Ale co tu jest do ogarniania? Ze jeden drugiemu dogadal tak, ze ten sie obrazil i przyszedl poskarzyc do pani? To sa dorosli ludzie, a nie przedszkole, interweniowac to trzeba jak jest jakas patologia zagrazajaca wydajnosci albo bezpieczenstwu, a nie jak jeden sie zali, ze drugi jest dla niego niemily xD
Pamietam pierwsza robote na magazynie, pracowal tam taki atary c⁎⁎j, z 75 lat mial i nie byl jeszcze na emeryturze, bo sie bal, ze sie zapije na smierc (jak w koncu poszedl to sie zapil). Wszystkich mlodych, ktorzy przychodzili do noego do brygady j⁎⁎al od gory do dolu, krzyczal, wyzywal od debili itp, no patola, ale tam pol rodziny pracowalo i sie znalo z kierownictwem, to go trzymali. Ludzie roznie to znosili, niektorzy nic nie mowili i po dniu-dwoch Rychu sie nudzil i przestawal, inni sie od razu zwalniali, inni od razu jego pierdolenoe w zart zamieniali, tak ze koniec koncow ekipa smiala sie z Rycha.
No i te klotnie i wyzwiska nigdy nie wymagaly interwencji kierownika zmiany, bo nic za tym nie szlo, az do momentu, az jeden mlody od razu powiedzia Rychowi, zeby zamknal pizde bo go zabije. Rychu oczywiscie sie zapienil, brygada popcorn mode i patrzy, a mlody po prostu podzszedl do noego i przycisnal do sciany - 70kg suchego, starego alkusa vs 105kg mlodego byka. Rysiu uciekl do kierownika sie poskarzyc i tu nastapila pierwsza interwencja - kierownik kazal Rychowi zamknac ryj i samemu rozwiazywac swoje problemy towarzyskie. Podzialalo, Rychu zamknal ryj i sytuacja rozwiazana ;)
Poki sie nie bija i nie tna tapeciakami, to niech sami sie ustawiaja w hierarchi ¯\\(ツ)/¯