Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rudawyjanowickie

Gruba ryba

w Góry

66piorunów

Siema,

Najdłuższe do tej pory pojedyncze łażenie w :hiking_boot:

---------

Szczyty: Szrenica, Śnieżka (Karkonosze), Skalnik (Rudawy Janowickie), Skopiec (Góry Kaczawskie)

Data: 18/19 września 2026 (piątek/sobota)

Staty: 108.4km, 28h, 3.890m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona w ramach XXIII Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej, do którego ukończenia zabrakło mi ok. 42 kilometrów.

Informacje praktyczne:

* Miejski parking znajduje się tutaj, ale szybko się zapełnia, zwłaszcza w weekendy, w sezonie, czy przy imprezach typu Przejście. Ja musiałem parować już na płatnym (80 zł za dzień, bolało).

* Jeśli ktoś planuje zabrać się za przejście, to poza zadbaniem o kondycję proponuję zrobić kilka tras +40 km, w tym nocnych, żeby sprawdzić nie tylko ciało, ale też głowę. Wygodne buty i nieprzesadnie napakowany plecak to również must have.

Odcinki trasy:

* Czarny szlak - Krótki, ale całkiem przyjemny odcinek prowadzący wzdłuż potoku.

* Czerwony szlak - Zdecydowanie najbardziej widowiskowy fragment całego Przejścia. Cała trasa wyłożona kamieniem, czasem bardzo nierównym. Krótki odcinek od Petrovej Budy do Przełęczy Karkonoskiej asfaltem. Od schroniska na Hali Szrenickiej idzie się głównie w warstwie kosodrzewiny, ochrona przed wiatrem mała. Miejsca, które warto zobaczyć, to Szrenica, Śnieżne Kotły (zdjęcie drugie), Kopa nad Moreną (zdjęcie pierwsze, bardzo ładny widok na Mały Staw i schronisko Samotnię, schronisko Strzechę Akademicką i Śnieżkę), no i w końcu Śnieżka, która należy do (pieczątka w Domu Śląskim pod szczytem). Wejście zakosami na Śnieżkę dość wymagające, ale krok za krokiem spokojnie do zrobienia. Do przełęczy Okraj już głównie ładny las.

* Żółty szlak - Od przełęczy Okraj do przełęczy Kowarskiej nic specjalnego. Później spokojny las, ścieżka zmieniająca się po jakimś czasie w leśną drogę, i tylko ostatnie podejście pod Małą Ostrą daje trochę w kość, bo jest stromo i trzeba mijać duże głazy i korzenie.

* Od Małej Ostrej do Janowic - Miks różnych szlaków. Niebieskim przechodzi się przez Skalnik, który należy do (nic ciekawego, łatwo przegapić, skrzynka na pieczątkę była rozwalona), później schodzi się wśród dużych głazów. Niestety niewiele pamiętam z tego odcinka, poza ruinami zamku Bolczów niedaleko Janowic - szkoda, że nie miałem okazji ich zwiedzić, bo wyglądały ciekawie. Tam również sporo głazów.

* Od Janowic do przełęczy Komarnickiej - Absolutnie najgorszy, najbardziej beznadziejny odcinek całego Przejścia. Jakieś 9 km asfaltem, który odbiera chęci do życia. Ostatnie 2.5 km prowadzi polami i lasem, można też odbić na Skopiec, który również należy do (pieczątka w skrzynce na szczycie).

* Od przełęczy Komarnickiej do Goduszyna - Reszta trasy prowadzącej przez różne szlaki, a także drogami nieoznakowanymi. Dużą część stanowiły tu leśne drogi, było też trochę asfaltu przez Jeżów Sudecki. Ogólnie góra, dół, góra, dół. Nic jakiegoś specjalnie ciekawego, choć było kilka punktów, które mi się podobały, np.: Okole z punktem widokowym na skale (zdjęcie czwarte), czy przepięknie usytuowany gościniec Perła Zachodu (zdjęcie piąte, słabo go tam akurat widać).

Resztę trasy sobie podarowałem. Najbardziej dojechało mi stopy, i nawet nie chodzi o otarcia (choć małe palce miałem dookoła obdarte ze skóry), co o bolące podeszwy. Pierwsze 80 km szedłem w wysokogórskich butach z wysoką cholewką, które na takie długie trasy się zwyczajnie nie nadają, bo są ciężkie i nie mają amortyzacji. W Chrośnicy zmieniłem je na buty do biegania i to był po prostu szok, ile daje miękka podeszwa, ale było już niestety za późno.

Inną kwestią było nieprzygotowanie się pod względem żeli i izotoników, z których zwykle nie korzystam - od 70 km zaczęło mnie z coraz większą częstotliwością srać, więc latałem w krzaki jak zwierz, i niestety czułem, że organizm słabnie.

Pod względem przygotowania kondycyjnego uważam, że było dobrze, bo nawet nie miałem jakichś super zakwasów po wszystkim, tylko te cholerne stopy bolały jak skurczybyk, a pełne czucie w palcach odzyskałem dopiero po pięciu dniach.

Raczej nie będę brać udziału w Przejściu ponownie, bo mimo, że organizacyjnie to była topka (punkty kontrolne, mega pozytywni wolontariusze i organizatorzy, herbata i woda do uzupełniania w określonych punktach), to zwyczajnie nie lubię chodzić, gdy na szlaku jest tylu ludzi.

Gruba ryba4piorunów

Wrzucam jeszcze mój plan vs rzeczywistość. Nawet się to trzymało kupy na początku. Straciłem więcej czasu niż planowałem w schroniskach na jedzeniu i ładowaniu telefonu. Prawdziwe problemy zaczęły się od 70 km, gdy zaczęło mnie gonić, a i przez bolące stopy szedłem zdecydowanie wolniej

Mocarz1piorunów

@Piechur jak się nie chodzi z ciężkim plecakiem albo po bardzo trudnym terenie to buty biegowe nie mają wad (poza tą ze szybciej się zużywają)

Gruba ryba0piorunów

@Jajco No właśnie chyba sobie kupię do traila, a te ciężkie zostawię na Tatry i zimę. Te, co wziąłem na przejście, to były zwykłe do biegania po asfalcie, na zejściach już i tak zmasakrowane palce waliły mi o przód, więc chodziło się kiepsko

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Podróże

28piorunów

Rudawy Janowickie, mniej znane góry ze skalistymi szczytami

Rudawy Janowickie, dawniej Góry Łomnickie, to urokliwe pasmo ze skalistymi Sokolikami i Kolorowymi Jeziorkami. Skalnik, najwyższy szczyt, nie jest widokowy, choć jego drugi wierzchołek Ostra Mała już tak. Przyciągają też wspaniałe średniowieczne zamki jak w Bolkowie, Świny czy odbudowywany Niesytno

GURU

w Dyskusje

38piorunów

Dom Śląski - Śnieżka - Rudawy - Trzcińsko PKP 36,7km.
Pobudka o 6 rano w Domu Śląskim i szybkie wejście na wschód słońca na Śnieżkę. Zejście na śniadanie do schroniska na Okraju. Potem spokojnym już krokiem przez Rudawy Janowickie na punkt widokowy na Ostrej Małej. Tutaj powoli kończy się śnieg pod stopami. Pagórkami docieram na kolejny zachód słońca tym razem na Krzyżnej Górze, zejście do Szwajcarki na kolację i szybki marsz na stację PKP Trzcińsko.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

43piorunów

Łogiń na tłoki dziś! Kumpel wyjechał w tamten poniedziałek w Tatry, ja w piątek w Karkonosze - przez cały czas padało w obu miejscach. Na szczęście wrócił wczoraj do Warszawy i odblokował mi pogodę, bo przepięknie było dziś, cały jestem elegancko przypalony, super widoczki, piękna trasa.

Byłem w Rudawach Janowickich, zrobiłem Skalnik i pyknąłem taką sporą pętęlkę wg. sugestii kolegi @ZdrowyStolec Nie byłem tylko na tych formach skalnych na górze trasy, bo z racji zmiennych warunków pogodowych to byłem przygotowany na chłodniejszy dzień i zabrakło mi picia. Ale wlazłem na Starościńskie Skały w zamian. Mam za to jeden problem - szlaki w Rudawach są przygotowane fatalnie, szlakowskazy połamane, znaczników nie ma, szlak, skręca, ale nie ma znaku, no tragedia.

Tym samym wypełniłem plan KGP na ten urlop, wszystko co jeszcze dorzucę będzie miłym bonusem. Aktualny stan to 19/28 szczytów.

   

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gwiazdor

w Wspinaczka

10piorunów

Mróz dotarł w końcu w Rudawy! Dzisiaj z rana -11 stopni, cały dzień bezchmurne niebo, dzieci u dziadków więc można było siedzieć cały dzień w lesie. Koniec końców temperatura skoczyła do -2. Nowe projekty otwarte, stare niepozamykane ale i tak było za⁎⁎⁎⁎ście.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Wspinaczka

11piorunów

Dzień dobry! Dzisiaj ładna pogoda i złapał lekki mrozik więc standardowo wybieram się na bulderki. Chytam ostatnie dni wolności przed emigracją. Zdjęcie dla atencji, nieaktualne 😉

Gwiazdor

w Wspinaczka

3piorunów

Materiał filmowy promujący buldering w Rudawach Janowickich. A tak na serio to całkiem przyjemna produkcja Obleśnego Dziada;)

https://vimeo.com/165351249