Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samochody

Fenomen

w Dyskusje

15piorunów

Van life ma ciemne i jasne strony. To ta jasna. Nie moje jakby co, van life nie dla mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@Budo mb100 pokrak z silnikiem 75 kucy, masakryczne gówno. Nie już bym wolał upuścić sobie cegłę na mały palec u stopy niż tym jechać. Wyjące na 3.5tys obrotów z górki rozpędzało się do 70km/h

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

13piorunów

https://share.google/IXaZk29oYnFPxos1Q

Nie tylko chińskie auta nie wjadą na teren jednostek WP.
Sztab Generalny doprecyzował zakaz wjazdu dla aut, które są "auto non grata" na wojskowych terenach.

Lider8piorunów

To jest zalosne. Zakaz powinien obejmowac wszystkie samochody wyposazone w systemy rejestrowania jazdy. Ja mam w samochodzie akcesoryjne radio ze zintegrowanymi rejestratorami jazdy z przodu oraz tylu pojazdu ... wyprodukowane w chinach przez ... rosyjska firme ... i moge wjechac wszedzie xD Do wojny na Ukrainie moje radio obchodzilo dzien zwyciestwa xD Potem firme przeniesli do Australii i juz zamiast czerwonej gwiazdy wyswietla golabka pokoju xD Radio ma zdalny dostep serwisowy jesli posiada dostep do internetu.
Zyjemy w kraju niekompetencji.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Samochody

44piorunów

No i c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę i na imię.
Takim widokiem przywitało mnie dzisiaj moje Renault.
Olej to nie jest, bo kolor trochę nie taki, a i na bagnecie poziom jest ok.
Za to poziom płynu chłodniczego jest na minimum. A był wymieniany w sierpniu, bo cały rozrząd był robiony.
Oby to jakaś pierdoła była w stylu rurki czy innego zacisku.

Gruba ryba2piorunów

Sprawdź wężyki przy złączach, niech pochodzi i się nagrzeje. Zabezpiecz twarz i kukaj, szukaj mokrych śladów. Jak nic nie ogarniesz to kup taki zalepiacz do chłodnic i wsyp do zbiornika- jak jest mała dziura to zalepi.

Kompan4piorunów

Jeśli chcesz dojechać a boisz się o przegrzanie silnika, to lekko odkręć korek od zbiorniczka wyrównawczego. W ten sposób nie będzie tak dużego ciśnienia w obiegu i nie rozwali tego co pęknięte. To rada od mojego mechanika, testowałem na własnej skórze.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

12piorunów

"ja tylko na chwilę"

"przecież tylko trochę wystaje"

Specjalista2piorunów

Jestem za tym, aby w takich przypadkach użyć spychacza budowlanego. Aby odblokować chodnik. Kilka takich zepchnięć i by się nauczuli prawidłowo parkować.

Fenomen0piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Tak tylko podpowiem: Jest kilka elementów zewnętrznych nadwozia które można zdemontować bez narzędzi.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Dziś przyszło mi jechać pełnoletnim gruzem teściowej na przegląd okresowy, co wygasł na jesieni. Stan:

* Od czerwca nie było odpalane, więc z miesiąc temu ogarnąłem akumulator. Po regeneracji zagadał. Chwała prostownikowi Blow za 45 PLN

* Od +/- września stało na kapciu. Bałem się podnosić i zakładać zapas (cholera wie jak wyglądały progi), więc podjechałem drugim gruzem z pokładowym kompresorem i dobiłem 2 bary, żeby chociaż do stacji się dotoczyć

* Założone zimowe opony, co teściu ogarnął ze dwa lata temu. 13-letnie, spękane, twarde jak mirabelki Pietrzykowskiego. Diagnosta już za samo to negatywa by wlepił

* Letnie nie lepsze. Każda inny rocznik, rozstrzał 2000-2011. Chociaż model się zgadza

* Silnik upieprzony olejem, gdzieś gubi, ale tylko na ciepłym, bo w garażu malutka plamka

* Popalone żarówki postojowe, tablicy, wstecznego. Nie ogarnąłem przy podpinaniu aku, tak to bym miał już zrobione.

Diagnosta swój chłop, spojrzał, powiedział co się nie zgadza i stwierdził że nigdy mnie u niego nie było ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam wrócić jak będzie ogarnięte. Dobrze że teściowa dorosła do decyzji o sprzedaży... Teściu by dalej jeździł, przecież dobre auto, z salonu!

PS sprzedam Peugeota, polski salon, pierwszy właściciel, garażowany, f-vat xDD

Lider3piorunów

Brzmi jak 1.2 puretech 2020r produkcji xD

Kosmonauta0piorunów

Co za gruz? Na razie brzmi interesujaco

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Dyskusje

37piorunów

Pierwszy raz widzę i powiem Wam, że prezentuje się zacnie. Alpine A290, czyli podrasowany elektryczny Renault 5.

Gruba ryba2piorunów

@Budo a widziałeś Nissana?

Tytan3piorunów

Jechałem, pierwszy elektryk jakiego prowadziłem. Generalnie spoko, ale czułem się, jakbym jechał tirem, tak wysoko w porównaniu do A110. Bardzo żwawo ruszał, design też niezły wewnątrz i przede wszystkim nie skopali ekranu jak w poprzedniku.
A390 może być hitem przy dobrej cenie wśród miłośników SUV-ów, Porsche elektryczne się sprzedają, to może i to zejdzie.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Motoryzacja

59piorunów

Dziś ze znajomym mieliśmy dyskusje czemu nie można zapierniczać po powiatowych drogach więcej niż 90 km/h. Jeżdżę codziennie do pracy i tej patologii, która stwarza zagrożenie jedząc 140 km/h na takich drogach zabierałbym prawo jazdy, on nie widzi w tym nic złego, poniżej wykres argumentujący mój pogląd, że 90 km/h jest uzasadnione, a jak chcesz się pościągać to jedź na tor. Wy jak myślicie jeździć zgodnie z przepisami czy sky is the limit?

Fenomen0piorunów

@Miszcz_Joda Wykres z d⁎⁎y. Nie pochwalam przeginania na żadnej drodze ALE nie mamy już dorożek czy riksz żeby z roku na rok ograniczać dozwoloną prędkość, bo to generuje tylko więcej ryzykownych zachowań sfrustrowanych kierowców.

Tytan0piorunów

@Miszcz_Joda z tymi szansami na przeżycie jest coraz gorzej, bo samochody robią się coraz większe.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

Czy warto zapierdalać na drodze będąc kierowcą? Ile cennego czasu zaoszczędzę przyspieszając o 10km/h? A o 20?

tldr tak naprawdę się nie opłaca i nie podaję żadnego argumentu bezpieczeństwa (no bo przecież jeździmy szybko ale bezpiecznie)

Zrobiłem w ekselu cztery tabelki. Sama fizyka, czysta matma, do zrozumienia tematu wystarczy znać banalny wzór na prędkość - jeśli ktoś nie pamięta, jest to droga przez czas, łatwo zapamiętać z jednostką szybkości, którą używa się w Europie, czyli kilometry na godzinę. Kilometr to droga, a godzina to czas - to nam daje szybkość. Proste, nie? No to jeszcze trzeba umieć przekształcić ten wzór, żeby otrzymać czas, więc w skrócie będzie to droga przez prędkość. Otrzymamy wtedy czas potrzebny na pokonanie jakiegoś dystansu i to nam mówi Tabela 1, którą wrzucam w obrazki. Uwaga: chodzi tutaj o średnią prędkość. W praktyce, jeśli gdzieś jedziemy i staramy się trzymać np. 90km/h to cała podróż będzie miała niższą średnią prędkość, bo zawsze gdzieś trzeba zwolnić, zatrzymać się na światłach etc i średnia idzie w dół w stosunku do oczekiwań.

Natomiast druga tabela pokazuje nam różnicę w czasie dla różnych średnich prędkości. Przykładowo, mam do przejechania 50km prostej i pustej drogi z ograniczeniem do 90km/h i chcę jechać przepisowo te 90km/h przez cały ten dystans. Pierwsza tabela pokazuje, że zajmie nam to 33 minuty i 20 sekund (mamę oszukasz, tatę oszukasz, siebie oszukasz, ale jak rzeczywiście będziesz jechał 90km/h przez 50km to fizyki nie oszukasz). Zaznaczyłem na zielono wiersze odpowiadające popularnym limitom prędkości w Polsce, czyli 50km/h, 90km/h i 120/140 km/h dla dróg szybkiego ruchu.

Jak właściwie czytać te tabelki?

Na moim przykładzie - często jeździłem trasą o długości 150km, większość tej trasy to była droga ekspresowa. Wyjazd z miasta A i mamy ekspresówkę, potem trzeba było zjechać 20km przed miastem B. Komputer w samochodzie pokazywał mi średnią prędkość około 100km/h - więc patrzę w Tabeli 1 na wiersz z prędkością 100km/h, oraz kolumnę 150km i one się przecinają w komórce pokazującej 90 minut - i faktycznie, w rzeczywistości ten przejazd zajmował mi około 1,5 godziny.

No to teraz spróbujmy coś z tym zrobić. Zamiast 120 na ekspresówce "mogę" jechać 130. Ekspresówki będzie jakieś 125km, akurat w tej tabelce nie mam dystansu 125km, ale jest 110, no to można oszacować. No to patrzymy na Tabelę 2, wiersz ze 120km/h -> 130km/h, kolumna 110km i w miejscu przecięcia wynika, że daje to oszczędność czasu o oszałamiające 4,2min, czyli 4 minuty i 12 sekund. No dobra, ale to było 125km a nie 110. Zobaczmy na kolumnę obok, odpowiadającą dystansowi 150km i jest to 5,8 min, więc wiem, że realny wynik będzie między 4 a 6 minut. Spora oszczędność czasu nawet gdyby założyć bardziej korzystną sytuację, nie ma co. Biorąc pod uwagę jak rośnie spalanie w moim samochodzie przy jeździe 130km/h serio nie wiem, czy warto. Mogę potem jeszcze te 20-kilka kilometrów jechać 100 zamiast 90, znów patrzę w tabelę - wychodzi około półtorej minuty, czyli w najlepszym wypadku i tak zaoszczędzę mniej niż 10 minut.

A co gdyby zwiększyć prędkość o 20? Czyli zamiast 120, pojadę 140. Wtedy kroki są podobne, tylko patrzę na dwie komórki - tą z wiersza 120->130 i 130->140 i je sumuję. Dla dystansu 110km daje to już 7,8 minuty. Jak dla mnie szału dalej nie ma, bo my tu kombinujemy, a oszczędność wynosi i tak w okolicach 10 minut. Możemy się tak bawić i np. sprawdzić co jeśli pojedziemy 150, 160 itd. Oczywiście w pewnym momencie zacznie to być może atrakcyjna oszczędność czasu, ale wchodzimy na wysokie kary w przypadku spotkania z policją i mandatu. Czy warto? Każdy może sobie odpowiedzieć sam. Argumentu bezpieczeństwa na drodze nawet nie podnoszę, bo to po prostu nie trafia do niektórych ludzi, a z samolubnego punktu widzenia argumentów przeciwko zapierdalaniu jest wciąż sporo.

Tabelę nr 2 zduplikowałem i zmieniłem obliczenia tak, żeby pokazywały ile procent pierwotnego czasu to jest ten zaoszczędzony. Jak widać w Tabeli 3, wyniki nie zależą od dystansu. Nieważne czy jedziemy ze Szczecina do Rzeszowa, czy z Bydgoszczy do Torunia, jeśli będziemy dołożymy dychę do licznika, to procentowo zysk czasu będzie taki sam.

No i teraz dochodzimy do Tabeli 4, która robi to co Tabela 3, ale dla różnych wariantów "jechania szybciej". W wierszach mamy tą "bazową" szybkość, a w kolumnach "o ile zwiększamy bazową szybkość". Weźmy np. 50km/h, czyli ograniczenie w terenie zabudowanym. Popularna jest jazda 70, a to nam zaoszczędza nieco ponad ćwierć czasu (28,6%). Brzmi imponująco, ale wioski, przez które tak się jeździ zwykle mają jakieś 2-3 kilometry. Nawet gdyby to było 5km, to przejedziemy ją szybciej o mniej niż dwie minuty. A przy kilometrowej? To jest góra kilkadziesiąt sekund oszczędności.

Atrakcyjne też jest jechać 90km/h, bo to skraca czas o prawie połowę. Pamiętajmy o patrolach policji, które mogą znacznie skrócić nasz budżet w zamian za minutę oszczędności czasu.

W przypadku ekspresówki zysk czasu ~28% to jest dopiero przy jeździe 170km/h. A spalanie pewnie jak w czołgu.

Wnioski?

Jechanie ponad przepisami daje największe korzyści czasowe gdy "powinniśmy" jechać wolno, lub gdy trasa jest bardzo daleka. Delta prędkości daje największy procentowy zysk czasu przy dużych ograniczeniach prędkości, tj. np. 50km/h. Przekraczanie tego limitu daje procentowo największy zysk. W praktyce takie ograniczenia są na krótkich dystansach i gdy pod te procenty podłożymy liczby, nie wygląda już to tak atrakcyjnie, bo mimo dużych procentów, oszczędzamy najczęściej kilkadziesiąt sekund.
W przypadku dłuższych dystansów zyski procentowe w stosunku do całej podróży są raczej mizerne, ale zaczynają imponować gołe liczby - pół godziny oszczędności jest raczej w miarę łatwo uzyskać, tylko przy takiej długiej podróży, te pół godziny mogą nie być imponujące. No bo wiesz, miałeś jechać 4 godziny, pojedziesz 3 i pół - to już takiego wrażenia nie robi. Dodatkowo, mamy w kraju tyle dróg szybkiego ruchu, że na nich jazda nawet 20km/h ponad limit nie daje tak atrakcyjnych zysków. Warto również wiedzieć ile nasz samochód spala, a na drogach szybkiego ruchu spalanie może rosnąć wykładniczo, więc nie jestem przekonany, czy to rekompensuje zysk kwadransu życia.

Sytuacja się zmienia gdy przekraczamy limit o ~50. Ale tutaj ryzykujemy utratą prawa jazdy lub wysoki mandat, punkty i prawo jazdy. Świetny deal.

Oczywiście na pewno znajdą się przypadki, w których korzyści z jazdy ponad ograniczenia będą większe przypadki, które opisałem. Nie mam danych ile jest takich sytuacji, ale mogę się tylko podeprzeć własnym doświadczeniem (które rzecz jasna będzie gówno warte) - i według mnie mamy teraz tak dobrą infratrukturę drogową, że zwyczajnie w znacznej większości przypadków nie warto zapierdalać i to z ekonomicznego punktu widzenia, i uzysk czasu też d⁎⁎y nie urywa. Chociaż każdy będzie to inaczej widział i dla niektórych te 10 minut to jest spora wartość, a na pieniądze nie narzekają. No tutaj suwakiem opłacalności powinny regulować kwestie bezpieczeństwa (czy warto ryzykować nawet życiem dla 10 minut), których miałem nie poruszać.

Jest jeszcze kwestia zdrowia psychicznego, chcąc jechać krajówką 110 i wkurwiając się, że jakieś lamusy jadą przepisowo, a nie ma jak ich wyprzedzić, to tak naprawdę tracisz na tym pojedyncze minuty, a frustracja, nerwy i stres sieją spustoszenie w organizmie, jeśli stosowane przewlekle.

Czy zatem warto?

Gruba ryba1piorunów

@ZohanTSW zapomniałeś dodać, że jeżdżąc szybko ryzykujemy życie swoje i przypadkowych osób. A to jest najważnieszy czynnik o którym się nie mówi, o którym każdy wie i te wszystkie ograniczenia prędkości są właśnie po to.

Mocarz1piorunów

Niebezpieczny ten zakład że przestępcy drogowi potrafią czytać, a co dopiero liczyć.

Pokaż więcej komentarzy (55)

Osobistość

w Dyskusje

23piorunów

Złota proporcja na liczniku dystansu w żuku.

O ile wskaźnik paliwa dobrze pokazuje. A przejechałem już ponad 250 km na tym zatankowanym zbiorniku paliwa.

Zostało mi jeszcze 1410 km do kolejnego tankowania.

Więc albo pokazuje prawdę albo coś jest popsute.

Średnie spalanie jak do tej pory 6 litrów na 100 km.

Cykl jazdy mieszany trochę trasa trochę po mieście lub wioskach. 😁

Jeszcze chwila to zacznę sprzedawać. 😆

Osobistość4piorunów

Niby francuski, a bitwę pod Grunwaldem przypomina nam: rok 1410.

Fanatyk2piorunów

@Zielonywewszystkim szczerze? 1200 udało mi się zrobić dieslem z 65 litrowym zbiornikiem jadąc krajówkami, 1000 km jadąc 110 ekspresówkami

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Są tu jacyś magicy co są w stanie po takich nagraniach odgadnąć markę i model auta? Nie mam niestety niczego lepszego. Lampy z tyłu dosyć specyficzne, zdają się nachodzić na tylne słupki. Wzdłuż przednich i tylnych drzwi jest listwa "do obijania". Drugi film w komentarzu.

Tytan3piorunów

Zgraj to video i na wykopcsi, nie nagrywaj ekranu lol

Osobistość0piorunów

@Furto moze meganka 3

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Dyskusje

28piorunów

Dobry wieczór. 😉

Dzisiaj pierwsze tankowanie Żuka do pełna oraz przejechane pierwsze około 50 km, trochę po trasie i trochę po mieście, O dziwo po zabiegach prania dpf-u oraz czyszczenia rurek do czujników spalanie bardzo mocno spadło. Przynajmniej na razie. Obecnie już po przejechaniu tego dystansu komputer pokazuje 1350 km zasięgu. Gdzie przed z serwisem z reguły spadał już do 800 km.

Żuk to ten Renault Trafic z 2019 r, który czasem przewija się we wpisach silnik 1.6.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

18piorunów

Ktoś ostatnio wrzucał podejrzanie podniesioną przodem Lagunę która okazała się być przyczepką. No i proszę - jest na sprzedaż we Wrocławiu w cenie niższej niż przeciętna opłata miesięczna za kawalerkę

Gruba ryba6piorunów

@dolchus takie... coś ostatnio widziałem, przyznaję - ciekawe :》

...to jakaś nowomoda? xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Kultowy Jeep potaniał do 113 900 zł. Zalega w salonie od 2024 roku i już najwyższy czas, by go sprzedać - NaMasce.pl https://share.google/4OSDDcGNRDc053Me0

Jak k⁎⁎wa można nazwać Renegade kultowym jeepem. Jaki samochód klasy B z ostatnich trzydziestu lat jest kultowy? Żaden k⁎⁎wa. Jeszcze wytluszczona czcionka.

Kolejna strona do zablokowania po francuskie.spam

Fanatyk5piorunów

Co chcesz od jakiegoś śmiesznego portaliku

Lider3piorunów

Mnostwo aut klasy B jest kultowych! Toyota GR Yaris, Renault Clio RS ...

Gruba ryba1piorunów

@100mph GR, RS... Sam widzisz, że to nie jest wprost klasa B. Owszem, rozmiarem tak ale czy to jest auto nastawione na szarego użytkownika?
Kultowe auta to jak dla mnie taki, które zapisały się jakoś w historii motoryzacji światowej.

Lider2piorunów

@jarezz a jestes w stanie wymienic auto klasy c lub d, ktore jest kultowe i nie ma dodatkow literowych? ;)

Gruba ryba0piorunów

@100mph nie wiem ale powiem więcej. Yaris gr czy Clio rs obecne - robią wrażenie ale czy są kultowe? Śmiem wątpić. Jeśli mamy mówić o dodatkowych literach do wersji podstawowych to za kultowe uznał by Clio Z V6.

Inne kultowe auta z innych klas to np. Golf - nie odmówisz tego, że stock owe wersję nie zapisały się w historii?

Wiem, to jest uznaniowe poniekąd, ta "kultowość". Ja np. Za kultowe auto uznaje phaeton'a
Inni? No cóż. Jak miałem fejtka to najczęściej ludzie pytali się czy to amerykańska wersja passata bo jakiś taki większy.

Lider1piorunów

@jarezz ja mysle, ze kilka aut sie znajdzie nawet w klasie b czy a jak smart albo mini :)

Pokaż więcej komentarzy (16)