Kochani,
Umowa była. Nie ustna. Zawierająca informacje, że wynagrodzenie wynosi 5% pozyskanej dotacji (x niecałe 8 mln zł).
Potwierdzenie ze strony Zamawiającego było na wielu etapach. Nagrałem wyłącznie rozmowę, w której sam uczestniczyłem :slightly_smiling_face:
Potwierdzenie ze strony instytucji udzielającej dotacje również jest - publicznie dostępne.
Jedynie nie ma pieniędzy. Ja opłaciłem wszystkich współpracowników, bo dla mnie słowo to rzecz święta. Po prostu na siebie przenoszę ciężar dalszego prowadzenia tematu.
Nie ukrywam, ze będzie to dla mnie trudne, bo nie jestem osobą konfliktową, a dodatkowo po zawale (o którym tu pisałem) mam troszkę inne podejście do życia.
Niemniej sprawę doprowadzę do końca. Jesli ktoś z Was chciałby ją poprowadzić (i ma doświadczenie w podobnych sprawach), to zapraszam do kontaktu we wiadomości prywatnej - nie raz już tu szukałem współpracowników :slightly_smiling_face: