> @Wiertaliot Wymagasz od słuchacza, żeby na wstępie wiedział wszystko w temacie, o którym wypowiada się gość, często ekspert który spędził w temacie pół życia. Mało tego, de facto wymagasz, by każdy słuchacz wiedział już wszystko o wszystkim, bo przecież musi sam weryfikować wszystko co słyszy. Tylko po co wtedy byłyby wywiady i dziennikarze?
A Ty wymagasz od dziennikarza wiedzy na poziomie eksperckim na równi z jego zaproszonym gościem?
Tak, jeśli coś mnie zainteresuje to sprawdzam temat i drąże dalej. Jeśli mam wcześniej jakąś cząstkową wiedzę w temacie i coś mi się nie spina to tym bardziej weryfikuje. Nigdy nie zakładam, że jestem nieomylny ani nie zakładam, że ekspert jest nieomylny, bo nauka z definicji ciągle ewoluuje i opiera się tylko na tym co znamy aktualnie.
Nie wymagam aby słuchacz wszystko wiedział, to są Twoje projekcje.
Każdy sobie odbiera wywiad tak jak chce. Jeden szuka informacji, drugi alternatywnego spojrzenia, jeszcze inny tylko rozrywki. Ważne, żeby wyciągnąć z tego jakąś refleksje.
Czy chciałbyś aby dziennikarz był jednocześnie cenzorem? Czy każdy wywiad powinien mieć powycinane fragmenty, które są sprzeczne ze stanem faktycznym?
Kto powinien o tym decydować i w jakiej ilości?
Podaj mi jeden przykład takiego Twojego wzorowego dziennikarza.
> Weź pomyśl zanim coś napiszesz.
Najmocniej Waszmości przepraszam, że ośmieliłem się coś napisać. Internet jest tylko dla takich inteligentów jak Waszmość.
Bez odbioru.