Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wspinaczka

Kategoria: Sport

Społeczność zrzeszająca wspinaczkowych świrów i nie tylko.

  • 19 członków
  • 98 wpisów

Lider

w Wspinaczka

66piorunów

Nepalski przewodnik Kami Rita Sherpa po raz 32. wszedł na Mount Everest i poprawił własny rekord wejść na najwyższy szczyt świata

Nepalski przewodnik Kami Rita Sherpa po raz kolejny przeszedł do historii himalaizmu. 56-letni wspinacz zdobył Mount Everest już po raz 32., poprawiając własny rekord wejść na najwyższy szczyt świata i umacniając status żywej legendy gór. #wiadomosciswiat #wspinaczka #himalaizm #sport

Fanatyk

w Wspinaczka

11piorunów

Dlaczego na tradach bezwzględnie trzeba mieć kask, odc. 2137

https://www.facebook.com/reel/2427094831108116/

#wspinaczka trochę #wypadki

Lider0piorunów

@Statyczny_Stefek ale asekuracja też chyba dała d⁎⁎y nie?

No i kask zawsze i wszędzie.

Lider4piorunów

@AdelbertVonBimberstein koleś był w chuj wysoko poza ostatnią wpinkę. Asekuracja mogła niewiele ;/ Tam jest z 15 metrów i tylko jedna wpinka, ja pierdolę. Jakby strzeliła to koleś by się na ziemi rozmazał. Pojebana sytuacja.

Fanatyk3piorunów

@boogie @AdelbertVonBimberstein

Nie był wysoko powyżej. Miał przelot zrobiony w nogach tylko go wyrywa na początku lotu.

Adelbert: to się zdarza, jeśli sami coś przed chwilą wsadziliśmy, to fizyka może nam wyszarpnąć z powrotem. Szczególnie że punkty robi się żeby działały w dół, a początkowy fragment lotu jest bardziej od ściany niż w dół.

Ze względu właśnie na te okoliczności na tradach zawsze należy mieć kask, bo nie mamy gwarancji, że lot będzie bezpieczny. Nawet lot kontrolowany po wyrwaniu pierwszej wpinki zamieni się w lot niekontrolowany

Fanatyk1piorunów

@boogie ale zauważyłeś tę wyrwaną czy mówisz nadal o tej na której zawisł?

Lider1piorunów

@Statyczny_Stefek nie, dopiero jak napisałeś to przy kolejnym oglądaniu widzą spowolnienie. Ja generalnie zaczynam się pocić jak nie mam kolejnej wpinki w momencie jak poprzednią mam przy pasie xD

Fanatyk2piorunów

@boogie latanko fajne, ja na tym wyjeździe przefrunąłem się z 7-9 metrów.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Wspinaczka

34piorunów

Wyjazd w okolice południowo-wschodniej Gardy, czyli w terenie.

tl;dr

Nie warto. _Ale jeśli ktoś był i uważa inaczej, to zapraszam do komentarzy._

Tak, żebyśmy wiedzieli o czym piszę: tereny między Weroną a jeziorem Garda, w sumie wszystko tak do kilku kilometrów w linii prostej od Caprino Veronese. Sektory, które odwiedziłem to: Forte San Marco, Tessari oraz Ceraino (wszystkie nad Adygą) oraz Sengio Rosso (na zboczach Monte Baldo).

Na początek plusy tych okolic: miałem niedaleko z noclegu (ale ciężko tam znaleźć nocleg z którego jest daleko). Na deszczowe dni (miałem dwa, dokładnie pośrodku) jest całe zbocze Monte Baldo, poprzecinane szlakami, w niedalekiej okolicy są też dwie ferraty (nie byłem na tej w okolicy Cima Telegrafo), ale drugą, trochę na północny wschód (Ferrata Gerardo Sega) robiłem jakiś czas temu i polecam, przyjemny spacer. Ewidentnym plusem jest też to, że w razie jakiejś konieczności można się kosztem godzinki jazdy transferować na północ jeziora, gdzie jest również mnóstwo sektorów. Tłumu nie stwierdzono, nie wiem czy to minusy powodują, że ludzie nie jeżdżą tam na urlopy, czy to mi się tak szczęśliwie wylosowało, że na większości sektorów byliśmy sami, ewentualnie dzieląc teren z jednym zespołem.

Minusów za to jest więcej.

Przede wszystkim - są to tereny "historyczne", na niektórych sektorach pierwsze wspiny są datowane nawet na lata 40(!). Co w tej "historyczności" jest złego? To, że "historyczne" obicie jest utrzymywane: drogi są obijane rzadko i nie jest to "rzadko, ale z bezpiecznymi lotami". Raczej: "gówniane obicie". Przykłady: pośrodku trudności jest fragment łatwego terenu, więc tam nikt nie wbił wpinki. Jeśli ktoś poleci spod kolejnej, już sprzed/z trudności, to jeśli asekurant zostawi za dużo luzu, to będzie glebowanie. Inny przykład: już wysoko w ścianie, wpinki robione na tyle rzadko, że lot połączy się z szorowaniem po ścianie albo spotkaniem półeczki. Wiadomo, jest to ryzyko tej zabawy, ale jest różnica szorowania brzuchem przez trzy a siedem metrów. Dodatkowo część spitów to nie nowoczesne, atestowane plakietki a raczej jakieś starsze, wyglądające jak zrobione z kątownika. Czy to starsze, atestowane, czy też jakieś samoróby - nie wiadomo. Ale nie budziło to mojego zaufania i chęci do spadania.

Drugi minus i nie wiem, czy to efekt tego, że te sektory są rzadko chodzone, czy tak zaniedbane, ale - zarośnięcie i kruszyzna. Jest tego trochę, szczególnie (!) na łatwiejszych drogach (które powinny być przecież chodzone najczęściej!).

Trzeci, to już czysto wspinaczkowo (w końcu): drogi są w przeważającej większości patenciarskie i "morpho" (=zależne od budowy ciała), czyli to, czego nie lubię: osiem podobnych dziurek, ale tylko jedna zagra, trzy oblaczki na bardzo dalekim chwycie, z których zagra jeden O ILE stoisz na dobrym stopniu, a próbę masz tylko jedną. Jest to dokładnie to, czego nie szukam, bo lubię wejść w drogę, zrobić albo nie, a nie patentować kilka razy, ucząc się poprawnej sekwencji. Są tam drogi, które są fajne i przyjemne i się je robi, ale większość to po prostu patenty. I nawet jeśli da się to zrobić "naokoło" to też nie jest fajne - robić ruch za 7a na drodze 5c xD

Dodatkowo to, co jest cechą tych okolic, nie jest minusem jako takim: wyceny. Starzy wspinacze mówią na to "harde wyceny", dla mnie to bardziej dziecinada: "daliśmy sobie dawno temu wyceny pół lub cały stopień niższe, żeby ludzie, którzy przyjeżdżają, czuli, że u nas jest trudniej". _Dosłownie, to był wg tego, co czytałem, element pasywnej "wojny" między wspinaczami lokalnymi i austriackimi._ Do tego, na potwierdzenie moich spostrzeżeń: w opisach sektorów dosłownie pojawiają się opisy o "wycenach dla twardych wspinaczy" albo o tym, że "wyceny dróg nie są nigdy zawyżone". I nowe sektory te wyceny utrzymują. Czy mnie to boli, bo nie zrobiłem "cyfry"? Nie, o tym będzie niżej. Ale boli mnie to, że wstawiam się w drogę, która jest wyceniona na 6a, gdzie pośrodku jest czysty i oczywisty fragment, ale za co najmniej 6c, a poprzedza go coś, co jest na pewno ciągowym 6b. Innymi słowy: gdyby to było "odejmij sobie pół stopnia i będziesz wiedział w co się wstawiasz" to tam spoko, damy radę. Ale takie oczywiste przegięcia zabierają radość ze wspinania, bo nie wiadomo czego można się spodziewać.

--

Teraz nudne, czyli o mnie.

Nie jechałem z wielkimi oczekiwaniami, jak to zwykle w skały. Nie przeszkodziło mi to czuć odrobiny zawodu nawet gdy się już oswoiłem z wycenami - gdy nic nie działało tak, jak przyzwyczaiłem się na panelu. Dopiero po dwóch dniach "zaskoczyło" i przypomniałem sobie (serio, wypiszę to sobie na uprzęży albo coś): żeby się dobrze wspinać w skałach trzeba się dużo wspinać w skałach. Więc w moim przypadku nie będzie to nigdy równe, wyniki z panelu zawsze będą inne niż w skale, szczególnie biorąc pod uwagę, że robię drogi OS/TR lub AF, a bardzo rzadko RP/RK.

Udało mi się, niezależnie od powyższego, zrobić życiówkę: 6c. Czy to było "prawdziwe" czy "zawyżone" - nie wiem. Podobnie jak nie wiem czy zrobiłem tę drogę w linii czy nie, bo byłem w umownej odległosci rozstawu ramion od linii ekspresów, ale pomiędzy próbą TR i RP popierdzieliłem sekwencję. Ruchy za 6c - były. Więc zamierzam sobie uznać, że zrobiłem 6c, brzydkie, ale 6c. Kiedyś się poprawi.

Z bardziej motywujących rzeczy: pierwszy raz wstawiałem się w 7a (TR) i tu jestem bardzo zadowolony. Mocne, ciągowe wspinanie po dobrych chwytach, seriami po maleńkich krawądkach, które w ciągu doszedłem bardzo wysoko, aż prawie do miejsca, gdzie miałem zawieszoną wędkę (z sąsiedniego stanowiska, zostało ze 3 metry). Doszedłbym w ciągu na pewno do tego miejsca gdybym to zapatentował, co zamierzam uznać za duży sukces i postęp.

Czyli: treningi dały swoje, można się w spokoju regenerować.

Gruba ryba3piorunów

Na uj się wspinać jak i tak trza zleźć! 😉

Fanatyk0piorunów

@Statyczny_Stefek jak komandos, w sensie że bez majtek? A w dupę się nie wżyna lina?

Fanatyk0piorunów

@Statyczny_Stefek też bym się bał, dlatego nie wspinam się po górach, jak jakiś... _komandos_ :face_with_raised_eyebrow:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Wspinaczka

10piorunów

Soudain Seul V17, w akcji Adam Ondra. Tylko bez głosu, bo nikomu nie wytłumaczycie czemu ktoś się drze jak zarzynana małpa XD

Problem króciutki, idealny na shorta na YT :smiley:

#bouldering #wspinaczka

https://www.youtube.com/shorts/CuJxulIYVkM

Kosmonauta2piorunów

Masakra, tam nie ma zbędnego kilograma, jeden wielki mięsień.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wspinaczka

12piorunów

Wrzucam ciekawy artykuł o #bouldering w wykonaniu kobiet - podsumowanie osiągnięć na topowych stopniach trudności.

Pomijając odrobinkę tekstu, wewnątrz znajdziecie cztery filmy z przejść - jedno dotyczy wspomnianego w artykule problemu, ale przejścia z artykułu brak (jeszcze?) w wersji wideo, więc dostaliśmy wersję męską.

W pierwszym filmie (tym z facetem, wspinanie od 6:25) i trzecim (Katrin Lehmann, wspinanie od 4:12) zwraca uwagę wspaniała praca stóp i technika, moim zdaniem warto spojrzeć.

https://wspinanie.pl/2026/04/boulderowy-top-wsrod-kobiet/

#wspinaczka

Fanatyk1piorunów

@Statyczny_Stefek totalne koksy w tych filmikach. Ogóle wartości z 8 z przodu to jest jakiś kosmos. 7 w sumie też xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wspinaczka

12piorunów

Gdyby ktoś chciał popatrzeć z jakimi problemami mierzą się zawodnicy na mistrzostwach Polski - proszę:

https://wspinanie.pl/film/mistrzostwa-polski-w-boulderingu-2026-finaly/

Wyniki (chociaż nikomu pewnie nazwiska nic nie powiedzą, włącznie ze mną): tutaj.

#bouldering #wspinaczka

Fanatyk4piorunów

Wołam @Fafalala @Yes_Man @rith bo na pewno potrzebujecie oderwania od pracy w poniedziałek xD

Fanatyk4piorunów

@Statyczny_Stefek ideolo, dzięki, zaraz odpalę.

Ale że dużych zawodów już nie ma na Youtube to dajcie spokój ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Gruba ryba3piorunów

@Statyczny_Stefek ręce mi się spociły od samego oglądania. XD

Gruba ryba2piorunów

@Statyczny_Stefek taak, abyś się błotko zrobiło.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Wspinaczka

10piorunów

Długi, ale syty felieton opisujący zdobywanie dróg i szeroki opis taktyki i technologii używanej w polskich skałkach w latach 80.

_Ostatni akapit można odpuścić, to już ból d⁎⁎y o PZA, zupełnie zbędny w kontekście całości._

#wspinaczka #ciekawostki

https://wspinanie.pl/2026/03/nienasycenie-koniec-poczatek-i-piotr-korczak-o-slynnej-drodze-i-historii-polskiego-wspinania/

Fanatyk

w Wspinaczka

9piorunów

https://wspinanie.pl/2026/03/alex-megos-powtarza-le-bruit-de-lacid-9b/

Film z przejscia innego zawodnika jest w artykule: od 12:25 wspinanie, od 13:15 ładny strzał do ścisku, który warto zobaczyć, a wcześniej na filmie są też nieudane proby i podejścia na bulderowni.

Ruch na bulderowni (a ten sam) nie robi takiego wrażenia jak ten na skale xD

#wspinaczka

Fanatyk2piorunów

@Statyczny_Stefek ten to jest mega dzikiem. Ja nie wiem jak można być tak dobrym

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wspinaczka

8piorunów

Dwa mokre dni w Squamish - świeżutkie wydanie z kategorii Kina Ślizganego.

Ale nie, to nic sprośnego. Jakob Schubert (jeden z tych, którzy z powodzeniem łączą panel i skały) wybrał się na bulderowanko w śliskiej, deszczowej Kanadzie i był tak uprzejmy, że nagrał swoje wspinanki.

Gdyby ktoś chciał skupić się tylko na przejściach, a nie na gadaniu i próbach:

* 3:35 Room Service V12

* 8:22 Frontside V12

* 15:02 Room service V12

* 16:48 Encore une fois V11

* 18:28 The Method V12

https://www.youtube.com/watch?v=SCV7Ap2jKVA

#wspinaczka #bouldering

Lider1piorunów

@Statyczny_Stefek kiedyś się spinałem w mokre dni na Jurze i to był hardcore. Te wapienie zmieniają się w lód i nawet jak się wydaje wygodnie i bezpiecznie to można odpaść od ściany. Nie polecam.

Fanatyk

w Wspinaczka

13piorunów

_tl;dr_

_Zamyka się ściana wspinaczkowa. Taka stara. A ja będę bajdurzył coś że #nostalgia mocno i takie tam. Zapewne ten post nie zainteresuje prawie nikogo, może poza kilkoma dinozaurami._

Po 25 latach istnienia zamyka się jedna z najstarszych ścian wspinaczkowych w Warszawie. Z punktu widzenia konkurencyjności: był to niestety od dawna spodziewany ruch. Modniejsze (to nie sarkazm) i atrakcyjniejsze dla współczesnych ludzi (eventy, turnieje, konkursy, facebooki itd.) przejęły klientów. Można się pochylać nad tym, czy to dobrze, że część (większość?) ludzi woli miejsca, gdzie itnieje "bulder tygodnia", który można zapostować na swoim story i wygrać kawę albo coś, albo ceni sobie uatrakcyjnianie wspinania wydarzeniami typu "haloween na ściance", kiermaszami czy czymkolwiek innym. Można, ale mi się nie chce, są całe gromady ludzi, którym chce się o tym dyskutować w internetach, że tak pozwolę sobie podlinkować ten artykuł (i zachęcam do zajrzenia do dyskusji w komentarzach). Będę się trzymał stwierdzenia, że najlepszy wspinacz to ten, który ma z tego największą frajdę. _(Tak, nawet jeśli nosi skarpetki do butów wspinaczkowych xD)_

Dlaczego w ogóle wspominam o tym miejscu? Bo tam, kilkanaście lat temu popełniłem duży błąd: poszedłem się wspinać. Umówieni z kolegą na odpowiednią godzinę, skitrani w kącie zostaliśmy na zupełnym nielegalu przeszkoleni z asekuracji ("co będziecie płacić za szkolenie, to proste, wszystko Wam pokażę"), a potem już poszło dalej. Kilka samodzielnych wizyt, kursy skałkowy i taternicki, sekcja wspinaczkowa...

Gdy zaczynałem, w Warszawie działały chyba tylko trzy ściany: Obozowa, Nowowiejska i coś po drugiej stronie Wisły, gdzie nigdy nie byłem, bo za daleko. Jakiś czas później pojawił się Makak, który zaistniał z przytupem, bo dodał jednak kilka metrów do wysokości, solidną ścianę z przewieszeniem (lina trzydziestka już nie wystarczała) i trochę struktur, dzięki czemu wspinanie było solidnie zróżnicowane. Mieli (i mają!) sporo wydarzeń, kiedyś nawet przyjechał tam sam Adam.

Obozowa z kolei zawsze była miejscem dla solidnych treningów. Znaleźć wolną linię nie podczas własnej sekcji graniczyło z cudem, tworzyły się kolejki, instruktorzy krążyli, by się wzajemnie podogadywać i porezerwować sobie kolejność. Miałem swoje miejsca, w których odczuwałem duży dyskomfort, pamiętam przełamywanie się, sukcesy, zmęczenie po treningach, różne nowinki techniczne, bo jeśli coś nowego wychodziło, to prędzej czy później ktoś to kupił i przyniósł.

Ceniłem sobie tę ścianę (i w wersji przeszłej i bieżącej) za stabilność treningową: drogi robione bez udziwnień, bez nieskałkowych ruchów. Wyceny odzwierciedlały realną trudność bez ułatwień po to, żeby klienci mogli sobie "zrobić cyfrę" (której, w dobie wspinania panelowego, niektórzy mogą nigdy nie zweryfikować w terenie). Na pewno solidnym plusem była też ściana z rzeźbą, która - mimo że znana na pamięć - zawsze dodawała delikatny posmak wspinania skałkowego. Plusem na pewno była też obsługa, która zawsze była na bieżąco z drogami, patentami i bieżącymi na ich temat opiniami.

Jeśli masz jakieś wspomnienia związane z tym miejscem, to czas skoczyć tam ostatni raz.


#wspinaczka

Osobistość1piorunów

Szkoda kurde, szkoda.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Wspinaczka

13piorunów

Trochę drama #taternictwo , trochę smuteczek, a trochę taki sąsiad, który zdaje sobie sprawę z tego, że samowolka jest szybsza niż ustalanie czegoś z kimkolwiek, a być może jakoś uda się to tak zostawić kosztem jednej czy dwóch awantur.

Jeśli ktoś nie miał okazji czytać, to chronologicznie idzie tak:

Trzyosobowy zespół usuwa stałe punkty asekuracyjne na Zadnim Kościelcu.

Dwóch gości z tego zespołu oświadcza, że to ich stary instruktor i mentor ich namówił, a poza tym te punkty i tak były częściowo do d⁎⁎y.

PZA najpierw twierdzi, że zbada i prosi o wyjaśnienia, a potem cyk, zabiera wspomnianemu instruktorowi uprawnienia do instruktorowania i do obijania dróg.

Tenże publikuje oświadczenie, że on chcioł dobrze, mioł na sercu, na pewno się jakoś dogadamy, trzymajcie się z fartem i bogiem, elo.

Niezależnie od tego, czy słusznie, czy niesłusznie, czy drogi obijać z dołu, z góry, z boku, czy w ogóle nie obijać, takie "mi się nie podoba, więc zrobię co uważam, a potem przeproszę, bo może powinienem się zapytać i ustalić, w końcu rozejdzie się po kościach" pozostawia spory niesmak.

Lider1piorunów

@Statyczny_Stefek czytałem i trochę się dziwię. Obić, ringów czy jak to nazywać niemal nie widać z odległości większej niż 2-3m. Ten sport, zwłaszcza na prawdziwej skale, wielowyciągowej drodze, będzie bardzo rzadko uczęszczana bo to jest "pro level". Ludzie na takim poziomie raczej dbają o naturę i nie zostawiają śmieci ma 200 metrach... Jedyne co do mnie przemawia to bezpieczeństwo: podobno część wyciętych ringów było bardzo źle zamontowana i groziło wypadkiem. Tak czy siak, to nie była jego decyzja do podjęcia i takich (potencjalnie) gównianych dróg w Polsce będzie setki jak nie tysiące. Z czasem, każda trasa wymaga napraw i może być niebezpieczna. Każdy klej z czasem słabnie, stal się przeciera i pęka, a sama skała eroduje. Co mnie dziwi, to fakt, że to nie jest jakiś ktoś znikąd. Zrobienie licencji PZA to lata starań i poziom spinaczki na wysokim poziomie. Mógł śmiało rozkręcać gówno burzę w internecie, aby coś z tym zrobić, ale ciąć ringi to wandalizm.

Fanatyk6piorunów

@boogie Nie dziwię się protestom, bo tu nie chodzi o wygląd, tylko o to, że obita droga staje się znacząco łatwiejsza do przejscia na własnej. To nie są drogi super pro, trudniejsza ma chyba VII+, druga VI+, a ostatnia to w ogóle IV.

Nie dziwię się też konfliktowi między zwolennikami obijania i przechodzenia tradem - ale zmiany to nie powinna być samowolka.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wspinaczka

15piorunów

Walka o kliknięcia wchodzi na wyższy poziom.

https://wspinanie.pl/2025/10/alex-honnold-taipei-netflix

Nie jestem zwolennikiem wspinaczki bez asekuracji: i nie rozumiem po co to robić (ale dobrze, każdy ma swoje powody), i tym bardziej nie widzę powodu żeby się zachwycać (szczególnie że te wspinanki po budynkach to relatywnie prosta i powtarzalna rzecz). A jeśli robimy z tego wielkie wydarzenie inne niz filmik na YT z dronami (i ewentualnie aresztowaniem), to coś robi się nie tak.

Trochę do swiata, a trochę do samego siebie (mając na uwadze osiągnięcia Honnolda) mogę napisać: stop making stupid people famous.

#wspinaczka #netflix

Fanatyk5piorunów

@Statyczny_Stefek uuu, Banot już pewnie w kolejce

Fanatyk7piorunów

@rith to jest jedna z osób, których nazwisko mnie zawsze omija, i wychodzę na ignoranta: "Wspinasz się? Ooo, fajnie, śledzisz Banota?".

Fanatyk5piorunów

@Statyczny_Stefek to dosyć zabawne bo Banot w sumie nie jest wspinaczem w sensie wspinaczki sportowej i praktycznie wcale nie produkuje takiego contentu. Ja rozumiem Magnus czy Eric Karlsten xD

Gruba ryba2piorunów

> szczególnie że te wspinanki po budynkach to relatywnie prosta i powtarzalna rzecz

@Statyczny_Stefek

Fanatyk9piorunów

@FriendGatherArena do czego zmierzasz?

Solówki Honnolda w skałach, czy nawet tego gościa (nie pamiętam nazwiska), który regularnie żywcuje na Jurze, to osiągnięcia. Można dyskutować czy to warte ryzyka, ale nikt nie podważy sportowej jakości.

Wchodzenie na budynek to powtarzalne ruchy z piętra na piętro, zresztą nawet w artykule masz to napisane.

Gruba ryba0piorunów

@Statyczny_Stefek zmierzam do tego, ze większość osób zesra sie jak ma wejsc na drabinę na wysokość 5m, a Ty piszesz o wejściach na drapacze chmur jakby to było przejście na drugą stronę ulicy. Że o aspekcie kondycyjnym nawet nie wspomnę.

Fanatyk9piorunów

@FriendGatherArena

Użyłem zwrotu "relatywnie prosta". Budynki mają powtarzalną konstrukcję, ruchy do wykonania są podobne. Zobacz choćby filmy Alaina Roberta i porownaj je z solówkami Honnolda, ale ze skał, to zobaczysz gdzie jest różnica.

Nie podważam ani niczyjej fizycznej wytrzymałości, ani - zwłaszcza - psychicznej. Pod kątem sportowym wejście na wieżowiec mi nie imponuje (vide 2 akapit z mojego poprzedniego komentarza), co nie znaczy że to jest czczym popisem i w sumie byłoby do zrobienia dla każdego.

Pokonywanie problemów wspinaczkowych bez asekuracji jest problemem wspinacza: jeśli chce, potrzebuje, lubi - jego sprawa. Robienie tego samego, ale jako kontentu lub wprost (jak w tym wypadku) dla eventu - jest dla mnie kierunkiem złym.

Pokaż więcej komentarzy (10)