MaciekGruba ryba
237piorunówkojarzycie te apele sprzedawców, żeby zamiast na allegro, to ich znaleźć bezpośrednio, bo będzie taniej?
Otóż to.
Nie lubię allegro. Nie jest to wygodna w użyciu platforma, ale nadal stosunek czas dostawy/dostępność towaru jest super. Potrzebuję jednej części do rolety zewnętrznej i na allegro kosztowała 28 z groszami, dostawa na jutro. Patrzę, że nazwa sprzedawcy to adres sklepu, więc wchodzę bezpośrednio. Co prawda po wpisaniu nazwy produktu wyświetliło mi 4000 rekordów, z czego trzy pierwsze powiązane, ale faktycznie cena prawie 10 pln niższa. Myślę sobie, że nie będę dorabiał platformy i zaczynam zamówienie, ale przy końcu patrzę - dostawa do 8 dni roboczych. Myślę, sobie, że to pewnie tylko tak na zaś wpisane żeby nikt się nie pultał, ale że zależy mi turbo na czasie, to dzwonię do sklepu.
- Dzień dobry, kupuję u państwa właśnie toitamto, proszę powiedzieć, ten czas dostawy to tak realnie ile zazwyczaj wynosi?
- No przecież stoi na stronie, czy nie?
- No jest osiem dni, ale...
- No to skoro jest osiem dni to, proszę pana, dostawa jest do ośmiu dni
I to tyle z niedorabiania platform i kupowania bezpośrednio. Na jutro część będzie.
Z bookingiem też tak kiedyś miałem. Miałem dobry pensjonat w Szklarskiej i zawsze babka mi mówiła żeby nie przez booking, tylko bezpośrednio to będzie taniej. Raz jeden spróbowałem i było "oooooo, panie złoty, w tym terminie to nie wiem, nie wiem... no może coś się uda, ale to jakieś bez łazienki już tylko na pewno", po czym chwilę później patrzę na bookingu że wszystko wolne, odwołałem u babki, wziąłem przez platformę.
Także narzekanie, narzekaniem, ale dobrze sobie czasem przypomnieć skąd te platformy się wzięły i czemu tak szybko zyskały na popularności.
Tez dlugo sprawdzalem czy sprzedawcy maja lepsza oferte poza allegro, analizowalem ceny ze sklepow wlacznie z kosztami wysylki i nie chodzilo Tu o pierdoly za 20pln. Konkluzja jest taka ze taniej na allegro ewentualnie Cena wyjdzie ta Sama ale wsparcie allegro i cala otoczka z wysylka wygrywa.
@Maciek tak jak allegro wkurwia monopolem, tak sprzedawców potrafi zaboleć negatyw i to finansowo (bo spada im reputacja i drożej przykładowo im wynosi promowanie lub wystawianie). Już od dawna kupuje przez allegro. Lata temu nie raz i nie dwa kupowałem w sklepach online bezpośrednie, ALE po 3 razie w jakims sklepie online gdy zero kontaktu, statusu wysyłki i czekanie na towar to sie odechciało.
A z lepszych kwiatków, jakis czas temu w doz.pl zamówiłem suplementy. Dostałem sms z datą do kiedy to czeka w aptece. Byłem 4(!) dni przsed tym terminem. Pani w aptece aż sie spociła i mówi "no nie mam dla pana towaru" - pokazuje że mam sms że mnie zapraszacie po odbiór. No i scrollowała w kompie i z uśmiechem mówi "Ahhh bo zostało anulowane!". xD Zapytałem czemu anulowano? "nie mam podane".
Napisałem do nich wiadomosc przez strone, z podziękowaniem że mnie gnali przez miasto do anulowanego zamówienie, ale jesli zakładacie że mnie osrali z odpowiedzią to dobrze zakładacie






















