Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tadzykistan

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Jak mozna bylo sie spodziewac, rosyjska propaganda cieszy sie z uwagi poswiecanej przez Donalda T. Wladimirowi P. i partnerskiej rozmowy. Dlatego nie poswiece piatkowego czasu rozmowie obu prezydentow ale zaprosze Was na wycieczke to Tadzykistanu. Najpierw naglowki z glownej:

* O czym rozmawiali Putin i Trump przez telefon: nowe spotkanie w sprawie Ukrainy, zagrożenie „Tomahawkami” i ochrona dzieci WIDEO

Donald Trump i Władimir Putin przeprowadzą rozmowy na Węgrzech

* Nieznany Tadżykistan: U nas nie nosi się parandż! FOTO

Korespondent „Komsomolskiej Prawdy” pojechał do Tadżykistanu i zobaczył od środka miejsce, które dostarcza nam najwięcej migrantów zarobkowych

* Zelenemu nie dadzą „Tomahawków”: Trump po rozmowie z Putinem położył kres sprawie rakiet WIDEO

Donald Trump odmówił przekazania Ukrainie rakiet „Tomahawk”

* Syn zaginionej w Kraju Krasnojarskim Iriny Usoltsewej: „Osobiście sprawdziłem wszystkie szczeliny na trasie”

W programie „Niech mówią” ujawniono nowe szczegóły dotyczące zaginięcia rodziny Usoltsewych

* Tunel Putina-Trampa pod Cieśniną Beringa: stąd Kirill Dmitriev wziął pomysł na budowę

* „Ludmiła ma trudności z poruszaniem się”: Łotwa nadal deportuje emerytów kochających Rosję

A teraz czas na relacje z Duszanbe:

> - Dziewczyny, z kim chce być Tadżykistan? Z Rosją czy z Ameryką?
>
> Dziewczyny to kilkanaście kobiet w różnym wieku, ubranych w narodowe stroje, które spotkaliśmy z kolegami podczas spaceru po Duszanbe. Wychodziły z miotłami z parku w samym centrum miasta i chętnie rozmawiały, uśmiechając się szeroko.
>
> - Mieliśmy sojusz. Przyjacielski. Silny, mocna przyjaźń. Wy nas szanowaliście, a my też bardzo was szanujemy. Mamy ładne miasto, a wy macie wszystko, co dobre.
>
> Stolica Tadżykistanu rzeczywiście okazała się nieoczekiwanie zielonym, aktywnie rozbudowującym się i całkowicie świeckim miastem. Nie ma tu zbyt dobrych dróg (być może po prostu my, moskiewczycy, jesteśmy rozpieszczeni), ale za to jest doskonała flota samochodowa (głównie chińskie „elektryczki”, a stare żiguliki czy nawet samochody zagraniczne stanowią mniejszość), przytulne podwórka jeszcze z czasów radzieckich i wieżowce klasy biznesowej, mnóstwo nowoczesnych kawiarni i markowych sklepów...
>
> Dlaczego więc przyjeżdżają do nas, skoro tutaj wszystko jest tak piękne i dobre?
>
> POCZUJ SIĘ JAK OLIGARCH
>
> Jest takie powiedzenie: każdy Ormianin ma krewnego w Rosji. Zastąp w nim Ormianina Tadżykiem i też nie pomylisz się.
>
> Tadżykistan pozostaje dla Rosji głównym dostawcą migrantów zarobkowych. Nie jest to figura retoryczna, ale czysta statystyka: odsetek Tadżyków wśród innych gastarbeiterów jest najwyższy (patrz „Konkretnie”). Przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu jeszcze lepszego życia – nasze wynagrodzenia są wielokrotnie wyższe. Schemat ten działa bardzo skutecznie:
>
> – Mieszkałeś w Rosji? – zapytaliśmy wraz z fotografem „Komsomolskiej” Michaiłem Frolowem taksówkarza, siedząc w nowym, komfortowym samochodzie elektrycznym Honchi.
>
> – Dwa lata w Petersburgu. Pracowałem jako przyjmista w sieci restauracji – odpowiadałem za dostawy i zakupy. Ale wróciłem. Nie pojadę już tam, zrobiłem wszystko, co chciałem.
>
> – A co chciałeś?
>
> – Zbudowałem sobie dom, kupiłem samochód. Teraz na nim pracuję.
>
> Tak właśnie. Zbudował dom i kupił samochód, który w Rosji kosztuje prawie 3,5 miliona. I to w ciągu dwóch lat. „Jak to możliwe?” – zapytacie.
>
> Tadżykistan ogólnie cieszy cenami wszystkich lokalnych produktów – siły roboczej, artykułów spożywczych, jedzenia...
>
> Dobry bawełniany szlafrok damski z jedwabną nicią kosztuje 2–2,5 tysiąca rubli, chusta na szyję – 700–800...
>
> Pilaw, jak to się mówi, sam się nie ugotuje. No i co z tego, że to jest na dziedzińcu ministerstwa finansów Tadżykistanu.
>
> Nawet w drogich jak na lokalne standardy restauracjach ceny są przystępne, a w zwykłej herbaciarni można poczuć się jak oligarcha – obfity obiad kosztuje 700-800 rubli. Znajomi chwalili lokalną wódkę za 350 rubli (również w restauracji). Tak więc budowa domu pod Duszanbe będzie znacznie tańsza niż pod Sankt Petersburgiem, a tym bardziej Moskwą.
>
> TO NIE JEST PARANJA
>
> A propos szlafroków i abaj (tradycyjnej sukni).
>
> Miejscowe dziewczyny uwielbiają ten element garderoby i chętnie go noszą. Jednak Duszanbe nie jest stereotypowym miastem, w którym kobiety chodzą owinięte w czarne szaty, jak wielu sobie wyobraża. Miejscowe kobiety nie zakrywają się aż po oczy: niegdyś czarne kwadraty materiału (a tak właśnie wygląda klasyczna arabska abaja) zamieniły się w eleganckie, wielobarwne sukienki, szlafroki i narzutki. Dziewczyny chętnie noszą je z obcasami i markowymi torebkami. Hołd dla tradycji. Bardzo piękny hołd.
>
> U nas, nawiasem mówiąc, kokoszki również stały się modne. Zwrócił na to uwagę nawet prezydent. Tradycje biorą górę i pod tym względem zmierzamy w tym samym kierunku co Tadżykistan.
>
> NIEMAL JĘZYK RODZIMY
>
> Kolejne silne wrażenie związane z Duszanbe. Tutaj wszyscy mówią po rosyjsku. I nie chodzi tylko o starszych ludzi (dla nich to jeszcze dziedzictwo ZSRR), ale nawet o młodzież.
>
> „Gdzie nauczyłaś się tak dobrze tego języka?” – rozmawiałem z dziewczyną w wieku około dwudziestu pięciu lat, ubraną w dres i hidżab (gdy głowa jest zakryta, a twarz nie).
>
> „Chodziłam do rosyjskiej szkoły. Znam rosyjski lepiej niż tadżycki”.
>
> Jeszcze w Moskwie znajomi z Azji Środkowej opowiadali, że ci, którzy nie chodzili do rosyjskiej szkoły w naszej ojczyźnie, byli uważani za „ludzi drugiej kategorii”.
>
> Kilka lat temu prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon zwrócił się do Władimira Putina: zbudujcie szkoły. Zbudowaliśmy je. Sprowadziliśmy nauczycieli. Wydrukowaliśmy dla nich podręczniki. W rezultacie rosyjskie szkoły cieszą się tutaj nie tylko dużym popytem, ale wręcz szaleństwem.
>
> - Konkurs mówi sam za siebie: średnio 22 osoby na jedno miejsce - powiedział mi minister edukacji Siergiej Krawcow. - A na przykład do szkoły imienia Jurija Aleksiejewicza Gagarina w Duszanbe - 93 osoby na jedno miejsce.
>
> - Jakby nawet nie wystarczało.
>
> - Rozmawiamy o tej sprawie. Nie wykluczam powstania nowej szkoły. Być może pojawią się po prostu klasy języka rosyjskiego, działające zgodnie z naszymi standardami. Właśnie omawiamy te kwestie z ministrem edukacji i nauki Tadżykistanu.
>
> Ale nawet ci, którym zabrakło miejsca w rosyjskiej szkole, również doskonale mówią po rosyjsku. Tutaj już można mówić o kodzie kulturowym:
>
> „A skąd tak dobrze znasz język?” – zaskoczył mnie dwudziestoletni chłopak. Wykonuje triki na deskorolce w parku, a dwóch przyjezdnych dziennikarzy chce zapytać o drogę.
>
> – Też chodziłeś do rosyjskiej szkoły?
>
> – Nie. Chodziłem do zwykłej szkoły, nie uczyliśmy się rosyjskiego. Nauczyłem się z kreskówek. Oglądamy głównie rosyjskie lub rosyjskie tłumaczenia. Tak się nauczyłem. Poza tym moi przyjaciele mówią po rosyjsku.
>
> Ogólnie rzecz biorąc, język rosyjski jest wszędzie, nawet w konstytucji – jako „język międzynarodowej komunikacji”. Władimir Putin podziękował za to swojemu tadżyckiemu koledze: „Wiemy, jaką wagę przywiązuje do tego prezydent republiki i wyrażamy najszczersze słowa wdzięczności”.
>
> WYMIANA POLICYJNA
>
> A kiedy znasz rosyjski i „tam” (czyli u nas) można zarobić, to czemu by nie pojechać? No to jadą. Niektórzy na jakiś czas, inni na stałe. Uśmiechnięta sprzątaczka też opowiadała, jak było w Rosji:
>
> – A czemu u was tylko kobiety pracują jako sprzątaczki?
>
> – Mężczyźni też pracują. Mój mąż pracuje w Sankt Petersburgu. Pojechałam do niego, mieszkałam tam pięć miesięcy – wszyscy Rosjanie są tam mili, szanują nas, nie przeklinali mnie.
>
> Wielu nie wraca do ojczyzny, ale próbuje wtopić się w rosyjskie życie – legalizują się, otrzymują paszporty, stają się Rosjanami. Aby uprościć ten proces, Rosja otwiera na terytorium Tadżykistanu biura swoich służb migracyjnych – aby osoby chcące u nas pracować otrzymały wszystkie niezbędne dokumenty jeszcze tutaj i przyleciały już z gotowymi dokumentami. Jest to szczególnie ważne dla tych, którzy nie znają się zbytnio na biurokracji, zwłaszcza rosyjskiej.
>
> - Do Rosji przyjeżdżają głównie nie z Duszanbe - mówi sąsiadka Habibat Kerimowa, sprzedawczyni narodowych strojów i tadżyckich pamiątek. - Z Duszanbe wyjeżdżają do Europy lub Ameryki. U nas jest to zorganizowane - widzisz tam namiot? Tam można wypełnić wniosek o zieloną kartę. Do Rosji przyjeżdżają ludzie z prowincji.
>
> Aby ci ludzie z prowincji nie zgubili się w naszych prawach i zwyczajach, Rosja i Tadżykistan uruchamiają wyjątkowy projekt – nasi policjanci jadą do Tadżykistanu, a ich policjanci do nas.
>
> - Zależy nam, aby byli to pracownicy, których potrzebujemy, aby ludzie mieszkali u nas w godnych warunkach i przestrzegali naszych praw - wyjaśnił prezydent Władimir Putin. - Ale problemów jest wiele i obywatele Federacji Rosyjskiej zwracają nam na nie uwagę. Bardzo ważne jest, aby przedstawiciele ministerstw spraw wewnętrznych pracowali tak samo jak nasi w Tadżykistanie, a także aby nasi tadżyccy koledzy pracowali w Rosji. Jako legalni przedstawiciele władz Tadżykistanu uczestniczą oni w podejmowaniu odpowiednich decyzji. A ci sami obywatele Tadżykistanu, którzy znajdują się na terytorium Federacji Rosyjskiej, postrzegają to zupełnie inaczej. Kiedy angażują się sami pracownicy organów ścigania Tadżykistanu, zwiększa to poziom zaufania po obu stronach i skuteczność pracy.
>
> W Rosji jest też spora grupa migrantów z Tadżykistanu. Są naszymi obywatelami już od dawna – od lat 90. Rodzina Habibat Kerimowej jest właśnie taka:
>
> – Wszystkie moje dzieci i siostrzeńcy mieszkają w podmoskiewskich przedmieściach od lat 90.: syn jest wojskowym, wnuczki studiują na uczelniach, wszyscy od dawna są praworządnymi obywatelami Rosji – opowiada i z przyjemnością pokazuje zdjęcia w telefonie.
>
> – A dlaczego pani do nich nie pojedzie?
>
> – Kocham swój dom. Dzieci przyjeżdżają do mnie, ja czasami jeżdżę do Rosji. Ale tutaj pochowany jest mój mąż i rodzice. Nie chcę wyjeżdżać z domu.
>
> KONKRETNIE
>
> - W Rosji pracuje około 1,2 miliona obywateli Tadżykistanu. Stanowi to około 16% wszystkich obcokrajowców pracujących na naszym rynku.
>
> - Przekazy pieniężne obywateli Tadżykistanu do ojczyzny w 2024 roku przekroczyły 1,8 miliarda dolarów. Stanowi to 17% PKB republiki.
>
> - Na prośbę Tadżykistanu Rosja zbudowała pięć szkół. Uczy się w nich około 5,7 tysiąca uczniów według rosyjskich programów nauczania.
>
> - W ramach inicjatywy „Rosyjski nauczyciel za granicą” w zeszłym roku do Tadżykistanu wysłano 109 nauczycieli z Rosji.
>
> - W rosyjskich uczelniach wyższych, ich filiach w Tadżykistanie, a także w Rosyjsko-Tadżyckim (Słowiańskim) Uniwersytecie studiuje około 35 tysięcy studentów.
>
> - Rosja jest głównym partnerem w umacnianiu zdolności obronnych Tadżykistanu. Znajduje się tu nasza 201. baza wojskowa.
>
> - Rosja jest wiodącym partnerem handlowym. Nasz udział w handlu zagranicznym Tadżykistanu wynosi ponad 22%.
>
> - W ubiegłym roku obroty handlowe między krajami wzrosły o ponad 7%, osiągając wartość 1,5 miliarda dolarów. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy bieżącego roku wzrosły one o kolejne 17,3%.
>
> - Rosja jest jednym z kluczowych inwestorów w gospodarce Tadżykistanu. Nasze skumulowane inwestycje wynoszą około pół miliarda dolarów.
>
> - W Tadżykistanie działa ponad 300 rosyjskich firm.

A tutaj cytat z wikipedii:

> "W 1868 roku północna część Tadżykistanu została przyłączona bezpośrednio do carskiej Rosji. Wówczas dzisiejszy Tadżykistan był wschodnią, najbardziej zacofaną częścią Emiratu Bucharskiego[[6]](https://pl.wikipedia.org/wiki/Tad%C5%BCykistan-CITEREFW%C5%82odek2014221-6). Związek Radziecki zdołał podporządkować sobie Tadżykistan dopiero w 1921 roku, po toczącym się od 1917 roku tadżyckim powstaniu przeciw władzy rosyjskiej. Komuniści zniszczyli wiele miejscowości i zburzone zostały liczne meczety. Od 1924 roku istniała Tadżycka ASRR w składzie Uzbeckiej SRR. Pięć lat później Tadżykistan jako Tadżycka SRR stał się odrębną republiką radziecką. Poza granicami republiki pozostały jednak tereny w większości zamieszkane przez Tadżyków wraz z miastami Buchara i Samarkanda. Władze radzieckie nie przeprowadziły w Tadżykistanie żadnych znaczących inwestycji i przez cały okres istnienia ZSRR Tadżykistan był gospodarczo dyskryminowany, a poziom życia ludności utrzymywał się na bardzo niskim poziomie. 9 września 1991 roku ogłoszona została deklaracja niepodległości."

Gruba ryba3piorunów

A tutaj kilka zdjec z artykulu, ktore nie zmiescily sie powyzej.

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

Zakaz jazdy na hulajnogach elektrycznych. Stolica dużego kraju zdecydowała się zapobiec licznym wypadkom

Stolica Tadżykistanu Duszanbe wprowadziła zakaz jazdy na elektrycznych hulajnogach i skuterach, który ma obowiązywać do 2030 r. Zadecydowała o tym stołeczna rada deputowanych. Decyzja ta została sprowokowana licznymi wypadkami w mieście z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych i

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Niech żyje młodość! Demografia państw Azji Centralnej

Od czasu rozpadu ZSRR Azja Centralna (Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan) odznacza się wysokim współczynnikiem dzietności i znaczącym wzrostem liczby ludności – o blisko 30 mln w ostatnim 35-leciu. Obecnie łącznie ponad 80-milionowe społeczeństwo regionu jest

Lider

w Azjatycka Owca

243piorunów

W czwartek, 13 marca, prezydenci Kirgistanu i Tadżykistanu uścisnęli sobie dłonie i trzykrotnie się uścisnęli, po czym podpisali umowę dotyczącą delimitacji oraz demarkacji około 970-kilometrowej granicy między oboma państwami, kończąc tym samym spór ciągnący się od wczesnych lat 90. ubiegłego wieku. Ostatnim etapem będzie już tylko ratyfikowanie tej umowy przez parlamenty obu państw, co ma nastąpić 31 marca, podczas pierwszego w historii trójstronnego szczytu Kirgistan-Tadżykistan-Uzbekistan.

Geneza konfliktu o granicę wynika oczywiście z czasów ZSRR, kiedy to granice pomiędzy poszczególnymi republikami radzieckimi były kreślone odgórnie, bez brania pod uwagę możliwych konfliktów pomiędzy poszczególnymi grupami etnicznymi. Kirgiskie i tadżyckie społeczności miały zagwarantowane wspólne prawa do korzystania z zasobów naturalnych czy źródeł wody. Jednakże wraz z rozpadem ZSRR, kiedy republiki radzieckie uzyskały niepodległość, wszystkie te problemy przybrały charakteru międzynarodowego, jako że dla świeżo upieczonych państw kwestią kluczową stało się dbanie o suwerenność.

Problemem w kwestiach kirgisko-tadżyckich jest fakt, że granica obu państw przebiega przede wszystkim w sporej części w górach, gdzie brak jest jednej, naturalnej granicy, która mogłaby się stać podstawą do wyznaczenia granicy międzypaństwowej. Ponadto, podobnie jak w innych przypadkach państw postradzieckich, oba państwa „odziedziczyły” po okresie ZSRR eksklawy terytorialne (w tym wypadku największa to Woruch, należący do Tadżykistanu, gdzie mieszka 40 tys. osób), co przez wiele lat napędzało wzajemne animozje.

Najważniejszym punktem spornym była droga łącząca miasto Batken z wioską Aksai oraz wyżej wspomnianą eksklawą Woruch. Tadżykistan utrzymywał, że droga ta powinna należeć do niego, w wyniku czego Woruch nie byłoby odcięte od reszty terytorium państwa. Kirgistan z kolei utrzymywał, że jest to jego terytorium, dzięki któremu można dostać się do najbardziej na zachód wysuniętej części kraju (obszar na południe od Woruch to wyłącznie pasma górskie). Innym punktem spornym były ziemie położone nieopodal Zbiornika Kajrakkumskiego. Obie strony opierały swoje tezy na historycznych mapach z różnych okresów ZSRR.

Nic więc dziwnego, że pomiędzy oboma państwami regularnie wybuchały spory i incydenty przygraniczne, jak w latach 2004, 2005, 2008, 2011, 2014 czy 2015, czy nawet walk z udziałem ciężkiego sprzętu w latach 2021 i 2022, które doprowadziły do, jak się szacuje, około 200 ofiar śmiertelnych i kilkuset rannych po obu stronach sporu, a około 140 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

W końcu jednak, po wielu latach negocjacji, 4 grudnia ubiegłego roku obie strony poinformowały o porozumieniu między obiema stronami dotyczącymi delimitacji i demarkacji wspólnej granicy, co po 2 miesiącach zostało również potwierdzone przez głównych negocjatorów z obu stron, a w czwartek również przez prezydentów. Od momentu ratyfikacji tej umowy zacznie się proces demarkacji – i dopiero wtedy przekonamy się, jak tę umowę przyjmą mieszkańcy regionów przygranicznych, którzy z jednej strony mocno wyczekują pokoju, ale z drugiej strony przez lata sporów i konfliktów ich zaufanie jest na bardzo niskim poziomie.

W ramach porozumienia Tadżykistan zgodził się na używanie map z roku 1991, jednakże za cenę oddania terenów położonych wokół wioski Dostuk. Z kolei obszar sporny wokół drogi do Aksai oraz Woruch ma stać się ziemią neutralną. Częścią umowy jest również relokowanie niektórych rodzin poszczególnych ludów mieszkających na terytorium obcego państwa. Ustalono również dostęp do źródeł wody na spornych terenach.

Dzięki porozumieniu granica pomiędzy państwami, zamknięta od 2022 roku, w końcu będzie mogła być otwarta, co nie tylko wznowi handel przygraniczny, ale spowoduje również m.in. skrócenie drogi do stolicy Tadżykistanu z Chin o kilkaset kilometrów. Wznowienie współpracy między oboma krajami pomoże również ograniczyć przemyt narkotyków z Afganistanu, które są przemycane m.in. przez Tadżykistan.

Ustalenie granicy kirgisko-tadżyckiej jest tym samym zakończeniem wszystkich sporów granicznych w regionie Azji Centralnej. W ostatnich latach najwięcej działo się w kwestii granic Uzbekistanu: począwszy od śmierci prezydenta tego kraju Islama Karimowa w 2016 roku, który to utrzymywał swoją pozycję m.in. na wrogich relacjach z sąsiadami, udało się ustabilizować granice tego kraju z Tadżykistanem oraz Kirgistanem. Otwiera to tym samym drogę do zawiązania współpracy przez wszystkie kraje Azji Centralnej i możliwości wspólnego rozwiązywania największych regionalnych problemów.


<- moje dłuższe wpisy o Azji
<- tag do blokowania moich wpisów

Gruba ryba10piorunów

Kto tam kazał się pogodzić? Ruscy pokłócili, Chińczycy pogodzili, a zaraz Turcy pokłócą? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU22piorunów

Komentarz usunięty

Lider3piorunów

@UmytaPacha zasadniczo masz rację, taki był sens, żeby zawsze zostawić materiał do kłótni - divide et impera

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Wiadomości Świat

13piorunów

Tadżykistan porozumiał się z Koreą Południową w sprawie zorganizowanego wysyłania migrantów zarobkowych

Przedstawiciele Ministerstwa Pracy, Migracji i Zatrudnienia Republiki Tadżykistanu podpisali memorandum o wzajemnym porozumieniu z Koreą Południową. Dokument przewiduje wysyłanie obywateli Tadżykistanu za granicę za pośrednictwem Systemu Pozwoleń na Pracę (EPS), informuje służba prasowa

Lider

w Ciekawostki

295piorunów

Z niespełna ośmiu milionów mieszkańców Tadżykistanu jeden do dwóch milionów stale pracuje w Rosji. Pieniądze, które przysyłają, stanowią połowę PKB. Żaden inny kraj na świecie nie jest tak zależny od wynagrodzeń emigrantów zarobkowych.

Wielu tadżyckich emigrantów zarobkowych znajduje sobie w Rosji żony tamtejszej narodowości. Niekoniecznie im to przeszkadza w sumiennym odwiedzaniu rodzinnych wiosek raz w roku w celu zapłodnienia swoich tadżyckich żon, a zanim wrócą do Rosji, nierzadko przekazują im przy okazji chorobę weneryczną. Z czasem odstępy między odwiedzinami stają się coraz dłuższe, między przekazami pieniężnymi także, aż wreszcie dokonują ostatecznego kroku, zdobywają rosyjskie obywatelstwo i zostają na zawsze. Ponieważ w sunnizmie wystarczy, że mąż trzykrotnie powtórzy słowo _talaq_, by para się rozwiodła, wiele tadżyckich żon w ostatnich latach otrzymywało od mężów w Rosji SMS-y o treści: „_Talaq, talaq, talaq_".

W 2011 roku Muzułmańska Rada Tadżykistanu wprowadziła zakaz rozwodów przez komórkę.

___
Z książki Sowietstany.

Fenomen7piorunów

@smierdakow no ale jak znieśli w 2011 to nie takie ostatnie lata na te smsy...

Lider2piorunów

@Papa_gregorio książka jest z 2016, tam pewnie tylko w Kazachstanie się trochę pozmieniało xd

Fenomen1piorunów

@smierdakow pewnie tak, odniosłem tylko wrażenie że zjawisko się nasiliło w ostatnich latach, ciekawe jak to wygląda teraz w czasach wojennych. Dzięki za post btw

Osobistość0piorunów

@Papa_gregorio o widzę kolega z młodszego rocznika, w pewnym wieku czas dużo szybciej uplywa. Nie żebym się skarżył publicznie, nic podobnego...

Lider33piorunów

fajna sprawa, wystarczy wypowiedzieć czarodziejskie zaklęcie i już jesteś rozwiedziony, to jest ta rozwinięta muzułmańska cywilizacja

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Energetyka

0piorunów

Oparli energetykę na źródłach odnawialnych i walczą z blackoutami

Tadżykistan, jeden z najsłabiej rozwiniętych krajów Azji Centralnej, pogrąża się w energetycznym kryzysie. System oparty na energii wodnej przegrywa ze zmianami klimatycznymi. System energetyczny Tadżykistanu oparty jest w ponad 90 proc. na hydroelektrowniach. Pogłębiające się z roku na