TrypsynaGURU
3piorunów24 383 592 - 18 - 18 - 18 - 18 - 10 - 10 = 24 383 500
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
TrypsynaGURU
3piorunów24 383 592 - 18 - 18 - 18 - 18 - 10 - 10 = 24 383 500
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
POMIDORESGruba ryba
0piorunów118 840 143 - 200 - 200 - 200 - 200 - 250 = 118 839 093
Zaległe serki i dzisiaj kostka z dodatkami od żony
Z Twarogiem!
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

LubiepatrzecGURU
7piorunów304 596,88 - 23,75 = 304 573,13
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@Lubiepatrzec elegancki spacer
@AdelbertVonBimberstein no, takie kółeczko mam obczajone ☺️
TrypsynaGURU
11piorunów27 945,82 + 8,01 = 27 953,83
Krótszy bieg spokojny na zakończenie tygodnia. Słoneczko przyjemnie grzeje. 😃
Tydzień zamknięty z prawie 79 kilometrami.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Trypsyna Ile kebabów? Bebzona dalej nie widać
POMIDORESGruba ryba
1piorunów24 383 720 - 30 - 25 - 25 - 20 - 7 - 7 - 7 - 7 = 24 383 592
100 pompek i 28 podciągnięć
Z pompą
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
nxoGruba ryba
1piorunów24 384 600 - 240 - 240 - 160 - 240 = 24 383 720
Od początku miesiąca:)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
nxoGruba ryba
4piorunów27 927,82 + 8,00 + 10,00 = 27 945,82
Asienabiegaem;)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

splash545Lider
2piorunów24 384 750 - 20 - 20 - 20 - 20 - 15 - 15 - 15 - 15 - 10 = 24 384 600
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ostrynacienkimGruba ryba
4piorunów27 922,19 + 5,63 = 27 927,82
Dziś mnie pan garmin wy⁎⁎⁎al na minimum 1km. Poza tym marszobieg, wczoraj pierwszy raz mialem 5 punktów w gotowości treningowej 🙃.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
4piorunów118 840 393 - 250 = 118 840 143
Pora wstawać i jeść gofry
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@AdelbertVonBimberstein ワッフル a w zasadzie カッテージチーズ添えワッフル
Yes_ManLider
16piorunów304 611,98 - 0,80 - 2,70 - 3,40 - 2,30 - 1,20 - 4,70 = 304 596,88
Z ostatnich kilku dni
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Yes_ManLider
24piorunów356 081 + 69 = 356 150
Dodaję zbiorczy wpis z ostatniego miesiąca. Zwyczajnie nie chce mi się dziubać, stary jestem xD
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie
Ja nie dam rady?! (60 km)*
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (2 000 km)*
Dokumentalista (40 zdjęć)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
vrkrGruba ryba
12piorunów27 918,85 + 3,34 = 27 922,19
Dzień 32 (73)
Uuu, zabrakło turbo-kebaba od turbo-Turka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

boriLider
18piorunów304 703,34 - 7,11 - 0,23 - 0,52 - 0,85 - 2,05 - 13,11 - 8,11 - 4,21 - 8,28 - 6,11 - 0,86 - 1,51 - 11,27 - 1,12 - 9,08 - 8,41 - 1,24 - 7,29 = 304 611,98
Zwiedzanie Turcji
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@bori jakiś turecki Twaróg ten teges?
@AdelbertVonBimberstein Niestety w hotelu nic nie mieli takiego, prędzej sery. A z targowiska wolałem nie ryzykować klątwy sułtana
@bori nie można zrobić sobie krzywdy Twarogiem to po prostu nie możliwe
Mr.MarsGURU
20piorunów304 717,29 - 13,95 = 304 703,34
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

RossiTytan
12piorunów27 899,73 + 14,04 + 5,08 = 27 918,85
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
HugsFenomen
5piorunów24 384 950 - 200 = 24 384 750
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
9piorunów118 840 643 - 250 = 118 840 393
Oszukane gofry czy coś
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

l__pGruba ryba
6piorunów432 236 - 19 = 432 217
171/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

FurtoGruba ryba
43piorunów355 810 + 6 + 6 + 259 = 356 081
Wałbrzych - Ardspach - Trutnov - Modre Sedlo - Przełęcz Okraj - Janowice Wielkie - Karpacz - Przełęcz Karkonoska - Rokytnice - Harrachov - Jelenia Góra
Ja zmęczon.
Prawie w rocznicę Wielkiego Wkurwu, podjąłem się powtórzenia wyzwania... nie wkurwu rzecz jasna, tylko trasy jaka miała być wtedy pyknięta.
Pociągiem na Wałbrzych, skalne miasto Ardspach, nawrót na Okraj, Janowice Wielkie, Karpacz, Przełęcz Karkonoska (zdaniem wielu najtrudniejszy szosowy podjazd w PL) nawrót za Szpindlerowym Młynem na Harrachov i na Jelenią. Z racji tego, że w międzyczasie dowiedziałem się o ponoć najtrudniejszym podjeździe w Czechach czyli Pec pod Śnieżką - Modre Sedlo, postanowiłem dorzucić go również do trasy.
Emocje sięgały zenitu, bo naprawdę nie wiedziałem czy dam radę. Mając pociąg chwilę przed 5 rano, musiałem wstać o 4. Czyli położyć się spać ok. 21. Z 21 zrobiła się 22, a potem 23:30, przez problemy z zaśnięciem z emocji xD Za⁎⁎⁎⁎ście.
Same przewyższenia mnie nie zamartwiały, ale te dwa topowe podjazdy już tak. Przecież wypychać nie wypada, a na Karkonoskiej już byłem - mission failed, choć akurat z powodu śniegu leżącego na 1000m+. Pieruński jest to podjazd, bo choć cyfry nie wyglądają jakoś tragicznie (11km, 760m), tak niestety ostatnie 4km, to prawie ciągłe 10%+, z finiszem na ok. 20. Pomiędzy dwoma najtrudniejszymi fragmentami, jest jakiś kilometr "luzu" z 6-8%. Co innego to cholerne Modre Sedlo, istny wysryw szatana. Nawet wiem gdzie gnój mieszka, w samym Pecu, ma talerz satelitarny oznaczony adresem www.satan.cz
Stety, niestety ten właśnie podjazd był tak naprawdę pierwszym ambitniejszym tego dnia.
W samym Pecu wypiłem jedną z najlepszych kaw w życiu, zagryzłem małym ciachem i ruszyłem po przygodę. Początek nie bolał, ale po 1km pojawiły się dwie cyfry i praktycznie nie zniknęły do samego końca. Najcięższy był odcinek za hotelem (?). Chyba z kilometr 16-20% sprawił, że jedyne czego pragnąłem, to aby nogi się poddały xD Dały jednak radę, a po chwili się wypłaszczyło do 11% i jakoś dociągnąłem do rozwidlenia, gdzie odbiłem w stronę schroniska Lucni Bouda. Tam wypiłem smaczne piwerko 0% w ciekawym kubku (pic rel 3) :slightly_smiling_face:
Nadszedł czas się zawinąć i zjechać z tego urwiska diabła. Nie dość, że stromo, to jeszcze niezbyt równo. W połowie zjazdu wyprzedził mnie Czech, do którego dobiłem na krótkim podjeździe. Okazało się, że startuje w gravelowym ultra na krótszym dystansie, 200km/5000 m. W ogóle dosyć zabawne, że ważąc pewnie z 30kg mniej ode mnie, ciągle mi uciekał na zjazdach, a na podjazdach w drugą stronę. Mijaliśmy się tak przez 20 minut, wymieniając zdawkowo po kilka zdań. Ogólnie okazało, ise, że to kumaty typ, bo na moje pytanie czy wyścig startuje solo czy open, odpowiedział "solo, ale pepsi na pewno nie odmówię" xDDD #pdk. W końcu zniknął mi gdzieś z tyłu i ruszyłem na Okraj. Fantastyczny jest to podjazd od strony czeskiej, stałe nachylenie 5-6%, tak można podjeżdżać w nieskończoność :slightly_smiling_face:
Na górze zabawiłem z 2 min i następne 20 minut bawiłem się na super zjeździe. Wtopiłem jednak z napojami i z wyzerowanymi bidonami jechałem prawie godzinę w rejonie Rudaw. Po znalezieniu sklepu litr wypiłem duszkiem, tak bardzo byłem spragniony. Następnym przystankiem miał być Karpacz i zaczęło być poważnie pod kątem czasu. Coś mi nie pykło z obliczeniami i mimo sprawnej jazdy, coraz bardziej gonił mnie rozkład pkp :smiley: W Karpaczu szybko zajechałem na Orlen, wypiłem sok pomidorowy aby zabić smak słodkiego i zaszedłem do sklepu po kabel USB C. Ponownie mój radar się obraził na ładowanie, ale go tym razem rozgrzeszam, bo to przewód okazał się być wrogo nastawiony. Telefon ładował, lampki nie. Zastępstwo pomogło i pogoniłem na Podgórze. Po trudnym podjeździe w Karpaczu (zaczęło pojawiać się zmęczenie), zjazd wydanie mi pomógł i przed przełęczą czułem się dużo lepiej. Zeżarłem jedynie żel z kofeiną, bo zaczęło mi się coś ziewać. Początkowe kilometry poszły gładko, ale w lesie zaczęła się zabawna na dobre. Po dotoczeniu się na ww. wypłaszczenie wjechał kolejny żel, a także ponad 0,5l wody. Tętno dobijało do 180, ale to i tak mniej niż na Modrym Sedle (189 xD). Ostatnie 1300 metrów to totalny rozpierdziel (pic rel 2). Nie dość że ledwo jechałem, to jeszcze przekonałem się o tym, że nawierzchnia w górnej części jest równie zła co nieco niżej. W jednym miejscu musiałem przeprowadzić rower, bo asfalt był przerwany na całej szerokości, a krawędzie całe poszarpane. Tego mi tylko brakowało, przebitej dętki na 15%. Chyba 6 podejść potrzebowałem, aby wpiąć się w bloki, ruszyć i nie wy⁎⁎⁎ać przy tym (wyjebałem się raz).
Udało się ostatecznie wjechać, następnie zjechać i wyżłopać kolejną zerówkę w Szpindlerowym pod samym sklepem. Wyjeżdżając z tego znanego narciarskiego kurortu odbiłem w prawo na kolejne 16%. Tym razem jednak los to wtaczanie wynagrodził, bo trafiłem na fantastyczną drogę w samym środku lasu (pic rel 4), prawie płaską, gładką niczym stół, z za⁎⁎⁎⁎stym zjazdem na końcu. Mamma mia, ja chcę jeszcze raz! Szczęściu jednak nadszedł kres i po kilku km przywaliło kolejnym 14% z końcem na 17. W tym momencie czułem już zmęczenie nóg, a do tego znowu zaczęła mi się kończyć woda i musiałem odliczać czas do zapisanego Tesco w Rokitnicach. 5 minut przerwy i musiałem pognałem dalej, bo zegar coraz szybciej tykał. Pozostały mi 2 podjazdy (z 17 xD), z czego pierwszy krótki, ale klasy skurwol i znany mi ostatni, przez Harrachov do Polski. Pierwszy pokonałem prawie ostatkiem sił (another dwie cyfry), a drugi dłużył mi się okropnie. Zakręt, zakręt, jeszcze jeden zakręt, gdzie ta cholerna granica?! W końcu się jednak pojawiła, a ja mogłem zeżreć nawet 2 hotdogi na stacji i spokojnie dotrzeć na pociąg (całe 5min zapasu).
Wspaniała to była wyrypa, ja już nie chcę górek xD
PS. Rekord przewyższeń (Wrocek - Praga - Jelenia) pobity o jakiś 1000m.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Kozak, potrzebowałbym wolnego tygodnia i dźwiga w zapasie żeby to objechać
@Gilgamesh no co, płasko. Myśmy rok temu wspolnie stekali przed Olsztynem na jakimś krótkim 8, a jemu się na 11 wypłaszcza xd
Punkt widzenia od punktu siedzenia :smiley: Jak robię te swoje płaskie Wrocki, to każdy wiadukt 6% boli 😂