aerthevistLider
3piorunówThe Thaumaturge. Hot or not?
The Thaumaturge
- warto zagrać62% (8 głosów)
- nie warto zagrać38% (5 głosów)
13 głosów

Dołączył/a:
aerthevistLider
3piorunówThe Thaumaturge. Hot or not?
The Thaumaturge
13 głosów

Herr_TygrysekKosmonauta
7piorunówBędę grał w gre
Metal Geralt Solid 4: Guns of the Patriots
Spolszczenie
Śmiga bez problemu na SD
Co to pierwsze filmiki maja wspólnego z gra(no może samo pytanie w teleturnieju tak ) nie wiem ale Hideo nie jest przewidywalny

Herr_TygrysekKosmonauta
84piorunówDziś proponuje 930 000 polskich nowych złotych(a niech stracę co mi tam) A jak mało grzmotów będzie to znacznie więcej
Aby wziąć udział w zabawie należy dać pioruna i komentarz o treści - beee
konta spamerskie/bot które wrzucają treści z jednego lub kilku tych samych źródeł nie mogą brać udział w zabawie
Użyszkodnik biorący udział w zabawie nie może posiadać aktywnego konta na wykop.pl
Minimalny wiek użytkownika biorącego udział to 18 lat
Pioruny liczą się do godziny 21:00 danego losowania
wypłata będzie dokonana gry wygram minimum 50% z całej puli
gdyby pula do podziału pomiędzy użytkowników miała przekroczyć 50% wygranej to poszczególna kwota dla każdego użytkownika zostanie zmniejszona tak by nie przekroczyć tych 50%
w przypadku wygranej obie strony zobowiązuje się do zachowania poufności danych
Wypłata nastąpi do miesiąca czasu po otrzymaniu wygranej. Czas ten może się wydłużyć gdyby zaszły czynniki na które nie mam wpływu.
Minimalna wygrana po której nastąpi wypłata środków to 6 milionów złotych

Beee
Bee
RedCrescentGruba ryba
34piorunówBążur - dzis zacznijmy od #pikabu bo moim zdaniem fajna ciekawostka (i jak widac w rosyjskim internecie tez troche "rezonuje" - niemal 900 "piorunow" w 7h:
170 ton konserwy bezmięsnej dla żołnierzy: technolog została aresztowana zaocznie w sprawie o szkody sięgające 1 mld rubli
7 godzin temu
Sąd wojskowy aresztował zaocznie technolog z zakładu mięsnego „Selatino” Zinaidę Griszczuk w sprawie dostaw konserwy niskiej jakości dla Ministerstwa Obrony. Szkoda, według wstępnych szacunków, wynosi od 700 mln do 1 mld rubli.
8 września sąd wojskowy aresztował zaocznie Zinaidę Griszczuk – technolog z podmoskiewnego zakładu mięsnego „Selatino”, która jest oskarżoną w sprawie karnej dotyczącej dostaw konserw niskiej jakości na potrzeby rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Została ona objęta międzynarodowym listem gończym, a jej dane wprowadzono do bazy danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Obrona Griszczuk złożyła odwołanie od postanowienia sądu w trybie apelacyjnym.
Przypomnijmy, o co w tej sprawie chodzi.
Komitet Śledczy prowadzi dochodzenie w sprawie procederu dostaw niskiej jakości konserw mięsnych do jednostek wojskowych w strefie działań wojennych oraz do Floty Czarnomorskiej w latach 2024–2025. Sprawę karną wszczęła 11 maja Główna Wojskowa Służba Śledcza Komitetu Śledczego Rosji (SKR) po kontrolach przeprowadzonych przez prokuraturę wojskową i FSB. Powodem było wykrycie na magazynach 25. Armii Ogólnowojskowej w Łudżyńskiej Republice Ludowej (ŁNR) partii podejrzanego mięsa w puszkach wyprodukowanego przez MPK „Selatino”.
Badania nie wykazały obecności mięsa w konserwach. Zamiast tego w puszkach znaleziono resztki tusz wieprzowych, kawałki skór, słoninę, skrobię, karaginan, subprodukty, azotyn, odcięte fragmenty mięsa oraz dodatki spożywcze. Produkty uznano za sfałszowane i niezdatne do pełnowartościowego wyżywienia żołnierzy.
Skala afery robi wrażenie. W ciągu dwóch lat dostarczono wojsku około 170 ton konserw niskiej jakości; otrzymywały je grupy wojsk „Zachód”, „Wschód”, „Południe”, „Centrum” oraz Flota Czarnomorska. Dystrybutor „Narmiasprom” zrealizował kontrakty o łącznej wartości około 7 mld rubli, z czego od 700 mln do 1 mld rubli trafiło do kieszeni „zainteresowanych osób”.
Schemat dostaw wyglądał następująco: generalny wykonawca SA „Voentorg” → firma RBE → „Narmiasprom” (dystrybutor) → MPC „Selatino” (faktyczny producent). „Selatino” i „Narmiasprom” są ze sobą powiązane. Producenci zaniżali koszty własnej produkcji dzięki stosowaniu tanich składników, a różnicę w cenie rozdzielali między uczestników schematu.
W sprawie figuruje sześciu oskarżonych, którym postawiono zarzuty na podstawie części 4 art. 159 Kodeksu karnego – oszustwo na szczególnie dużą skalę w ramach zorganizowanej grupy (grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności). Oto ich nazwiska i role w aferze według wersji śledztwa:
1. Wiktor Tarazewicz, były szef departamentu zaopatrzenia Ministerstwa Obrony – rozdzielał zamówienia i przyjmował łapówki. Znajduje się w areszcie od maja, nie przyznaje się do winy. W jego sprawie wszczęto odrębne postępowanie w sprawie przyjęcia łapówki.
2. Artem Baryszkow, dyrektor generalny MPC „Selatino” – organizator grupy, kierował produkcją podrobionych produktów. Jest poszukiwany.
3. Zinaida Griszczuk, technolog w MPC „Selatino” – nadzorowała zastępowanie surowców tańszymi składnikami. Została aresztowana zaocznie 8 września, jest poszukiwana na skalę międzynarodową.
4. Aleksiej Baranow, dyrektor generalny „Narmiasprom” – zapewniał zamówienia. Został aresztowany.
5. Dmitrij Wislobokow, dyrektor handlowy „Narmiasprom” – zapewniał zamówienia. Został aresztowany.
6. Dmitrij Mizgir, biznesmen – pośrednik między Tarazewiczem a producentami, przekazywał łapówki. Został zatrzymany przez białoruskie KGB 10 sierpnia, przewieziony do Rosji, przebywa w areszcie śledczym. Zawarł ugodę przedprocesową, składa zeznania przyznające się do winy.
Mizgir przez około trzy miesiące był poszukiwany przez federalne służby. Białoruskie KGB namierzyło go na podstawie rozmów telefonicznych i nagrań z kamer monitoringu – próbował wyjechać za granicę przez Mińsk. 10 sierpnia został zatrzymany, przewieziony do Rosji, a 235. sąd wojskowy aresztował go na dwa miesiące.
To już nie pierwsza sprawa o korupcję w departamencie zaopatrzenia Ministerstwa Obrony. W kwietniu 2025 roku poprzedni szef departamentu zaopatrzenia Aleksander Bereżny został skazany na 7 lat i 7 miesięcy pozbawienia wolności za przyjmowanie łapówek od dostawców. W marcu 2026 roku na 10 lat skazano byłego szefa departamentu zaopatrzenia Ministerstwa Obrony Walerija Mumindżanowa.

@RedCrescent Co do kolegów w okopie mówi kacap otwierając konserwę?
Patrzcie, Wania do nas wrócił.
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
24piorunówJestem (nie)szczęśliwym posiadaczem Nothing Phone (2). Jakiś czas temu społecznością posiadaczy tego urządzenia wstrząsnęła wiadomość, że niespełna trzyletni telefon nie dostanie aktualizacji do Androida 17. A przecież był to flagowiec firmy w momencie premiery.
Też miałem ból d⁎⁎y, bo lubię cyferki. Indianie na telegramowych grupkach dalej niczego nie opublikowali, więc postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Z tworzeniem custom ROM-ów miałem do czynienia na przełomie Androida 2.3.X i 4.X, ale tym razem stwierdziłem, że zrobię wszystko za pomocą ChataGPT. Ustaliliśmy plan działania i do dzieła. Zero mojego wkładu intelektualnego, tylko przekopiowywanie komend do terminala i ewentualnie ręczne poprawki tam, gdzie on nie mógł ogarnąć (dosłownie 4 pliki musiałem zedytować ręcznie). Po dwóch dniach zabawy udało nam się uporządkować źródła, skompilować ROM i... działa xD. Ruszył od strzała. Kazałem mu zrobić jak najszersze testy za pomocą ADB i wygląda na to, że działa prawie wszystko to, co działało na Androidzie 16. Małego fixa potrzebowało połączenie z siecią, dodanie odcisku palca też nie działa.
Zostawiam go do dziennego użytkowania, zobaczę czy coś zacznie wyłazić.
Po⁎⁎⁎⁎ne, że to jest aż takie proste. Spodziewałem się najpierw jakiejś przepychanki z bootloopem, a potem ogarniania każdej funkcji po kolei, a tymczasem wszystko ruszyło z miejsca. Korpo stwierdziło, że się nie da, bo zbyt stary kernel, a tak w ogóle to obiecali 2 aktualizacje Androida i słowa dotrzymali, więc mamy spierdalać. Na szczęście ChatGPT tego nie wiedział XD.
Bawimy się dalej. Może uda mi się z poziomu źródeł ogarnąć problem z wifi, na który Nothing też się wypiął, a ChatGPT stworzył mi na niego fixa.
Pi⁎⁎⁎ol się, Panie Carl Pei. Nigdy nikomu nie polecę urządzeń Nothing.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
Też miałem ból d⁎⁎y, bo lubię cyferki.
To nie tylko cyferki. Mam starego Huawei Mate 20 Pro który mi w zupełności wystarcza. Jednak z uwagi na to, że chodzi na Androidzie 10 to coraz więcej aplikacji już się na nim zwyczajnie już nie włącza.
dziad_saksonskiOsobistość
10piorunów
Treść jest wymagana.
@dziad_saksonski tymczasem ceny paliw robią brrrrr
Aksal89Gruba ryba
127piorunówChciałbym puścić wirtualną melę w twarz wszystkim pośrednikom w handlu nieruchomościami, a już zwłaszcza tym co wpieprzają do ogłoszeń 20 zdjęć wygenerowanych przez AI i żadnego realnego.
@Aksal89 każdy kto korzysta z usług pośrednika jest je⁎⁎⁎ym tłukiem.
@Aksal89 Jak zawsze "to zależy". Pośrednik w Polsce jest właściwe "premium" usługą dla sprzedającego. Należyu mu dać klucze do niezamieszkanego mieszkania albo domu i oczekiwać fizycznego spotkania dopiero u notariusza.
Wszelkie inne warianty gdzie sprzedający jest stroną każdych oględzin to wywalanie pieniędzy w błoto.
Również pomysł, że pośrednik pracuje dla obu stron jest głupi: zatrudnia go sprzedający (albo rzadziej kupujący), to on mu płaci za usługę i pośrednik ma reprezentować jego interesy.
DeykunLider
5piorunów
Fajne, chyba se zrobię. Tylko co żona powie?
BigosAutorytet
14piorunówZapominalskim przypominam, nieświadomych informuję. Za dwa dni premiera #valheim 1.0 :heart_eyes:
Ja mam już ugadane lanparty na sobotę. Plan minimum to mistlandsy, jak się za mocno nie najebiemy to i deep north będzie w zasięgu myszek :D
https://www.youtube.com/watch?v=eWULkdcaR5o

jest sens w to solo grac?
@Bigos trzeba będzie zebrać ekpię i wykupić serwer. Ostatnio skończyliśmy na mistlandsach ale teraz raczej zaczniemy od nowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
jajkosadzoneGURU
25piorunówKtory lepszy
#piwo #ankieta #harnas
Ktory lepszy
243 głosów

@jajkosadzone ojebałbym oba. lubię co jakiś czas wypić jakies piwo smakowe
@jajkosadzone Próbowałem jednego i drugiego. Tak samo ch⁎⁎⁎we, pozdrawiam.
ShagwestGruba ryba
39piorunówPograłem od wczoraj już paręnaście godzin w The Blood of Dawnwalker i po prologu i lekkim liźnięciu wątku głównego jestem bardzo na tak.
Fabuła jak na razie ciekawa, w ogóle wielki plus ode mnie za to, że jest to oryginalny świat, a nie adaptacja książki. Adaptacje to według mnie coś bardziej odtwórczego, co nie pozwala scenarzystom w pełni wykazać się kreatywnością. Walka mi się podoba, ja generalnie zawsze jestem kiepski w mocno zręcznościowe mechaniki. Jakieś Bayonetty polegające na wykuciu i wykonaniu długich combosów są dla mnie niegrywalne, a soulsy przechodzę bardziej siłą uporu niż małpiej zręczności. A tutaj zdarzało mi się już kilka razy wpaść w trans, kiedy nawet niespecjalnie widzę i analizuję, co się na ekranie dzieje, tylko reaguję instynktownie i przechodzę dłuższą walkę bez większych obrażeń blokując i parując kiedy trzeba (na poziomie trudności 3/4). Bardzo satysfakcjonujące.
Straaaaaaasznie podoba mi się mechanika upływającego czasu. Zawsze doceniam, gdy twórcy gry celującej w więcej niż jedno A mają odwagę eksperymentować (w indykach to norma, więc wprawdzie też doceniam, ale to nie to samo). W roleplejach od zawsze mamy ten śmieszny problem, że fabuła wmawia nam, że wisi nad nami jakiś miecz Demoklesa, a rozgrywka twierdzi zupełnie co innego. Geralt desperacko szuka Ciri, która jest w niebezpieczeństwie, ale w Gwinta zagra, utopca utopi, wyrucha pół Velen. Heniek powinien czym prędzej wyciągnąć Ptaszka z klatki, ale po drodze kuźnię wyremontuje, zegar miejski naprawi, wydoktoryzuje się w parzeniu herbaty.
W końcu ktoś miał odwagę zrobić to inaczej. Tu, by trzymać się przykładu z prologu i nie wyskakiwać ze spoilerami, jak mówią, że wieczorem będzie pewne wydarzenie i musisz się na nie przygotować, to wydarzenie będzie wieczorem (nie po 84 dniach spędzonych na polowaniu na sarny, gdy postanowisz z nudów pchnąć fabułę do przodu) i albo się przygotujesz, albo nie. Albo odpowiednio dobierzesz questy i aktywności, by zdążyć na czas, albo nie. I jak nie, to też nie jest game over, tylko drzewo fabuły uwzględnia to, co zrobiłeś. Według tego, co Rysław donosił, to drzewo jest przeogromne. I do tej mechaniki dobudowane są kolejne, związane mocno z fabułą i tym, w jaki sposób ukończymy główne zadanie, bo po prostu nie możemy zrobić wszystkiego, wyczyścić całej mapy jak w Horizonie czy Cyberpunku i wtedy dziarsko ruszyć do questa kończącego. Absolutnie fantastyczne.
I teraz w komentarzach na golu czy innych pepełe pełno mądrości "nienawidzę takich ograniczeń, pierwsze co zrobię po zainstalowaniu, to wrzucam moda wyłączającego to". Owszem, można, to jest siła #pcmasterrace, że modami można zrobić wszystko. Ale to tak jakby od razu po zainstalowaniu GTA wrzucić cheata na wszystkie bronie i nieograniczony hajs, bo "nienawidzę takich ograniczeń". To jest cała gra zbudowana na tym, a nie tylko licznik czasu w rogu ekranu, po upłynięciu którego gra się wyłącza. Jak ktoś lubi, to proszę bardzo. Tylko to takie dość smutne podejście, zero zainteresowania czymś nowym i odważnym.
Ale wracając do gry. W paru miejscach czuć budżet niższy niż wyższy. NPC-e i rozmowy z nimi mają vibe Wiedźmina pierwszego, modele strasznie powtarzalne i często niespecjalnie pasujące do postaci, które przedstawiają. Jakby wszyscy niebędący ważniejszymi dla fabuły osobami byli w wieku około 30-40 lat. I taki model postaci gra starowinkę albo młodego chłopaka na schadzce z dziewczyną. Brakuje też trochę takich prostych rzeczy z gatunku "quality of life". Nie znalazłem żadnych ustawień dostępności, a dla moich oczu kolor śladów podczas używania instynktu bardzo mało kontrastuje z otoczeniem. Nie ma też możliwości wyregulowania krawędzi ekranu dla interfejsu, co rodzi problem na monitorze ultrawide - ikony informujące o naładowaniu się zdolności czy tym, na co akurat jest przełączony krzyżak, są podczas walki za daleko od akcji i po prostu ich nie widzę kątem oka. A intencjonalne spojrzenie na nie prawie zawsze kończy się śmiercią.
Polski dubbing - ech. Głosowo w porządku, ale reżyseria... Ja nie wiem, u nas zupełnie normalne jest to, że aktorzy podkładający głos w grze nie znają kontekstu wypowiadanej kwestii. Że dialogi nie są nagrywane jednocześnie przez obu aktorów, dzięki czemu mieliby w ogóle szansę odegrać interakcję. Tutaj bardzo czuć, że aktorzy gubią wątek dosłownie co kwestię i za każdym razem zgadują (rzadko trafnie), jak zaintonować dane zdanie, bo nie widzieli całej rozmowy. Albo po walce z pierwszym większym wrogiem Coen rzuca do siebie coś w stylu "co to było?!". Ale aktor wypowiada to w sposób, jakby zaciekawiony kogoś rzeczywiście o to pytał. Nie dziwię się, jeśli dostał do przeczytania tylko "co to było?!" i zero kontekstu. Dubbing animacji stoi u nas od dekad na mistrzowskim poziomie, a w grach cały czas jest tak lub niewiele lepiej i najwidoczniej inaczej się nie da :neutral_face:
Dobra, powymądrzałem się, wracam do gry. A, i już udało mi się zapamiętać tytuł i nie sprawdzam za każdym razem, czy to The Blood of Dawnwalker czy The Dawn of Bloodwalker.

to wydarzenie będzie wieczorem (nie po 84 dniach spędzonych na polowaniu na sarny
Ale za to dzień trwa w nieskończoność :grinning:
Przez ten upływ czasu nie da się zrobić wszystkich zadań. Musisz wybierać które zrobić a które nie. Niby takie było założenie twórców, ale dla mnie to tak średnio się podoba. Lubię kończyć gry na 100%.
@Shagwest nie grałem sam, ale w kilku różnych recenzjach widziałem opinie, że pod koniec ten czar presji trochę znika. Okazuje sie ze te 30 dni (w grze) to jest mnóstwo czasu i recenzenci którzy oszczędnie go gospodarowali mieli pod koniec gry wyczyszczoną mapę z większości aktywności poza tymi, które faktycznie były limitowane czasowo. Nie oznacza to jeszcze, ze gry nie warto przechodzić kilkukrotnie bo część questów może zostać zablokowana przez śmierć NPC czy przez pewne decyzje na wcześniejszym etapie, ale to akurat robiło już wiele RPG. Natomiast ta gra była reklamowana na zasadzie "masz za mało czasu aby skosztować większości aktywności za jednym podejściem" i to akurat nie do końca zostało dowiezione
intyLider
5piorunówCzytam sobie na ten moment tylko ogólne recenzje #thebloodofdawnwalker od #rebelwolves no i poczekam z kupnem. Wszyscy zachwycają się topowym dubbingiem, świetnie napisanymi postaciami i questami (szacun za zbudowanie świetnego zespołu narracyjnego w studio).
Krytyka na ten moment skupia się na optymalizacji przy czym częściowo twórcy wydali już hotfixy plus opisali w jaki sposób na lokalnym sprzęcie uniknąć crashy. Do tego ruch kamery niekiedy się crashuje ale podejrzewam, że to wszystko załatają do momentu jak kupię za jakieś półroku.
Walka - tutaj w moim odbiorze opinie są mieszane bo nie każdy podchodzi do tego inaczej. Inni się zachwycają inni przeciwnie.
Podsumowując - cieszę się, że kolejne polskie studio wypuściło dobrą grę. Od początku zaplanowana była saga, więc już po małym sukcesie myślę, że budżet na następną część będzie o wiele większy.
@inty to taki trochę wiedźmin?
MikuuuusLider
20piorunów
No to tym razem koniec wojny już bliziutko.
Skoro tacy Eksperci się pojawiają...
wewerwe-sdfsdfsdfAutorytet
8piorunówPierwsze wrażenia. Jestem trochę po prologu.
Na razie spoko się gra, chociaż sterowanie w walce troche dziwne, walka wymaga targetowania w celu kierunkowego atakowania/bloku i walce w grupie czasem dziwnie się to zachowuje. Jest też brak swobody ruchu. Chciałem się odwrócić i uciec. Nie da rady. Mogę się cofać tyłem i przy okazji odkryłem, że przeciwnicy mają strefowe aggro i na bramie się zatrzymują xD To jest słabe rozwiązanie, ale postaram się tego nie abusować.
Gram na najtrudniejszym tylko ze znacznikami kierunków bo bez tego po samych animacjach ciężko odczytać. Później może spróbuje to przestawić. Póki co combat jest dość łatwy jak już się do niego przyzwyczaiłem.
Itemizacja póki co na minus, jestem na samym początku gry a już zdążyłem nazbierać pokaźną kolekcję złomu. W wiedzminie 3 też tak było. W grach RPG wolę jednak jak przedmioty coś znaczą, to nie hack&slash żeby był wymagany wysyp lootu ze wszystkiego.
Graficznie ok, ale animacja miejscami pokraczne. Poruszanie postaci dość śmiesznie wygląda.
Sterowanie klawiaturą przeportowane 1:1 z pada, przez co jest tylko 4 przedmioty użytkowe i 4 umiejetnosci pod modyfikatorem. Na klawiaturze nie mam ograniczeń w postaci limitu przecisków więc mogłoby to być dostępne bez tego.
Fabułki i questów pobocznych za dużo nie robiłem więc nie ocenię. To co widziałem ok.
Bug z agro: https://streamable.com/dhc8ej
Większy fragment walki, dość sprawnie poszło, na początku myślałem, ze to za duża grupa, ale atakuje tylko 1 na raz więc szybko idzie się tego nauczyć a i tak mało trafiałem perfekt bloków. https://streamable.com/g7p9v8
Czy gra warta ceny? No cena dojebana jak za grę AAA, ja tu widzę jakość AA, dla mnie takie gry powinny po 150zł być sprzedawane. Ale ceny cały czas rosną, granica będzie się przesuwać. Ja kupiłem bo mnie ciekawiło.

Też nie czuję tego systemu walki. Jeszcze jak by wybieranie kierunków było myszą (na podobe jak w KCD) to by jakoś przeszło. A tu albo się ruszasz, albo wybierasz kierunek ataku/obrony.
Felonious_GruLider
12piorunówJakby ktoś chciał wypróbować to mogę udostępnić
Edit: żeby kogoś zaprosić muszę go mieć w znajomych od 30dni, co za badziew z tego steama xd

@Felonious_Gru Jak pobierzesz to daj znać czy jest niezła. Gameplay wygląda całkiem spoko.
SpiderGruba ryba
9piorunówOdgaduje hasło...

Owca
Depesze na poczte
kopytakoniaGruba ryba
3piorunówKurczaki, chyba sobie sprawię taki zestawik na święta, nostalgłem mocno jak za starych dobrych Guitar Hero!
#ps5 #gry #guitarhero

Zoba jaki bogol, gitarę kupi. Na zatoce to się tak grywało w GH ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Yes_ManLider
25piorunówCzwarta dzisiaj ( ͡o ͜ʖ ͡o)

@Yes_Man feel you bro!
No siema
n3skOsobistość
16piorunówElo. Szukam fajnej strzelanki, niekoniecznie z rozwiniętą fabułą, zwykła napierdalanka w klimacie Serious Sama, Painkillera
czy Dooma. Nie musi być nowa. Ktoś coś poleci?
#gry #strzelanki
@n3sk Z takich klasycznych "strzelaj i się nie zastanawiaj" jak Serious Sam i Painkiller to:
- Wspomniana wyżej nowa seria Wolfenstein (starsze też mogą dawać frajdę, ale swoje lata mają jednak)
- RoboCop: Rogue City - całkiem fajna jak za 20-30zł
- Shadow Warrior z 2013 (2 podobno też ok, 3 gorzej) oraz Hard Reset, wszystko to od polskiego Flying Wild Hog
- Doom (+Eternal) zakładam że znasz, skoro wspomniałeś
Z takich trochę bardziej nastawionych na fabułę lub bardziej skomplikowane mechaniki
- seria Far Cry, jeśli nie przeszkadzają pojazdy i open world
- Titanfall 1 & 2
- seria Borderlands (mix FPS i Diablo)
- seria F.E.A.R (swego czasu efekt spowolnienia czasu i AI przeciwników robiło furorę, ale to było... boję się sprawdzić ile lat temu)
- Metal: Hellsinger (strzelanie w rytm muzyki)
- starsze Call of Duty, gdzie jeszcze single player nie był tutorialem do multi
Far cryje dobrze wchodzą. Ewentualnie Wolfenstein. No i każda część nowego Dooma :)
No i dopadło mi tego S-Max a. Czarny płyn chłodniczy. Nie będę go już robił i dobrze, że to poważna sprawa bo tak znowu utopiłbym hajs.
Potrzebuje zatem porady. Duże, rodzinne, pakowne a przede wszystkim bezawaryjne auto rodzinne- głównie jazda miejska plus od czasu do czasu trasa około 300 km.
Budżet- plus minus 35 tysięcy, fajnie jakby nie miał więcej jak 10 lat.
Jakieś rozsądne propozycje? Samochód może być nudny, brzydki i wolny. Ma jeździć i się nie psuć.
@AdelbertVonBimberstein z jakiego roku i z jakim silnikiem masz S-Maxa, że już nie opłaca Ci się naprawiać?
nie wiem czy w budżecie ale ja polecam jak zawsze chrysler pacifica
pancerne v6 3.6 bardzo lubiące LPG