MaciekGruba ryba
Dołączył/a:
- 463 wpisów
- 1773 komentarzy
- 7 obserwujących
@kodyak tak jest u mnie w robo. Wczoraj szef działu nam powiedział że mamy dostarczyć kolejną już listę rzeczy, które można wpiąć w agenta. Zacząłem znów tłumaczyć czym to grozi, a on mi przerwał i mówi, że on musi coś dowieźć i tyle. Myślenie to ostatnie co robią wyższy management w korpo.
@DexterFromLab żeby dać ci pogląd na to jak wyglądają kursy w UP, to powiem, że jak skończyłem technikum informatyczne, to nauczyciel mnie spytał czy nie chciałbym dorobić i prowadziłem w UP kurs podnoszący kwalifikacje. Dwudziestoletni gówniarz, nawet bez dyplomu technika.
@vrkr "nie obchodzi mnie kto zaczął, podajcie sobie ręce", "powiedz mu, że tego nie lubisz i przestanie", "prowokujesz swoim wyglądem, to się nie dziw" (jak byłem typowym metaluchem w gimbie), i hit hitów jak kolega został pobity przez gościa z klasy sportowej, który odnosił spore sukcesy "zgłosisz to chłopakowi karierę zniszczysz, a tobie siniaki zejdą".
Najbardziej paskudny moment w szkole, to jak mój główny prześladowca dostał nagrodę od miasta w konkursie "siedmiu wspaniałych". Nagroda dla dzieci, które wykazują się odwagą, dojrzałością, szlachetnością itd. Chłopak mieszkał tylko ze swoją babcią, która chorowała poważnie, on ogarniał cały dom. Zgłosili go nauczyciele, którzy bardzo nie chcieli widzieć, że on odreagowuje tę sytuację na młodszych. Weź teraz wytłumacz nauczycielowi dyżurującemu, że chowasz się między drzwiami od sali gimnastycznej a ścianą, bo ulubieniec szkoły będzie ci cyrklem dziurawił ciuchy i zabierze okulary.
@Maciek
ja takiego hardkoru nie mialem,ale chlopak mial wyrok za handel trawka( kurator,jeszcze czasy gimnazjum)- ale oczywiscie zachowanie wzorowe,bo gdyby mial nieodpowiednie to nie bylby paskowy xd
Szkola to gowno,dzungla i przechowalnia dzieci.
@Maciek nic się nie zmieniło, tyle powiem
@evilonep forum phpBB mojej klasy wisiało jeszcze nie tak dawno temu. Czasem sobie wchodziłem dla nostalgii. Ostatnie trzy wątki z offtopic to były: fotki z imprezy pożegnalnej u kumpla na działce, rok później zbiórka na wieniec pogrzebowy bo jeden z nas się zabił w wypadku, próba umówienia się na spotkanie klasowe w 2013 i tyle. Zawsze mi się jakoś smutno robiło jak na to patrzyłem. Niby cztery lata człowiek dzień w dzień z tymi ludźmi w najbardziej popieprzonym okresie życia spędzał pół dnia, a później szybko zrobili się obcy.
@Architekt problem w tym, że ja takich nie spotykam. Nie wiem co się z nimi stało, nawet na święta na rodzinne zadupie nie przyjeżdżają. Wątpię też abym poznał tych ludzi. Po 20+ latach niektórzy mocno się zmienili.
@Maciek to wy mieliście kolegów w liceum?
odcięcie się to najlepszy sposób
e tam. Ja mam w znajomych na fb ludzi z którymi nie gadałem 20 lat. A potem nagle się spotykamy gdzieś w świecie i jest spoko. Poza tym widzę co kto gdzie i jak nawet z uwagi na sentyment i miłe wspomnienia. Wiadomo że każdy dzisiaj ma "swój świat" i swoje problemy, rodziny, relacje, pracę.
Dopiero robisz sobie problem... spotykasz po długim czasie znajomka/znajomkę z osiedla czy LO i co wtedy? Palisz głupa na Pan Pani? Albo udajesz że nie poznałeś? Bez jaj. Kiedyś mieliśmy połowę dnia wolnego. Dzisiaj jak się znajdzie połowę godziny to jest sukces. Prawie wszyscy tak mają. Amisze nawet rozdzielają się jak ich społeczność osiągnie 150 osób. Wynika to ze zwykłej praktyczności - powyżej tej liczby zaczynają się nieporozumienia, konflikty, brak jednomyślności, problemy i powierzchowne relacje. Do 150 osób jeszcze ogarniesz. Powyżej już nie ma szans utrzymać relacji ze wszystkimi bo nie ma takiej możliwości czasowej.
@FriendGatherArena przestanie wspominania, bo ktoś coś tam. Trzeba się skupić na przyszłości a nie żyć przeszłością. To jest problem w naszym kraju.
odcięcie się to najlepszy sposób.
Na co? Usuniecie z pamieci komputera czy telefonu kontaktu do osob z ktorymi i tak go nie miales nie brzmi jak odciecie.
@Maciek odcięcie się to najlepszy sposób. W czasie lockdownu wywaliłem dosłownie większość ze zbioru pokemonów na fb, co jeszcze miałem i w międzyczasie nie usunęli konta. Po pierwsze minęło 12 lat i tyle samo ich nie widziałem, stwierdziłem że więcej i tak nie zobaczę. Minęło kolejne 6 i się potwierdza. Po drugie ja śmieszkowałem z tych durnych regulacji na twitterze morawieckiego, że państwo z kartonu nie działa i ludzie sami ogarniają. A duża część to waliła szurskie treści. Nawet jak był pogrzeb jednego to pojawili jak zwykle ci samo co zawsze. Tak samo było z innymi spotkaniami, po 18 lat uważam że są to obcy ludzie i zawsze byli. Chociaż część to związała się ze sobą.
@Maciek normalne, ja mam kontakt z jednym kumplem z klasy do dziś. Z drugim raz na rok albo rzadziej się spotkamy, tylko dlatego że po latach się okazało że w jednej branży robimy. 3 osoby spotykam w kościele. I tyle.
@Czokowoko nie było żadnej, tylko oburzenie że nic jej nie mówię i robię z nią głupią twierdząc, że mówiłem ¯\\(ツ)/¯
@Zarieln no to wyobraź sobie, że moja matka przez dwa tygodnie nie zorientowała się że mnie nie ma w domu bo miała popołudniówki, a ja w tym czasie pół europy zjechałem. pierwsze co usłsyzałem po powrocie to zjeby że nawet w domu nie poogarniam, tylko wszystko na jej głowie. Też się tłumaczyła że nic nie wiedziała XD