Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wojna

GURU

w Hydepark

3piorunów

Obszerna, ale ciekawa analiza od Jana Gościniaka.

Słowiańsk i Kramatorsk- analiza bitwy

Chyba żaden komentator ani analityk wojny rosyjsko-ukraińskiej nie ma dziś większych wątpliwości, że jednym z głównych celów operacyjnych, ale również politycznych Federacji Rosyjskiej pozostaje dokończenie zajęcia Donbasu, w tym opanowanie dwóch ostatnich dużych miast regionu, Słowiańska i Kramatorska. Szczególnie Słowiańsk ma dla Rosjan znaczenie symboliczne. Miasto znajdowało się już bowiem w ich rękach w 2014 roku, choć zostało wówczas stosunkowo szybko utracone. W Moskwie fakt ten do dziś pozostaje jednym z niewygodnych symboli niepełnego powodzenia tamtej operacji.

W niniejszej analizie nie będę jednak rozwodził się nad politycznym znaczeniem ewentualnego zdobycia obu miast. Interesuje mnie przede wszystkim to, jak na poziomie taktycznym i operacyjnym mogłaby wyglądać przyszła bitwa o aglomerację Słowiańska i Kramatorska. Co więcej, można postawić pytanie, czy w rzeczywistości ta bitwa już się nie rozpoczęła, choć nie dostrzegamy jej jeszcze w klasycznym rozumieniu tego słowa. Analiza głównie pisana z perspektywy strony nacierającej, czyli rosyjskiej. Będzie bardzo długo, nieliczni pewnie dotrwają do końca. Ale życzę i tak miłej lektury :smiley:

Sytuacja bieżąca

Słowiańsk i Kramatorsk stanowią dziś punkt odniesienia dla praktycznie wszystkich większych działań prowadzonych w centralnej części Donbasu. Pomimo tego, że rosyjskie dowództwo rozprasza swój wysiłek również na innych odcinkach frontu, w mojej ocenie znaczną część tych działań można postrzegać jako element szerszego procesu przygotowującego warunki do przyszłego uderzenia na aglomerację.

Po stronie rosyjskiej na tym kierunku działa przede wszystkim 3. Armia Ogólnowojskowa, utworzona w 2023 roku. Przez długi czas działania tego związku operacyjnego, mówiąc delikatnie, nie zachwycały. Trudno było doszukiwać się w nich szczególnej finezji czy sprawności operacyjnej. Dobrym przykładem były długotrwałe i niezwykle wyczerpujące walki na północny wschód od Siewierska, w rejonie Biłohoriwki, gdzie ukraińska 81. Brygada skutecznie odpierała kolejne rosyjskie szturmy.

Sytuacja zaczęła się jednak stopniowo zmieniać wraz z napływem kolejnych rosyjskich uzupełnień. Jednocześnie ukraińskie dowództwo wydawało się przez dłuższy czas nie traktować pozycji na wschód od Słowiańska jako absolutnego priorytetu. W efekcie Rosjanie, pomimo ponoszonych strat, zaczęli stopniowo przesuwać linię frontu na zachód. W pewnym momencie doprowadziło to do upadku Siewierska, miasta, którego utrata była przez wielu postrzegana jako wydarzenie mogące otworzyć rosyjskim wojskom drogę znacznie dalej na zachód. Tak się jednak nie stało. Owszem, SZU zaczęły szybciej niż wcześniej oddawać kolejne kilometry terenu, cofając się w głąb własnych pozycji. Nie doszło jednak do oczekiwanego przez Rosjan przełamania operacyjnego. Linia frontu pozostaje stosunkowo stabilna, a SZFR dopiero stają przed znacznie trudniejszym zadaniem, próbą przebicia się przez główny system ukraińskiej obrony znajdujący się już bezpośrednio na przedpolu Słowiańska i Kramatorska.

W momencie, gdy powstaje niniejsza analiza, rosyjskie jednostki znajdują się około 15 kilometrów od rogatek Słowiańska, a walki toczą się między innymi w rejonie Pyskuniwki, Krywiej Łuki, Rai-Oleksandriwki czy Jurkiwki. Oczywiście rosyjscy żołnierze przenikają miejscami dalej w głąb ukraińskiego ugrupowania, jednak infiltracji nie należy automatycznie utożsamiać z trwałym zajęciem terenu. Dopiero utrzymanie zdobytych pozycji i możliwość wprowadzenia tam kolejnych sił pozwalają mówić o rzeczywistym przełamaniu. Na południe od Kramatorska od wielu miesięcy toczą się natomiast ciężkie walki w rejonie Kostiantyniwki. Jej zdobycie ma dla Rosjan znaczenie wykraczające daleko poza samo miasto. Pozwoliłoby bowiem zwiększyć presję na południowe podejścia do Kramatorska i zagrozić ukraińskiej komunikacji w tym rejonie.

Jeszcze dalej na północ znajduje się Łyman. Położony po drugiej stronie Siewierskiego Dońca stanowi kolejny z kluczowych punktów całego układu obronnego. Podobnie jak Kostiantyniwka od południa, Łyman zabezpiecza Słowiańsk i Kramatorsk przed próbą rozwinięcia rosyjskiego natarcia od północy. Bez zabezpieczenia tych dwóch kierunków bezpośredni szturm na tak dużą aglomerację byłby dla Rosjan przedsięwzięciem niezwykle ryzykownym. I właśnie dlatego można odnieść wrażenie, że rosyjskie działania na całym tym odcinku należy postrzegać jako element znacznie większej operacji, której właściwym celem jest nie pojedyncza miejscowość, ale stopniowe przygotowanie warunków do walki o całą aglomerację.

Po stronie ukraińskiej za dotychczasową obronę tego odcinka odpowiadały m.in. 11. i 19. Korpusy Armijne. Pomimo oczywistych potknięć oraz ograniczonych zasobów w dużej mierze wykonywały one swoje zadania defensywne. W ostatnich tygodniach struktura dowodzenia została jednak zreorganizowana, a bezpośrednią odpowiedzialność za obronę Donbasu przejęły dwa inne zgrupowania dowodzone przez generałów Biłeckiego i Prokopenkę, obu będących weteranami Azowa. Czy reorganizacja ta przełoży się na poprawę sytuacji na jednym z najgorętszych odcinków frontu? Na odpowiedź będziemy musieli jeszcze poczekać.

Odcinek centralny

Większość z nas wyobraża sobie początek bitwy jako moment, w którym dwie strony fizycznie spotykają się na określonym obszarze i rozpoczynają bezpośrednią walkę. Tak wyglądały bitwy starożytne, średniowieczne, a w dużej mierze również te z czasów napoleońskich. Dowódcy wybierali dogodne miejsce, koncentrowali tam swoje wojska, a następnie dochodziło do starcia na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. W przypadku współczesnej wojny granica ta jest jednak znacznie mniej wyraźna. Trudno wskazać jeden konkretny moment, w którym rozpoczyna się bitwa o dane miasto czy region. I właśnie dlatego uważam, że podobnie należy patrzeć na Słowiańsk i Kramatorsk. Pomimo że w samych miastach nie trwają jeszcze walki miejskie na skalę znaną choćby z Bachmutu czy Czasiw Jaru, można argumentować, że „operacja słowiańsko-kramatorska”, używając roboczego określenia, trwa już od dłuższego czasu. Za jej początek można przyjąć zdobycie przez Rosjan Siewierska pod koniec ubiegłego roku.

Jak pokazuje zamieszczona mapa, główna ukraińska linia obrony przed Słowiańskiem i Kramatorskiem znajduje się stosunkowo blisko samej aglomeracji. Nie jest to jednak pojedyncza, jednolita linia okopów. Tworzy ją cały system pozycji, punktów oporu oraz miejscowości, których znaczenie wynika zarówno z ich położenia, jak i otaczającego terenu. Wśród ważniejszych punktów znajdują się m.in. Drużkiwka na południu oraz Mykołajiwka na północy. Na pierwszy rzut oka można zadać pytanie, dlaczego niektóre z tych miejscowości nie są silniej ufortyfikowane. Odpowiedź częściowo przynosi analiza topografii.

Dobrym przykładem jest Drużkiwka. Jak pokazuje mapa wysokościowa, miasto znajduje się w obniżeniu terenu otoczonym z kilku stron przez wyżej położone obszary. Przez samą miejscowość przebiega również rzeka. Z jednej strony stanowi to potencjalne utrudnienie dla atakującego, z drugiej jednak może komplikować obronę miasta, szczególnie jeżeli przeciwnik uzyska możliwość oddziaływania ogniowego z dominujących nad nim terenów.

Dlatego nie wykluczam, że w przypadku rozpoczęcia walk o Drużkiwkę ukraińskie dowództwo może rozważyć stopniowe opuszczenie części zabudowy i wykorzystanie bardziej dogodnych pozycji znajdujących się poza miastem. W takim wariancie sama Drużkiwka nie musiałaby być broniona za wszelką cenę. Mogłaby natomiast stać się obszarem, w którym rosyjskie jednostki zostałyby zmuszone do rozwinięcia działań w trudnym środowisku miejskim, podczas gdy główny ciężar obrony zostałby przeniesiony na korzystniejsze pozycje. Dla Rosjan oznaczałoby to trudny wybór. Mogliby kontynuować natarcie przez samą zabudowę, skracając w ten sposób dystans do Kramatorska, ale jednocześnie ponosząc znacznie większe koszty. Alternatywą byłaby próba rozwinięcia działań na flankach i w bardziej pofałdowanym terenie, co z kolei wymagałoby czasu i dalszego zużywania sił.

Z rosyjskiego punktu widzenia szybkie opanowanie Drużkiwki byłoby więc niezwykle istotne. Jest ona bowiem jedną z ostatnich większych przeszkód zurbanizowanych stojących na drodze do Kramatorska od południa. Dodatkowo wraz z nadejściem jesieni i pogarszaniem się warunków atmosferycznych każde zdobyte miasto zyskuje dla strony nacierającej dodatkową wartość. Nawet jeżeli w wyniku walk zostanie w znacznym stopniu zniszczone, nadal może zapewnić znacznie lepsze warunki do funkcjonowania wojsk niż otwarty teren.

Znacznie trudniejszym problemem może okazać się natomiast Mykołajiwka. Jej położenie w otoczeniu licznych przeszkód wodnych komplikuje możliwość rozwinięcia rosyjskiego natarcia, a dodatkowo obecność Siewierskiego Dońca ogranicza możliwości manewru od północy. W efekcie również tutaj Rosjanie muszą liczyć się z tym, że teren sam w sobie będzie jednym z najważniejszych sprzymierzeńców ukraińskiej obrony. I właśnie w tym miejscu widać podstawowy problem całej przyszłej operacji. Rosja może być już stosunkowo blisko Słowiańska, ale droga do samego miasta prowadzi przez system przeszkód terenowych i umocnień, którego przełamanie może okazać się znacznie trudniejsze niż dotychczasowe zdobywanie kolejnych kilometrów otwartego terenu.

Dlatego też przyszłej bitwy o Słowiańsk i Kramatorsk nie należy jeszcze mierzyć odległością rosyjskich wojsk od rogatek obu miast. Znacznie ważniejsze jest to, czy Rosjanom uda się rozmontować system obronny znajdujący się przed aglomeracją. Dopiero wtedy będzie można mówić o rzeczywistym otwarciu drogi do najważniejszego celu całej operacji.

Dobropole- zachodni zawias

Aby właściwie zrozumieć szerszy zamysł rosyjskiego dowództwa, według mnie nie można patrzeć na przyszłą bitwę o Słowiańsk i Kramatorsk wyłącznie przez pryzmat bezpośrednich podejść do obu miast. Klucz do zrozumienia potencjalnej operacji może znajdować się znacznie dalej na zachód, w rejonie Dobropola, na północny zachód od Pokrowska. To właśnie tutaj, na pierwszy rzut oka oddalonym od głównego kierunku przyszłej bitwy, może znajdować się jeden z najważniejszych elementów całej rosyjskiej koncepcji operacyjnej.

Jeżeli przyjąć założenie, że rosyjskim celem nie jest jedynie zdobycie kolejnych kilometrów terytorium, lecz rozbicie całego ukraińskiego zgrupowania centralnego Donbasu (w myśl prawideł sztuki wojennej), wówczas kierunek Dobropola nabiera zupełnie innego znaczenia. Nie byłby on wyłącznie kolejnym odcinkiem frontu, lecz potencjalnym zachodnim ramieniem większego manewru, którego zasadniczym celem byłoby stworzenie zagrożenia dla ukraińskiego ugrupowania od strony południowo-zachodniej. W takim przypadku zdobycie Dobropola można postrzegać jako stworzenie rosyjskim siłom punktu wypadowego do dalszej presji na południowo-zachodnie podejścia do Kramatorska i całej aglomeracji. Nie chodzi przy tym o prosty marsz w kierunku miasta. Znacznie ważniejsza byłaby sama możliwość pojawienia się rosyjskiego zagrożenia na tym kierunku. Już samo jego istnienie zmuszałoby ukraińskie dowództwo do utrzymywania znacznych sił na zachodnim skrzydle, zamiast kierowania ich wyłącznie przeciwko rosyjskiej presji od wschodu i południa.

I tutaj zaczyna się właściwy sens tego manewru. Patrząc na mapę, można zauważyć, że ukraińska obrona nie jest skoncentrowana wyłącznie bezpośrednio przed Kramatorskiem. Jej głębsza struktura rozciąga się szerokim łukiem na zachód i południowy zachód. To właśnie ten system, a nie pojedyncze miasto, stanowi rzeczywisty przedmiot przyszłej rosyjskiej operacji. Rosjanie, zamiast próbować frontalnie przełamać najmocniejszy fragment ukraińskiej obrony, mogliby dążyć do stopniowego stworzenia warunków, w których ten fragment przestałby być możliwy do utrzymania. W tym kontekście kierunek Dobropola staje się swego rodzaju zachodnim zawiasem całej operacji. Jeżeli rosyjskie siły zdobyłyby Dobropol, a następnie byłyby w stanie utrzymać presję na południowo-zachodnim kierunku, ukraińskie dowództwo stanęłoby przed niezwykle trudnym dylematem. Do tej pory głównym zagrożeniem dla ugrupowania broniącego Kramatorska byłaby presja od strony wschodniej i południowej. Pojawienie się dodatkowego zagrożenia od zachodu oznaczałoby natomiast, że ukraińskie zgrupowanie musiałoby jednocześnie reagować na nacisk z kilku kierunków.

To właśnie dlatego potencjalny rosyjski manewr można określić mianem „sierpa”. Jego celem nie byłoby koniecznie szybkie zajęcie samego Kramatorska. Znacznie ważniejsze byłoby stworzenie sytuacji, w której rosyjska presja zaczęłaby stopniowo obejmować całe ukraińskie ugrupowanie rozmieszczone wokół aglomeracji. W takim scenariuszu rosyjskie działania od strony Dobropola, Mikołajwiki czy Drużkiwki przestałyby być niezależnymi operacjami. Stałyby się elementami jednego większego mechanizmu. Każdy rosyjski postęp na jednym kierunku zwiększałby presję na drugi. Ukraińcy, chcąc utrzymać spójność obrony, musieliby przesuwać odwody pomiędzy poszczególnymi sektorami, a tym samym coraz bardziej rozciągać swoje siły.

Rosyjski manewr od strony Dobropola mógłby zatem pełnić funkcję nie tyle bezpośredniego kierunku uderzenia na Kramatorsk, ile narzędzia do zwinięcia całego ukraińskiego zgrupowania od zachodu. Jeżeli zagrożenie na tym kierunku stałoby się wystarczająco poważne, ukraińskie dowództwo musiałoby zacząć wycofywać część sił z pozycji znajdujących się dalej na wschodzie, aby uniknąć sytuacji, w której zostaną one odcięte od głównych dróg odwrotu i zaplecza. Wtedy nastąpiłby efekt domina.

Najpierw pojawiłaby się presja na zachodnim skrzydle. Następnie konieczność przesunięcia ukraińskich odwodów. To z kolei osłabiłoby inne odcinki frontu. Rosjanie mogliby wykorzystać tę sytuację do zwiększenia presji na kolejnych kierunkach. W konsekwencji ukraińskie dowództwo mogłoby zostać zmuszone do wycofania się nie dlatego, że Rosjanie dokonali jednego wielkiego przełamania, lecz dlatego, że utrzymanie dotychczasowej linii przestałoby być możliwe jako całość. To właśnie byłby najbardziej niebezpieczny wariant dla Ukrainy. W takim przypadku upadek aglomeracji nie musiałby wyglądać jak klasyczne zdobywanie miasta ulica po ulicy. Mogłoby się okazać, że po miesiącach walk Rosjanie doprowadzają do sytuacji, w której ukraińskie dowództwo podejmuje decyzję o opuszczeniu części pozycji jeszcze przed rozpoczęciem pełnoskalowej bitwy miejskiej. Kramatorsk i Słowiańsk nadal pozostawałyby wówczas pod ukraińską kontrolą, ale ich obrona byłaby pozbawiona wcześniejszej głębi i możliwości skutecznego wzajemnego wsparcia.

Właśnie dlatego Dobropole może być jednym z najważniejszych miejsc do obserwowania w kontekście przyszłej bitwy o Kramatorsk, mimo że na pierwszy rzut oka znajduje się poza bezpośrednim obszarem aglomeracji. Jeżeli rosyjskie dowództwo rzeczywiście będzie próbowało stworzyć szeroki manewr okrążający lub półokrążający, jego zachodnia część może mieć fundamentalne znaczenie dla powodzenia całej operacji. Oczywiście taki scenariusz nie jest przesądzony. Sama zdolność Rosji do osiągnięcia Dobropola nie oznacza jeszcze automatycznie możliwości wykonania dalszego manewru. Im dalej od zaplecza przesuwałyby się działania, tym większe znaczenie miałyby logistyka, tempo uzupełniania strat, zdolność Ukrainy do koncentracji odwodów oraz jej możliwość prowadzenia kontrataków na zagrożonym skrzydle. W dodatku samo stworzenie szerokiego „sierpa” wymagałoby utrzymania spójności rosyjskiego ugrupowania na bardzo szerokim obszarze.

Łymań- północny rygiel

Aby zrozumieć przyszłą bitwę o Słowiańsk, trzeba spojrzeć na Łyman. Miasto stanowi swoisty północny rygiel całego systemu obronnego, a jego utrzymanie ogranicza możliwość rozwinięcia rosyjskiego natarcia od północy. Problemem dla Rosjan pozostaje nie tylko sama ukraińska obrona, ale również teren, przede wszystkim Siewierski Doniec, lasy i liczne przeszkody wodne.

Doświadczenia z 2022 roku pokazują, jak trudny może być ten kierunek. Próby forsowania Siewierskiego Dońca zakończyły się wówczas katastrofalnie, a obecne warunki wojny dronowej sprawiają, że duża koncentracja wojsk i sprzętu w pobliżu przepraw jest jeszcze łatwiejsza do wykrycia. Dlatego powtórzenie frontalnego scenariusza sprzed czterech lat byłoby dla Rosjan niezwykle kosztowne. I tutaj pojawia się najważniejszy wniosek. Rosja nie musi koniecznie zdobywać Łymanu, Kramatorska czy Słowiańska w bezpośrednich, wyniszczających szturmach. Jeżeli udałoby jej się stworzyć zagrożenie z kilku kierunków jednocześnie, ukraińskie dowództwo mogłoby zostać zmuszone do stopniowego wycofywania wojsk z najbardziej wysuniętych pozycji, aby uniknąć ich odcięcia.

Dlatego też przyszła bitwa o Słowiańsk może w rzeczywistości rozstrzygnąć się daleko od jego zabudowy, w walce o Mykołajiwkę, Dobropole, Drużkiwkę i drogi łączące te rejony. Jeśli Rosjanom uda się stworzyć spójny plan współdziałania na różnych odcinkach jednocześnie, mogę zostać zmuszone do wycofania się bez konieczności prowadzenia długotrwałej bitwy miejskiej. Jeśli jednak Ukraina utrzyma Łyman i zachowa możliwość kontratakowania na wydłużone rosyjskie skrzydła, rosyjska ofensywa może ponownie ugrzęznąć na podejściach do Słowiańska.

Podsumowanie

Konkludując powyższą analizę, w mojej ocenie bitwa o Słowiańsk i Kramatorsk prawdopodobnie nie będzie pojedynczym szturmem na miasta, lecz wieloetapową operacją, która już dziś zaczyna nabierać kształtu. O jej wyniku zdecyduje nie tylko sytuacja bezpośrednio pod aglomeracją, ale również los Łymanu na północy, Mykołajiwki, Drużkiwki na południu oraz kierunku Dobropola na zachodzie. Rosjanie będą musieli przełamać lub obejść ten system, natomiast Ukraina będzie dążyła do utrzymania jego spójności i zmuszenia przeciwnika do dalszej, kosztownej wojny pozycyjnej. W efekcie prawdziwa bitwa o Słowiańsk i Kramatorsk może rozstrzygnąć się jeszcze zanim pierwsze rosyjskie oddziały wkroczą do ich zabudowy.

GURU

w Hydepark

17piorunów

Rosjanie widzą, że coś idzie nie tak. czy szykują się do wyjścia na ulicę ? Nie :smiley:

Planują a) ucieczkę z Rosji lub b) życie poza oczami mobilizacji.

Najpopularniejsze kierunki wyszukiwań to Serbia, Armenia i Gruzja. W lipcu 2026 r. liczba wniosków o paszporty osiągnęła 2,04 mln.

Jednocześnie liczba wyszukiwań hasła „mobilizacja" przekroczyła 3,4 mln, a hasła „relokacja" – 0,8 mln

w I połowie 2026 r. liczba paszportów wydanych dorosłym wzrosła o 15-67% (w zależności od regionu), a dzieciom - o 40-70%

W Kraju Krasnodarskim wzrost o 66,8%, W obwodzie nowosybirskim - o 20%, a na Dalekim Wschodzie – o 17%.

Coraz częściej mężczyźni podlegający poborowi spotykają się z ustną odmową w MSW lub słyszą, by czekać na dodatkową weryfikację i złożyć wniosek ponownie za 6 miesięcy :smiley:

Ci, którzy nie chcą wyjeżdżać, a nie chcą na front, szukają mieszkań na wynajem krótkoterminowy (2-4 tyg.).

Oferty o specyficznych cechach przydatnych w sytuacjach kryzysowych - z agregatami prądotwórczymi, niezależnym ogrzewaniem, zapasami wody rzędu 500 litrów i systemami kanalizacyjnymi niewymagającymi zasilania elektrycznego

Cel: „przeczekanie" fali mobilizacji

- koszt 50-120 tys. rubli

GURU5piorunów

Ubrany w mundur wojskowy Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że :

Nie ma potrzeby mobilizacji w Rosji; pogłoski o niej są próbą osłabienia kraju od wewnątrz.

Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji stwierdził, że pogłoski o jesiennej mobilizacji są „fałszywą prowokacją” ze strony Kijowa.

W wywiadzie dla „Wiedomosti” Miedwiediew odniósł się do zbliżających się wyborów do Dumy i stwierdził, że „wróg próbuje wykorzystać okres wyborczy, aby osłabić kraj od wewnątrz. Aby podzielić społeczeństwo, zdestabilizować sytuację na wszelkie możliwe sposoby. I ostatecznie, aby uniemożliwić nam osiągnięcie celów operacji specjalnej. Aby uniemożliwić nam zwycięstwo. Widzimy po liczbie uporczywych fałszerstw i śmierdzącej dezinformacji, jak aktywnie próbują wykorzystać tę okazję”.

Jako przykład przewodniczący partii Jedna Rosja przytoczył doniesienia prasowe o rzekomej jesiennej mobilizacji planowanej w Rosji. Stwierdził, że nie ma takiej potrzeby.

„Potrzeby rosyjskich sił zbrojnych są w pełni zaspokajane przez żołnierzy kontraktowych i ochotników. To prawdziwi patrioci Rosji. Dlatego nie ma potrzeby mobilizacji” – stwierdził Miedwiediew.

Władimir Putin stwierdził wcześniej , że pogłoski o mobilizacji po wyborach w Rosji to „bzdura, atak informacyjny na Rosję”.

24 sierpnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że Rosja może zmobilizować 300 000 żołnierzy w 2026 roku po wyborach parlamentarnych. I pewną liczbę w 2027 roku.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

9piorunów

FSB poinformowała o zatrzymaniu byłego ochroniarza w ambasadzie brytyjskiej w Moskwie. Według agencji wywiadowczej, działał on w imieniu SBU i przekazywał stronie ukraińskiej informacje o brytyjskich dyplomatach w celu „przygotowania i przeprowadzenia aktów sabotażu i terroryzmu”.

„Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, w ramach działań kontrwywiadowczych, ujawniła agenta ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa, obywatela Rosji, który był pracownikiem organizacji zapewniającej ochronę brytyjskiej ambasady w Moskwie” – poinformowało w oświadczeniu Centrum Public Relations FSB.

Według FSB zatrzymany gromadził „dane osobowe i fotograficzne” dyplomatów, w tym ich adresy zamieszkania, pojazdy, spotkania i plany podróży, a także informacje o systemie bezpieczeństwa ambasady i wydarzeniach w niej organizowanych.

FSB twierdzi, że Kijów planował wykorzystać te informacje do przeprowadzenia ataków na brytyjskiego ambasadora i innych dyplomatów, a następnie zrzucić winę na Rosję. Celem, jak twierdzi FSB, było „wciągnięcie Wielkiej Brytanii w bezpośredni konflikt zbrojny” z Rosją, zapewnienie dodatkowych dostaw broni dla Ukrainy i zwiększenie presji sankcji na Moskwę.

Według FSB, strażnik działał na polecenie ukraińskiego blogera Dmitrija Karpenki, znanego jako „Apostoł Dmitrij”. FSB twierdzi również, że gromadził on informacje o pracownikach zagranicznych misji dyplomatycznych dla SBU.

Przeciwko zatrzymanemu wszczęto postępowanie karne za „zdradę stanu” (art. 275 rosyjskiego kodeksu karnego). FSB nie ujawniła jego nazwiska ani innych szczegółów sprawy.

Służba bezpieczeństwa stwierdziła również, że władze Ukrainy „są gotowe do aktów sabotażu i terroryzmu nawet wobec swoich strategicznych sojuszników” w imię samoobrony.

FSB wezwała Rosjan do unikania kontaktów z Karpenką i innymi proukraińskimi blogerami, stwierdzając, że „wciągają oni swoich rodaków w zdradę i inne szczególnie poważne przestępstwa, zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności”.

Także ten tego. Uważajcie.

Lider

w Wiadomości Świat

56piorunów

Ruskie straty na dzień 10.09.2026r.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Wiadomości Świat

20piorunów

Wyciekły raport wywiadowczy sugeruje, że byli członkowie sił specjalnych SAS pracują w obozach szkoleniowych powiązanych z Moskwą

Według ujawnionej notatki wywiadowczej przygotowanej dla służb państw Five Eyes, byli żołnierze zachodnich sił specjalnych mieli szkolić Rosjan oraz czynnych wojskowych w prywatnych ośrodkach szkoleniowych w Europie. Dokument, sporządzony dla australijskiego wywiadu ASIS, opiera się m.in.

Lider

w Filmiki z wojny

37piorunów

Kolejne ujęcia z Soczi🔥

https://streamable.com/j2e2cf

Mocarz9piorunów

Oni tymi działkami przeciwlotniczymi większy rozpieprz na mieście zrobią niż ukraińskie drony. Wystarczy wabie puszczać a ruscy sami sobie wszystko rozdupczą.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Filmiki z wojny

27piorunów
Kraj Krasnodarski (Rosja)

W Soczi zgłaszane są eksplozje w rejonie portu

https://streamable.com/pmjyic

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

91piorunów

Potwierdzone! Ukraińskie drony zaatakowały największą fabrykę w Nowym Urengoju.

Był to najdalej idący atak ukraińskich sił zbrojnych w całej wojnie.

Trafiony został Zakład Przetwórstwa Kondensatu w Nowym Urengoju, który produkuje 80% rosyjskiego gazu.

Fire Point poinformował, że drony przeleciały 3300 km i pomyślnie trafiły w cel.

Lider3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

48piorunów

Hahahhahahahahaha cholerne odłamki :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Filmiki z wojny

29piorunów
Nowy Urengo (Jamalsko-Nieniecki Okręg Autonomiczny, Obwód tiumeński, Rosja)

Zaatakowano zakład przetwarzający i przygotowujący do transportu kondensat gazowy w Nowym Urengoju

https://streamable.com/2six8w

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

23piorunów

W swietle dzisiejszego rosyjskiego ataku na przejscie graniczne miedzy Ukrainą a Mołdawią - Rosjanie świętują (wrzucam z pikabu bo tego typu narracja jest albo dorabianiem interpretacji do sytuacji zastanej - bo jezeli faktycznie realizują taki plan to musimy byc gotowi z odpowiedzią gdy nas dotkną), z góry przepraszam za rosyjski bełkot:

Ataki na Ukrainę: Armia Rosji odcina wszystkie łańcuchy dostaw Sił Zbrojnych Ukrainy i niszczy drony jeszcze na magazynach⁠⁠

1 godzina temu

Przejście graniczne „Starokozacze”. Atak na logistykę tego przejścia odbywa się etapami, poprzez przeciążenie sąsiednich przejść i wydłużenie linii ataku. Zdjęcie: REUTERS.

Armia rosyjska kontynuowała metodyczne uderzenia na infrastrukturę wojskową Ukrainy. W nocy działania sił rosyjskich skupiały się na jednym obszarze: Mikołajów jako węzeł odbiorczo-dystrybucyjny, Kijów jako ośrodek produkcyjny, morze oraz lądowa trasa omijająca morze jako kanały zaopatrzeniowe. Korespondent wojskowy KP Aleksander Kots przeanalizował cele ataków na Ukrainę z 9 września:

Najważniejszy jest Mikołajów. Dziewięć adresów w jednym mieście w ciągu jednej nocy wskazuje na działania wymierzone w system zaopatrzenia. Terminal „Nika Terra” – trzy zbiorniki paliwa i trzy magazyny ładunków wojskowych, a także warsztat i magazyn dronów bezpośrednio na terenie obiektu. Terminal magazynowy Żowtniowe – sześć zbiorników i pięć magazynów. W samym porcie – kolejne cztery zbiorniki i magazyn mienia. To jeden łańcuch: paliwo trafia do parku zbiorników, rozchodzi się po terminalach i trafia na front. Atakują na całej długości łańcucha w ciągu jednej nocy, ponieważ przeciwnik jest w stanie ominąć przerwę w jednym ogniwie w ciągu doby, a przerwę we wszystkich naraz – znacznie dłużej.



Podstacja „Trichaty” stanowi w tym obrazie punkt kulminacyjny. Port bez zasilania nie pompuje paliwa, nie obsługuje dźwigów i nie załadowuje wagonów. Podstację przywracają do działania szybciej niż park zbiorników, ale dopóki ona nie działa, wszystko, co przechodzi przez port, stoi w miejscu.

Osobną kategorię stanowią magazyny komercyjne: „Metro”, „Nowa Poczta”, „ATP YUTK”, „Nikolaev-2”, „Dimetra”, „Elektrotechnika” wraz z bezzałogowymi statkami powietrznymi (UAV) i częściami zamiennymi do nich. Tylna linia wojskowa już dawno rozprzestrzeniła się w cywilnej sieci magazynowej: armia wynajmuje obce obiekty, aby nie budować własnych i nie ujawniać ich z powietrza. Wynajem eliminuje kwestię statusu obiektu – ładunek określa przeznaczenie. W Kijowie nie lubią wspominać o tym mechanizmie, za to chętnie liczą spalone hangary.



ATAKI SIŁ ZBROJNYCH RF NA MORZU CZARNYM I PRZY PRZEJŚCIU GRANICZNYM

Statek płynący do Odessy kontynuuje serię incydentów na morzu, które wcześniej miały miejsce przy nabrzeżach w Czernomorsku, Odessie i Jużnym. Porażka na tej trasie zmienia kalkulację armatora: ryzyko nie kończy się już przy nabrzeżu portu. Rozmowy o frachcie i stawkach ubezpieczeniowych wymagają danych rynkowych, ale sama gotowość do zawijania do ukraińskich portów po takich incydentach spada szybciej niż jakiekolwiek taryfy.

Przejście graniczne „Starokozacze” zamyka drugą bramę. Korytarz besarabski to Zatoka, przeprawa w Majakowach oraz drogowe przejścia graniczne w kierunku Rumunii i Mołdawii. Kiedy transport morski staje się kosztowny, ładunek trafia lądem przez tę wąską gardziel. Cios dla logistyki przejścia granicznego nie polega na zniszczeniu drogi, ale na kolejkach, przeciążeniu sąsiednich przejść i wydłużeniu trasy.



Kijów

Epizod kijowski — magazyn przedsiębiorstwa zajmującego się bezzałogowymi łodziami, bezzałogowymi statkami powietrznymi oraz komponentami. Nie jest to pierwsza akcja przeciwko tej sieci, a jej powtórzenie oznacza cykl tłumienia: produkcja zostaje przywrócona, wywiad wykrywa nową partię w magazynie, partia zostaje spalona. Skutek takiego uderzenia widać nie w ujęciu z pożarem, ale w kolejnej fali dronów morskich, która pojawia się w mniejszej liczbie lub później niż przewidywano.

Wynik tej nocy warto oceniać na podstawie trzech czynników: jak szybko przywrócone zostanie zasilanie portu i parku zbiorników, dokąd skierowane zostaną strumienie w obejściu Mikołajowa i „Starokozaczego” oraz jak szybko trzeba będzie ponownie zawinąć do tych samych miejsc.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Filmiki z wojny

19piorunów
Noworosyjsk (Kraj Krasnodarski, Rosja)

09.09.2026

Ale to była epicka noc! Więcej ujęć z dzisiejszego ataku znajdziecie na tagu 🔥

Filmik opublikowany przez Dowództwo Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy

https://streamable.com/hhu6m1

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

28piorunów

Rosyjski Kommersant dzis:

1. Atak z morza Drony zaatakowały Noworosyjsk, Anapę i Gelendżik

2. WSJ: czołowy programista firmy Anthropic ostrzegł przed sztuczną inteligencją, która „wymknęła się spod kontroli”

3. Putin i Trump omówili przez telefon ewentualne spotkanie z Xi podczas szczytu APEC

4. Peskow oświadczył, że nie ma planów działania dotyczących rozwiązania konfliktu na Ukrainie

5. Rezerwiści będą przechwytywać drony za pomocą dronów FPV podczas ich lotu w kierunku Moskwy

6. Mieszkaniec Singapuru przyznał się do największej w historii USA kradzieży bitcoinów o wartości 245 mln dolarów

7. Netanjahu złożył pozew w związku z artykułem na temat jego wiedzy o zamachach z 7 października

8. Donald Trump podarował swojej sekretarce 45 tysięcy dolarów

9. Szef komitetu organizacyjnego Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2030 we Francji odejdzie ze stanowiska

10. Sprzedaż domów szeregowych rośnie w obliczu zmniejszenia podaży NIERUCHOMOŚCI

11. Jak powstają technologie, które będą kształtować nasze życie przez kolejne dziesięciolecia WSPÓLNY PROJEKT

A do przetlumaczenia wybralem nr 5.:

Rezerwiści będą przechwytywać drony za pomocą dronów FPV podczas ich lotu w kierunku Moskwy

Rezerwiści dołączą do oddziałów przechwytujących drony FPV w Okręgu Wojskowym Moskwy

W Okręgu Wojskowym Moskwy (OWM) powstaną oddziały przechwytujące drony FPV w celu ochrony obiektów infrastruktury. Informację tę podaje agencja TASS, powołując się na przedstawicieli okręgu. Zgodnie z oświadczeniem oddziały zostaną sformowane z rezerwistów.

Okręg wojskowy w Moskwie, terytorialna jednostka Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, stacjonuje na terenie centralnej Rosji. W skład okręgu wchodzi 18 obwodów Federacji Centralnej oraz Moskwa.

„Podjęto decyzję o utworzeniu wyspecjalizowanych oddziałów przechwytujących drony FPV w składzie rezerwistów” – oświadczyli w Okręgu Wojskowym Moskwy.

Wyjaśniono tam, że oddziały te będą miały za zadanie operatywne przechwytywanie bezzałogowych statków powietrznych (BSPL) za pomocą szybkich dronów FPV. Te ostatnie sprawdziły się już jako skuteczny środek zwalczania zagrożeń w powietrzu – podkreślono w Głównym Dowództwie Wojsk Lądowych. Obecnie trwa przekwalifikowanie kadry instruktorskiej spośród żołnierzy posiadających doświadczenie bojowe.

Po zakończeniu szkolenia instruktorów rozpocznie się szkolenie rezerwistów, którzy zawarli umowę z Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej – dodano w Głównym Dowództwie Wojsk Lądowych.

A pozatym - ropa (zle wiesci - wysokie ceny pomagaja Rosji): ponad 92 USD za barylke Urals'a

Za 1 EUR oficjalnie Rosjanin musi dac 99 rubelków.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

65piorunów

Gen. Ratko Mladić - kojarzycie? To ten skazany zbrodniarz wojenny, który dpowiadał za ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Zmarł w więzieniu i został pochowany 7 września na cmentarzu Topčider w Belgradzie, w grobie rodzinnym obok swojej córki Any.

Niby nic. Ale ..wcześniej jego trumna została złożona w kościele św. Łukasza w Vidikovcu, gdzie nabożeństwo żałobne odprawił patriarcha Porfirije z Serbskiego Kościoła Prawosławnego. Po nabożeństwie trumnę nieśli serbscy żołnierze, a kompania honorowa oddała trzy salwy nad grobem. Kondukt przeszedł na cmentarz, a trumna została przykryta flagami Serbii i Republiki Serbskiej. Na ulicach wywieszono serbskie flagi, zdjęcia Mladicia i symbole Republiki Serbskiej.

Pogrzeb nie był ceremonią państwową, ale w ceremonii uczestniczyli urzędnicy państwowi, w tym kilku ministrów, a także syn Vučicia Danilo, ambasador Rosji w Serbii Aleksander Botsan-Charczenko i były prezydent Republiki Serbskiej Milorad Dodik.

Były dowódca armii bośniackich Serbów, generał Ratko Mladić, zmarł 27 sierpnia w wieku 83 lat w Hadze, gdzie odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności.

W 2017 roku Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii uznał go winnym ludobójstwa w Srebrenicy, prześladowań, morderstw, deportacji i innych zbrodni wojennych oraz zbrodni przeciwko ludzkości.

Mladić był jednym z wyższych dowódców sił bośniackich Serbów podczas wojny w Bośni. Został pociągnięty do odpowiedzialności w szczególności za operację w Srebrenicy w 1995 roku, w której zginęło około 8000 bośniackich muzułmanów, oraz za wieloletnie oblężenie Sarajewa.

Fanatyk45piorunów

@alaMAkota Bałkany to jest tygiel nie do ogarnięcia. A to, że tam tęśknią za swoimi "bohaterami" w ogóle mnie nie dziwi. Trochę jak Ruscy tęskniący za Stalinem, tylko na Bałkanach to nie tęsknią tylko stare dziady, ale też młodzi, którzy nie mają prawa tego pamiętać. Pamiętam, że jak kilkanaście lat temu objechaliśmy z żoną Serbię, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę i Chorwację, to sporo o tym się nasłuchaliśmy. Najmniej trzepnięta pod tym względem jest chyba Chorwacja. Najgorsza Serbia.

GURU10piorunów

@WatluszPierwszy dla mnie jest to o tyle niezwykle, że to są ludzie, którzy pamiętają piekło wojny, zabijania i nienawiści.

Musi kolejne pokolenie wyplenić tą dziwną nostalgię, tak jak u nas musi upaść słodki wspomnień czas PRL

Fanatyk19piorunów

@alaMAkota nie wypleni. Tam wśród młodych ludzi też jest sporo tej nostalgii pomieszanej z jakimiś klimatami "my Serbowie/Bośniacy/ktoś tam jeszcze a reszta ch...je spalić ich".

GURU8piorunów

@WatluszPierwszy Czytałem komentarze Serbów, którzy pisali, że gdyby nie on, to w Bośni Serbowie skończyliby, jak ci Muzułmanie, bo to już się zaczęło dziać. Nie dziwne więc, że wielu będzie pamiętać. Tylko, że chyba zbyt wielu i za bardzo tą niechlubną przeszłość celebrują i drogę do UE chyba sobie właśnie zamknęli, bo np. Chorwaci umieli się odciąć od przeszłości.

Złożoność konfliktu, który tam się odj€bał, wśród ludzi, którzy mówią tym samym językiem, a których dzieli właściwie głównie religia (prawosławni vs. muzułmnie vs. katolicy), to jest coś czego osoba spoza regionu nigdy nie przyswoi. Ja nie potrafię.

Fenomen24piorunów

@alaMAkota Ciężko by miało upaść skoro Chorwaci nadal nie odcięli się od zbrodni popełnianych przez nich podczas II wojny światowej, a Serbowie wypierają wszystkie zbrodnie z lat 90. i do dziś nie potrafią uznać Kosowa za niepodległe państwo. Młode pokolenia wdychają ten nacjonalistyczny smród jak nasi neofaszyści od Brauna, którzy toczą pianę na samą myśl o Ukrainie, "bo Wołyń". Każdy każdego ściąga w dół i blokuje szansę na lepszy los dla sąsiadów i siebie samego.

Fanatyk4piorunów

@Fly_agaric ja mam wrażenie, że Chorwaci to jest inna mentalność. Bardziej otwarci, prozachodni. Serbowie to tacy trochę watażkowie, nie wiadomo kiedy nóż wyciągną. Poza tym tylko w Serbii widziałem młodych ludzi w koszulkach z herbem ZSRR noszonymi całkiem "na serio", nie na zasadzie "śmieszna koszulka z Leninem".

GURU6piorunów

@alaMAkota To nie jest wrażenie przypadkowe.

Jadąc tam np. na urlop, spotykasz wesołych ludzi, serwujących smaczne jedzenie i śmiejących się dużo. I na urlop, to jest ok. Wystarczy jednak zajrzeć im pod kołderkę ich uprzedzeń i historycznych aspiracji, a już zaczyna mocno śmierdzieć kacapskimi wychodkami poza domem i dołami pełnymi gnijących trupów. Dlatego uchowaj bogi, podnosić takie tematy i próbować zdroworozsądkowych argumentów, bo prędzej kosa w żebra, niż zrozumienie.

Fanatyk5piorunów

@Fly_agaric w Chorwacji byłem kilka razy w pozostałych krajach byłej Jugosławii raz, ale to Chorwacja zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Jest klimat bałkański ale jest też turystycznie, jest taki raczej klimat chilloutu. Najgorzej wypadła Serbia. Miałem wrażenie, że tam jest tak "spoko, spoko. Lubimy cię, ale przez tydzień" to znaczy do czasu, gdy zwiedzam. Na dłużej, to już nie, to już by mi powiedzieli żebym wypierdalał. Bośnia i Hercegowina, to taki kraj gdzie ten klimat Jugosławii straszznei czuć, ale też Sarajewo to takie niby duże miasto jednak z klimatem nieco egzotycznym podobnie jak Mostar, gdzie mocno czuć muzułmańskie klimaty i te podziały na chrześcijan i muzułmanów są wyczuwalne na każdym kroku. Czarnogóra wydała mi się najbardziej "z boku" tego wszystkiego, ale też byłem tam najkrócej.

GURU4piorunów

@WatluszPierwszy

Czarnogóra wydała mi się najbardziej "z boku" tego wszystkiego, ale też byłem tam najkrócej.

A jeszcze bardziej z boku jest Słowenia i ona też najbardziej wystrzeliła gospodarczo do przodu. PKB per capita wciąż wyższe niż u nas.

Za to u Serbów jeszcze jedno mnie dobija - takie służalcze uwielbienie kacapów, których widzą, jako słowiańskich zjednoczycieli, ale u których nie dostrzegają, że wzięliby ich pod but i potraktowali, jak oni Bośniaków. Bo przecież, kacapy by im tego nie zrobili, nie?

Fanatyk3piorunów

@Fly_agaric o właśnie o Słowenii zapomniałem. Słowenia jest też najbardziej pomijana przez turystów a podobno niesłusznie. Ja byłem jedynie przejazdem i za każdym razem "zwiedzałem" z okien samochodu lub FlixBusa 😉 Dwa lata temu w Chorwacji poznaliśmy kobitkę ze Słowenii i bardzo żałowała, że jej kraju nikt nie odwiedza. Później zresztą zabraliśmy się z nią o Włoch autem i sporo nam opowiadała o Lublanie w której się wychowała. Podobno fajne miasto.

Serbowie i ich relacja z Ruskimi, to jest jakiś dziwny rodzaj fascynacji.

Fenomen2piorunów

@WatluszPierwszy Nie byłem dotychczas w żadnym kraju w byłej Jugosławii, ale na logikę z Chorwatem o wiele szybciej się dogadamy niż ze Serbem. Z Chorwatami łączą nas sojusze (UE, NATO), religia (katolicyzm), my w dodatku mamy tę mięte do byłej Jugosławii dzięki kalkom plaże, Adriatyk, Bregović, rakija itp. Nie wiem czy Chorwaci też lubią Polskę za jakieś symbole, chętnie dowiedziałbym się, czy np. na nasz obraz pozytywnie wpływa papaj.

Serbowie to cywilizacja wschodnia, przez lata kształtowana przez Turków, a później jako niepodległe państwo układające się z Rosją. Nie uchodzę tutaj za eksperta, ale znając z grubsza historię współczesną to nie dziwię się, że Serbowie byliby gotowi robić Rosjanom laskę w każdej chwili. Rosja ich nie bombardowała w 1999 roku. Serbom wpierdol się należał, ale Albańczycy sami święci nie byli, a NATO jawnie sprzyjając mieszkańcom Kosowa sama wepchnęła Serbów głębiej. Co prawda rok później była okazja wciągnąć Serbię do Europy (rewolucja buldożerów - polecam ten nieznany w Polsce temat), ale nacjonalizmy jednak wygrały.

Oczywiście wierzę, że z Serbami też znaleźlibyśmy wspólny język przy rakiji i yugorocku, ale polityki absolutnie bym nie poruszał, by czasami nie dostać w pysk od kogoś, kto akurat wiedział, kto dołączył do NATO kilka tygodni przed bombardowaniami.

Fenomen3piorunów

@WatluszPierwszy

Serbowie i ich relacja z Ruskimi, to jest jakiś dziwny rodzaj fascynacji.

Podejrzewam, ze fakt, ze Rosja stanela w obronie Serbii na poczatku I WS ma sporo do rzeczy.

Fanatyk1piorunów

@alaMAkota

tak jak u nas musi upaść słodki wspomnień czas PRL

miał upaść dwa pokolenia temu. nie upadł i nie upadnie, bo połowa Polaków to mentalny wschód. a że to akurat oni będą niedługo rządzić w pełni, to młodzi zrobią sobie nowy zamordyzm, lepszy, bo teraz to już nasz oryginalny (no może troszkę zgapią od trumpa. ale nie dużo. tak 90%, a 10% od putina)

@BapitanKomba Każdy każdego ściąga w dół i blokuje szansę na lepszy los dla sąsiadów i siebie samego.

lepszy los dla sąsiadów to ostatnia rzecz której chce statystyczny Polak. ostatnia. nie mówiąc o Serbach.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

23piorunów

Licznik rosyjskich strat osobowych przekroczył dziś granicę 1,5 mln. Przy założeniu że wskaźnik zabici/ranni wynosi 1 do 2, oznacza to ok. 0,5 mln zabitych i ok. 1,0 mln rannych.

Poniżej cmentarz pod Czeboksarami, Czuwaszja, Rosja,

(56.101038, 47.128480).

Kosmonauta4piorunów

0,5 mln to dopiero 1/280 celu, przy którym ruski przestaną atakować i grozić światu wojną. Trzeba szybko znaleźć sposób na przyspieszenie tego licznika.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wiadomości Świat

125piorunów

Ruskie straty na dzień 09.09.2026r.

Mamy 1.5mln gruzu :roller_coaster: :confetti_ball:

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

66piorunów

Norwedzy wiedzą jak rozmawiać z ruskimi. Końcem sierpnia w ramach ćwiczeń amerykańskiego naziemnego systemu

Typhoon z pociskami Tomahawk pojawiły się w Trondheim w Norwegii wyrzutnie pocisków manewrujących Tomahawk.

W ich zasięgu znalazły się strategiczne rosyjskie siły jądrowe na Półwyspie Kolskim.

Osobistość2piorunów

Nie znacie się, na pewno chcą Islandię lewarować, żeby ich wpuścili na strategiczne łowiska xD

Koneser2piorunów
Gruba ryba1piorunów

@alaMAkota A z ciekawostek to polecam Star City - jakby spin-off do For All Mankind (ktore z kazdym sezonem upadalo coraz nizej) - 1 sezon, 8 odcinkow, (za pierwsze 7 dalbym wysokie noty, za ostatni uznalbym, ze sprobowali przegonic For All Mankind w zenadzie, fabule i zabili dobre wrazenie.)

Do koncowej sceny 7 odcinka - bardzo fajnie pokazuje sowieckie podejscie do ludzi - celów itp. Serio - warto 7 odcinkow zrobic mimo, ze to fantastyka.

A dlaczego napisalem o tym?

GURU1piorunów

@RedCrescent ludzi na zachodzie nie przekonasz. Przecież na pewno nie może być tak źle, po prostu wyolbrzymiają zło w Rosji. Ogólnie Che to fajna koszulka i sierp z młotem to fajna raperka na moim iPhone.
Niestety

Pokaż więcej komentarzy (11)