegQIIRAB&usg=AOvVaw0cal-71HDb41wIorg-p-61

1. https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://rnseria.com/api/files/view/547217.pdf&ved=2ahUKEwjy5uXzydj-AhWRxIsKHQFNBlg4ChAWegQIBBAB&usg=AOvVaw3DgbKSco70BNfT53vdhOYO

Autorytet2piorunów

Przekonales mnie, jaką książkę o pszczelarstwie polecasz, chciałbym kiedyś postawić sobie kilka uli

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Zdrowie

59piorunów

Już za miesiąc pierwsze miodobranie w mojej pasiece. Będzie to miód rzepakowy.

Właściwości prozdrowotne miodu rzepakowego (w skrócie):

Miód rzepakowy to doskonałe źródło dobrze przyswajalnych witamin, minerałów i substancji niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Miód ten zawiera niemal w całości przyswajalne żelazo i bor (niezwykle cenne dla ludzkiego zdrowia pierwiastki) oraz witaminy z grupy B, C i K. Jest źródłem biopierwiastków, olejków eterycznych, garbników, związków goryczkowych, flawonoidów...

Stwierdzono, że miód rzepakowy pomaga w leczeniu schorzeń układu krwionośnego, usprawnia pracę wątroby, pęcherzyka żółciowego i pomaga w schorzeniach nerek. Osłabia kaszel, wzmacnia odporność i pomaga w leczeniu zapalenia dróg oddechowych. Ułatwia gojenie stanów zapalnych dwunastnicy i żołądka w chorobie wrzodowej.

Poza tym pomaga w redukowaniu obrzęków, gdyż usuwa zbędną wodę obecną w tkankach.

Zawarte w miodzie enzymy pszczele są katalizatorami przemian chemicznych w organizmie, dlatego miód usprawnia detoksykację.

(Załączone zdjęcie jest mojego autorstwa).

Źródła:

1. Milena Bąkowska, Katarzyna Janda, w: "właściwości prozdrowotne wybranych miodów", Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, Zakład Biochemii i Żywienia Człowieka.
2. Baczmiański J, Gruszczyński R. Miód to zdrowie. Ekonatura 2008;10:8-9.
3. Hołderna-Kędzia E. Charakterystyka miodu rzepakowego. Pszczelarstwo 2001;52(4):7.

Inspirator1piorunów

@_Pszczelarz_ Gratuluję! Coś wspaniałego! Czy myślałeś kiedyś o pokuszenie się o miód bartny? Kiedyś tylko o tym czytałam, że można przygotować w drzewie takie miejsce dla dzikich pszczół :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Dyskusje

117piorunów

Ciekawostki pszczelarskie, cz. 2.

Czasami zderzam się z twierdzeniem, że "pszczelarze wykorzystują biedne pszczoły, niewolniczo...". To jest bardzo niesprawiedliwy pogląd.

Pszczoły mają w naturze intensywną pracę i nic na to nie poradzimy, czy będziemy się nimi zajmować, czy też nie. 😉

Pszczoły co prawda zapylają rośliny potężnie wzmacniając owadopylną florę, rolnictwo, sadownictwo (a więc całą gospodarkę) oraz dają pszczelarzowi miód, pyłek, wosk...

Ale pszczelarze też mają bardzo dużo pracy. Gdyby nie my, w przyrodzie byłoby znacznie mniej pszczół. Pszczelarze dają pszczołom wiele nieocenionych korzyści, jakich nie miałyby pozostawione same sobie. Pszczelarze zapewniają pszczołom:

1. leczenie i zapobieganie roznym chorobom pszczelim, które w naturze dziesiątkują roje, ograniczają rozwoj;
2. ratowanie rodzin pszczelich z przeróżnych opresji (regularne przeglądy pasieki w celu analizowania sytuacji w każdym roju i reagowanie odpowiednimi zabiegami w zależności od sytuacji);
3. rozmnażanie, zasilanie, wzmacnianie, dbałość o siłę rodzin, dokarmianie;
4. bezpieczeństwo przed dziką zwierzyną, szkodnikami, czy złymi warunkami pogodowymi;
5. o ile to możliwe optymalne, nieprzypadkowe, wręcz idealne siedliska (powinno być odpowiednie nasłonecznienie, kąt nachylenia stoku, ustawienie geograficzne na południowy-wschód, bliskość do zbiorników czystej wody, kwiatów które dają pyłek pszczeli oraz nektar). Moja pasieka ma akurat takie idealne warunki terenowe :).

Pozdrawiam i miłego dnia!

Osobistość7piorunów

Zgadzam się, ale zapomniałeś o 2 rzeczach: 1. Jednak zabierasz pszczołom miód, pyłek i wosk. 2. Pszczoły hodowlane to konkurencja dla dzikich pszczół. Gdyby nie było pasiek, to populacja dzikich pszczół by wzrosła.
Ale przede wszystkim najgorsze szkodniki pszczół to nieodpowiedzialni rolnicy, którzy robią nielegalnie opryski o złej porze.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Osobistość

w Przyroda

131piorunów

Ciekawostki pszczelarskie. Cz 1. Dlaczego pszczoły są symbolem pracowitości.

Nektar z kwiatów zawiera około 70% wody. Miód, gdy już dojrzeje po przerobieniu nektaru przez pszczoły, zawiera 18-20% wody.

Przyjmuje się, że zdrowa i silna rodzina pszczela, w sprzyjających warunkach pogodowych, w czasie jednego zbioru, (np. w maju, z upraw rzepaku), potrafi zgromadzić 15-20 l miodu. Aby zatem wyprodukować tę ilość miodu, pszczoły muszą się pozbyć z nektaru od 7,5 do 10 litrów wody.

Przerabianie nektaru na miód wymaga od pszczelich robotnic ogromnego nakładu pracy, tym większego, im niższa jest temperatura na zewnątrz ula i wyższa wilgotność powietrza. Z 1 litra wody powstaje bowiem 1600 litrów pary, którą trzeba z ula usunąć.

Na proces przemiany 1 l wody w parę potrzebna jest energia 650 kcal. Jest to równowartość wysiłku podniesienia ciężaru 2775 kg na wysokość 100 m.

Aby zatem przerobić nektar na 20 l miodu, pszczoły muszą wykonać pracę kosztującą 13 000 kcal, czyli tyle samo energii wystarczyłoby, aby podnieść ciężar 2775 kg na wysokość 2000 metrów, lub 55,5 tony na wysokość 100 metrów.

Koniec odc. 1.

[Źródło: w oparciu o "Gospodarka pasieczna", Wanda Ostrowska).



Pokaż więcej komentarzy (29)

Sum

w Hydepark

1piorunów

A cóż to za paskudny pasożyt jest na tej pszczółce?

 

Fenomen1piorunów

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Warroza

WarrozaWarroza (Varroasis apium) – choroba wywoływana przez roztocze Varroa destructor (dręcz pszczeli), rozwijające się na czerwiu i dorosłych osobnikach pszczół miodnych. Samice roztoczy żywią się hemolimfą (prawdopodobnie jednak preferują ciało tłuszczowe) zaatakowanych owadów. Cykl rozwojowy trwa 9-10 dni. Po tym czasie samica roztocza składa w zasklepionych komórkach z czerwiem od 3 do 6 jaj, z których wykluwa się około 2/3 samic i 1/3 samców. Samice osiągają 1,6 mm szerokości i 1 mm długości. Zaatakowane rodziny pszczele wiosną bez pomocy człowieka giną już jesienią, a wystarczy zakażenie wiosenne na poziomie 10 roztoczy. Rozprzestrzenienie warrozy Po przewleczeniu roztocza Varroa destructor z Azji od pszczoły Apis cerana warroza rozprzestrzenia się w rodzinach pszczół należących do gatunku pszczoły miodnej występując w państwach: wczesne lata 60 XX w. …Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Ciekawostki

4piorunów

Czy wykorzystywanie pszczół jako czujników cyfrowych jest okrutne?

Pszczoły miodne to coś więcej niż tylko zbieracze pyłku! Dzięki zmysłowi węchu dorównującemu psom, pszczoły miodne mogą być szkolone do wykrywania dowolnego zapachu, np. materiałów wybuchowych. Ale jak te pszczoły są szkolone do wykrywania materiałów wybuchowych, jaka jest ich przewaga nad psami

Fanatyk

w Ciekawostki

33piorunów

Jedenaście dni temu zaszczepiłem wierzbę Iwe (to ta co ma bazie i jest wiosennym pożytkiem rozwojowym dla pszczół ) na zwykłej wierzbie co rosła w najbliższej mojej okolicy. Wygląda na to że szczepienie będzie udane bo widać kallus zablizniajacy ranę po szczepieniu i podkładka puszcza już korzenie.

      

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Ciekawostki

7piorunów

Próbuje zaszczepić wierzbę Iwe na normalnej wierzbie bo iwy nie da się rozmnożyć szybko w inny sposób. No może poza ucinaniem odrostów z korzeniem czy wysiewem. Zobaczę co z tego wyjdzie, pszczelarze powinni być zadowoleni.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Przyroda

11piorunów

PSZCZELARSKIE CIEKAWOSTKI odc. 2.

Na jednej z pszczelarskich konferencji, w których brałem udział, jeden z prelegentów wygłosił taką oto ciekawostkę o zachowaniach pszczół.

Naukowcy przeprowadzili badania polegające na tym, że w pewnej niewielkiej odległości od ula umieszczono pokarm dla pszczół. Pszczoły zwiadowczynie odnalazły pokarm, wróciły do ula i za pomocą tzw. "tańca" przekazały innym pszczołom informacje o lokalizacji pokarmu, a następnie zbieraczki ruszyły po pokarm.

Następnego dnia naukowcy przesunęli pokarm dalej od ula o odległość równą pierwiastkowi z liczby metrów odległości od ula. Pszczoły zwiadowczynie odnalazły pokarm i przekazały informację innym pszczołom w ulu.

Trzeciego dnia naukowcy ponownie przesunęli pokarm o odległość równą pierwiastkowi z liczby metrów od ula i cała sytuacja powtórzyła się.

Sytuacja powtórzyła się kilkukrotnie i nie pamiętam za którym razem, ale po kilku razach pszczoły NAUCZYŁY SIE WZORU i przy kolejnych powtórzeniach zwiadowczynie od razu leciały w miejsce równe kolejnemu pierwiastkowi z liczby metrów odległości od ula w poszukiwaniu pokarmu. Pszczoły leciały w to miejsce szukać pokarmu nawet, jeśli naukowcy nie podstawili pokarmu...

Koniec.

Życzę miłego dnia.