@fonfi Jeśli pogodzisz się w tej sytuacji z sony to seria RX100 może być w tym przypadku dużo lepszym i bardziej uniwersalnym rozwiązaniem kompaktowym mieszczącym się w kieszeni.
Kilka lat temu szukałem na rynku czegoś kierując się bardzo zbliżonymi do twoich wymaganiami, kupiłem wtedy rx100 III i do dziś dzielnie mi służy mimo wielu wycieczek kiedy turla się godzinami po plecaku.
Kolejne generacje są od niego jeszcze lepsze ale już w tej 1" matryca, jasny obiektyw z zoomem czy odchylany i przekręcany ekran i wysuwany wizjer (pozwalające na robienie zdjęć w bardzo jasnych miejscach czy robienie ich w bardzo dziwnych kadrach)
Ogólnie ma całą masę innych zalet podobnie jak ricoh którego kupiłeś
@fonfi Z początku byłem sceptycznie nastawiony do tego odginanego ekranu sądząc, że ta budowa (na zawiasach) będzie generować więcej problemów niż pożytku ale jak już zacząłem lepiej poznawać możliwości aparatu to dość szybko polubiłem się z tym rozwiązaniem.
Robiąc zdjęcia bardzo blisko ziemi nie trzeba się tam od razu kłaść, podobnie w tłumie ludzi których jest zawsze pełno w niektórych miejscach- wystarczy podnieść aparat ponad ich głowami a ekran ustawić tak żeby widzieć to co ma być na zdjęciu.
Jeśli ktoś chciałby uwiecznić na zdjęciu własną twarz w formie selfie to po maksymalnym odchyleniu ekranu obraz na nim przekręca się o 180 stopni więc można się idealnie wykadrować za każdym razem.
Z kolei jeśli zajdzie potrzeba nagrania filmu to ricoh zrobi to jako-tako (z recenzji użytkowników) ale tylko w 1080p podczas gdy sony zrobi to w dużo lepszej jakości a w razie potrzeby nagra w 4k
Dlatego pewnie z czasem korzystając z ricoha którego kupiłeś będziesz w sytuacjach które będą uwidaczniały różne niedoskonałości czy limity tej konstrukcji i warto będzie wtedy pomyśleć o różnych alternatywach które są na rynku :smiley:
@cekin może kiedyś się pogodzę. Chociaż Ricoch ujął mnie właśnie tą prostotą - brakiem zooma, bakiem odginanych ekranów (w GRIII ludzie nawet dotyk wyłączają), niesamowitym obiektywem. Na razie jestem na etapie zauroczenia, pewnie niedługo zacznę zauważać różne wady ;). Chociaż podejrzewam, że wtedy przejdę jeszcze przez etap GRIII.
@fonfi Z początku byłem sceptycznie nastawiony do tego odginanego ekranu sądząc, że ta budowa (na zawiasach) będzie generować więcej problemów niż pożytku ale jak już zacząłem lepiej poznawać możliwości aparatu to dość szybko polubiłem się z tym rozwiązaniem.
Robiąc zdjęcia bardzo blisko ziemi nie trzeba się tam od razu kłaść, podobnie w tłumie ludzi których jest zawsze pełno w niektórych miejscach- wystarczy podnieść aparat ponad ich głowami a ekran ustawić tak żeby widzieć to co ma być na zdjęciu.
Jeśli ktoś chciałby uwiecznić na zdjęciu własną twarz w formie selfie to po maksymalnym odchyleniu ekranu obraz na nim przekręca się o 180 stopni więc można się idealnie wykadrować za każdym razem.
Z kolei jeśli zajdzie potrzeba nagrania filmu to ricoh zrobi to jako-tako (z recenzji użytkowników) ale tylko w 1080p podczas gdy sony zrobi to w dużo lepszej jakości a w razie potrzeby nagra w 4k
Dlatego pewnie z czasem korzystając z ricoha którego kupiłeś będziesz w sytuacjach które będą uwidaczniały różne niedoskonałości czy limity tej konstrukcji i warto będzie wtedy pomyśleć o różnych alternatywach które są na rynku :smiley:
