Babka odjebała prze-numer. Tępa dzida zabiła kolesia jednym ruchem i rażącym brakiem poszanowania przepisów. A co mamy tutaj? Festiwal napierdalania się z motocyklisty, który - napiszmy to wyraźnie - nie wiadomo jeszcze czy był choć współwinny.
Mentalność polskich samochodziarzy, potencjalnych morderców wychodzi na każdym kroku. To się łatwo nie zmieni, ale sąd dojedzie ją konkretnie, na pokaz. I dobrze, bo zabijanie samochodem to w Polsce (i Europie) stał się "sport", za który niewiele grozi.
Zanim znowu się wzburzycie (śmiało ulżyjcie se!), jacy to motocykliści przejebani, a wy na drodze uprzywilejowani (bo wiadomo, że drogi są dla osobowych, nie? J€bać inne pojazdy!), to przypomnę, że to osobówkarze wciąż zapi€rdalają i zabijają najczęściej, na polskich drogach.
He tfu!
EoT.