Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#walentynki

Osobistość

w Heheszki

22piorunów

My z moim narzeczonym już świętujemy dzień zakochanych. A wy co, nadal sami? Nawet mi was nie żal ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Starożytny Rzym

15piorunów

Jako, że część z Was drogie Tomki i Tomkinie obchodzi Walentynki (albo tak jak ja obchodzi je szerokim łukiem) wpis poruszający taką właśnie a nie inną tematykę.

Między 13 a 15 lutego Rzymianie obchodzili Lupercalia, zwane też Februa (stąd też nazwa lutego w wielu językach europejskich ). Było to bardzo stare święto, obchodzone zapewne już w czasach przed powstaniem Rzymu. Jego obchody łączyły w sobie elementy kultu Romulusa i Remusa, Fauna oraz Ewandera. Same obchody miały podwójny charakter; zarówno rytuału oczyszczenia jak i festiwalu płodności.

Jednym z elementów obchodów święta był pochód (chociaż bardziej nasuwa się na język słowo gonitwa ) młodzieńców zrzeszonych w kolegium kapłańskim, byli to tzw. Lupercii. Po złożeniu ofiar z kozłów oraz psów, wycinali rzemienie (tzw. februa ) ze skóry zabitych zwierząt. Następnie nadzy, bądź półnadzy, z krwawymi batami w ręku, biegli dookoła Palatynu (odwrotnie do ruchu wskazówek zegara ), chłoszcząc napotkanych przechodniów. Uderzenie takim rzemieniem przynieść miało płodność i powodzenie przy porodzie. W społeczeństwie, gdzie macierzyństwo było głównym zadaniem kobiety była to okazja której nie można było przegapić. Młode kobiety naumyślnie stawały więc na drodze Lupercii, dając się chłostać. Niewykluczone, że wilczy kapłani, chłostali te dziewczęta które im wpadły w oko- trochę taki krwawy śmigus- dyngus. Przebierańcy kończyli swój bieg, tam gdzie go zaczęli- w grocie Lupercal, gdzie Wilczyca miała wykarmić założycieli Rzymu. Z takich to właśnie końskich (wilczych! ) zalotów wywodzą niektórzy współczesne Walentynki...

Jako, że miłość posiada też fizyczne aspekty pozwoliłem sobie na okraszenie dzisiejszego wpisu zdjęciem fragmentu szklanego naczynia. Rzymianie lubili przyozdabiać przedmioty codziennego użytku scenami erotycznymi- zastawa stołowa nie była tu wyjątkiem. Widzimy łoże i parę kochanków, nad ich głowami zawieszono wieniec laurowy (być może aluzja do miłosnej historii Apolla i Dafne? ) Naczynie wykonano z przeźroczystego purpurowego szkła, uwypuklając postacie i rekwizyty przy pomocy nieprzeźroczystej polewy koloru białego. Wyobraźmy sobie, bogatego Rzymianina (bądź Rzymiankę ) raczącego się winem z takiego naczynia, przez puchar przeświecają promienie słońca bądź światło lampy...

Scena łóżkowa ze zbiorów The Met. Jeśli dokładnie się przyjrzycie, zobaczycie, że kochankowie nie są zupełnie nadzy.

    

P.S. tekst w zmienionej formie ukazał się w 2019 roku na moim starym blogu "Castrvm et Arena"

Osobistość1piorunów

Ech, to były obchody święta miłości. Komu to przeszkadzało? Fajnie byłoby dziś tak sobie pobatożyć krwawymi rzemieniami, a nie jakieś róże, kwiatki, czekoladki na kiju

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Leży chłopak z dziewczyną na łóżku, ona go przytula do ramienia a on cicho płacze.

ona: - Nie przejmuj się. Mały penis to nie taka tragedia.

on: -Ale ja bym wolał, abyś nie miała w ogóle.

 

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Hydepark

4piorunów

Zakupy na walentynki za 38,39 zł.

  

W tym roku walentynki spędzę

  • Sam65% (26 głosów)
  • Z drugą połówką35% (14 głosów)

40 głosów

Pokaż więcej komentarzy (7)

Twórca

w Hydepark

177piorunów

Z okazji Walętynku życzę wszystkim żeby każda ściana w Waszym życiu było prawidłowo otynkowana

   

Pokaż więcej komentarzy (12)

Twórca

w Hydepark

3piorunów

  

Kochani, nie ukrywam że ostatnio zainteresowalam się znalezieniem kogoś wyjątkowego w moim życiu. Niestety większość wiadomości na Tinder i Badoo ograniczają się do szybkiego zaproponowania spotkania i wysyłania mi nagich/ półnagich zdjęć...mimo iż moje zdjęcia na tych portalach nie są prowokujące.

Do tego zbliżają się moje urodziny, co mnie jeszcze bardziej dobija.

Dziś w ogóle miałam małą przygodę - otóż idę ze słuchawkami w uszach po mieście, zaczepia mnie czarnoskóry facet, gada do mnie po angielsku, próbuję go olać i iść dalej, ale on zaczyna iść za mną. Gada że tylko chce mój numer, chce się umówić na co odpowiadam że jestem zajęta. Facet dalej coś tam gada, więc ja już wystraszona wchodzę do pobliskiej żabki i przyglądam telefon do ucha, facet chyba się wystraszył że dzwonię na policję i odpuścił...

Masakra, mam namiastkę tego jak czują się na prawdę piękne kobiety, choć mi do nich daleko i chyba kurcze nie zazdroszczę. W sensie... Zdarzało mi się też że mężczyźni z listy moich znajomych wydzwaniali do mnie na Messenger o ciekawych porach albo admin jakiejś grupy do mnie wypisywał, ale to było zaledwie kilka sytuacji. Wyobrażam sobie że kobiety z topki, w sensie 10/10 muszą zmagać się z dużo większym natężeniem takich zachowań, i nic dziwnego że stają się chamskie i wredne kiedy kolejny natręt nie daje im spokoju...

Cóż, mieliście podobną przygodę? A może jakaś babka dręczyła któregoś z was chłopaki?

Gruba ryba0piorunów

@ShortHair zrób formularz zgłoszeniowy i urządz sobie tutaj swaty lub znajdź kogoś kto się tym zajmie, zróbcie z tego sprawę publiczną a na koniec wszyscy przyjdziemy na wasz ślub ❤️

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kompan

w Memy

32piorunów

A już jutro  

Twórca0piorunów

@edmund-kwas ale o czym ty w ogóle mówisz. To nie jest jakiś random text z roboty tylko twoja partnerka która wyraźnie mówi że niczego nie chce.

Kiedy mówię że nie świętuję urodzin to nie życzę sobie czyjeś "dobrej woli" na zasadach "tehehe chodzi o pamięć więc i tak ci je złożę. Nie jest Ci miło? Nie k⁎⁎wa, wręcz na odwrót - swoje wyimaginowane potrzeby składania mi życzeń przedkładasz na moje wyraźne polecenie żeby tego nie robic".
Jeżeli mówię że nie chce nic na walentynki to mówię że nie chce nic na walentynki. Jeżeli mówię że nie chcę seksu to znaczy nie chce seksu a nie ale probój dalej może zmienię zdanie. To jest aż Takie proste.

Kiedy znajomy pyta mnie co robię w pracy to odpowiadam mu/jej przeważnie "jestem/nie jestem zajęty w danej chwili".

Ludzie, k⁎⁎wa nauczcie się być w końcu precyzyjni w wyrażaniu swoich oczekiwań i potrzeb bo to ułatwia życie.

A tłumaczenie "nic nie chce, ale jestem kobietą więc coś mi kup inaczej się obrażę" to jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Nie wiem czego ty oczekujesz od swojego partnera, bo ja szacunku do moich potrzeb i decyzji.

Zawodowiec0piorunów

@kitty-cat caly swiat nie jest jak ty. Ludzie prawie zawsze zostawiaja cos niedopowiedzianego do domyslu. Ja tez z natury jestem taki jak opisujesz. Czyli wyrazam sie precyzyjnie, bez zostawiania czegos w domysle. Jednoczesnie zbyt doslownie bralem slowa innych ludzi, nie wyczuwajac wlasnie tych niedopowiedzen. Czesto jednak wynikaly z tego konflikty i pozniej zwrocilem uwage na ten niuans znaczenia niedopowiedzianego. Przyklad dialogu z pracy to tylko przyklad. Gdybym ja nie chcial na urodziny niczego szczegolnego, ale nie obrazilbym sie na drobny upominek to nie powiedzialbym "nie chce niczego" tylko wlasnie "nie chce wyszukanego prezentu, ale jakis upominek bylby spoko". Niestety, wiele ludzi, a zwlaszcza kobiety, dzialaja troche inaczej.

Wezmy na przyklad slynny zart o programiscie wyslanym przez zone na zakupy.

Kochanie idź do sklepu i kup parówki, jak będą jajka to kup dziesięć.
- Dzień dobry, są jajka?
- Są
- To poproszę dziesięć parówek

Kto ma technicznie ma racje? Mąż. Tylko co z tego skoro tak na prawde nie zrozumial co druga osoba mu chciala powiedziec

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Przegryw

11piorunów

Ludzie uważają, że te całe walentynki to dzień najbardziej doskwierający samotnym, ale ja uważam inaczej.

Największym, swoistym markerem samotnictwa jest  - trzeba być serio piwniczakiem lub jakimś odpadem, by spędzać go samemu. No chyba, że jest się ałdsajderem co szanuję!

Ja z roku na rok gniłem na czatach, discordach albo zapity na umór na obesranym materacu i wtedy najbardziej dostrzegałem jak różni się moje życie i codzienność od ludzi w moim wieku (aktualnie 32 lvl), jak nudne i pełne marazmu jest...

W tym roku miałem szczęście i w sylwestra spełnił mi się mokry, incelski sen (choć w sumie o tym nawet nie marzyłem) - chyba wiadomo jaki, ale uprzedzam... jutro nie porucham, bo mi nie dadzom, bo znów nie ma kto. Nie będę rozpaczał.

Mega pluję na walentynki i te wszystkie n0rmickie dni/święta. Ludzie dorabiają jakąś ideologię, napędzają hype, a n0rmidła wydają hajsiwo na kolejny prezentowy szajs. Pięknie jest w tym nie uczestniczyć i nie mieć okazji tego zauważać (mieszkam jak wiadomo na zadupiu).

  

Pokaż więcej komentarzy (7)

Zawodowiec

w Hydepark

8piorunów

Jutro walentynki czyli dzień w którym bardziej sobie przypominam że jestem samotny, że nie mam dziewczyny 4 lata, że nikt mnie nie kocha i nie pamiętam już co to seks

   

Fenomen1piorunów

@karix98 to jesteś oski do potęgi - jesteś przegrywem na własne życzenie. Kobiety tyją,no schudnąć to nie jest łatwa rzecz ale rzecz możliwa - ale tak na logikę jak zwiążesz się z jakąś i będzie dziecko to przytyje po ciąży pewnie. A z drugiej strony jakbyś z nią urządzał dłuższe spacery to może by i schudła ?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

O nie, jutro Walę tynki albo Waleń tynki. Święto komercyjne sztucznej miłości. Prawdziwa miłość ma święto zawsze, radosne czy smętne, ale zawsze.

   

Pokaż więcej komentarzy (25)