Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

PanPaweuDrugiWirtuoz

Dołączył/a:

  • 13 wpisów
  • 709 komentarzy
  • 2 obserwujących
HydeparkJak tam? Popiło się przez święta, umieramy na kacu? Zapraszam do włączenia telewizora i wysłuchania kogoś kto
Wirtuoz0piorunów

>Pozwala odpocząć od trudnych emocji i sobie z nimi poradzić.

@Jarem no niebałdzo, daje złudzenie bo na krótką metę działa regulująco, ale zawsze zbiera opłatę w postaci bujnięcia w przeciwną stronę. Po alkoholu jest Ci weselej? No to zaczekaj aż się zacznie kończyć działanie, zrobi Ci się smutniej niż przed wypiciem. Uspokoi skołatane nerwy? No to zaczekaj aż przestanie działać i popatrz jak huśta. Kielon na odwagę? Za rogiem czai się już pan moralniak.
Alkohol generuje trudne emocje.

>Wzmacnia więzi międzyludzkie.

"ajaśsznuje"... Nic nie wzmacnia, ludzie z którymi się zbliżam po alkoholu dzielą się na dwie grupy: ci, z którymi się świetnie dogaduję na trzeźwo oraz ci, z którymi relacja robi się toksyczna i po jakimś czasie rozpada.

Osobiście twierdzę, że jedyną zaletą alkoholu jest smak. Dobre wino, dobra whisky, dobre piwo, świetnie komponują się z jedzeniem, są to smaki bogate i głębokie. Żadne bezalkoholowe wersje nie mają startu do tych smaków. Cała reszta "zalet" to chwilowa przyjemność, za którą potem trzeba zapłacić.

Nie, nie jestem abstynentem, zdarza mi się wypić, bo lubię tę chwilową przyjemność i radzę sobie z jej negatywnymi konsekwencjami, ale nie oszukuję się - jest to durne i powinienem przestać pić w ogóle. Przyjdzie taki moment.

Heheszki#heheszki #rownouprawnienie #cherrypicking
Wirtuoz2piorunów

@entropy_ Ty naprawdę nie rozumiesz o czym mówisz, prawda?
Ja mówię, że nakładanie prawem nierównych obowiązków na różne grupy społeczne jest brakiem równości w świetle prawa, a Ty mi wyskakujesz z takim fikołem... Szkoda mojego czasu na tę dyskusję, liżcie się dalej po ptokach.

Wirtuoz1piorunów

@GrindFaterAnona to nie są przywileje, to jest część praw: prawo do przejścia na wcześniejszą emeryturę, prawo do decydowania o udziale w działaniach wojskowych.

>a co ty nigdy słów nie wymyślałeś?
Wymyślałem, jak miałem 8 lat.

Równouprawnienie to równe traktowanie przez prawo. Nawet jeśli nazwiesz to "przywilejami", to z definicji nie jest to równe traktowanie w świetle prawa. Tak samo można było mówić, że prawo głosu do był przywilej, więc jeśli kobiety go nie miały, to nie można było mówić o braku równouprawnienia.

Wirtuoz3piorunów

@entropy_ oczywiście, że to samo. To prawo stanowi o tym, że jedni pewne obowiązki mają, a inni nie i to prawo należy zmodyfikować tak, żeby było równe dla wszystkich.
Jeśli ja nie mam prawa odmówić pójścia do wojska w razie wojny, a kobieta w podobnej do mnie sytuacji ma, to nie są to równe prawa - chyba proste, nie? Jak można mówić o równouprawnieniu jeśli prawo wprowadza nierówności tego rodzaju?

Wirtuoz1piorunów

@GrindFaterAnona mają większe: mają prawo wcześniejszego przejścia na emeryturę oraz mają prawo nie iść na front w czasie trwania obowiązkowego poboru.
A co to w ogóle jest "równouobowiązkowienie"? Wyślesz mi link do jakiejś definicji tego słowa?

KotyZabawne że prawie każda miaubestia ma jakąś własną, unikalną schizę, która odróżnia ją od innych. Ten
Wirtuoz3piorunów

@Opornik ja mam dwójkę, rodzeństwo - brata i siostrę.
Kocurek jak się cieszy z głaskania to zaczyna gruchać trochę jak gołąb.
Kotka z kolei nie jest w stanie usiedzieć w miejscu, jak się ją głaszcze to zaczyna chodzić i kłaść się w różnych miejscach i różnych pozycjach.
Obydwa boją się packi na muchy i szczotki do kurzu, czemu? Nie mam bladego pojęcia, ale obydwie mają teleskopową rączkę, może mają jakąś schizę z tym związaną.

Hydepark#memy #bekazpodludzi
Wirtuoz3piorunów

@festiwal_otwartego_parasola "brak ustawienia zagłówka" albo "brak włączenia świateł" miałby znacznie więcej sensu. Brak spojrzenia w lusterko może tak samo stać się przyczyną tragicznego wypadku, jak prowadzenie auta po pijaku.
Egzamin na prawko w Polsce naprawdę nie jest aż taki trudny. Sam go zdałem za pierwszym razem i jeśli ktoś go nie zdaje, to znaczy że powinien jeszcze się podszkolić zanim to prawko dostanie. Ja sam uważam, że w momencie kiedy odbierałem blankiet, jeździłem do d⁎⁎y, dopiero po jakimś czasie spędzonym za kierownicą tak naprawdę nauczyłem się jeździć.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów powinny być surowe kary, które są bezwzględnie egzekwowane, najwyraźniej coś tu nie działa tak jak powinno.

Wirtuoz0piorunów

@Prucjusz no ciekawy filmik, ciekawy, ale nie wiem co z niego wynika.

Wirtuoz0piorunów

@Jestem_bart to przyznaję rację, to że nie zgadzam się z postulatami Śpiewaka nie oznacza, że nie zgadzam się z jego argumentacją. Byłoby dobrze, gdyby ludzie pili mniej i warto do tego dążyć, ale cena wolności, jak by jej nie definiować, jest dla mnie ceną, której nigdy nie chcę płacić. I mówię to nie w obronie swojej, bo ostatni raz kupowałem alkohol po 23 chyba w zeszłym roku i to było jakieś wino żeby z dziewczyną sobie do filmu wypić, a na stacji benzynowej alkohol kupowałem jeszcze dawniej.
Co do argumentu zarobku na kampanii to nie do końca się mogę zgodzić - kampania przeciwko paleniu papierosów, która zaczęła się już chyba w latach '90 od paska na billboardach reklamujących fajki nie była na rękę nikomu z sektora prywatnego, tylko państwu. Z alkoholem będzie tak samo, jeśli sami nie zadbamy o kampanie społeczne w tym aspekcie, w końcu za nas zrobi to Unia. Kwestia tylko żeby to były kampanie społeczne i edukacja, a nie zakazy i prohibicja, a niestety obawiam się, że skończy się tym drugim, bo ludzie tacy jak Śpiewak mają niestety w dzisiejszych czasach siłę przebicia większą niż liberałowie (czy tym bardziej libertarianie). Ja należę do tych ostatnich, staram się zachować rozsądek i równowagę w poglądach i nie popadać w szaleństwo, jak to robią choćby konfederaci, ale zakazy, ograniczenia i ogólnie pojęte zaciskanie kagańca na mordzie w imię rzekomego dobra wspólnego działa na mnie jak płachta na byka.

Mimo wszystko dzięki za materiał, ciekawie się go słuchało (przesłuchałem całość), niestety z tymi ludźmi jest mi nie po drodze, tym bardziej że padło tam kilka słów, które zbudowały we mnie przekonanie, że goście zaproszeni do programu, mimo swojej progresywnej "cool" pozy, są zwolennikami narkotykowej prohibicji, a do tego jeszcze Śpiewak zdaje się bronić prohibicji w USA z początku XX wieku co już dla mnie jest kuriozum totalnym - podniósł argument, że przyczyniła się do spadku spożycia alkoholu jednocześnie twierdząc, że to niepopularna opinia i stara się tego nie mówić żeby nie być wykluczonym z dyskusji. No tak, to może, stosując równię pochyłą, którą goście programu zdają się lubić co pokazali swoim wywodem o heroinie w Żabce, powiedzmy że eksterminacja alkoholików też przyczyniłaby się do spadku spożycia alkoholu, może dążmy do tego? I jeszcze niech głodni zjedzą bezrobotnych.

Przy okazji gratuluję udanego dążenia do abstynencji - ja też do tego dojrzewam. Już znacząco ograniczyłem spożycie w swoim przypadku i zamierzam ten trend podtrzymywać. W swoim przypadku skupiam się na przyczynach, dla których sięgałem po ten alkohol (choć według obecnych kryteriów społecznych nie jest to dużo, nawet psycholog mi kiedyś powiedziała że to znacząco poniżej standardów uznawanych za problem), a nie na skutkach. Mam ochotę na piwo to kupuję sobie piwo, natomiast ostatnio zacząłem zadawać sobie pytanie "dlaczego mam ochotę na to piwo?". Okazuje się, że próby odpowiedzi prowadzą do ciekawych rozważań, które pchają mnie w kierunku ogólnej poprawy jakości swojego życia, a rezygnacja z tego piwa jest tylko jednym ze skutków. I to jest droga, której życzę całemu społeczeństwu.

Wirtuoz0piorunów

@Jestem_bart tak tylko podsumowując: odpalić kampanię zaczynającą się od zrównania wódy z twardymi narkotykami i czekać co będzie. Ja jestem przekonany, że w ciągu kilku lat spożycie alkoholu spadnie diametralnie bez wprowadzania zmian w systemie obrotu alkoholem. Ludzie są miękko zaprogramowani na picie: w tym momencie wprowadzanie ograniczeń spotka się ze społecznym sprzeciwem, ludzie będą czuli że są dociskani butem. Jeśli natomiast, zamiast tego, pojawi się skuteczna kampania edukacyjna, obrót ograniczy się sam, bo spadnie popyt i nikt nie będzie się czuł poszkodowany (może poza producentami alkoholu). Efekt ten sam, natomiast droga do jego osiągnięcia zdecydowanie lepsza.

Wirtuoz0piorunów

@Jestem_bart dobra, po obejrzeniu połowy mogę się odnieść do tego, co oglądam:

1. (powtórzone z poprzedniego posta) no i Śpiewak oczywiście mówi dokładnie to, czego się spodziewałem. Jeśli przestępstwo jest popełniane po alkoholu, to logika Śpiewaka mówi, że to alkohol odpowiada za popełnienie tego przestępstwa. Jeśli w patologicznej rodzinie pity jest alkohol, to znaczy że alkohol jest źródłem tej patologii. Chochoł.
2. Diss na Sośnierza, że chce zalegalizować heroinę, oczywiście połączony z równią pochyłą, że Sośnierz chce żeby "w Żabkach była hubba bubba z heroiną". A ja opowiem Ci ciekawostkę: Amsterdam zwalczył falę uzależnienia od heroiny poprzez oferowanie uzależnionym darmowej heroiny. Nie jest niczym nowym, że kryminalizacja narkotyków nie rozwiązuje żadnego problemu który próbuje rozwiązać, zamiast tego generuje sporo nowych (polecam raport, który podlinkowałem wcześniej), a tutaj tacy "postępowi i światli" ludzie wyśmiewają durnego prawaka bo uważa, że powinno się zalegalizować wszystkie narkotyki (dobra, akurat Sośnierz durny jest jak kapeć, ale w przypadku tego postulatu nie ma czego wyśmiewać). Nie dziwi mnie to, bo to socjaliści, więc prezentują typowy dla socjalistów światopogląd, że zakazy są dobre, dlatego postrzegają pomysł zniesienia jakiegoś zakazu za coś złego.

Sorry, dla mnie Śpiewak, w sposób typowy dla socjalistów (za którego się zresztą oficjalnie podaje), chce siłą narzucić ludziom swoje poglądy. Ładnie mówi, jest łagodny, ma charyzmę i buduje przekonującą argumentację, ale jak spróbujesz przeczytać między wierszami o co mu chodzi, to zobaczysz, że ten człowiek walczy o to, żeby zmusić całe społeczeństwo do takiego sposobu życia, jaki on uważa za odpowiedni.

Ja nie mam nic przeciwko karaniu pijanych kierowców, nie mam nic przeciwko ograniczaniu, albo nawet całkowitemu zakazaniu reklamowania alkoholu, ale ograniczenie obrotu, delegalizacja tych czy tamtych produktów czy inne sposoby na to, żeby ludzi zmusić do jakiegoś postępowania, nie są absolutnie żadnym rozwiązaniem problemu. To jest próba walki ze skutkami problemów społecznych, bo nadmierne spożycie alkoholu jest objawem chorującego społeczeństwa i to właśnie tymi chorobami się należy zająć, a nie ich objawami.

Wirtuoz0piorunów

@Jestem_bart chodzi o odcinek "Śpiewak, Nowiński: ograniczenie sprzedaży alkoholu"? Odpaliłem właśnie. Natomiast zanim przesłucham całość, napiszę dwa słowa - ja jestem zdania, że nie alkohol sam w sobie jest problemem, tylko inne problemy pchają ludzi w alkohol. Zwróć uwagę, że większość alkoholików ma jakieś problemy psychiczne, problemy z osobowością, patologiczne otoczenie lub wychowanie. Ludzie z tego alkoholu (jak i innych używek) robią jakiegoś demona który niszczy zdrową tkankę społeczną, a to nie jest tak. To bardziej jak gangrena - jeśli tkanka społeczna jest uszkodzona, to prędzej czy później pojawi się tam alkohol (albo inne używki). Próba walki z tym zjawiskiem to jak próba ciągłego dezynfekowania otwartego wrzodu. W sumie nic nie pomoże, bo wrzód tam cały czas jest, co z tego że zakażenie będzie postępowało wolniej? Prędzej czy później i tak się wda. A jeśli z odkażaniem przesadzimy, to to zakażenie w końcu zaatakuje ze zdwojoną siłą. Tak jak przesada z zabranianiem czy ograniczaniem prowadzi do rozrostu czarnego rynku i całkowitej utraty kontroli państwa nad obrotem używką.
Myślisz, że typ z niebieską kartą, jak przestanie pić, to stanie się nagle przykładnym obywatelem? Otóż nie, on zacznie ćpać albo kogoś zgwałci, albo przesiądzie się na hazard, albo znajdzie inny sposób żeby wyładować swoje wewnętrzne demony.
Dam znać po obejrzeniu.

Edit: no i Śpiewak oczywiście robi to, czego się spodziewałem. Jeśli przestępstwo jest popełniane po alkoholu, to logika Śpiewaka mówi, że to alkohol odpowiada za popełnienie tego przestępstwa. Jeśli w patologicznej rodzinie pity jest alkohol, to alkohol jest źródłem tej patologii. Logika Śpiewaka niestety nie zawodzi.

Wirtuoz7piorunów

@Naczelnyhejterkacapow tylko to jest problem, który należy rozwiązać już nie prawem i regulacjami, a edukacją i kampaniami społecznymi, których brak. Alkohol jest nie tylko narkotykiem, tak samo jak koks czy amfetamina, ale jest on narkotykiem bardziej szkodliwym niż każda z tych substancji (źródło w obrazku). A na ten moment wciąż w społeczeństwie pokutuje przekonanie, że "po tych narkotykach ludzie z okien skaczo albo się uzależniajo i kończo wstrzykując sobie te narkotyki na dworcu a pifko kilka razy w tygodniu to nic złego"
Prawo wokół alkoholu jest OK, zaostrzanie go to podążanie w kierunku prohibicji, a wszyscy wiemy jakie są skutki prohibicji, bo przetestowali prohibicję alkoholową w USA. Aktualnie wciąż testujemy prohibicję nałożoną na inne używki, która pochłonęła już setki tysięcy ofiar na całym świecie, a drugie tyle powsadzała do więzień, a jej gigantyczna szkodliwość jest podnoszona przez coraz większą ilość środowisk naukowych i organizacji pozarządowych.
Problem tylko w tym, że ludzie nie potrafią zająć racjonalnego stanowiska, albo pełna wolność, całkowita legalizacja i swobodny dostęp do wszystkiego w każdych ilościach, albo bezwzględny zakaz i surowe kary. Psychoza.
Tutaj jeszcze ciekawy raport w tym temacie: https://www.globalcommissionondrugs.org/reports/the-war-on-drugs

The War on DrugsThe War on Drugs 2011The global war on drugs has failed, with devastating consequences for individuals and societies around the world. Fifty years after the initiation of the UN Single Convention o…The Global Commission on Drug Policy
CiekawostkiZaraz obok mojego bloku stoi szkoła podstawowa. Od ponad roku widuję, jak jedna Ukrainka popyla ze swoim synkiem do
Wirtuoz5piorunów

@Klamra byłem w tym roku z dziewczyną na festiwalu, na którym poznaliśmy mega sympatyczną parę z Ukrainy. Mieszkają w tym samym mieście co my, zaprzyjaźniliśmy się i już dwa razy byli u nas na wieczorze filmowym i pomogłem im w przeprowadzce. W planach jest wspólne obejrzenie jakichś klasycznych polskich filmów żeby podłapali trochę odniesień kulturowych i klasycznych tekstów, które przeniknęły do języka potocznego.
Nigdy nic nie miałem przeciwko Ukraińcom, trzeba pomagać im się integrować jeśli tylko wyrażają taką ochotę, zwłaszcza że jak z nimi rozmawiałem, to mówią, że 80% ich znajomych w Polsce to Ukraińcy, a po kontakcie z nami widzę, że nie unikają wcale Polaków.

CiekawostkiChodź opowiem Ci o afantazji! Ludzki umysł jest niesamowity, a dla mnie ogromnym szokiem było odkrycie, że mój nie
Wirtuoz0piorunów

@l__p ale moment, to chyba nie działa tak, że wyobraźnia pobudza zmysł wzroku i obraz z wyobraźni może wrócić do Ciebie za zamkniętymi oczami tak jak świat rzeczywisty oglądany oczami otwartymi. Bo wiele osób tutaj twierdzi, że widzi ciemność jak zamknie oczy i że to też chyba afantazja.
To jednak chyba bardziej chodzi o niezdolność przywołania obrazu w głowie, ale umiejętność zrobienia tego nie oznacza widzenia tak jak to się odbywa kiedy światło pada na siatkówkę oka i jest przetwarzane przez ośrodek wzroku w mózgu.