dzangylGruba ryba
8piorunów387 246 + 229 = 387 475
Wyprawa na Słowację. Po godzinie jazdy, jeszcze w Polsce wjechałem w ogromną mgłę, widoczność może na 100 metrów, wilgoci tyle że lało mi się z kasku a rower był cały mokry. Okropnie zimno było w tej mgle i tak jechałem przez godzinę, a ja ubrany na krótko, tylko w rękawkach xd.
120 km i 1800 m w górę to była rozgrzewka przed kultowym podjazdem Savoš z Huty, który pojechałem mocno ale z wyczuciem. To był główny cel tej wyprawy, ale po drodze było mnóstwo innych fajnych podjazdów i wspaniałych widoków. Uwielbiam te słowackie trasy, są dużo piękniejsze niż nasze, mimo że drogi na Słowacji to jest dramat. Wszystko się rozlatuje.
Na całej trasie uzbierało się 3200 metrów w górę i czuć to w nogach. To była najdłuższa trasa w tym roku i od wielu, wielu lat.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@dzangyl widzę Orawskie Podzamcze, prawie jakbym tam był 3 miesiące temu xD
@Gilgamesh rowerem? Następnym razem daj znać! 😉



























