festiwal_otwartego_parasolaLider
69piorunów
Dołączył/a:
festiwal_otwartego_parasolaLider
69piorunów
ZyxxTytan
4piorunówWykonawca: Peccatum
Album: Amor Fati
Utwór: Murder
Norweski projekt muzyczny założony przez lidera zespołu Emperor, Ihsahna, oraz jego żonę Ihriel. Zespół zręcznie przekracza sztywne granice gatunkowe, łącząc post-black metal i awangardowy metal z elementami muzyki klasycznej, gothic rocka, industrialu oraz ambientu.
#muzyka #metal #blackmetal #postblackmetal #avantgardemetal #heavymetal #norwegia #muzykazyxx

vvitchGruba ryba
24piorunów
TrypsynaGURU
31piorunówPrzyjmę wszelkie polecajki dla oświetlenia rowerowego. Zarówno przednie jak i tylnie.
Action i Decathlon są mistrzami w tanim i solidnym oświetleniu rowerowym.
@Trypsyna ja też xd
NatenczasWojskiFanatyk
22piorunówPytanie do kolegów, czy i jesli tak to jak bardzo zauważyliście zmianę swojego podejścia do kobiet?
Sięgając pamięcią do swojego wieku 16-20 lat i pprownujac teraz 25 lat później zauważam bardzo duża zmianę :smiley:
Jako nastolatek i młody mężczyzna mógłbym sie określić jako feminista, obecnie zagorzały meninista:)
W pierwszej myśli miałem idee ze to efekt wychowania przez sfeminizowane szkolnictwo i ideały gentlemana w mediach, ale teraz wydaje mi sie ze to jest duzo bardziej banalne.
Będąc młody otaczalem sie naturalnie w większości dziewcząt i kobiet w swoim wieku. Młode, atrakcyjne, jeszcze trochę zagubione w świecie. Otaczanie ich opieka, traktowanie jak księżniczki wydawało sie naturalne, a postawa feministyczna mogła być strategia pozyskania względów (niezbyt skuteczna z perspektywy czasu widzę, oszukałem sie).
A teraz? Jak patrzę wokół siebie to widzę w większości stare, grube, nie zadbane, wredne baby, ktore nie maja niczego ciekawego do powiedzenia, wykonują mało wartościowe prace biurowe i myślą że są nie wiadomo jakim cudem. Szczerze to jak idę ulica i idzie taka gruba baba to specjalnie patrze w inna stronę.
Cały swiat zbudowali mężczyźni, jakbyśmy zniknęli to w ciągu 3-4 tygodni kobiety by wróciły do średniowiecza.
Dochodzę do wniosku ze facet który do kobiety nie czuje pociągu seksualnego to właściwie nie ma powodu żeby spędzać z nią czas. O czym tu gadac?
Zauwazyles zmiane z wiekiem w podejsciu do kobiet?
237 głosów
Może nie tyle z wiekiem ale doświadczeniem. Miałem pod koniec liceum taką jedną dupeczkę, w sumie to dobra sztuka była, aż się dziwiłem czemu się ze mną buja. Po jakimś czasie okazało się, że po prostu pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta jest, jak ta jej matka i babunia (stara po rozwodzie, a jak dziadas zmarł to mieszkały we trójkę). Miał człowiek te 17 lat, myślało się tylko o tym żeby zamoczyć to nawet nie zauważał co się odpierdala. Głupia suka zmarnowała mi trzy lata życia. Ale przynajmniej nauczyłem się mieć wyjebane jak baba ma focha i nie traktować każdej jak księżniczki.
@NatenczasWojski po pierwsze w szkole większość koleżanek miałem po prostu toksycznych, wynosiły to z domu rodzinnego, miały wywalone własne ego w kosmos i zachowywały się jak księżniczki. Życie większość z nich mocno zweryfikowało, jeśli nie były to nieudane związki i rozwody, to ślub 35+ lub bycie jak to kiedyś określali starą panną.
Na studiach zauważyłem, że większość kolegów traktowało każdą samicę jako obiekt seksualny to powodowało u nich odrazę. Potem się mocno dziwili, że mam lepszy kontakt z kobietami jak oni. Zakładałem, że są toksyczne jak te co miałem w szkole. Prawda była zupełnie inna. Trzeba było je traktować normalnie a nie, że chce się każdej wsadzić kawał mięsa w różne otwory ciała. To też są normalne i to jak się dobrze podejście same będą chciały to mięso.
Jednego się nauczyłem w dorosłym życiu: kobieta przełożony to zło. Praca z kobietami to praca w środowisku szkodliwym. Większość z nich nie nadaje się do pracy. Absolutnie się nie dziwie, że różne wujki się śmieją: miejsce baby jest w kuchni i wychowaniu dzieci. To prawda życiowa. Jeszcze jedna wujkowa rada ma przełożenie do rzeczywistości: stara baba nie będzie nigdy tak stara jak stary chłop. Po wyglądzie niektórych koleżanek w moim wieku braliby mnie za ich dzieci.
konto_na_wykop_plGruba ryba
4piorunówCiekaw jestem co sądzicie na temat zakończenia kadencji :clown_face:
Do końca kadencji Trumpa zostało 837 dni. Czy Trump zakończy kadencję przed terminem?
102 głosów
@konto_na_wykop_pl nie łudzę się
Skuteczny snajper to będzie jeszcze większa tragedia niż rządy Trumpa do końca kadencji. Trzeba wiedzieć, że takie proste rozwiązania godne 5 latka po grze w GTA V produkują męczenników a skutki tego powodują jeszcze większe problemy
MahjongFenomen
180piorunówNa zachodzie: nagroda Nobla za sterowanie neuronami za pomocą światła.
Na wschodzie: dżuma.
A Francja gdzie murzyni/ araby pala szkoly to tez zachod czy na ten fakt przymykamy oczy?
Z tego co wiem dzuma to wynik problemu ze szczurami i pchlami ktore te dzume przenosza. Jesli mam racje, to módlcie sie o Wroclaw.
@Mahjong na wschodzie jest gorsza zaraza: r*skie k⁎⁎wy
bojowonastawionaowcaMistrz
70piorunówNasza niedawna boomeriada w postaci My9Games uruchomiła u mnie proces myślowy, co nie zdarza się zbyt często. Wszyscy bądź prawie wszyscy lubimy gry, to nie ulega wątpliwości. Ale o ile nowe gry są fajne, to IMO nic nie dorównuje smakowi rywalizacji z innym człowiekiem w jakiejś starej grze, którą czule wspominamy z naszego dzieciństwa czy dorastania. Przejrzałem na szybko jaka gra pojawiała się w Waszych wspominkach na tyle często, że byłoby możliwe zorganizowanie takiej rywalizacji offline. No i oto świeczka nad moją głową się zapaliła.
Co wy na Pierwszy Puchar Hejto w DSJ? Już mówię, jak ja bym to widział.
Wraz z rozpoczęciem sezonu skoków narciarskich mógłby wystartować nasz sezon i w każdy kolejny weekend osoby biorące udział w zabawie wysyłałyby nagranie swojego jednego skoku na określonej wcześniej skoczni, po czym ja bym ustalał kolejność w konkursie w zależności od zdobytych przez Was punktów i dodawał Wam punkty zgodnie z zasadami skoków narciarskich w klasyfikacji generalnej.
Przejrzałem na szybko grę i mamy tam 32 skocznie + 5 dodanych polskich, co przy założeniu 2 skoczni na weekend oznaczałoby idealne wypełnienie kalendarza od weekendu 21-22 listopada aż po weekend 19-21 marca, uwzględniając przerwę okołoświąteczną oraz turniej Polskich Czterech Skoczni w okresie tuż po świątecznym.
Za każdym razem mielibyście podczas weekendu 3 dni na dodanie nagrań z gry z Waszym jednym skokiem na danej skoczni, by mógł być zakwalifikowany do konkursu. Nikt nikomu nie będzie bronił od razu zaliczyć wszystkich skoków jednocześnie, ale wymagania byłyby takie, że udostępnienie mi konkretnego nagrania byłyby możliwe tylko i wyłącznie podczas określonego okienka czasowego 3 dni (od piątku do niedzieli)
Jednym problemem jaki widzę, jest kwestia wiatru i możliwości ustawienia go sobie za pomocą dodatku - można to pokonać albo ustalając wspólną prędkość wiatru, by wyrównać szanse dla wszystkich, albo ustalając maksymalny próg prędkości wiatru, po którym skok będzie uznany za zaliczony. Mi się bardziej podoba ta druga opcja, ale jestem skłonny do bycia przekonanym.
W internecie na polskiej stronie poświęconej tejże grze udostępniona została polska wersja za darmo, istnieją także z tego co widzę wersje na telefony, co zdecydowanie ułatwia dostęp do niej.
Nagród nie przewiduję, no chyba że byłoby naprawdę duże zainteresowanie, to można przemyśleć sprawę jakiejś papierowej albo wełnianej kuli dla zwycięzcy xD
Co Wy na to? 😛 Ja nie powiem zapaliłem się do tego pomysłu tak bardzo, że wszystkie skocznie już przeskakałem i ustaliłem wstępny harmonogram sezonu uwzględniający realny kalendarz Pucharu Świata, by w określony weekend skoki odbywały się na określonej skoczni i uwzględniający bliskość geograficzną poszczególnych państw, by nie zmuszać do dalekich "podróży" xDDD Myślę, że mogłaby z tego wyjść fajna zabawa 😛
wstępnie tag #hejtodsj
@bojowonastawionaowca zawsze byłem słaby, ale w sumie się piszę - na to nawet znajdę czas :P
Ale że ktoś odda ze 100 skoków, wybierze najlepszy i prześle? :thinking_face:
MordiOsobistość
38piorunów389 667 + 64 = 389 731
Zmierzch lata. Pora zacząć ubierać grubsze skarpety i barchanowe majty, bo wieje chłodem pod spodem.
Wieczorne patataj z @vvitch ❤️
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Oj tak, nad ranem to w jajka zimno jak die jezdzie
DexterFromLabGruba ryba
28piorunówByło grzane

half life z okładką z csa :confused:
hatti-vattiOsobistość
24piorunówU mnie generalnie pół życia grane w mmo różnej maści ale taki zestaw zdecydowanie jest moim top9 :)

Lineage II, grałem z 8 lat, nie wciągnęło mnie.
Skoro 3 lata to co najwyżej liznęłaś temat :stuck_out_tongue_winking_eye:
OpornikGURU
38piorunówKto się położył o 19:00 bo go zmogło?
Kto teraz pewnie do rana nie zaśnie?
Ech.....
W TF2 tak z żoną nawalaliśmy, że nicki z gier mamy w obrączkach 😛
Nadal czasem gramy.
Half-life, Counter Strike, Portal i Star Craft i Warcraft oczywiście jedynki i dwójki (i trójki jak były) grałem namiętnie tylko miejsca nie ma.
My 9 games #My9Games
https://my9games.net/en/share/7a64fde8-76fa-490c-bee8-64a2de0ceb38

Same prawilnie gierki ale bf to tylko 1942
Znajomy z gimnazjum bardzo lubił „Team Fortress 2”, na którym udało mu się całkiem sporo zarobić z tego, co pamiętam. Dużo gierek kupił za sprzedane itemki.
radziolGURU
31piorunówDisciples II - grałem godzinami, robiłem własne mapy, nawet miałem stronkę na onetowym hostingu, swego czasu jedna z 2 najpopularniejszych w Polsce
Settlers II - najlepsza z serii, jedynka była moim pierwszym kontaktem ze strategiami na amidze u kuzynów, ale dwójka na zawsze w moim sercu
Deluxe Ski Jump - hit rodzinnych spotkań, się skakało z rodzeństwem, kuzynostwem, a nawet wujkiem
Twierdza krzyżowiec - ja byłem mistrzem fortyfikacji, brachol był lepszy w ataku, nigdy nie zapomnę naszej patowej sytuacji przez parę godzin
KotOR - to dzięki niemu naprawdę pokochałem Star Warsy
GTA vice city - pierwsze i jedyne, w które długo grałem
Icewind Dale II - pierwszy crpg, do dzisiaj zalegam z Baldurem I Planescape
Wiedźmin - jedynka lepsza od dwójki, dopiero dzięki niej przeczytałem książki. A trójkę mam, ale do dzisiaj nie zagrałem 😆
Team fortress 2 - jedna z nielicznych strzelanek, w które trochę grałem z paroma kumplami
#My9Games #gry #glupiehejtozabawy
https://my9games.net/en/share/65d7b7cd-24b3-4e73-8b05-8329eb11a90e

@radziol Disciples II to też była świetna gra. Trochę żmudnie wbijało się czasami doświadczenie ale bardzo miło się grało.
Eh, Diaciples... Jedynka jakoś mi nie podeszła, ale druga część była genialna... I nigdy jej nie skończyłem. Ale może kiedyś, niedawno (no, z 5 lat temu) pierwszy raz ukończyłem pierwszego Gothica (w którego grałem kilka razy wcześniej) więc może jest jeszcze nadzieja. Klimat w D2 był nie do podrobienia:)
MordiOsobistość
37piorunówMoja 9:
#my9games

@Mordi Heroski 4, miałem złotą edycję na płycie, ta gra ma świetną muzykę, ale jest mocno niezbalansowana i nie przypadła do gustu ludziom którzy ogrywali legendarna trójkę.
@Mordi RBR najbardziej po⁎⁎⁎⁎na gra wyscigowa xD pamietam, ze tam na poczatku byl na prakingu taki trening i to juz bylo wymagajace xD Rodzice mi z bratem kupili taka mega prosta kierownice, bez bajerow, skret do 90 stopni i jak raz przejechalem etap w RBR bez wypadkow to myslalem, ze sie posram z ekscytacji XD
LeniwaPandaGruba ryba
28piorunów386 272 + 2 + 3 + 145 + 6 = 386 428
Podejście do bicia własnego rekordu przejechanej odległości podczas jednej trasy udane
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Rekord dystansowy i to w takiej fazie sezonu, klasa :smiley:
Proces przeliczania osiągnięć zakończony. Wynik niestety:
Ja nie dam rady?! (125 km)*
Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (125 km)*
W sumie... Hardkor edyszyn! (1 000 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
MahjongFenomen
37piorunów385 997 + 55 = 386 052
Taka tam sobotnia jazda kolarką do portu w Ustce.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Jeździsz do Ustki ddrem przy DK? Na całej długości jest tak dobrze jak na wylocie ze Słupska?
MordiOsobistość
38piorunów385 441 + 2 + 9 + 57 + 10 + 47 + 4 = 385 570
Ostatnie podrygiwania moje oraz @vvitch nim dopadło nas przeziębienne spierdolenie o charakterze ogólnym dokuczliwym oraz w trakcie tegoż.
Najpierw nieśmiało, w rytm stepujących na pajęczynach koszmarów o ilości odnóży budzących we mnie grozę, pojechaliśmy na najładniejszą drogę w caluśkim powiecie – do Manowskiego lasu, wolnego na ogół od wszelkiego ruchu samochodowego za wyjątkiem okazjonalnie turlających się tam leśników, którzy pewnikiem przyjechali dotlenić się bez kitu.
Później tego tygodnia (czyli poprzedniego – poprzedzającego ów wpis) wybraliśmy się na rundkę w okolicach nieco odleglejszych. Startowaliśmy bowiem z okolic Gdańska na małe co nieco. Tym małym co nieco były dwie gminy (dla mnie jedna nowa) czyli Pszczółki i Trąbki Wielkie.
Przez infrastrukturalny koszmar Straszyna, jawnie skrywający debilizm i kompletną niewygodę tamtejszych ciągów pieszo-rowerowych przebrnęliśmy powoli, bacząc czy aby na pewno nie wjedzie w nas żaden cierp lub inny furman pochodzenia niekoniecznie kaszubskiego i czy my też niefrasobliwie i niechcący komuś nie wymusimy pierwszeństwa lub nie zrobimy z drzwi harmonijki. Poza kilkoma furmanami-gazetownikami było całkiem spokojnie.
O tamtejszej infrastrukturze dla rowerzystów, zarówno tej w Straszynie jak i tej wzdłuż DK91 aż do Pruszcza Gdańskiego, można by napisać jedno zdanie (mianowicie, że jest… Niezbyt dobra) ale ja napiszę więcej.
Otusz (jest taka wieś w powiecie poznańskim czyli zupełnie nie tam, gdzie byliśmy) infrastruktura w Straszynie, Pruszczu Gdańskim i niektórych bliżej niesprecyzowanych okolicach tychże miejsc jest ch⁎⁎⁎wa.
Brak przejazdów przez skrzyżowania, najazdy takie, że nieuważny pedalarz gotów jest wykonać taniec na głowie lub na zębach przy nieostrożnym wyjściu z progu, braki lub niespójność w oznakowaniu pionowym: CPR przechodzący wuj wie w co przechodzący w DDR przechodzący w chodnik by nagle znaleźć się pod drugiej stronie drogi. W jednym miejscu, przy DK 91 aby dostać się na CPR trzeba z bocznej uliczki dwukierunkowej wjechać pod prąd w nagle ulicę jednokierunkową (wjazd z DK)… Tak to jest kiedy zarządca drogi na siłę z chodnika robi CPR. Bez mózgu k⁎⁎wa mać. Później przyjdzie jakiś cierp, furman i amator facetów ubranych w ciasne gacie i będzie pi⁎⁎⁎⁎lił farmazony o jeździe rowerem…
@vvitch już o tym wspominała w swoim wpisie, ja tylko powtórzę co już Państwo wiecie. Za wsią Sobowidz znaleźliśmy świetną drogę dla rowerów, wytyczoną najprawdopodobniej na starym nasypie kolei wąskotorowej. Bardzo przypomina te, które można spotkać w Polsce B czyli w województwie zachodniopomorskim (Stary Kolejowy Szlak). O ile sama droga jest bardzo przyjemna do jazdy, tak wjazd jest dość… nieoczywisty. Najpierw próbowaliśmy się dostać na nią od strony wiaduktu, ale okazało się, że się od strony wiaduktu nie dostaniemy. Wróciliśmy się kawałek i odnaleźliśmy wjazd między ropiejącymi ruderami garaży rzuconych niedbale pomiędzy gnijące meliny popegeerowskich bloków. Wjazd, który wymaga pewnego sprytu i jakiejś gimnastyki bowiem na szlak prowadzi niewielka skarpa którą wieńczy niewidoczna z dołu barierka, w którą omal się nie wpierdoliłem. Nie tylko przez to, że jej nie widać ale też przez doping @vvitch, która zza mocih pleców walnęła: „dajesz Mordi! To już się kameruje!” Na szczęście się nie kamerowało:)
Krótkie dystanse to patataj na lub z pociągu.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Mniamuśna ścieżynka!
FurtoGruba ryba
43piorunówW Hiszpanii wprowadzają właśnie nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego i zapisy dotyczące rowerzystów są rewelacyjne.
Źródło: Ultrakolarz na fb
Wyprzedzasz rowerzystę? Najpierw zwolnij.
Na drogach poza terenem zabudowanym kierowca podczas wyprzedzania roweru będzie musiał poruszać się co najmniej 20 km/h wolniej niż wynosi dopuszczalna prędkość.
Przy ograniczeniu do 90 km/h oznacza to maksymalnie 70 km/h.
Dlaczego?
Bo samo zachowanie 1,5 metra nie rozwiązuje całego problemu. Im większa różnica prędkości między samochodem a rowerem, tym mniej czasu na reakcję i tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędu.
Hiszpania zaczyna więc regulować nie tylko odległość, ale również prędkość manewru wyprzedzania.
Bardzo dobry przepis, ciekawe jak będzie z egzekwowaniem tego.
1,5 metra pozostaje absolutnym minimum.
Jeżeli w danym kierunku są co najmniej dwa pasy, kierowca wyprzedzający rowerzystę musi całkowicie zająć sąsiedni pas.
Chodzi o odejście od sytuacji, którą każdy jeżdżący dużo na rowerze zna aż za dobrze: samochód „przeciska się" obok rowerzysty, formalnie próbując zmieścić się w tym samym pasie.
50% polskich mistrzów kierownicy: to można tak wyprzedzać?
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Powinno tak być absolutnie w każdym kraju.
Samochód minimum 5 metrów za rowerzystą.
Wprowadzony zostaje również minimalny odstęp 5 metrów dla pojazdu jadącego za rowerem tym samym pasem.
Sens jest prosty: samochód jadący metr czy dwa za kołem roweru praktycznie odbiera rowerzyście możliwość bezpiecznej reakcji na dziurę, przeszkodę albo nagłą sytuację.
A jednocześnie sam kierowca ma bardzo niewiele czasu na reakcję, gdy rowerzysta zahamuje.
U nas jest przepis o dystansie od poprzedzającego pojazdu wynoszącym prędkość/2, ale jest standardowo martwy.
Rower będzie mógł sprawniej poruszać się w korku.
Rowerzysta będzie mógł przejeżdżać obok stojących lub wolno poruszających się samochodów z prawej albo lewej strony - zależnie od tego, która możliwość jest bezpieczniejsza.
Pozwala to m.in. dostać się przed samochody do śluzy rowerowej przed skrzyżowaniem.
Tu również widać filozofię zmian: skoro rower zajmuje niewiele miejsca i może sprawnie przemieszczać się przez zatłoczone miasto, przepisy nie powinny zmuszać go do stania w tym samym korku co samochody.
U nas jest tak od dawna, albo źle to interpretuję. W każdym razie, ustawa PoRD normalnie dopuszcza wyprzedzanie prawą stroną aut poruszających się w korku, bądź skręcających w lewo.
Grupa rowerzystów ma być chroniona jako całość.
Jeżeli pierwszy rowerzysta z grupy rozpoczął już przejazd przez skrzyżowanie lub wjechał na rondo, pierwszeństwo obejmuje także kolejnych jadących w grupie.
Chodzi o to, aby samochód nie próbował „,przecinać" jadącej grupy.
Bardzo fajny zapis
Więcej ulic jednokierunkowych dostępnych w obu kierunkach dla rowerów.
Na ulicach z jednym pasem i ograniczeniem do 30 km/h lub mniej samorząd może dopuścić jazdę rowerów w obu kierunkach, pod warunkiem odpowiedniego oznakowania.
Takie rozwiązanie od lat działa w wielu europejskich miastach.
Pozwala tworzyć dla roweru krótsze i bardziej bezpośrednie trasy bez konieczności budowania osobnej infrastruktury na każdej ulicy.
U nas też to już funkcjonuje (a przynajmniej we Wrocku), często na drodze jednokierunkowej są rowerowe kontrapasy lub znaki z wyłączeniem.
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Droga rowerowa ma być preferowana, ale nie zawsze obowiązkowa.
Samo istnienie drogi rowerowej nie oznacza automatycznie obowiązku korzystania z niej.
Jeżeli władze chcą taki obowiązek wprowadzić, muszą zrobić to odpowiednim oznakowaniem.
To może mieć szczególne znaczenie dla szybszych rowerzystów, kolarzy szosowych albo w miejscach, gdzie infrastruktura rowerowa jest źle zaprojektowana.
:heart_eyes:
Przepisy zaczynają też traktować rower jako realny środek transportu.
Reforma dokładniej reguluje przewóz dzieci, wykorzystanie przyczepek, przewóz ładunków i funkcjonowanie rowerów cargo.
Nie jest to przypadek.
W uzasadnieniu zmian wskazano m.in. rosnącą rolę rowerów w miejskiej logistyce i dostawach ostatniej mili.
Większe prawa nie oznaczają braku obowiązków.
Poza terenem zabudowanym kask pozostaje obowiązkowy, a reforma usuwa dotychczasowe wyjątki od tego obowiązku.
Osoby zawodowo poruszające się na rowerze będą musiały korzystać z kasku również podczas pracy w mieście.
Czyli tak jak zawsze powinno być.
@Furto ja się staram jeździć moim pełnoletnim gruzem cywilizowanie i robić podobne rzeczy jak tu opisali, ale w Polsce należałoby ucywilizować nie tylko kierowców, ale także pedalarzy. ¯\\(ツ)/¯
@Furto Do połowy się stosuję i nie obchodzi mnie jak wygląda prawo. Czyli nie przyklejam się do boku drogi, nie korzystam ze ścieżki, jeśli jest gównem, jeżdżę w kasku cały czas, wyprzedzam w korku - ale tylko w korku, nie mijam i nie przesuwam się np stojąc na zwykłych światłach.
Co do reszty? Bajera. W zasadzie nic specjalnie odkrywczego, bardzo ludzkie prawo, które zwraca uwagę na fakt, że rowerzyści istnieją.
W naszym prawodawstwie skupiłbym się PRZEDE wszystkim na wyprzedzaniu. Resztę jakoś można przeboleć. Uważam, że jeśli ktoś mnie wyprzedza na trzeciego, a ja miałem kamerkę - utrata prawka od ręki. A jak nie zszedł całkowicie na drugi pas, to mandat. Po prostu nienawidzę.
A tak poza tym - przepisy nie byłyby konieczne, gdyby istniała zwykła kultura. Na niektóre zachowania wskazuje logika. Zwłaszcza przy ewentualnych konsekwencjach. Bo ktoś akceptuje, że jedzie jakiś traktor i grzecznie za nim pyrka, ale już rowerzysta to c⁎⁎j, widzi margines na 3 centymetry - dawaj, wlatuje.
skorpionGURU
5piorunów#muzyka nie chcę przynudzać, ostatnio nawet zostałem zwyzywany od dziadów. ale muszę.
wrzuciłem dzisiaj link do albumu, który praktycznie towarzyszy mi przez całe dorosłe życie.
jest tam instrumentalny kawałek, który wygląda mniej więcej tak:
1. pół albumu czekasz aż się w końcu zacznie
2. a potem do końca płyty zastanawiasz się, dlaczego go nie wrzucili jeszcze raz.
Otherwheres - Lake Of Tears
https://www.youtube.com/watch?v=ALux6DvfCcM&list=RDALux6DvfCcM&start_radio=1

O dobrze, że wrzuciłeś, bo kukałem za nim po tej płycie ;D
O panie... Nie dość że właśnie leci w głośnikach to słucham go regularnie od 2000 roku:)
Millionth_VisitorOsobistość
6piorunówPolećcie mi jakieś opony do szosy, które dają radę na mokrym. Obecnie mam vttoria zafiro i na boki trzymają super, natomiast przy gwałtownym hamowaniu rower po prostu jedzie dalej prosto.
@Millionth_Visitor Od lat używam Continental Ultra Sport III. Teraz już może nie jeżdżę aż tyle w mokrych warunkach co kiedyś, ale nie przypomniam sobie, żeby kiedykolwiek mnie zawiodły.
Żadna opona nie da Ci gwarancji że na mokrym, przy gwałtownym hamowaniu nie stwierdzisz "Houston, mamy małe kuku". Ja sam jeżdżę (jeszcze) na Conti Gatorskin, ale one nawet na suchym są ch⁎⁎⁎we:) Niedługo przesiadam się na te, które polecała i na których jeździ @vvitch :)