@bartek555 za 2-3 lata okażą się gównem. Ja już złapałem się na tanie chińskie telefony z x-komu w ten sposób. Kupiłem jakiegoś wyjebanego w kosmos smartfona ładnych pare lat temu jak xiaomi było w miare nowe. Oczywiście w necie od chuja marketingu jak to fajnie szybko działa. No działał szybko. Generalnie tak szybko że wpierdalał pojebanie szybko swoją baterie. Parametry miał super. Obudowa i materiały najtańszy gównolit. Telefon dosłownie sypał się w ręku - a zaznaczę że ja mam telefony znacznie ponad czas użytkowania i ich nie niszczę.
Kolejny przykład, polskie chińskie junaki nowe, motocykle. Motobandy i inne gównoreklamowe kanały zachwalały jakie to fajne tanie 125tki się pojawiły. A ludzie pisali, nie bierze tego, weź japońca, albo jakiś normalny europejski motocykl. Chuj tam, wezmę, tańszy niż yamaha. No i tu pierwszy zonk - opony, jak z plastiku. Przy minimalnym deszczu nie kleiły. ABS nieistniejący (bo mikro oszczędności, zamiast tego jest CBS). Materiały najgorsza tandeda. Silnik? Stary silnik hondy z lat 70, który już pewnie nie jest pod ochroną prawną dlatego chinole skopiowały i dostosowały pod nowe normy. Wszystkie japońskie 125ki mają moc do limitu - a nawet wydaje mi się że przekłamują i realnie jest większa. Więc taka yamaha rozpędzi ci się to 125. Taki junak romet? 70-100 kmh. 1/3 albo 1/5 maksymalnej mocy dopuszczalnaje na 125.
Chcecie moje przewidywania z autami?
* soft nie będzie miał wsparcia, albo będzie bardzo krótkie
* nikt nie będzie chciał tego serwisować w normalnych warsztatach - tak jest z chińczykami motocyklami, bo nikt nie chce zobaczyć popękanych części we w miarę nowym silniku, a już różne cuda na kiju się tam dzieją
* tapicerka, plastiki będą wyglądać dobrze, ale będzie tandeta i będą mieć jakieś niedoróbki
* części mechaniczne będą przyoszczędzone - KTM którego miałem był zrobiony w indiach, w poprzednich modelach łańcuch starczył na 15kkm, w moim (co było normą) po 5kkm był zjechany jak bura suka. Dlatego spodziewajcie się że zawieszenie które będzie podrobionym zachodnim zawieszeniem, części napędowe itd będą przycebulone na maksa.
* przy wybuchu jakiejkolwiek wojny chin z kimkolwiek do forda, VW, audi, skody, amerykańskich i japońskich aut części wam jeszcze dowiozą, bo produkcja jest na całym świecie. Nawet elektronikę zaczęto po za chinami po kowidzie produkować. Przy chińskich po prostu chinole zajebią embargo i zaczną w tej fabryce robić amunicję, karabiny albo pojazdy dla wojska bo przyjdzie taki nakaz w komunistycznym "raju".
* i tutaj już trochę czapeczkę z folii zakładam - zwyczajnie wyłączą serwery i wyjebią połowe funkcji w autach tak że nie będą mogły jeździć. Bez skrupułów bo nie będą mieli nic do stracenia, będziemy pewnie hackować auta żeby były bardziej offline jak stare modele.
@bartek555 @Stashqo @Anteczek dlatego uważam że kupowanie taniego chińskiego auta jest bardzo "krótkowzroczne". Potrafią zrobić dobre produkty - ale zwykle to jest jakaś pierwsza seria produktu która ma wykosić konkurencję i być za pół ceny. Potem jest jak w kebabie szybki zjazd z jakością i cykl się zamyka (patrz np. oneplus który miał świetne pierwsze telefony)