Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

dejmielPraktykant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 17 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

49piorunów

Wiadomo, że nazwy miejscowości pochodzą od tego co jest w okolicy. Dajmy, taka Brugia, w której na prawo i na lewo most nie przypadkowo kojarzy się z niemieckim Brücke, a właściwie flamandzkim Brugge. W Polsce mamy miejscowość na cześć ujścia Świny itp.

Dla mnie jednak majstersztykiem jest to, co towarzysze robili w ZSRR. Przodownicy pracy budują na szybko osiedla robotnicze, więc oczywiście czasu na kreatywność brakuje. No, a nowe miejscowości jakoś nazywać trzeba. I tak na obecnej Ukrainie są:
- miasto-sypialnia dla pracowników elektrowni jądrowej: Enerhodar (dobra easy, daje nam energię)
- miasto, z kolejną elektrownią. No Enerhodar2 odpada już, ale przecież prąd to po dawnemu światło: Switłodarśk brzmi przecież zarąbiście
- towarzysze stawiają kolejną elektrownię, Enerhodar3 to gruba przesada. Miasto jakoś nazwać trzeba, lokalizacja jest na południu Ukrainy, to coś trzeba wymyśleć na szybko: Jużnoukraińsk (Jug - południe)

Przed ZSRR też byli röwnie kreatywni ludzie xD:
- budujemy kolej ze Lwowa do Odessy, a w pewnym miejscu trzeba zrobić oddzielenie, czy właściwie co lepiej brzmi rozdzielenie trasy na Mołdawię: no to nazywamy miejscowość Rozdzielnia, a w herbie dajmy jeszcze lokomotywę

Podrzućcie czy znacie jeszcze jakieś perełki. Magnitogorsk od anomalii magnetycznej też pięknie brzmi, a na Ukrainie jest też miasto przesiedleńców o nazwie Wielka Nowosyłka

#heheszki #ciekawostki #panstwamiasta

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

176piorunów

Piekło kobiet. Laska u mnie pracy zaciążyła i poszła na L4. Urodziła, przysługuje jej rok macierzyńskiego.

Macierzyński dobiega końca, HR dzwoni czy będzie wracać czy mają kogoś szukać. Laska mówi że chce wrócić ale może dopiero od marca, bo w lutym dzieciak ma mieć operację i nie chce go puszczać do żłobka coby się nie rozchorował. No ok, rozumie. Dzieciak najważniejszy.

HR kazał jej w takim razie wybrać zaległy urlop, a potem wypisać wniosek o bezpłatny urlop. Akurat w okresie, gdzie przebywała na tym zaległym urlopie, udało Nam się wypracować premię, mimo ku⁎⁎⁎⁎ko zawyżonego planu sprzedażowego jak na tak małe miasto, oraz okrojonego składu.

Nie mogą jej zabrać tej premi, mimo że od prawie dwóch lat nikt laski na oczy nie widział, bo HR stwierdził że mogła by o to roszczyć prawo.

Laska jako że jest zastępcą kierownika otrzymała 1600 premi, my zwykli sprzedawcy po 800. Laska przyjechała złożyć wniosek o bezpłatny urlop i kolega zażartował czy przyjechała się podzielić premią, na co ona z największym oburzeniem stwierdza że i tak za mało dostała.

Nie wiem, może się czepiam, ale się wkurwiłem.

#gownowpis

Pokaż więcej komentarzy (88)

Sum

w Dyskusje

26piorunów

Mam taką wspaniałą właściwość organizmu, że przy byle marnym wysiłku pocę się jak świnia (szczególnie dokuczliwe latem - wystarczy szybciej ruszyć ręką i po jabłkach). W związku z tym bardzo często moje głównie bawełniane t-shirty bo dosłownie kilku użyciach mimo prania w pralce zaczynają śmierdzieć takim nieświeżym materiałem - przez to mam nadpodaż koszulek 'tylko po domu/do lasu' i jednocześnie drastycznie maleje mi pula koszulek 'do ludzi'. Czy macie może do polecenia jakieś sprawdzone marki t-shirtów, które mogłyby być odporne na czynniki opisane powyżej? Nie wiem, z jakiegoś lnu czy innego merynosa 🤔 #hejtokoksy

Gruba ryba4piorunów

@Bonrzur kup Vanish hygiene, w sklepach ciężko dostępny ale można zamówić.. odpuść też płyny do płukania - woski w nich zawarte oblepiają włókna i trudniej doprac ubrania

Autorytet1piorunów

@Bonrzur len, normalnie koszule z lnu

A tak na poważnie to sprawdź nadnercza i clearance nerek, najlepiej przy obciążeniu. Wydaje mi się, że źle się odżywiasz, masz jakąś nadpodaż potasu? Może masz go za mało?

Warto witaminki sprawdzić, jakieś D3 czy inne omega kwasy.

Pokaż więcej komentarzy (68)

Gruba ryba

w Dyskusje

245piorunów

Pojęcie ludzi o gospodarce w tym kraju mnie dobija a potem dziwic się, że ludzi mozna kupić za 500/800zł. Rozmowa z kumplem. Gadaliśmy coś o pracy. Oczywiście jak to zwykle czlowiek narzeka. Kumpel na etacie robi w jakiejś firmie. Ja na działalności i mówię, ze teraz troche przestój miałem,l bo święta, wyjazdy, jeszcze troche choroba a co miesiąc płacić trzeba do Zusu. A on do mnie mówi, ale wy macie dobrze bo teraz minimalna juz ponad 4tys to i tak zarobię. Trochę nie skumalem na poczatku o co chodzi z ta mi minimalną. I sie okazuje ze koleś (lvl40) myślał ze jak działaność prowadzisz to Ty co miesiąc ta minimalną musisz miec😆 znaczy że dostajesz ale jak pytam skąd to za bardzo nie umiał wyjaśnić. Tlumacze mu, ze ta minimalna to jak robisz w firmie i musza Ci tyle zapłacić na etacie. A kolega myslal, ze nie wiem jak masz firmę swoja, to Ci państwo co miesiąc te pieniadze przelewa bo musi byc minimalna przecież, no i na opłaty z czegos musi być. No jak 800zł daja na dzieci za siedzenie w domu to przeciez nam tez😆 I nie mogl zaczaić, ze jak bede miesiąc siedzial to nie zarobię a opłacić firmę musze. I ze ja zadnej minimalnej nie mam tłumacze. Chlop w szoku uwierzyć nie mógł bo przeciez te nieroby przedsiębiorce to kase za nic dostaja, wystarczy firme zalozyc i pieniążki same naplywaja. A potem cyk do urny głos oddać na tych co dają bo przecież te pieniadze sie z powietrza biorą.
#finanse #gospodarka #jdg #januszebiznesu

GURU18piorunów

Kilka lat temu pewien dalszy wujek spojrzał na mnie z dezaprobatą, gdy dowiedział się że mam auto służbowe (wtedy nowe) - nie pamiętam już dokładnych słów, ale miał wyrzuty do mnie, że to z jego podatków takie dobra mi się trafiły. Nie docierało że pracuję u prywaciarza i na to auto firmowe muszę sam zarobić swoją pracą ;D
Tak więc tak.

Autorytet7piorunów

To dlaczego jeszcze nie założył firmy?

Pokaż więcej komentarzy (50)

GURU

w Hydepark

121piorunów

#bekazkatoli

Kosmonauta1piorunów

Kartka absurdalna ale nie wyglada to jakby tam bylo miejsce parkingowe, wiec może to autor miał na myśli? Hmmm

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Książki

50piorunów

842 + 1 = 843

Tytuł: Opowieści o pilocie Pirxie
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 9788308083994
Liczba stron: 520
Ocena: 8/10

Kupiłem niedawno praktycznie całego Lema dostepnego w kolorowym wydaniu od WL, a na pierwszą jego ksiażkę wybrałem coś grubszego. Interesująca pozycja, przedstawiająca pięcie się tytułowego Pirxa po stopniach kariery, doświadczającego przy tym niecodziennych sytuacji.
Poznajemy go jako świeżaka na uczelni, dosyć niezdarnego, ale poczciwego (jak zresztą nie lubi być nazywanym), potem śledzimy szlifowanie przezeń rzemiosła i faktyczną pracę w zawodzie, aż wreszcie - po gromadzeniu doświadczenia zawodowego i życiowego przez kawałek czasu - osiąga stopień komandora, co wiąże się z nowymi możliwościami, ale i powinnościami.
Nie będę rozwodził się nad każdym utworem, bo choć jest ich niewiele, to są jednak bogate treścią, więc popiszę trochę o tych, który wyszły, jak dla mnie, przed szereg. Wystarczy powiedzieć, że bohater działa na swój nieszablonowy, czasami przypadkowy sposób, dzieli się z czytelnikiem swoimi przemyśleniami związanymi z rzeczami, które - jak można się domyślić - aktualnie go zajmują, a sam styl autora jest zupełnie unikatowy: zdania są doprawdy wielokrotnie złożone, nierzadko na pół strony; z takim użyciem myślników jeszcze się nie spotkałem - zupełnie zmieniają one dynamikę lektury, przybliżając obcowanie z nią do słuchania kogoś, kto bardzo wczuwa się w opowiadanie historii, z podziałem na role i zamierzone pauzy. Poza formą, Lem ciekawie operuje też słowem - z jednej strony mamy poczucie klimatu staromodnego scifi, z drugiej całokształt książki jest o tyle zgrabny, że nie sposób zgadnąć jej wieku.
No i przechodząc do opowiadań, u mnie na pierwszym miejscu ląduje "Rozprawa". Historia nie zaczyna się ani na początku, ani nawet w kluczowym miejscu. Sam tytułowy aspekt nie jest wstępem, a zakończeniem historii, choć bez kontekstu nie daje nam absolutnie nic. Gdy poznajemy już tenże, to wszystko wskakuje na swoje miejsce, ale nie to jest w tym fragmencie najistotniejsze. To głowienie się Pirxa nad tożsamością towarzyszy podróży, zastanawianie nad ich pobudkami i szczerością, dumanie nad coraz to rosnącą ilością implikacji, komplikacji i możliwości rozwiązania (lub też nie) problemu. Następne są "Patrol" i "Opowiadanie Pirxa", które łączą próby kontaktu z obcą cywilizacją oraz nagromadzenie przypadków. Pomimo tych elementów wspólnych opowiadania te są zgoła inne, ale więcej nie będę o nich pisał. Podobał mi się też "Odruch warunkowy" - zaczyna się niepozornie, ale faktyczny rdzeń historii rozkręca się dopiero gdzieś w połowie. Tutaj z kolei obserwujemy starania Pirxa w rozwiązaniu zagadki na małej stacji. Co mu pomaga? To co zwykle: intuicja i przypadek. Z kolei tekst, który podobał mi się najmniej to "Ananke", w głównej mierze przez strumień świadomości pod koniec, który w mojej opinii niczemu nie służył. A szkoda, bo wyjaśnienie głównego motywu opowiadania było całkiem sprawnie złożone, a jednocześnie trochę przygnębiające.
Podsumowując: solidna książka, z tym samym bohaterem, ale zupełnie różnymi zdarzeniami, przypadkami i motywami, poprowadzona niecodziennym stylem, doprawiona całkiem ciekawymi fragmentami dumania (i powie mi ktoś, czemu "nie" z przymiotnikami notorycznie było pisane oddzielnie?).

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #stanislawlem #ksiazkicerbera

GURU4piorunów

Czemu książki Lema muszą mieć tak obrzydliwe okładki...
Ananake było spoko, klimatyczne i trochę inne.

Har har dzisiaj trochę inaczej wygląda machine learning, :smiley: ale przynajmniej Lem poruszył temat, kiedy pierwszy raz czytałem trochę się śmiałem z tego "tresowania" komputera, teraz widzę że jednak trochę wizjonerskie to było.

Praktykant0piorunów

Mam pytanie do czytelników Lema, czy również rzuciło wam się w oczy jak pisarz często korzysta ze słowa “jakby”? Wczytując się w Solaris, po pewnym czasie zaczęło mnie to mierzić. Szukałem czy to tylko mnie kłuje, czy ktoś może rozpracował ten temat?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Rodzicielstwo

43piorunów

Doradcie coś bo mi juz ręce opadają. Mlody lvl 4 lata poprzedni rok w przedszkolu praktycznie większość przechorował. Główne objawy to gorączka albo stan podgoraczkowy i katar z lekkim kaszlem. W przychodni lekarka już zyskała przydomek "antybiotyk" bo tylko to zalecała z syropami na kaszel = 2tyg. Przerwy w przedszkolu. Niby ten pierwszy rok tak mogło być odpornosc zbiotowa itp. Co by uzyskał. No, ale nie wrzesien sie ledwo rozpocząl 2 dni co pochodził i te same objawy :/. W wakacje nie chodzil do przedszkola i byl zdrów jak ryba.
#rodzicielstwo #przedszkole

Tytan0piorunów

@Spider jak katar to pewnie u laryngologa byłeś i żadnych problemów z migdalkami nie ma? U nas było podobnie ale od migdałków - po wycięciu nie pamiętam kiedy była chora. Jak się katar jakiś pojawi to delikatny i po 2 dniach sam przechodzi

Fanatyk0piorunów

@Spider dzieciak MUSI nabyć odporność na bakterie, wirusy i inne zarazki. Wiąże się to z aktywacją układu immunologicznego i UCZENIA SIĘ tego układu obrony. Wiąże się to bezpośrednio z infekcjami i częste wpierdalanie antybiotyków upośledza układ immunologiczny (antybiotyki działają tylko na bakterie). Na wirusy są szczepienia.

Pokaż więcej komentarzy (96)

Sum

w Hydepark

70piorunów

W czeskich hospodach podoba mi się to, że nie trzeba iść do baru czekać w kolejce jeśli chcesz napić się kolejnego piwka.

Wszystko tu jest tak zorganizowane aby klient miał piwo na bieżąco. Podniosłem kufel aby zrobić ostatni łyk piwa, a kelner już wstał, podszedł do mnie i jak skończyłem piwo to od razu pyta czy kolejne piweczko lać.

Namówił.

#czechy #pijzhejto #piwo

Gruba ryba4piorunów

@Bylina_Rdestu no i tak ma byc, tak sie dba o (najebanie) klienta. A w polsce to musisz postać w kolejce a potem sie prosic Jasnie Pana na wlosciach czy ci laskawie naleje kolejnego

Fenomen2piorunów

Tak trzeba żyć!

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

72piorunów

Ale mam bekę z Krakowa xDDDD
Cale lato byla dobra pogoda i c⁎⁎ja robili tzn. nie remontowali, pomimo tego, że upałów było mało, ludzi w mieście mało bo na urlopach, baaa sam wrzesień był za⁎⁎⁎⁎ście cieplutki i piękny, a oni wzięli się i obudzili w październiku, że czas na remonty i modernizacje, budowę tras tramwajowych! xDDDDD Rozkopali kilka głównych ulic i cały Kraków stoi codziennie w korkach kilometrowych. Za miesiąc te budowy staną "bo zima i ziemia zamarza" xDDD i kilka miesięcy będą takie rozkopane, pozwężane ulice xDDD
Musiałam się przejść do Luxmedu i standardowo gniłam z samochodziarzy xD najlepsze było jak policja po cywilnemu utknęła w korku i włączyła koguta, a inne auta nie chciały ich puścić bo nie było gdzie się ruszyć. Policjanci ewidentnie próbowali ominąć korek za pomocą koguta, a i tak mało to dało, bo auta nie miały jak zjeżdżać na pobocze plus deszcz, plus korek :smiley:

Fenomen3piorunów

@GtotheG To ja CI przedstawię odwrotną sytuację z perspektywy Wrocławianina 😉

Ledwo czerwiec się zbliża, zaczyna ciepło robić to zaraz wyjeżdżają koparki na ulicę i zaczynają rozbebeszać miasto.
Ludzie w końcu mogą napawać się ciepełkiem, ale muszą grzać się w tym upale stojąc w korkach bo ulica rozkopana.

Miasto turystyczne, rynek zajebany ludźmi ale tylko tymi którym się udało dojechać albo mają bazę w centrum. Ci którzy nie zaktualizowali map, ciągle szukają objazdu. Sam wczoraj widziałem jak facet na obcych blachach cofał sprzed bramy elektrociepłowni bo nie ogarnął że powinien skręcić dopiero 20m dalej :rolling_on_the_floor_laughing: Ba, sam niedawno przejechałem przez plac budowy na nieświadomce jak wymieniali rury na kazia wielkiego (samo centrum) bo nie ogarnąłem że zamknęli wyjazd z rynku i cały ruch skierowali przez Szajnochy xD A ja dawaaaaj na pamięć, musiałem potem wyjeżdzać przejsciem dla pieszych (dobrze że późno i pusto było) xD

Żeby nie było, mówię to sarkastycznie, pariodując narzekających na remonty Wrocławian. Wiadomo że lato to najlepszy czas na remonty, bo:
a) statystycznie ulice są bardziej puste bo mieszkańcy wyjeżdzają na wakajki
b) nie będzie opóźnień przez pogodę
c) można wykorzystać inne środki lokomocji niż samochód, (hulajnogi, rowery, spacery itp.)

Nie dogodzisz nikomu bo zawsze znajdzie się ten co narzeka bo nie podoba mu się że musi jechać objazdem. On chce tu i teraz żeby było wyremontowane i żeby nie musiał stać w korku. Jeeeżu ile ja się nasłuchałem tego narzekania tu we Wro.....
Dlatego jak czytam twój (zasadny) pocisk, to mam bekę. Bo tu we Wro, kiedy robią tak jak mówisz - to i tak narzekają :rolling_on_the_floor_laughing:

Kosmonauta1piorunów

@GtotheG Krakow zasługuje na odwiedziny by zobaczyć występ czarnych makaronów na Kazimierzu. XD

Pokaż więcej komentarzy (41)

Specjalista

w Rower

2piorunów

Hej rowerowe Tomki,

Czy ktoś jest w stanie mi poradzić sensownie jak zrobić samemu bikefitting?

Od kwietnia mam pierwszy rower w dorosłym życiu - Trek DS gen. 4. Mam 178 cm wzrostu i gdzie 84-85 cm przekroku, rower w rozmiarze L. Jeżdżę niedalekie dystanse, ale też nie jakieś małe - 10, 20, 30, a nawet ostatnio 50km. Odkąd mam ten rower nie jestem sobie w stanie go ustawić tak, żeby pozbyć się drętwienia palców, bólu karku po dłuższej jeździe. Ustawiałem siodełko zgodnie z różnymi wskazówkami, najczęściej pojawiała się, że korba ma być równolegle z rurą sztycy, wtedy noga dotykając pięta pedału ma byc w pełni wyprostowana. Później zmniejszalem wysokość stopniowo, również obracałem kierownicę żeby wygięcie (sweep) byli bardziej lub mniej do mnie. Ale mam wrażenie, że w ogóle mi to nic nie zmienia, raz dłonie drętwieją mi po 10 minutach jazdy, przy innym ustawieniu po dłuższym czasie, ale wolnej jazdy.

Tracę już nadzieję. I tak zamówiłem już inny rower, bardziej pod touring/bikepacking, ale fajnie by bylo zrozumieć co jest nie tak, żeby kolejny rower ustawić sensownie.

Mam rękawiczki, ale widzę że ludzie robią na rowerach krosowych po 600km i nic nie piszą, że coś drętwieje. Więc problem jest we mnie. Też nie wierzę, że muszę ciągle jechać z napiętym brzuchem, żeby stabilizować ciało...

Pomocy, będę wdzięczny za wszystkie wskazówki

#rower #rowerowehejto

Fanatyk2piorunów

@HRJvc0Dxobha L to za duży rower na 178cm, bo z wyciągniętą wyżej sztyca pewnie wystarczyłaby Ci nawet Ska, co oznacza, że jest co najmniej o cały numer za duży, a może o 2

Inspirator0piorunów

Masz już ten nowy rower? Jest lepiej? Takie dziwne bóle może powodować rower lub raczej ograniczenia Twojego organizmu. Generalnie sprawność ogólna, siła górnej części ciała i tułowia, gibkość rowerzysty są całkowicie ignorowane. Spróbuj rozmasować sobie przedramiona, kciukiem lub pięścią drugiej dłoni. Potem zajmij się okolicami szyi i karku. Druga osoba może zrobić Tobie masaż pleców. Znajdź drążek i poćwicz zwisy na nim.
Natomiast jeśli chodzi o rower: gdyby to był mój rower, usunąłbym chwyty kierownicy i kupił w sklepie rowerowym zwykłe, tanie, gumowe chwyty bez tych pogrubień na końcach i bez żadnych innych udziwnień. Do tego na końcach kierownicy zamontowałbym rogi o takim kształcie: https://artex-rowery.pl/rogi-kierownicy/886--rogi-kierownicy-mt-30a-zoom-czarne-mat.html (sklep przypadkowy, chodzi o kształt rogów). Rogi umożliwiają zmianę ułożenia rąk na kierownicy i zmianę ułożenia tułowia podczas jazdy. Rogi montuje się prawie poziomo z lekkim wznosem, tak by dłoń nie zsuwała się do przodu.

ROGI KIEROWNICY MT-30A ZOOM czarne matRogi kierownicy ZOOM MT-30A Materiał: Alu6061 3D. Mocowanie: 22.2mm. Średnica: 22.2mm.ARTEX-ROWERY
Pokaż więcej komentarzy (21)