Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wargaming

Kosmonauta

w Figurkowe Gry Bitewne

8piorunów

Ogłoszono XXX edycję Konkursu Modelarskiego Forum Strategie. Jubileusz zacny, a i sam konkurs śledzę przynajmniej od kilku dobrych lat. Prace prezentują bardzo różny poziom i różnorakie epoki historyczne. Można startować w 8 kategoriach konkursowych:


1) Oddział (co najmniej 8 modeli postaci) w skali do 18 mm
2) Oddział (co najmniej 5 modeli postaci) w skali 20 mm
3) Oddział (co najmniej 3 modele postaci) w skali 25-35 mm
4) Pojazdy i sprzęt wojskowy (1-15 modeli) w skali do 18 mm
5) Pojazdy i sprzęt wojskowy (1-12 modeli) w skali 20 mm
6) Pojazdy i sprzęt wojskowy (1-10 modeli) w skali 25-35 mm
7) Terenowa (element terenu do gier bitewnych o wymiarach min. 8 x 8 cm, max. 50 x 50 cm*)
😎 Specjalna (dowolny model bądź modele historyczne w skali do 35 mm bądź element terenu do gier bitewnych spełniający wymogi kategorii terenowej)

Czyli jak widzimy, dla każdego coś. Termin oddawania prac- 1 września 2026. Czasu więc trochę zostało. Kusi mnie żeby wziąć udział. Z pewnością odstaję poziomem od prezentowanych prac, ale chcę się sprawdzić. Jednym z wymogów konkursu jest aby malować i składać od początku do końca, tak, że niestety nie będę mógł wykorzystać moich Germanów. Z moich figurek mogę pójść dwiema drogami. Mogę pomalować Daków (i wykorzystać ich do Age of Caesars) albo rozgrzebać projekt z okresu późnego Rzymu, albo piechotę rzymską albo np Franków, Gotów czy Sasów.

Oczywiście wynikiem malowania pochwaliłbym się też tutaj.
Macie jakieś doświadczenia z konkursem? Braliście udział albo śledziliście?

fot. Angus McBride

#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming

Co malować?

  • Dakowie19%
  • Schyłkowy Rzym43%
  • Goci19%
  • Frankowie5%
  • Sasi14%

21 głosów

Kosmonauta0piorunów

Prawie połowę głosów zdobył Późny Rzym- lecimy! In hoc signo vinces!

Fot. Johnny Shumate

Kosmonauta

w Figurkowe Gry Bitewne

11piorunów

Jeszcze bez tarcz, jeszcze nie dokończone podstawki, konie bez jeźdźców, figurki niepomalowane....

Ale jest! Zapodkładowana i zamagnesowana armia wczesnych Germanów do Basic Impetus.

Po lewej piechota wojowników, centrum jazda i harcownicy, po prawej elitarne oddziały weteranów służby na rzymskim żołdzie.

#basicimpetus #bitewniaki #grybezpradu #wargaming #malowaniefigurek

Autorytet2piorunów

Pytanie systemowe: przesuwasz całe podstawki, po otrzymaniu obrażeń, ściągasz x jednostek martwych z podstawki ?

Kosmonauta2piorunów

@Bjordhallen całymi podstawkami się gra, obrażenia zaznacza się żetonami i ściąga całe po wyczerpaniu.

Edit: liczba figurek na podstawce ma jedynie znaczenie estetyczne- ma być wiadomo kto zacz.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Modelarstwo

14piorunów

_Letnie trawy_

_Tyle zostało_

_Z marzeń wojownika_

Basho

Wyobraźnię ogółu i miejsce w popkulturze, jeśli mowa o wojskowości feudalnej Japonii zajmuje bez wątpienia sylwetka samuraja. Zromantyzowany obraz, przetworzony na milion sposobów przez książki, film czy gry, wykorzystywany w propagandzie, kreskówkach i bogowie Shinto wiedzą gdzie jeszcze. Zostanie już tak i nie mi z tym walczyć- zresztą sam łapię się na powab tego mitu. Jednak ciężar wojen okresu Sengoku, pomimo tego, że samurajowie też brali w nich udział, opierał się na masach chłopskiej piechoty z poboru- ashigaru czyli ‘lekkostopych”

Po raz pierwszy ashigaru pojawiają się w czasie mongolskich najazdów w latach 1274 i 1281. Początkowa nazwa formacji brała się być może z faktu, że żołnierze walczyli boso, bądź bez broni czy pancerza- a może z połączenia tych wszystkich rzeczy. Jednakże wraz z upływem lat, kolejnymi wojnami i rośnięciem w siłę poszczególnych feudalnych władców, a słabnięciem władzy centralnej wykształcił się typ wojownika stanowiący trzon armii Sengoku. W 1575 roku, pod Nagashino, ashigaru Ody Nobunagi, skryci za palisadą i oddający zdyscyplinowane salwy  rozstrzeliwują samurajską konnicę klanu Takeda. Trudno o lepszą ilustrację zmiany punktu ciężkości.

Oddziały ashigaru dowodzone były przez samuraja nazywanego _ashigaru taisho_. Funkcja ta bynajmniej nie była hańbiącą czy w jakiś sposób umniejszającą i częstokroć pełnili ją ludzie zaufani. Mniejszymi pododdziałami dowodzili już podoficerowie rekrutowani z szeregów; _ashigaru kashira_ dowodzący 150 ludźmi, mający pod komendą 5 _ashigaru ko gashira_, czyli jak łatwo policzyć dowodzącymi 30 żołnierzami.

Początkowo wydzielano oddziały łuczników i włóczników, broń palna była Japończyka znana via Chiny, lecz nie przywiązywano do niej większej wagi. Dopiero pojawienie się w Japonii w 1543 roku nowoczesnych, jak na tamte czasy, arkebuzów portugalskich zmieniło postać rzeczy. Należy odrzucić wszelkie mity o uznawaniu broni palnej za diabelską czy niehonorową. Nową broń momentalnie skopiowano i już kilkanaście lat później masowo używano na polach japońskich bitew. Łucznicy pełnili od tej pory rolę głownie osłonową, strzelając w momentach gdy arkebuzerzy przeładowywali swoją broń.

Kolejnym kontyngentem byli włócznicy, używający początkowo ok. 3 metrowych włóczni, właściwie nie różniących się od tych używanych przez samurajów. Z czasem ich długość rosła i możemy mówić już nie o włócznikach a raczej pikinierach (nawet do 5,6 metra). Japończycy nigdy jednak nie wykształcili formacji pikinierskich w podobie tych znanych z europejskiej starożytności czy czasów nowożytnych.

Ashigaru chronieni byli prostymi pancerzami, osłaniającymi korpus i uda oraz czasem zbrojnikowymi lub kolczymi osłonami rąk i nóg. Głowę chronił hełm w kształcie kapelusza zwany _jingasa_.

Tyle historii. Miniaturki Warlorda przedstawiają ashigaru z okresu gdzie byli w pełni rozwinięci jako formacja, zarówno liczebnie jak i taktycznie. Mamy więc włóczników, strzelców, amunicyjnego oraz dowodzącego całą zgrają samuraja (a może to ashigaru który obdarł jakiegoś niefartownego wojownika).

Posiłkowałem się przy malowaniu ilustracjami z _Zohyo Monogatari_ czyli Opowieści Żołnierza, XVII wiecznego podręcznika ashigaru.

Z rzeczy malarskich to użyłem po raz pierwszy mokrej palety, na pewno pomaga oszczędzić czas i farbę. Pancerze, hełmy, pochwy mieczy oraz drzewca włóczni oddałem w kolorach czerni i brązu, czyli kolorach laki która pokrywała te przedmioty. Wyjątkiem jest dowódca w czerwonym pancerzu. Kolory ubiorów przekopiowałem z Zohyo Monogatari. Popełniłem też kilka błędów malarskich. Z pewnością nie satysfakcjonują mnie twarze, wyszły blade i nieciekawe. Czarna farba którą mam to mat, a laka jednak powinna świecić. Washowanie ewidentnie mi nie idzie, będę pracował dalej nad tym elementem. Mam też problem z rozszczepiającym się pędzlem, ale nie wiem od czego to zależy.

Wszystkie ilustracje w wpisie z _Zohyo Monogatari:_

Fot. _Ashigaru ko gashira_, dowódca najmniejszej jednostki strzelców. W dłoni trzyma kij w którym trzymano zapasowe wyciory. Wyciory japońskie wykonywano z drewna stąd potrzeba ich wymiany w razie złamania. Kij ten czasem pokrywano czerwoną laką i był niejako symbolem rangi.

Fot. Strzelec.

Fot. Amunicyjni, po lewej pudło z kulami, po prawej kołczan. W kołczanie mieściło się ok 100 strzał.

#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming

#grybitewne #japonia #historia

Fanatyk5piorunów

Beeeeee

GURU2piorunów

@TyGrySSek Bardzo ładna owca. Kradnę.

GURU2piorunów

po pierwsze offca

po drugie tak mi się przypomniało

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Modelarstwo

17piorunów

Rozpoczynam kolejne maziaje, tym razem robimy ogromny skok w czasie i przestrzeni; od skąpanych w słońcu równin północnej Afryki z czasów starożytnych do feudalnej Japonii okresu Sengoku.

Nie jest to projekt pod Impetusa jak poprzednio, lecz po prostu wprawka malarsko-modelarska. Na tapet wziąłem dwie wypraski od Warlord Games w skali 28mm albo jak kto woli 1/56; obie ashigaru, różnorako uzbrojonych.
Musiałem się trochę przestawić, jest tu jednak trochę klejenia i składania, jednak jakoś przebrnąłem, przy okazji klejąc sobie palce po wielokroć 😛 Jakość w porównaniu z 1/72 Hat-a niebo a ziemia na plus dla Warlorda.

Żeby nie było, że tylko będę brudził, projekcik będzie też okazją dla mnie do zgłębienia historii wojskowości japońskiej. Temat troszkę przeze mnie liźnięty (Siogunie z Chamberlainem i Mifune i Total Wary, patrzę na Was), jednakże chcę więcej. Oczywiście przemyśleniami będę się z Wami dzielił.

Sayōnara!

#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming

#grybitewne #japonia

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Modelarstwo

26piorunów

Wracam po raz ostatni do tematu armii kartagińskiej doby II wojny punickiej. Dziś wisienka na torcie- kartagiński słoń bojowy!

Formacje słoni bojowych były jedną z tych które obrosły wieloma mitami. Fascynowały już starożytnych, zwłaszcza jeśli stykali się z nimi pierwszy raz. Do dziś zresztą nie przestają zachwycać, o czym świadczą liczne publikacje naukowe, przedstawienie w kinie i grach bitewnych, zarówno komputerowych jak i tych rozgrywanych na stole.
W większości przypadków słoń bojowy (czy też cała ich formacja) przedstawiany jest jako straszliwy potwór, prawie, że czołg, ostateczny boss. Wystarczy wspomnieć przedstawienie słoni w filmie "300" Zacka Snydera, tolkienowskie Mumakile, zarówno literackie jak i filmowe, słonie-bossów z AC:Origins czy te pojawiające się w wojsku Kuszanów w mandze Berserk. Po drugiej stronie mamy przedstawienia bardziej wyważone, a tym samym bliższe prawdzie historycznej- walkę ze słoniami indyjskimi w "Aleksandrze" czy świetny opis w... biblijnej Księdze Machabejskiej. Tak, tak, w Biblii pojawia się walka ze słoniami bojowymi Seleukidów.

Kartagińczycy nie stanowili tu wyjątku. To właśnie na słoniu miał przekroczyć Alpy Hannibal. Był to ostatni ze słoni który przetrwał tę ciężką drogę. Reszta padła po drodze, z wycieńczenia bądź w wypadkach w górach. Uważam osobiście, że prywatny słoń Hannibala przeżył ponieważ raz, że z pewnością na niego chuchano i dmuchano jako na pieszczoszka wodza, a dwa był to słoń syryjski (tak zresztą się niezbyt oryginalnie wabił "Surus" czyli Syryjczyk właśnie) czyli zwierzę większe i silniejsze od słoni używanych powszechnie przez Kartagińczyków.

Punijczycy używali bowiem słoni północnoafrykańskich, wymarłych krewniaków do dziś zamieszkujących sawanny i lasy Afryki środkowej zwierząt. Słonie te były niewielkich rozmiarów, o krótkich kłach i zdecydowanie nie tak silne jak ich południowi krewniacy. Źródła starożytne donoszą, że również słonie indyjskie były od nich większe. Wzrostem zapewne więc zbliżały się do żyjącego w Kongu słonia leśnego, mającego niewiele ponad dwa metry w kłębie.

Z racji rozmiarów odpadały więc one jako platforma do przewożenia łuczników czy oszczepników, co często widać na przedstawieniach słoni indyjskich, niosących na grzbietach wieżyczki, często opancerzonych czy z okutymi kłami. Wszystkie przedstawienia słoni kartagińskich pokazują je jedynie z poganiaczem na grzbiecie.

Dalej jednak były to potężne zwierzęta, będące niejako bronią samą w sobie. Masa ciała, kły oraz zręczna trąba mogły siać spustoszenie w szeregach wroga. Ich pojawienie się miało duży impakt psychologiczny, zwłaszcza dla żołnierzy niezaznajomionych z tymi zwierzętami. Ich zapach płoszył konie. Jak widać więc, słonie punickie mogły być przydatną bronią. Ich kontyngent stanowił zawsze ważne wsparcie dla sił Kartaginy; aż do straszliwego w skutkach rozejmu z Rzymem po II wojnie punickiej, kiedy to Rzymianie zmusili Kartaginę do oddania wszystkich swoich słoni, a także zabronili ujeżdżania nowych. Tak skończyła się historia punickich słoni bojowych.

W Basic Impetusie armia punicka może wystawić podstawkę słoni. Swojego przedstawiłem w malowaniu inspirowanym freskami z fenickiej Marissy, gdzie widać słonia z narzutką i co ciekawe pomalowanymi uszami. Być może punijczycy znaczyli w ten sposób te zwierzęta, lecz co miałoby to znaczyć- ginie w pomroce dziejów. Hat-owski słoń źle się malował i kleił, jestem absolutnie niezadowolony z efektu. Było nie było- armia Kartaginy z II wojny punickiej została dokończona. Ja jednak porzucę skalę 1/72, zdecydowanie nie na me oczy i szyję i przeproszę się z 1/56 czyli dominującą w wargamingu historycznym 28 mm. Dajcie znać czy chcielibyście dalej śledzić moje poczynania.

I niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!!!

Fot.1 Stella nagrobna z wizerunkiem słonia, zwieńczona symbolem bogini Tanit, Kartagina 300-146 pne
Fot.2 Srebrny szekiel z wizerunkiem Baala-Melkarta i słonia, 237-209 pne

Fot.3 Wnętrze grobowca w Marissie, Idumea, II wiek (słoń widoczny nad wnęką po prawej)

#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina #historia

Pokaż więcej komentarzy (19)

Kosmonauta

w Modelarstwo

14piorunów

Pomimo tego, że rdzeń kawalerii armii Kartaginy stanowiły wojska sojusznicze i najemne, złożone z Numidów, Iberów czy Galów, to istniały także oddziały jazdy obywatelskiej, złożone z młodzieńców z najbogatszych punickich rodów.

W czasach II wojny punickiej uzbrojenie kawalerzystów punickich nie różniło się zbytnio od wyposażenia jeźdźców rzymskich, czy helleńskich. Oczywiście bogaci szlachcice kartagińscy mogli sobie pozwolić na lepsze uzbrojenie pod względem zdobienia czy lepsze szaty, ale podstawą uzbrojenia były włócznie, oszczepy i miecze oraz hełmy, pancerze i okrągłe tarcze jazdy.

W czasie oblężenia Saguntum, Hannibal zakłada pancerz swojego ojca, zrobiony z pozłacanej, żelaznej łuski. Nosił także, pozłacaną, potrójnie (sic!) tkaną kolczugę. Tarcza wodza Punijczyków to prawdziwe arcydzieło sztuki brązowniczej, polerowana, przedstawiająca sceny z życia Hannibala, sceny mitologiczne, religijne a także przedstawienia dzikiej przyrody. Jego brat, Hazdrubal zażywa tarczy posrebrzanej, niejako podpisanej, bowiem przedstawiono na niej jego własny portret. Rzymianie zawieszą ją jako trofeum nad drzwiami Kapitolu.

Tarcze zwykłych żołnierzy także były zdobione. Na przedstawieniach figuralnych widzimy najczęściej przedstawienia religijne- maczugę Baala-Melkarta, schematyczne przedstawienie Tanit, ochronne oko czy motywy lunarne.

Sztandary kartagińskie jakie widzimy na przedstawieniach to najczęściej lunarne symbole związane z boginią Tanit. Czasem zdobione są dodatkowo wstęgami materiału.

Teraz słowo o moich figurach. Dowódca (być może sam Hannibal Barkida…) otrzymał złocony pancerz, takąż tarczę oraz purpurowy, wyzłacany płaszcz oraz taką samą derkę a także błękitną tunikę. Chorąży dzierży sztandar z wyobrażeniem księżyca- kolejny religijny element, symbol bogini Tanit. Jak pisałem we wpisie wcześniejszym, jeźdźcy ubrani są różnokolorowo, w kolory bogate. Część jeźdźców nosi pancerze płytowe z brązu, część kolczugi, a część lniane pancerze. Uzbrojeniem jest miks włóczni i mieczy. Na godło na tarczach wybrałem numizmat kartagiński z czasów II wojny punickiej, z przedstawieniem konia i palmy. To srebrna tetradrachma bita przez Hannibala.  Z wcześniejszych wpisów wiemy już, że równiny północnej Afryki słynęły z doskonałych koni. Palma z kolei nawiązuje do kolejnego źródła bogactwa Kartaginy- palm daktylowych.

Niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!

Fot.1 Kwinkunks rzymski z okresu II wojny punickiej, na awersie głowa Marsa, na rewersie jeździec w galopie.

Fot.2 Tetradrachma punicka z okresu II wojny punickiej, na awersie głowa Tanit, na rewersie koń oraz palma daktylowa.

Fot.3 Stella nagrobna z przełomu II i I wieku pne z przedstawieniem bogini Tanit, sztandarów i motywów astronomicznych.

#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina #historia

Kosmonauta

w Modelarstwo

15piorunów

Korzystając z chwili przedświątecznej wolności machnąłem moich jezdnych.

Z racji zamożności nie bałem się kolorów, niebieski, czerwony a dla dowodzącego purpura i złoto. Starałem się też pomalować na niektórych tarczach godła inspirowane numizmatami punickimi- wyszło tragicznie 😎 i konie przypominają diplodoki. Za bardzo zwashowałem też konie białej maści, no cóż bitewny kurz zapewne...

Po świętach, odpowiednio napiętnowany, wrzucę rys historyczny.

Czółko!

Fenomen2piorunów

te godła są ekstra, myślisz że w ich czasach byli sami wybitni artyści?:grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Modelarstwo

22piorunów

Czołem!

dziś trochę krócej, gdyż wiadomo, Święto Przesilenia Zimowego za pasem. Wszystkich pięciu Tomków zawiedzionych brakiem rysu historycznego obiecuję, że będzie :)

Przygotowałem do malowania kawalerzystów którzy posłużą mi do sformowania dwóch podstawek: jazdy weteranów kartagińskich oraz generalskiej. Jeszcze nie wiem po ile figur umieszczę na każdej, ale na generalskiej bedzie z pewnością chorąży oraz jeździec w płaszczu, łuskowej zbroi oraz hełmie z pysznym pióropuszem- zapewne sam wielki Hannibal Barkida...

Zlepiłem też pierwszą podstawkę, chciałem osiągnąć efekt suchej, piaszczystej ziemi północnej Afryki aby oddać klimat Kartaginy.


Efekty obu powyższych widzicie na fotach. Czekam na magnesiki, jak dojdą zobaczymy czy uda mi się jakieś jednostki przymocować 😉

#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Modelarstwo

11piorunów

Czy ktoś z bawiących się w modelarstwo figurkowe/bitewniaki grzebał przy podstawkach z magnesami/folią magnetyczną?

Chciałbym żeby można zdejmować w razie czego figurki, jak wymienię na lepsze, zmienię system itd.
Czy przyklejenie foli magnetycznej na podstawkę i drugiej na podstawkę figurki sprawi, że będą się przyciągać?

Zaznaczam, że buduję armię do Basic Impetusa 2.0, wszystkie figurki plastikowe.

Tyle pytań :)

#basicimpetus #bitewniaki #modelarstwo #hobby

Autorytet4piorunów

@QvintvsCornelivsCapriolvs używam magnesów neodymowe przyklejone na klej na goraco
Druga półka - cała drużyna tak stoi
Cięższy ent ma 3

Pokaż więcej komentarzy (9)