Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rowerowyrownik

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

27piorunów

318 569 + 81 + 138 + 150 + 122 + 157 + 85 = 319 302

Z ostatnich 6 dni :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk0piorunów

@dzangyl jakiś bikepacking czy urlop ? 😉

Gruba ryba5piorunów

@Gilgamesh trochę urlopu no i weekend :smiley: W czwartek mam zabieg po którym pewnie jakieś 2 tygodnie nie będę mógł za bardzo się wysilać dlatego postanowiłem najeździć się na zapas. Choć cały czas mam nadzieję, że ta przerwa potrwa krócej.

Gruba ryba2piorunów

@dzangyl szybkiego powrotu do zdrowia :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Furto dzięki. Zabieg się udał. Zdjęcie szwów za tydzień jeśli dobrze się zagoi i może uda się wrócić na rower szybciej niż po ponad 2 tygodniach. Choć po ostatnim wycisku organizmowi przyda się odpoczynek, a wakacyjną formę i tak zbuduję raz, dwa :)

Gruba ryba1piorunów

@dzangyl to gitarka, zdjęcie szwów po tygodniu dobrze zwiastuje. Zresztą nawet 2 tygodnie przerwy to nic, gdy się jest ciągle w trybie treningowym. Co najwyżej dupa będzie nieco bolała xD

Gruba ryba3piorunów

150km rowerem ładnie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

21piorunów

318 525 + 2 + 2 + 2 + 2 + 36 = 318 569

Takie pitu pitu, jeszcze zostało coś dzisiaj z tego weekendowego wiaterku.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Nie mieści mi się w głowie jeździć z taką średnią, przy 23 zdycham xD

Gruba ryba1piorunów

@Solar poczytaj o strefach tętna i jeździe w tlenie. 3 lata temu, większość jazd to było ciśnięcie ile się da, bo w końcu skoro na siłowni trzeba dokładać, aby więcej dźwigać, to na rowerze jest tak samo. Gówno prawda. Od kiedy więcej jeżdżę na spokojnie i pilnuję się, od razu widać poprawę.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

36piorunów

318 360 + 94 + 3 + 8 + 3 = 318 468

Mam kilka minut to wrzucę. Zakupy, z dziećmi i dzisiejszy wypad urlopowy. Miałem dojechać asfaltami do Siedlec ale w sumie mi się nie chciało, poza tym wróciłbym lekko za późno. I tak się zmotywowałem bo pogoda na Mazowszu nie zachęca. Te z kilometry z kostki na dojezdzie do Mińska Mazowieckiego to istny dramat. Każda na innym poziomie normalnie padaka... za to za Mińskiem fajne boczne drogi, drewniane domki i wiejskie klimaty.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Tytan

w Rowerowy Równik

36piorunów

318 206 + 61 + 6 = 318 273

Dzisiaj przed pracą pojechalem odwiedzić Lapidarium - Cmentarz krzyży. W zeszłym roku trafiłem w to miejsce przypadkiem i jadąc w kompletnej ciemności wyłaniajace się na drodze krzyże były dość przerażającym widokiem. Dzisiaj mimo, że było już jasno, miejsce to budziło dalej mój niepokój

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów

ja tu widzę same plusy 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Rowerowy Równik

28piorunów

318 198 + 8 = 318 206

Do lekarza i do banku. Obie wizyty dobrze się skończyły.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU2piorunów

@fisti samo nakręcająca się spirala. Bank psuje zdrowie, więc trzeba iść do lekarza, a żeby zapłacić za lekarza trzeba iść do banku...

¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU6piorunów

@fisti wziąłeś kredyt na leczenie?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Ciekawy wpis z FB dziennikarza Eurosportu Mariusza Czykiera. Miałem wrzucić to do społeczności rowerowej, ale wpis nie koncentruje się tylko na tym temacie, a równie dobrze mógłbym dodać sto tagów i tak by pewnie jakiegoś zabrakło. Rzecz o naszym, polskim mentalu, a zwłaszcza egoizmie i jego odmianach.

Kilka dni temu Janek Piątkiewicz opublikował na kanale Bikeshow.cc film ze swoimi przemyśleniami na temat tego, co dzieje się na naszych drogach i kto właściwie ponosi za to odpowiedzialność. Polecam uwadze (link w komentarzu), chociaż wielkiego zaskoczenia nie będzie, bo to w istocie obraz nas samych, naszego niepohamowanego egoizmu, gigantomanii, wiecznego syndromu oblężonej twierdzy i dziesiątek innych cech, które sprawiają, że tak jak potrafimy robić rzeczy wielkie, tak potrafimy być niewyobrażalnie małostkowi.



Kierowcy, motocykliści, rowerzyści, piesi? Wystarczy pojechać na Mazury, by zobaczyć dokładnie te same zachowania i takie same konflikty między motowodniakami, żeglarzami, kajakarzami i użytkownikami rowerów wodnych. Inna sceneria, dokładnie taka sama wojna.



"Ludzie zdobywają najwyższe szczyty. Potykają się o kretowiska" - powiadają. I bardzo to do nas pasuje.



Od lat zachodzę w głowę, skąd to się u nas bierze i nie kupuję popularnego wyjaśnienia, że nauczył nas tego komunizm. Ja akurat żyję na tyle długo, żeby pamiętać jego koniec, bo właśnie wtedy wchodziłem w dorosłość. Śmiem twierdzić, choć nie mam na to żadnych dowodów, że akurat moi rówieśnicy, którzy z bliska oglądali zmagania rodziców ze skutkami tej nagłej transformacji, mają w sobie znacznie więcej empatii, szacunku do pracy i innych ludzi. Coś popsuło się w nas nieco później, gdy już odkryliśmy, że w życiu częściej "wygrywają" ci, którzy nie przestrzegają żadnych zasad.



_



Kilka tygodni temu miałem przyjemność uczestniczyć w konferencji zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Fair Play. Jedna z prelegentek przypomniała tam słowa, których autora nie pamiętam, ale niewykluczone, że były jakąś parafrazą z francuskiego socjologa Alexisa de Tocqueville'a. "Czym więcej zasad, tym więcej wolności. Czym mniej, tym więcej kontroli".



Rozmowa toczyła się na zupełnie inny temat, ale w tym momencie moim pierwszym skojarzeniem było to, co dzieje się na polskich drogach i każda, literalnie każda dyskusja, jaka wybucha pod byle informacją np. o nowym radarze, odcinkowym pomiarze prędkości czy jakimkolwiek obowiązku, np. używaniu kasków przez dzieci. "Niepotrzebne", "szkodliwe", "skok na kasę" czy moje ulubione: "zamach na wolność". Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy najprostsze z możliwych rozwiązań: przestrzegaj przepisów, nie będziesz musiał płacić mandatów.



_



Mam wrażenie, że my w ogóle nie rozumiemy istoty wolności.



_



Pamiętam mój pierwszy wyjazd do Danii i szok, jaki przeżyłem na tamtejszych drogach. Obowiązuje tam ograniczenie do 80 km/h poza terenem zabudowanym, którego niemal wszyscy przestrzegają. Kiedy podczas igrzysk w Paryżu pracowałem w międzynarodowym zespole, w którym byli też Duńczycy, zapytałem jednego z nich, jak to się dzieje, że wszyscy stosują się do tych ograniczeń. Spojrzał na mnie, jakby nie zrozumiał pytania, po czym odpowiedział: bo tak się umówiliśmy.



Podobne zaskoczenie przeżyłem kiedyś w Berlinie, gdy zaparkowałem po lewej stronie drogi. Jeszcze nie zdążyliśmy się rozpakować, gdy znajomy, do którego przyjechaliśmy, wybiegł do nas w kapciach i kazał się natychmiast przestawić. Mogłem stać w tym samym miejscu, ale musiałem się odwrócić, by parkować zgodnie z kierunkiem jazdy, po prawej stronie od środka jezdni.



I tu również zapytałem: dlaczego i dostałem identyczną odpowiedź: bo tak się umówiliśmy. Bo tak jest bezpieczniej dla wszystkich, gdy wyjeżdżając, widzisz całą drogę przed sobą i w bocznym lusterku. A gdybym nie zawrócił i nie stanął jak należy, prawdopodobnie w ciągu kilku minut któryś z sąsiadów zadzwoniłby po policję. Już widzę te epitety: "kapuś", "konfident", "donosiciel", "opresyjne państwo". A to nic z tych rzeczy. Po prostu ktoś, kto przestrzega zasad i oczekuje tego samego od innych.



_



Drogi to tylko jeden z przykładów, zasady i reguły obowiązują w wielu miejscach. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić toskańskich miasteczek lub greckich wysp, w których ktoś się godzi na malowanie domów w dowolny sposób, bo mieszkańcy mają potrzebę się wyróżnić i zademonstrować, że reguły są dla słabych.



A u nas? Ile lat trzeba było czekać na przegłosowanie uchwały krajobrazowej w Zakopanem? Ile jeszcze poczekamy na to, by zobaczyć Tatry nieprzesłonięte gigantycznymi reklamami? Ile poczekamy na to w innych miejscach?



Polska przestrzeń - i nie ma tu znaczenia jaka - nie jest dobrem, którym się dzielimy. My naszą wspólną przestrzeń bierzemy w jasyr, tymczasowo zawłaszczamy, by służyła wyłącznie nam, realizowała nasze potrzeby, pozwalała tylko nam zarabiać. Dokładnie to samo, co na naszych drogach, dzieje się na naszych osiedlach, których każdy skrawek musi zostać do ostatniej piędzi ziemi zabudowany, by ktoś zarobił jeszcze więcej. Zasady? Przepisy? Prawo? Są dla słabych.



_



Bardzo trzymam kciuki za władze miast, które skutecznie odzyskują przestrzeń dla mieszkańców. Nie mają tu znaczenia polityczne barwy, liczy się efekt. I nic mnie tak nie bawi, jak niekończący się lament, że nie ma gdzie parkować, trzeba się częściej zatrzymywać przed przejściami dla pieszych, których w końcu przestano siłą wciskać do podziemi, że tu i ówdzie (choć wciąż za mało) zaczyna się egzekwować prawo do wolności od hałasu i tak dalej.



Pewnie trochę minie, aż w końcu zrozumie to większa część społeczeństwa. I mam tylko nadzieję, że dożyję czasów, aż przestaniemy być takimi egoistami, jak jesteśmy.

GURU5piorunów

Możliwość parkowania jest właśnie częścią przestrzeni dla społeczeństwa. Zabieranie miejsc parkingowych to między innymi ograniczanie ludzi starszych, którzy potrzebują dojechać do sklepu, lekarza, teatru itp.
Za 20 lat będziemy mieli naprawdę wielu emerytów i potrzeba miejsc parkingowych dla nich jeszcze wzrośnie.
A skoro widzę tag to powinniśmy się umówić jeszcze na jedną rzecz.
Obowiązkowe karty rowrowe/prawa jazdy, ubezpieczenia i tablice rejestracyjne dla rowerów i rowerzystów, którzy chcą korzystać z dróg.
Szczególnie, że w dzisiejszych czasach, rowery w ruchu miejskim, mogą spokojnie rozwijać prędkości zbliżone samochodów.

Lider22piorunów

@Taxidriver populistyczny argument o osobach starszych. Dla takich osób równie ważne są niezastawione chodniki, sprawna komunikacja publiczna. Mój dziadek lvl 84 świadomie rezygnuje z samochodu i jeździ tylko gdy musi korzystając z autobusów. Zawalone chodniki mu przeszkadzają.

Gruba ryba13piorunów

@Taxidriver

Obowiązkowe karty rowrowe/prawa jazdy, ubezpieczenia i tablice rejestracyjne dla rowerów i rowerzystów, którzy chcą korzystać z dróg.

XDDDD

Jeszcze o gaśnicy i trójkącie zapomniałeś.

GURU0piorunów

@Furto nie. Ale obowiązkowa jazda w odblaskach po zmroku.
Wszak chodzi tu o życie i zdrowie.

Kosmonauta11piorunów

@Taxidriver znasz Ty przepisy i co rower musi posiadać do jazdy po drogach, czy tylko rzucasz hasełka w eter?

GURU1piorunów

@maciekawski może się nie dość jasno wyraziłem, chodziło mi o odblaskowy ubiór rowerzystów po zmroku a nie odblaski w rowerze.

Osobistość8piorunów

@Furto Na drodze widzę dwie rzeczy - egoizm (wszystko ma orbitować wokół moich potrzeb), ale też, a może przede wszystkim, nieskrępowaną niczym bezmyślność.

Normalnie mnie skręca, gdy ktoś czeka na wjazd na pas do skrętu, kolejka aut blokuje więc pas do jazdy prosto, po czym, gdy tylko znajdzie się na pasie do skrętu, zostawia przed sobą trzy metry przestrzeni. Jest mi ciężko przyjąć, że między uszami odbywa się jakikolwiek proces myślowy. Podobnie z parkowaniem - stanie toto przy samym wyjeździe z parkingu, mimo że jest dużo miejsca gdzie indziej i te dwa nędzne neurony się nie zetkną, żeby wygenerować wniosek, że kompletnie blokuje widoczność.

Ja nie wiem, jak ci ludzie dają radę pamiętać o oddychaniu.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Rowerowy Równik

39piorunów

318 030 + 59 = 318 089

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

33piorunów

317 426 + 36 + 37 + 43 + 64 + 52 + 90 = 317 748

Wybierając dziś trasę, to trochę takie, " a tam jeszcze nie jechałem, to pojadę" okazało się górką która nie chciała się skończyć i jeszcze wbijała co chwilę 12%. Za to widoki cacy, Milstatter See, jakby kto pytał.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Osiągnięcie

W sumie... (400 km)*

zostało przyznane. Spokojnie świat to wytrzyma.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

35piorunów

317 357 + 2 + 2 + 65 = 317 426

Czerwcowy tydzień bez setki, kto to widział.

Wczoraj dwa razy się wybierałem na rower, przy czym za pierwszym razem miałem założony nawet kask i buty.

W ostatniej chwili sprawdziłem radar pogodowy, a tu klops, bo nachodził właśnie gigantyczny front, na dobre 3 h ulewy. Wobec tego szybka rozbiórka z rowerowego odzienia i pojechaliśmy na zakupy. Wieczorem 2. podejście nawet się nie rozpoczęło, bo radar pokazał to powtórkę, a okazało się że nawet wyszło gorzej, bo we Wrocku pozrzucało gałęzie na linie trakcyjne itp.

Dzisiaj pogoda w sumie jest jeszcze bardziej zmienna, a wieje ze 2x mocniej. Jadąc w stronę wschodnią, można by wykręcić życiowe średnie.

Od dawna szukałem miejsca i warunków do zrobienia testu ftp. Dzisiejsza aura, wykluczająca jakiekolwiek dłuższe jazdy, była dla mnie idealna. Wyruszyłem z domu w krótkim deszczu, uzbrojony w kurtkę oraz rękawiczki (jakbym się znowu miał wy⁎⁎⁎ać) i ruszyłem w stronę drogi, na której miałem znaleźć spokój i minimalny ruch samochodowy.

Cóż to była dzisiaj za jazda:

* w deszczu

* w słońcu

* z wiatrem

* pod wiatr

* z gradem

Zabrakło tylko śniegu xD

Test wyszedł... i to jeszcze jak.

Względem 19 marca udało się wykręcić 48 watów więcej, przy ok. 4 kilogramach mniej, mając nawet lekki zapas mocy.

Fajnie, fajniusio.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów

Elegancko, czyli jest progres

Gruba ryba4piorunów

@Trypsyna jeszcze jaki, pod kątem moc / kg masy ciała jakieś 50% wzrostu względem stycznia. Trochę nie rozumiem tego, nigdy nie miałem (w czymkolwiek) takich wzrostów. Nawet wzrost obwodu brzucha, po zamknięciu siłowni w marcu 2020 był wolniejszy xDD

Gruba ryba3piorunów

Od 9 rano to już chyba 6 fala opadów. Siedzę w Borzygniewie w pięknym słońcu i widzę na horyzoncie nadchodzącą kolejną rundę, gdzie 20 minut temu skończyła się poprzednia...

Gruba ryba2piorunów

@wonsz dawno nie było takiego dnia. 10 minut temu zlało nas na spacerze z psami. Aktualnie można się opalać na balkonie.

Gruba ryba1piorunów

@Furto jak przyjebało wiatrem to młodszej prawie gofra zdmuchnęło - z kabiny samochodu obserwowałem jak moje dziecko podejmuje decyzję czy chronić deser czy uciekać przed spadającymi gałęziami, jprd (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Rowerowy Równik

21piorunów

317 171 + 20 = 317 191

nienawidzu deszczu

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU1piorunów

@Solar A ja tam lubię taki wiosenno-letni ale ja nie mam roweru 😉

Osobistość3piorunów

@vredo jak rower stał kilka lat w piwnicy też mi w sumie deszcz nie przeszkadzał, może to jakiś trop xD

GURU1piorunów

@Solar Mi tam letni deszcz na spacerku nie przeszkadza ino te okulary jebane

Pokaż więcej komentarzy (3)