@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta U mężczyzn obwód pasa powyżej 96 cm (czyli większość tu na na tagu) oznacza już problemy metaboliczne. Tkanka tłuszczowa trzewna czyli popularny bebzon jest aktywna hormonalnie i indukuje stan zapalny. Nie, większość uczestników nie jest zdrowa że sobie może żreć co chce i tylko liczyć kcal.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Chujowa strategia, która zmniejsza szanse powodzenia. Raczej ktoś odpuści niż na dłuższą metę tak z głodem wytrzyma. O tym właśnie piszę, że trzeba się nauczyć nie przepuszczać połowy limitu kcal na rzeczy, po których nie jesteś syty albo w ogóle nie były jedzeniem nawet (jak hehe piwko bezalkoholowe smakowe)
U siebie na redukcji celowałam w 1000 kcal (biorąc poprawkę na to że realnie będzie 1200 kcal) i mimo to byłam głodna dopiero wieczorem, jak można było ten głód już przespać.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @AdelbertVonBimberstein Bo albo się odchudzasz albo nie, trzeba wejść w to z konkretnym planem i się go trzymać. Inaczej to kręcenie się w kółko.
Osobiście uważam za głupotę takie gadanie "jedz co chcesz tylko licz kcal" - to się sprawdza tylko przy już szczupłych, zdrowych metabolicznie ludziach, z generalnie dobrymi nawykami i dyscypliną. Ci ludzie tego nie maja, skoro są tu, gdzie są. Dopóki tego nie masz, to musisz się nauczyć o żywieniu, czytać składy, dostarczać niezbędnych składników odżywczych, nauczyć się dyscypliny posiłków. Inaczej zeżresz połowę kcal przewidzianych na cały dzień już na śniadanie i się nie najesz, bo wpierdolisz - nie wiem - bułki z dżemem i energetyka.