Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

AlvaroSolerAutorytet

Dołączył/a:

  • 927 wpisów
  • 845 komentarzy
  • 6 obserwujących

Autorytet

w Heheszki

8piorunów

Post na FB z grafiką, która również zalaczam :grinning:

A wy co biedaki?! Tylko plecy i szyja?!

Jest jedno miejsce w kobiecym ciele, o które prawie nikt nie uczy nas dbać.

Masujemy twarz. Stopy. Plecy. Dłonie.

I zbyt rzadko masujemy Cipkę.

:zap:️ A to właśnie ona jest centrum wszystkiego i to ona reaguje jako pierwsza, gdy pojawia się stres.

Nie potrzeba do tego żadnej traumy ani trudnych doświadczeń. Wystarczy zwyczajny dzień:
:small_orange_diamond: być może zbyt długo siedzisz przy biurku,
:small_orange_diamond: ktoś zatrąbi na Ciebie na drodze,
:small_orange_diamond: masz za dużo na głowie.
Ten obszar napina się pierwszy, zanim jeszcze zdążysz to zauważyć.

:zap:️ A z czasem dochodzi do tego więcej:
:small_orange_diamond: każde połknięte napięcie, które wybrałaś przełknąć zamiast wyrazić.
:small_orange_diamond: Każde niewypowiedziane "nie".
:small_orange_diamond: Każda chwila, gdy byłaś dla kogoś zamiast dla siebie.

To wszystko mieszka w tkankach Twojej miednicy — od najzwyklejszego stresu po te głębsze, dawno zapomniane momenty.

:sparkles: Masaż Cipki nie jest jednorazowym rytuałem. To praktyka bazowej higieny osobistej — jak mycie zębów, tylko głębsza.

Pamiętam mój pierwszy auto-masaż Cipki. Zrobiłam go, bo moja nauczycielka duchowa zaproponowała to jako jedną z praktyk.
:point_right: Po masażu nie umiałam rozpoznać własnego ciała — ta nagła lekkość w miednicy, przyjemne mrowienie, ożywienie.

Pomyślałam: WOW. Nawet nie wiedziałam, że ten obszar mojego ciała jest napięty, dopóki nie rozmasowałam napięcia, które uznawałam za normę.

Dziś masuję swoją Cipkę co najmniej raz w tygodniu. Czasem codziennie. I za każdym razem wracam do siebie.

Gdy ten obszar jest chronicznie napięty pojawiają się bóle, nawracające infekcje, zamrożona kreatywność, poczucie bycia za szybą.

Twoja miednica może być źródłem energii, przyjemności i odwagi — zamiast miejscem, gdzie chowasz to, czego nie powiedziałaś.

:point_right: Dziś startuje Głębia Kobiecości. Możesz dołączyć w cenie przedsprzedażowej: 2222 zł. Potem cena wzrasta do 3250 zł.

Głębia Kobiecości to podróż przez całe kobiece ciało — od piersi po szyjkę macicy.

Pracujemy przez dotyk, oddech i automasaż Yoni.

Najpierw własnymi dłońmi, bo są zawsze dostępne i zawsze bezpieczne. Nagrania audio prowadzą Cię krok po kroku. Nagrania wideo wyjaśniają, co dzieje się w Twoim ciele. A co dwa tygodnie spotykamy się na żywo, w Kręgu, tak, abyś miała przestrzeń do zadawania pytań i dzielenia się swoimi doświadczeniami.

Katarzyna, uczestniczka poprzedniej edycji, powiedziała mi po zakończeniu:
:sparkles: "To jedyny program — a przeszłam przez dziesiątki — który został ze mną w codzienności i płynie ze mną przez wszystkie sezony życia. Jedyny, po który moje ciało po prostu domaga się żebym sięgała."

Dostęp do materiałów otrzymujesz na 12 miesięcy, tak, abyś mogła pracować w rytmie własnego ciała i abyś naprawdę dała sobie czas i przestrzeń na głębokie ucieleśnienie ożywczej energii seksualnej.

Wszystkie szczegóły, strukturę Spirali i zapisy znajdziesz tutaj: :link: https://bramakobiecosci.lpages.co/glebia-kobiecosci/

Bramy są otwarte. Kolejne Kobiety dołączają - Twoje miejsce w Kręgu czeka.

Z rozwibrowaną Miednicą,
Iza - Twoja Badaczka Przyjemności

:rose:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Wiadomości Polska

4piorunów

ŻENUJĄCA reklama Polski doprowadza Gałęzia do szału ( ͡° ͜ʖ ͡°)

"Pojawił się pierwszy spot, którego zadaniem jest reklamowanie Polski za granicą. Spot absolutnie żenująco zrealizowany. Jestem zaskoczony, jak można położyć praktycznie wszystkie elementy tej reklamy. Montaż, kolory, kadrowanie, historia, emocjonalny odbiór - nie działa tutaj w

Autorytet

w Heheszki

61piorunów

Natalia z działu zapisała się na kurs hiszpańskiego.

Koszt: 520 zł miesięcznie.

Pytam:

- Po co ci hiszpański?

- Chcę podróżować i rozmawiać z ludźmi.

Czyli najpierw płaci za naukę języka, a potem będzie płaciła za bilety, hotele i restauracje, żeby móc go używać.

Klasyczna pułapka kosztów komplementarnych.

Powiedziałem jej, że przez całe życie podróżowałem bez znajomości języków. Wystarczy mówić wolniej po polsku, wskazywać palcem i zachowywać pewność siebie. Byłem na trzech firmowych wyjazdach zagranicznych:

W Czechach działało.

Na Węgrzech też.

W Niemczech zostałem wprawdzie wyproszony z restauracji, ale do dziś uważam, że to była kwestia różnic kulturowych, a nie mojego zachowania.

Natalia powiedziała, że chce rozwijać się dla przyjemności.

Dla przyjemności można przeczytać raport kwartalny spółki energetycznej. Jest napięcie, są zwroty akcji, czasami ktoś znika z zarządu.

A przede wszystkim jest za darmo.

Źrodlo: FB Alkoholowy Inwestor

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Heheszki

19piorunów

Fenomen0piorunów

Co prawda to prawda. Nie tylko gasić ale wyciągać z gniazdka co się da. No chyba, że masz piorunochron to jesteś bezpieczniejszy chociaż nie na 100%.

Osobistość0piorunów

@DKK chyba brak piorunochronu to już ultra rzadkość. Poza tym naprawdę wyciągasz podczas burzy wszystko? Łącznie z antenami? xD

Zawodowiec0piorunów

@DKK piorunochron nie chroni przed ładunkiem w gniazdku, po uderzeniu pioruna w cokolwiek do ziemi idzie ładunek który rozchodzi sie okrężnie w okół uderzenia i w gniazdku może pojawić się chociażby uziemieniem jak również neutralnym jak transformator blisko jest. Nawet jak walnie kilka domów wcześniej to może ładunek wylądować w gniazdku tym sposobem.

Fenomen0piorunów

@caparone Wiem, że nie chroni, dlatego powiedziałem "bezpieczniejszy", bo jednak większość ładunku idzie do ziemi i ma szansę tam pozostać. Oczywiście jest jeszcze indukcja, dlatego właśnie najlepszym wyjściem jest fizyczne odłączenie sprzętów od sieci.

@utede W nowym budownictwie to może tak, ale stary dom mało który ma. Tak, zawsze wyciągam wszystko co nie musi pracować. Znam parę przykładów jak komuś wszystko popaliło przez uderzenie pioruna. Po co mi ten problem? Anten nie posiadam, ale w domu rodzinnym oczywiście, że wyciągałem. Jakby nie było to antena jest zazwyczaj w eksponowanym miejscu.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Język hiszpański

12piorunów

5 najbardziej potrzebnych wyrażeń, dzięki którym bez problemu dogadasz się w hiszpańskiej kawiarni

*

:one: ¿ME PONES UN CAFÉ CON LECHE? – Poproszę kawę z mlekiem.

To najprostszy sposób, żeby cokolwiek zamówić.

:es: ¿Me pones un café con leche, por favor?
:flag-pl: Poproszę kawę z mlekiem.

Zamiast:
:x: ¿puedo pedir...? (czy mogę zamówić...?),

Hiszpanie mówią po prostu:
:white_check_mark: ¿me pones...? i dodają to, na co mają ochotę.

Ta jedna konstrukcja załatwia większość zamówień – wystarczy po niej dodać, na co masz ochotę: ¿me pones un té?, ¿me pones un zumo?, ¿me pones una tostada? i gotowe.

:two: ¿TENÉIS TERRAZA? – Macie ogródek?

W Hiszpanii prawie każda kawiarnia ma ogródek, a przy ładnej pogodzie to pierwsze, o co warto zapytać.

:es: ¿Tenéis terraza? Hace muy buen tiempo.
:flag-pl: Macie ogródek? Jest bardzo ładna pogoda.

:three: ¿QUÉ ME RECOMIENDAS? – Co mi polecasz?

Świetne pytanie, gdy nie wiesz, co wybrać. Hiszpanie chętnie doradzają i od razu nawiązujesz rozmowę.

:es: No sé qué pedir, ¿qué me recomiendas?
:flag-pl: Nie wiem, co zamówić, co mi polecasz?

:four: ¿CUÁL ES LA CONTRASEÑA DEL WIFI? – Jakie jest hasło do wifi?

Niezbędne, gdy chcesz popracować przy kawie albo po prostu sprawdzić coś na Instagramie.

:es: Perdona, ¿cuál es la contraseña del wifi?
:flag-pl: Przepraszam, jakie jest hasło do wifi?

**:five: ¿ME COBRAS? – Mogę zapłacić?
**
Tak najbardziej naturalnie poprosisz o rachunek. Dosłownie znaczy „policzysz mnie?", a Hiszpanie używają tego na co dzień.

:es: ¿Me cobras, porfa?
:flag-pl: Mogę zapłacić, proszę?

źródło: Newsletter Dos Mundos