Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#turkmenistan

GURU

w Wiadomości Świat

21piorunów

Turkmenistan: Tu dzieci nadal są zatrudniane przy zbiorach bawełny

Pomimo oficjalnych porozumień i wprowadzenia zakazu pracy dzieci przy zbiorach bawełny, w Turkmenistanie w 2025 odnotowano wzrost liczby nieletnich zatrudnianych w tym sektorze. Niezależni obserwatorzy alarmują także o utrudnianiu monitoringu przez urzędników. #wiadomosciswiat #turkmenistan

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Niech żyje młodość! Demografia państw Azji Centralnej

Od czasu rozpadu ZSRR Azja Centralna (Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan) odznacza się wysokim współczynnikiem dzietności i znaczącym wzrostem liczby ludności – o blisko 30 mln w ostatnim 35-leciu. Obecnie łącznie ponad 80-milionowe społeczeństwo regionu jest

GURU

w Wiadomości Świat

18piorunów

"Brama do piekła" przygasa. Nieudany eksperyment Sowietów płonie od 50 lat

"Brama do piekła" w Turkmenistanie, czyli płonące od ponad 50 lat złoża gazu ziemnego, skurczyła się do niewielkiego płomienia. Oznacza to, że ogień w ogromnym kraterze, będącym pozostałością po działalności sowieckich naukowców, zaczyna wygasać. "Brama do

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Turkmenistan. Z okazji Dnia Kobiet panie otrzymają po 3 dolary w prezencie od władz

Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet władze Turkmenistanu postanowiły obdarować obywatelki kraju upominkiem pieniężnym o równowartości trzech dolarów amerykańskich; prezydent kraju podpisał stosowne rozporządzenie - poinformowała we wtorek turkmenistańska sekcja Radia Swoboda. Portal

GURU

w Wiadomości Świat

19piorunów

Turkmenistan: Władze na siłę chcą zasiedlić "nowoczesne" miasto-widmo

Władze Turkmenistanu na siłę chcą zasiedlić nowoczesne w ich mniemaniu, zbudowane jako kaprys byłego prezydenta miasto Arkadag - pracowników instytucji budżetowych przymusza się do zaciągania kredytów hipotecznych na zakup mieszkania, wiążą ich z miastem na zawsze - informuje Radio

GURU

w Wiadomości Świat

13piorunów

Turkmenistan: Władze przebrały anglistów za handlarzy przed wizytą ambasadorki USA

Uprzedzone o wizycie ambasadorki USA władze w wilajecie (obwodzie) balkańskim na zachodzie Turkmenistanu urządziły "wiioskę potiomkinowską", przebierając nauczycieli języka angielskiego za handlarzy na targu, by wywrzeć na dyplomatce jak najlepsze wrażenie - poinformował portal

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

W tym kraju posiadacze kredytów za granicę nie wyjadą

Obywatele Turkmenistanu, którzy chcą wyjechać za granicę, napotykają wciąż nowe trudności; według najnowszych doniesień z kraju nie są wypuszczane osoby, które wzięły pożyczkę w banku - informuje portal Radia Wolna Europa/Radia Swoboda. Najwięcej informacji o takich działaniach

Kosmonauta

w Hydepark

13piorunów

Ładna pani prezentuje wiadomości z kraju, który jest środkowo-azjatyckim odpowiednikiem Korei Północnej, czyli z Turkmenistanu
    #telewizja

Link do całości będącej zlepkiem programów z różnych telewizji w Turkmenistanie w tym kanałów z lokalną muzyką:

https://www.youtube.com/watch?v=8PwHytpomC4

Zawodowiec0piorunów

Z szesc lat temu spotkalem na imprezie chlopa z Turkmenistanu. Zrozumialem w tamtym momencie, ze poza zblizona lokalizacja na mapie swiata, to nic nie wiem o tym kraju xD
W zeszlym roku poznalem tez ich bardziej pospolita odmiane - Tadzyka. Pochwalil sie, ze jego ojciec walczy na Ukrainie... po stronie rosji. Kiedys dawali ruskie paszporty, to wzial, a pozniej przyslali list mobilizacyjny. Tak sie zyje w tamtym zakatku swiata...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Ciekawostki

79piorunów

O wypadku prezydenta Turkmenistanu, który od razu został wykasowany z pamięci świadków

Jeźdźcy mieli na sobie tradycyjne turkmeńskie stroje z baranimi czapami i resztą. Wszystkich starannie przedstawiono po turkmeńsku. Kiedy entrée zrobił ostatni z jeźdźców, publiczność w mgnieniu oka zerwała się z miejsc i zaczęła bić brawo, frenetycznie i długo. Pojęłam, że musi nim być nie kto inny niż sam prezydent. Odziany w czerwoną kurtkę i białą czapę dosiadł czekającego rumaka, numer trzy. Koń i jeździec dołączyli do reszty uczestników ustawionych po drugiej stronie bieżni.

- _To wyścig honorowy dla właścicieli koni_ szepnął siedzący obok mnie Rosjanin, który chyba zauważył moją dezorientację. - _Pierwsza nagroda wynosi jedenaście milionów dolarów_.

Mimo wysokiej wygranej, gdy bomba poszła w górę i konie wystartowały, napięcie wcale nie wzrosło. Na pierwszym zakręcie jeden z koni wysforował się naprzód. Pozostali jeźdźcy dyskretnie powstrzymywali swoje, galopując po prostej finiszowej. Sto metrów przed metą prezydent prowadził o półtorej długości konia. Wybuchły radosne okrzyki, lecz kiedy przekraczał linię mety, odrobinę przesunął się w siodle i ten nieznaczny ruch sprawił, że koń, który wciąż utrzymywał dużą prędkość, stracił równowagę, potknął się i przewrócił. Jeździec poszybował do przodu. Koń podniósł się i pobiegł dalej, a prezydent pozostał w piasku, leżąc bez ruchu na plecach. Oklaski ucichły. Reszta nadbiegających koni ledwo zdołała uniknąć zdeptania leżącego. Gdy go minęły w galopie, a kurz opadł, na bieżnię wypadła chmara barczystych osiłków w ciemnych garniturach. Otoczyli prezydenta kołem, lecz żaden z nich nie sprawiał wrażenia, że wie, co robić dalej. Stali więc, tworząc krąg wokół głowy państwa.

Publiczność także stała. Cały hipodrom wstrzymał dech. Zapadła cisza.

Po kilku długich minutach na tor wjechała mała karetka zmigoczącym niebieskim kogutem. Ochroniarze podnieśli nieruchome ciało prezydenta i wrzucili je bez respektu na tył. Karetka opuściła tor tak powoli, jakby miała czas do końca świata. Kiedy zniknęła, ludzie z ociąganiem opadli na siedziska. Nikt się nie odezwał. Otaczały mnie gładkie, zamknięte, pozbawione wyrazu twarze. O czym ci ludzie myśleli? Bali się? Radowali się w skrytości ducha?

Szerokoplecy strażnicy pozostali na bieżni. Niektórzy snuli się bez sensu to tu, to tam, inni krążyli dokoła. Paru stało na baczność. Było jasne, że nie mają pojęcia, czym się zająć. Czy szef nie żył? Czy kraj pozostał bez prezydenta? Na telebimach puszczano klipy z tancerzami, którzy przed terenem wyścigów wykonywali swoje układy. W megafonach rozlegały się trzaski, lecz wciąż żadnej informacji.

Nie wiem, jak długo tak siedzieliśmy. Może dziesięć minut, może pół godziny. Jakbyśmy się znajdowali w próżni. Żadnych uśmiechów, żadnego płaczu. Czyżbym właśnie stała się świadkiem śmierci dyktatora? Czy w tej chwili toczyła się zażarta walka o sukcesję po dentyście?

Zatrzeszczały megafony i jakiś głos powiedział coś po turkmeńsku. Z ekranów zniknęli tancerze zastąpieni ostatnimi sekundami gonitwy, gdy prezydent galopem zbliżał się do zdecydowanego zwycięstwa. Klip, na którym tryumfalnie przecina linię mety, był wyświetlany w zwolnionym tempie raz po raz. Z trybun rozległy się pojedyncze brawa.

Nagle bodyguardzi się ożywili. Kilku z nich rzuciło się ustawiać przewróconą część płotu, inni nogami wyrównywali zagłębienie w piasku pozostałe po ciele prezydenta. Nastrój na trybunach się poprawił. Ludzie jedli słodycze i wymieniali się uwagami.

Nie rozumiałam, z jakiej to przyczyny publiczność nagle znowu zerwała się jak jeden mąż na nogi. Zbliżało się wpół do jedenastej i oczy wszystkich były zwrócone na trybunę honorową. Przez szyby ledwo mogliśmy dostrzec jakąś postać w bieli. Postać pomachała ręką. Buchnęły radosne okrzyki i brawa, lecz twarze pozostały bez wyrazu. Czy ludzie się cieszyli? Byli rozczarowani?

Postać zniknęła, a po chwili pojawiła się na bieżni. Prezydent! Szedł trochę sztywno, tak samo jak się uśmiechał. Podniósł dłoń w monarszym geście pozdrowienia, po czym znowu zniknął w środku.

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki machina ożyła. Szybko postanowiono, że to, co się zdarzyło, wcale się nie zdarzyło. Gonitwy trwały, a panowie w ciemnych garniturach pojedynczo ściągali z trybun turystów. Informowali ich, że mają zabrać swoje aparaty i kamery i pójść do głównego budynku. Tam zmuszono ich, by usunęli wszelkie materiały dokumentujące upadek prezydenta.

Kiedy gonitwy wreszcie się zakończyły, prezydent wgramolił się na scenę, by odebrać czek na jedenaście milionów dolarów. Sennym głosem, przytłumionym przez środki przeciwbólowe, wyrecytował długą mowę dziękczynną. Choć nie znałam języka, rozumiałam, że w wyszukanych słowach sławi turkmeńskie konie. Zanim się wycofał, prawdopodobnie żeby odespać odurzenie lekarstwami, stajenny przyprowadził nieszczęsnego zwycięzcę, numer trzeci. Prezydent poklepał go pojednawczo po szyi, a nawet złożył mu całusa na pysku. Fotografowie pstrykali z zapałem. Publiczność wiwatowała.

Widać w Turkmenistanie koniom uchodzi na sucho więcej niż ludziom.

Opowiadano mi potem, że również dziennikarzom polecono udać się do wyznaczonego pomieszczenia. Tam kazano im, by udostępnili swoje karty pamięci przedstawicielowi ministerstwa prasy. Studentki w długich czerwonych sukniach pilnowały, by nikt nie ukrył żadnej karty. Komuś to się chyba jednak udało, bo następnego dnia na YouTubie znalazł się ujawniający tajemnicę filmik.

Dzięki-przezorności-naszego-prezydenta YouTube na całe szczęście jest w Turkmenistanie niedozwolony.

Z książki Sowietstany

https://youtu.be/6u_F3g2Kp3E?si=RsQE6qcHlHTZHfUa

#turkmenistan #czytajzhejto

Lider

w Wiadomości Świat

16piorunów

Po negocjacjach na wysokim szczeblu prezydent Turkmenistanu Serdar Berdimuhamedow i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wymienili symboliczne prezenty.

Prezydent Serdar Berdimuhamedow podarował swojemu tureckiemu koledze turkmeńskiego szczeniaka Alabay (owczarek środkowoazjatycki) o imieniu Gardash.

Z kolei Recep Tayyip Erdogan podarował w prezencie głowie Turkmenistanu dwa szczenięta tureckiej rasy Kangal.

Wzajemne prezenty stały się symbolem przyjaźni i głębokiego szacunku.

#turkmenistan #psy

Osobistość7piorunów

Ojciec młodego Berdimuhamedova postawił w Aszchabadzie złoty pomnik rasie Alabay. Kto bogatemu zabroni? Ogólnie turkmeńska satrapia to jedno z najbardziej kuriozalnych, ekscentrycznych i fascynujących miejsc na politycznej mapie świata.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mocarz

w Muzyka

21piorunów

Czas zaprezentować kolejny ciekawy hymn narodowy. Tym razem przeniesiemy się do Azji Środkowej, a konkretnie do Turkmenistanu.

Turkmenistan to była republika radziecka, która uzyskała niepodległość w 1991 r. Co ciekawe, jeszcze przez kilka lat używano wciąż hymnu Turkmeńskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej z niezmienionymi słowami. Dopiero w 1996 r. został przyjęty nowy hymn z muzyką skomponowaną przez Weli Muhadowa. Tekst utworu napisał zaś pierwszy prezydent niepodległego Turkmenistanu, Saparmyrat Nyýazow, nazywany Turkmenbaszą ("Ojcem Turkmenów"). Był to dyktator, wokół którego roztaczano absurdalny kult jednostki. Kult ten odcisnął swoje piętno także i na słowach hymnu. Pieśń zaczynała się bowiem od słów: "Turkmenbaszy wielkie dzieło, ojczysta ziemia, suwerenne państwo..."

Nyýazow zmarł w 2006 r., a dwa lata później wprowadzono do hymnu następujące zmiany:
1. Oryginalny układ "najpierw refren, potem zwrotka" zmieniono na "najpierw zwrotka, potem refren".
2. "Turkmenbaszy wielkie dzieło" zmieniono na "Ludzkich rąk wielkie dzieło".
3. Usunięto trzecią zwrotkę.

Oficjalny tytuł to "Hymn Państwowy Niepodległego, Neutralnego Turkmenistanu".

Zamieszczam aktualną wersję hymnu z tłumaczeniem na język polski. W tle przedstawiony jest meczet Türkmenbaşy Ruhy, który odznacza się tym, że na jego ścianiach oprócz sentencji z Koranu umieszczono też fragmenty Ruhnamy (duchowego przewodnika napisanego przez prezydenta Nyýazowa, pochowanego w mauzoleum obok tego meczetu).

https://www.youtube.com/watch?v=I1NdnI9xs-M