Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rucking

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

27piorunów

315 529,86 - 10,60 = 315 519,26

Znów po długiej przerwie. 8,2km 30kg

Było źle. Upał, nowy plecak, niemoje buty (robocze z roboty, tak się spieszyłem na majówkę, że zapomniałem zmienić)

No i barki w rozsypce od nowego plecaka - z biedry, całkiem fajny, ogólnie spoko, ale te ramionka jakieś chude i ciężar mi się w obojczyki wbijał.

Stopy w rozsypce - no buty robocze są wygodne, ale nie do takiego łażenia...

Skóra w rozsypce - spaliłem się na słońcu jak dziecko. Dobrze że czapeczkę założyłem to udaru nie dostałem.

Reszta kroków to wokół komina, ale dziś po spacerku w południe to byłem już niezła dętka...

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

20piorunów

317 878,27 - 13,50 = 317 864,77

Dziś ładna pogoda, trochę połażone, w tym 8,2km 30kg .

Dziś do spacerku dołączyła rodzina i wszyscy sobie zrobiliśmy wspólne kółeczko. Straszne gaduły... Ja sobie szedlem swoim tempem, tamci stawali, przyspieszali, biegali, gadali. Pare razy wszyscy się zatrzymywaliśmy z jakiegoś powodu. Drażniło mnie to trochę, czułem że mnie strasznie spowalniają. A doszliśmy z baaaardzo dobrym czasem, bliskim życiówki. Gdybyśmy nie robili postojów to może i byłby rekord.

No w każdym razie, w połowie trasy przestali mi przeszkadzać, wręcz nawet szło się z tymi nieregularnymi satelitami całkiem dobrze. Rodzinie się podobało, chcą częściej, ale dzieciaki to z jakimiś hulajnogami albo rowerami. Ok.

Bawiło mnie, że jak się zbieraliśmy na spacer to dzieciaki spakowały własne plecaczki. Młody 4kg, młoda 2kg. Jak na brzdące to i ambitnie, i bez przesady. Ale żona zavetowała. Nie tym razem. A tę to ja aktywnie namawiam na 15kg XD nawet jej oddam ten nowy plecak co kupiłem, bo dla mnie ciut przymały jednak. Wygodny, ale mały.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

20piorunów

320 216,49 - 8,40 = 320 208,09

Dziś leniwa niedziela, ale sobie poszedłem zrobić kółeczko 8,2km 30kg .

Plecaczek tylko zaczyna mie się pruć... kurde, wolfgang włóczykij 19, jest ze mną 15 lat. Niezajebalne bydlę, choć przemęczyłem ostatnio staruszka...

Już inpost wiezie mi jakiś tani szit na podmiankę. Zobaczymy

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

16piorunów

320 868,06 - 12,30 = 320 855,76

Ojoj, dawno mnie nie było na tagu.

A bo i dawno nie łaziłem.

Brak czasu, RSV, leniwe dupsko i tyle. Same obiektywne powody.

No ale wróciłem. Dziś, poza lataniem wkolo bloku, standardowe kółeczko 8,2km 30kg . Stwierdziłem, że znów zrobię życiówke, na modłę poprzedniej

https://www.hejto.pl/wpis/330-180-89-8-35-330-172-54-z-czego-na-sledzonym-treningu-ok-8-14km-a-bo-zapomnia

I znów rekord. Niewiele pobity, możliwe, że to przypadek, ale dziś nie umierałem po powrocie. Cała koszulka mokra jakbym wpadł do jeziora, bąble na stopach aż czuję jak pulsują, mięśnie międzyżebrowe czuję wyraźnie, ale nie jest źle.

Niepokoi mnie, że jebało ode mnie żywym amoniakiem. Ale liczę że to jakieś odwodnienie, a może nerki/wątroba/cukrzyca? Będziem jeździć, obserwować.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

24piorunów

325 415,73 - 13,60 = 325 402,13

Już jak co sobotę, pobudka o 5:30, czlapanko na czczo 8,2km 32kg nad jeziorko, kurczenie wora na mokro I powrót do domu stopem. Szło się dziś bardzo ciężko, jak po kamieniach, bo całą drogę pokrywało zamarznięte błoto pośniegowe.

A potem w koło komina.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

24piorunów

326 185,32 - 11,30 = 326 174,02

Popełnienie błędu po raz pierwszy = przypadek.

Popelnienie tego samego błędu drugi raz = głupota.

Popełnienie go po raz trzeci = nawyk.

Kolejny raz pobudka w sobotę o 5:30, na czczo 8,2km 32kg nad jeziorko, kurczenie wora na mokro i powrót do domu przed wstaniem domowników.

Dziś było duuuuzo cieplej niż ostatnio, -2°C, przez co się zgrzałem i samo kurczenie wora weszło gładziutko. Nawet do drabinki dziś nie przymarzałem.

Ale niestety, na mało uczęszczanych odcinkach trasy były pozostałości gołoledzi sprzed kilku dni. W efekcie się wyjebałem jak dziecko. Kostka się ledwo co podgoiła i teraz znów boli.

A tak poza tym to spacerki z dziećmi w koło komina.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

17piorunów

326 460,60 - 10,00 = 326 450,60

Dziś spacerek po wydeptanym kółku. 8,2km 30kg . Już dawno tedy nie szedłem... lód na całej drodze, gruby na kilka cm. Nawet przez pokostkowe dziury w lodzie chodnik nie prześwitywał. Wow. Wyczekiwalem gleby, ale jakoś się obeszło bez.

Poza tym szło się dziś wręcz za⁎⁎⁎⁎scie - gdyby nie to że mi się nie chciało, to aż chciało mi się biec!

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Proces przeliczania osiągnięć zakończony. Wynik niestety:

Hejtostatser (pierwsza aktywność)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

31piorunów

326 789,65 - 11,50 = 326 778,15

Dziś ciekawy dzień. Bezsenność =2h snu w nocy, pobudka o 5:30, na czczo spacer 8,2km (-15°C po lodowych koleinach - kostke se uszkodziłem...) i 32kg nad jeziorko, kurczenie wora na mokro, podwózka do domu, sprawunki, pierdolety, wypad do kumpla na wieczór planszówek i dopiero co trzaśnięcie drzwiami. Dość intensywnie ale nie czuję zmęczenia. Pewnie zaraz przyjdzie nagle.

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

24piorunów

328 948,13 - 12,56 = 328 935,57

Dziś piękny dzień. Po budka o 5:30, ok. 32kg na czczo, nową trasą, która przypadkiem również ma równe 8,2km. Ale w jedną stronę. Na jej końcu spotkałem się ze znajomymi i wleźliśmy do jeziora.

Powrót już autem, bo nie miałem więcej czasu na łażenie.

W nocy i w trakcie porannego wypadu tyle znów śniegu najebało, że wyszliśmy z dzieciakami na sanki. I tyle w kwestii łażenia. Jestem trochę padnięty i już zdomu się nie ruszam.

Ciekawostka, ważyłem się rano przed spacerkiem i tuż po powrocie. W międzyczasie ani nic nie przyjmowalem, ani nie wydalałem, a spadło aż 750g... głównie wydychanej wilgoci, ale wow. Tyle się nie spodziewałem.

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

19piorunów

329 377,17 - 8,2 - 8,9 = 329 360,07

Dziś wrzucam 3 aktywności

1. ~Raz już dodany spacer z 2026-01-01, ale nie widać go w statystykach. Nie wiem czemu, jak autor apki mi odpowie albo zrobi coś, że tamten spacer się wliczy, to będę korygował.~

2. z wczoraj, 34kg . Było fest chujowo. Śnieg na drodze jak piach na plaży, myślałem że się poddam...

3. z dziś tatokulig z dziećmi po moim zwykłym kółeczku, było całkiem fajnie ale momentami miałem dość.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk3piorunów

Przejdź do federacji hejtostats.pl. Mi te europejskie aktywności też jakieś głupoty pokazują.

Gruba ryba1piorunów

@onpanopticon

nie rozumiem, chcesz żeby prócz oceanu była też baryłka? Troche powielanie raczej.

I tak i nie. Ja np. nie wiedziałem o tagu z oceanem. Jeden tylko wpis byl w tamtym roku. A baryłki już kilka.

Chyba dałoby radę pogodzić że sobą donacje i uwzględniać je w matmie pod obydwoma tagami, aż któryś jednak wygra. Albo od razu zabrać ocean i dokończyć baryłkę.

No bo jednak szkoda tej sztafety, prawilna jest.

Gruba ryba2piorunów

@onpanopticon e tam weryfikacja... fakeGPS I ci złośliwiec naklepie spacer po równiku w jedno popołudnie. Nie odpuszczajcie proszę ręcznego wpisywania. Ja stravy nie travię bo sam jestem staravy.

Fanatyk4piorunów

@plemnik_w_piwie

1. oceankrwi powstał bo padło, że "baryłka" jest wykopowa. Jak dodasz donację, przez hejtostats, to powinno wrzucić z tagami ocean + barylka + krew, ale zasysamy do statystyk tylko po tagu ocean (po tym szukamy postów). Ale nie upieram się - możemy wrócić do barylki. Ważne, żeby format wpisów był poprawny czyli A + x = B

2. na każdy tag wrzucać można, ręcznie, eurostatsami, hejtostatsami, gołębiem pocztowym - jak kto lubi, jak będzie odpowiedni tag i działanie, to i tak zassiemy. Nawet przy integracji ze stravą nie wyłączymy możliwości ręcznego dodawania. W sumie to nie wiem po jaką cholerę się wstrzymaliśmy z formularzem aż do integracji, ze stravą. Zaraz wrzucę formularz a jak strava klepnie, to się po prostu pojawi dodatkowy "guziczek".

3. @mles to jest szara eminencja. Siedzi cicho, udaje że go nie ma a tak na prawdę to on pociąga za sznurki

Fanatyk2piorunów

@onpanopticon konto na Strava mam z imienia, nazwiska nie wiem czy chciałbym udostępniać. Tzn. wiem: nie chciałbym.

Wrzucam screen że Stravy i musi starczyć.

Zresztą traktuje ten tag jak motywację do ruszenia dupy, bez sensu by było oszukiwać.

Fanatyk4piorunów

@Ravm Spokojnie, integracja ze stravą polega na tym, że pobieramy aktywności i publikujemy tylko dystans. Nic więcej. Żadne Twoje dane nie zostaną (a na pewno nie bez Twojej zgody) nigdzie pokazane. Chodzi po prostu o to, żeby nie wpisywać dystansów ręcznie, tylko zaznaczyć sobie w tych pobranych i formularz sam się uzupełni. Jest jakiś tam pomysł, żeby dla chętnych (podkreślam) można było więcej danych pokazywać jak np. przewyższenia. Ale to pieśń przeszłości a i tak na końcu Ty jako użytkownik będziesz decydował co chcesz opublikować. :smiley:

Fanatyk2piorunów

@fonfi trochę mi lepiej, @onpanopticon na sztafecie dotarłem tylko do etapu zalogowania się do Stravy i stwierdziłem że tyle to nie. Przydałaby się taka informacja co będzie pobierane przed integracją.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

25piorunów

329 752,63 - 14,7 = 329 737,93

Dziś szwędany dzień. Z tego 8,2km 34kg , bo dziś jeszcze zajumalem młodemu hantelki 2x2kg i w każdej łapce se nioslem.

Po jednej, bo łapki mam dwie.

I fajnie było, mały ciężarek, ale 2h ciągłego trzymania w zgiętej ręce dało się odczuć. I dobrze, małym łapkom też się przyda stymulacja, żebym nie wyglądał jak t-rex.

I jeszcze potem wieczorkiem skoczyłem do sklepu i przytargałem dodatkowo kolejne 30+kg przez ok.1,5km.

Wypad do sklepu jest tu istotną informacją dla dalszej historii.

Wszystko zaczęło się jak szedłem na planowany spacer z plecaczkiem. Przechodząc przez jedną ulicę zauważyłem, że leży na jej środku piękna nowa moneta 1zł. Zwykle bym nie popuścił okazji, ale wtedy był duży ruch na drodze a mi się ciężko było schylić... I obszedłem się smakiem. Ale wieczorem, idąc do sklepu, szedłem tą samą trasą, a pamiętając że tam leży 1pln, a ruch na drodze mniejszy, ułożyłem w głowie plan: że ją podniosę. No i podchodzę na miejsce, a kasiorka zniknęła.

Cóż, to było parę godzin po tym jak ją widziałem. Ale jeszcze szybki skan ulicy i jest! Leżała jakiś metr dalej, rozjechana przez samochody.

Emocje takie, że dziś chyba nie zasnę.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

24piorunów

329 960,03 - 11,8 = 329 948,23

Nowy rok, ćwiczyć krok. Warunki tragiczne, śnieg lub błoto po kostki, piździawa z wiatrem, ale kółeczko zrobione, 8,2km 30kg . Tylko w trakcie mi telefon padł i zgubił kilometr i mnóstwo kroków. Ba.

A tak poza tym to pajacowanie z dzieciakami w śniegu. A chciałem im tatokulig na 8,2km zrobić, to nie chcieli. Może uratowały mi tym życie?

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba0piorunów

@bojowonastawionaowca hej, czy mógłbyś mi edytować ten wpis, bo chyba tag nie wskoczył poprawnie i mi w statystykach na ten rok nie uwzględnia tego spacerka:(

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

21piorunów

330 180,89 - 8,35 = 330 172,54

Z czego na śledzonym treningu ok 8,16km. A bo zapomniałem od razu go włączyć i mi się ciut za domem przypomniało. W każdym razie, dziś było jedynie standardowe kółeczko, ze standardowym 30kg .

Ale...

Moje zamyślenie, przez które opóźniłem start apki wynikało z rachunku sumienia. Tak sobie dumałem, że ten standardowy spacer już mnie nie męczy, pokonuje go bez stękania i nawet brakowało mi jakiegoś urozmaicenia, ponadto jest końcówka miesiąca i roku, więc może warto by zrobić test i podjąłem decyzję o zrobieniu pierwszej życiówki.

No i patrzcie, pierwsza życiówka i od razu rekord!

A na czym miała ona polegać? Normalnie to człapię sobie w swoim tempie i często gadam w tym czasie przez telefon, więc to dosłownie spacer, bez wysiłku. Więc i tempo słabe - ten dystans pokonuję w jakieś 110 - 115 minut. Dziś chciałem sprawdzić czas przy 100% skupieniu na chodzie i maksymalnym tempie. No i mam 90 minut, a do tego pęcherz na ćwierć stopy, dwa krwiaki pod paznokciami, a no i płuca na zewnątrz a serce w kawałkach. Nigdy więcej...

Muszę to powtórzyć! Jeszcze nie wiem kiedy, ale na pewno nie często. Może pod koniec miesięcy, może pod koniec lat XD Z resztą, w trakcie dzisiejszego spacerku padło więcej bluzg niż nawet moje normy przewidują, więc muszę też dać mojemu Bogu trochę czasu na odetchnięcie.

I jeszcze komentarz, nawet lekkie przyspieszenie ponad "swoje" tempo powoduje że bagaż zaczyna podskakiwać, co cholernie utrudnia zabawę. Maksymalny pułap tempa też się o to głównie rozbił - dalsze przyspieszanie ponad 6km/h to już nie do opanowania. Przy tych 5-6km/h musiałem mocno trzymać zabawki i czuję że największe zakwasy po dzisiejszym to będę miał właśnie w łapach.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

22piorunów

330 865,37 - 12,5 = 330 852,87

Dziś zwykle człapanie. Nuda. Z tego ok. 9km 30kg.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU2piorunów

Dodajesz ciężar w plecaku do masy ciała w aplikacji?

Gruba ryba2piorunów

@Lubiepatrzec nie. Nie dbam o te przeliczenia 😛 chociaż żona kupiła sobie od mikołaja dostanie smartwacha do trenowania to podkradnę raz i zobaczę co powie. Bo sama masa to pewnie nie wszystko. Pod koniec spaceru czuję jak mi się miażdzyca łuszczy 😉 więc pewnie przyspieszenie tętna też sporo pokaże kcali.

Z resztą , do ruckingu są jakieś inne matematyki proponowane, więc w Fit samo dodawanie kg niewiele zmienia. W jednym z pierwszych postów z tego tagu podawałem kalkulator. Ogólnie wychodziło z niego że spałam ok. 30% więcej na spacerze kiedy łażę z 30kg. Sam ważę ok. 100.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

23piorunów

331 130,45 - 11,8 = 331 118,65

Dziś jakoś ciężko mi się człapało. Wydaje mi się że to przez to, że dziś w trakcie z nikim nie gadałem, a w głowie wałkowałem gównoburzę z roboty. No nic, 7km z powyższego to 30kg a w tym było jeszcze 2 km z +5,5kg bo wstąpiłem po owoce do sklepu.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

19piorunów

331 331,75 - 10,0 = 331 321,75

Mam za mało czasu na takie łazenie. Raz w tygodniu 2h mnie nie satysfakcjonuje. Może po świętach... albo muszę więcej nosić, ale się już trochę cykam, bo nie bez przyczyny max w pracy ciągłej jest 30kg. Muszę pogadać z jakimś ogarniętym bhpowcem/lekarzem. Dziś znów 30kg . A regularne spacerki zaczęły mi się podobać bo to też fajny czas by zadzwonić do starych znajomych, pogadać. Dziś gadałem z nową starą znajomą o tym czemu rzuciła papierami w firmie. Się można dowiedzieć fajnych rzeczy :] Za⁎⁎⁎⁎ste, polecam.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

22piorunów

331 601,88 - 10,1 = 331 591,78

W tygodniu nie było czasu na spacerki. Były może ze dwa bardzo krótkie wypady poza rejestrem. Dziś było trochę czasu, więc zaliczyłem zwykły spacerek 30kg . Moja trasa biegnie przecinając wieś, pola i lasy, zwykle żywego ducha tam nie uświadczysz, więc pomyślałem, że jeszcze mogę sobie iść z wiatrówką i trochę popykać w drodze. Ale się złożyło, że w tej wsi dziś był jarmark bożonarodzeniowy, więc ruch jak na Marszałkowskiej... d⁎⁎a blada, pyknąłem całe 6 sztuk. Ale teraz wiem przynajmniej jak ciężkim zadaniem jest strzelanie z bagażem po lekkim wysiłku. Utrzymanie stabilnie małego pistoletu jest niewykonalne XD

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

20piorunów

332 068,64 - 17,7 = 332 050,94

Z czego 8,1km 30kg. Dzisiejszy wypad był wyzwaniem nie tylko dla tego że napadało mokrego śniegu i była rewia na lodzie, ale też dlatego że jak rano wstałem to poczułem ostre i 450mL poszło (w sumie to mam tylko z 5L na koncie) Więc dziś też miałem mniej płynów w obiegu. Ale git, było lepiej niż ostatnio. Jako że dziś miałem spontaniczne wolne, żona też miała, a dzieci w szkole, to po głowie kręcił się jeszcze jeden spontaniczny plan, ale niestety życie wymyśliło inny scenariusz i licznik nie drgnął (i tylko on, śmieszki...), więc

8 260 514 500 - 0 = 8 260 514 500

- może już istnieje podobna sztafeta, jak coś to poprawcie, nowy jestem w tych zabawach. Dane wziąłem z https://www.worldometers.info/pl/ jakby co.

A co do spaceru, na ruckingowym jest widoczna pauza, bo stwierdziłem że zagram w klasy. Z plecaczkiem.

40 na karku

30 na barkach

4 w głowie

0 na dworze.

Bede grau w klasy, k⁎⁎⁎sy.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

15piorunów

332 119,2 - 6,6 = 332 112,6

Dziś bardziej spontan - młody na zajęcia dodatkowe, tata jak chomik w kołowrotek.
Ale nieregularny, z pauzami bo jeszcze trochę tu do sklepu, trochę tam, jeszcze mnie żona samochodem za miasto wywiozła w trakcie... w pauzach na apce wciśnięta pauza, ale km się naliczały. Dlatego w matmie inna wartość niż w apce.
Dziś rekreacyjnie 20kg, bo mimo że po wczorajszym nic nie czuję, to jednak nie ma co przeginać.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu