GtotheGGruba ryba
15piorunówPowinnam sprzatać, ale nie mam siły. Nienawidzę sprzątać. Mam nadzieję, że w przyszłym życiu urodzę się jakąś Paris Hilton i nie będę musiała nigdy sprzątać ;(
Tymczasem chętnym postawię tarota - za co łaska, można wpłacać na moje konto suppi (wesprzyj autora), albo jakąś zbiórkę na chore dzieci. Standardowo potrzebuję imię + datę urodzenia + otwarte pytanie (jak ktoś się wstydzi tutaj to pisać na priv).

Paweł, 17.07.1977
Czy umówię się jeszcze z @GtotheG ?
@GtotheG ja mam na to metodę, sprzątam wtedy gdy dyskomfort z niesprzatniecia jest większy niż dyskomfort ze sprzatania
W praktyce regularnie tylko wynosze śmieci i myje naczynia.
- śmieci wyrzucam bo już nie mam gdzie cokolwiek stawiać czegokolwiek w kuchni i na biurku co powoduje dyskomfort większy niż ich sprzatniecie i wyrzucenie. śmieci o ile nie są to jakieś resztki mogą długo stać i nic się nie dzieje.
- naczynia myje w trakcie przygotowania posiłku bo inaczej go nie zjem a posiłek zjeść muszę więc głód stanowi motywację.
Jeżeli możesz przełożyć sprzątanie na za parę dni to może poprostu nie musisz sprzątać wcale bo nie ma na takiej potrzeby oprócz ogólnie narzuconych norm społecznych których nie trzeba się trzymać.
















