Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Vafdancull9Debiutant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 23 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Mitologia japońska

22piorunów

Encyklopedia mitologii japońskiej

35/1000- Akurojin-no-Hi

Poniższy yokai ma swoje pochodzenie w japońskiej prefekturze Mie. Akurojin-no-Hi można tłumaczyć na nasz język jako "płomień boga źle obranej ścieżki". Ostatecznie tym jest ten byt, płomienną manifestacją boga drogi, która objawia się na dawno zapomnianych i zniszczonych traktach. Mimo bycia ognikiem uwielbia pojawiać się w deszczowe noce. Często mylony jest z lisimi płomykami lub też duchowymi orbami (o obu przypadkach więcej innym razem).

Z nieznanych przyczyn yokai ten nie toleruje ludzkich wędrowców, którzy zabłądzą na jego terytorium. Ci, którzy okażą mu respekt poprzez szybką ucieczkę, przeżyją. Tych zaś , którzy będą się ociągać, spotka gorszy los. W tej sytuacji byt dąży bowiem do kontaktu fizycznego z przybyszem. Gdy tak się stanie, w ciągu krótkiego czasu dana osoba ciężko zachoruje i umrze.

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Twórca

w Wiadomości Polska

367piorunów

Coście sk⁎⁎⁎⁎syny uczynili z tą kraina

Słuchajcie, wróciłem właśnie z weekendowej wycieczki do Londynu. Uzmysłowiła mi w jak głęboką d⁎⁎ę wcisnął nas nasz kochany rząd z kaczym wodzem na czele.

Wyobraźcie sobie, że za obiad dla 2 osób w centrum Londynu, nie płaciłem więcej niż 23 GBP. Mówimy o centrum Lodynu, nie jakichś zapizdziach 100 km od. Standardowym obiadem było drugie danie + piwo (nie byle jakie, bo belgijskie Leffe, które w Polsce pewnie kosztuje 30 zł w knajpie). Oczywiście nie stołowałem się w gwiazdkach Michelin, a w sieciówce Wetherspoon (kto był w GB ten pewnie wie co i jak) w której jest akceptowalny poziom dań typu pubowe klasyki, czy fish and chips.

Podsumowując - obiad na 2 osób z belgijskim piwem średnio kosztował 120 zł w centrum Londynu. K⁎⁎wa, przecież czasami więcej płacę w jakiejś powiatowej Pszczynie.

Dziękuję tym samym partii rządzącej za inflację rzędu 17%, Orlenowi z Obajtkiem na czele, który windował ceny paliw, kiedy inflacja wyrywała oszczędności z polskich portfeli. Mam nadzieję, że kiedyś zobaczę was za kratami.

      

Debiutant0piorunów

@Kreciola Domino w UK za 120 zł XDD
w UK to chyba w ets byłeś jedynie xD

Gwiazdor0piorunów

@Vafdancull9 nie, spędziłem wiele lat - wejdź sobie na stronę - duża pizza supreme 23 funty xD czyli 120 zł. Wiem ze są promocje itp ale tak wg cennika jest.

Pokaż więcej komentarzy (96)

Gruba ryba

w Mitologia japońska

18piorunów

Encyklopedia mitologii japońskiej

21/1000- Akaei

Akaei to gigantyczne morskie stworzenie żyjące w wodach Oceanu Spokojnego. Jego ciało może mieć nawet 12 kilometrów długości, a kształtem ma przypominać płaszczkę.

Większość swojego życia akaei spędza na oceanicznym dnie, wypływa na powierzchnię tylko po to, by otrząsnąć się z gromadzących się na jego grzbiecie piasku i kawałków skał.

Żeglarze mający możliwość ujrzenia akaei na powierzchni oceanu często mylili to stworzenie z samotną wysepką, co miało zwykle poważne konsekwencje. Po podpłynięciu takiej jednostki niedługo później mogło rozpocząć ono zanurzanie, co skutkowało utworzeniem potężnego wiru i wciągnięciem statku z załogą wprost w odmęty oceanu. Tak samo niebezpieczne było znalezienie się obok wynurzającego się akaei, wywoływało to bowiem fale tsunami, które były równie zgubne dla pobliskich jednostek.

Legenda o tym morskim stworzeniu pochodzi z wydanej w 1841 roku książki "Ehon hyakumonogatari". Historia opowiada o statku, który wypłynął z miejscowości Awa. Jednostka napotkała potężny sztorm, który solidnie ją uszkodził, a przy okazji zepchnął z wcześniej obranego kierunku. Potrzebna była naprawa kilku ważnych elementów statku. Szczęśliwie marynarze zuważyli w pobliżu samotną wyspę, która ich zdaniem nadawała się na krótki postój. Mimo sporych rozmiarów okazała się ona być niezamieszkaną, co wzbudziło ich zaskoczenie. Co dziwniejsze, rosły tam rośliny, których nigdy wcześniej nie widzieli, a do tego z nieznanego powodu były one pokryte morskimi algami. Wszystkie pęknięcia i szczeliny były wypełnione wodą pełną różnego rodzaju ryb.

Mimo kilkugodzinnego marszu marynarze nie znaleźli śladu ludzkiej bytności ani przydatnych do naprawy narzędzi. Do tego w czasie próby ugaszenia pragnienia odkryli, że wszystkie zagłębienia zawierają w sobie słoną wodę. W końcu postanowili odpłynąć, by poszukać pomocy w innym miejscu. Niedługo potem wyspa "zapadła się" znikając w głębinach oceanu. Załoga nie miała pojęcia, że zdołała przeżyć bliskie spotkanie z akaei.

  

Debiutant2piorunów

Piękny content, pozdrawiam