House of Neverending Pierdolnik.
jonasGruba ryba
Dołączył/a:
- 15 wpisów
- 10199 komentarzy
- 4 obserwujących
sporządzanie opinii potrwa co najmniej kilka miesięcy
Potem kilka miesięcy na wyznaczenie terminu rozprawy, potem kolejnej, bo przedstawiono interpretację-interpelację-srututucję, a potem motłoch zapomni i będzie można spokojnie kraść dalej.
@jonas i umorzyć z powodu przedawnienia.
Ament.
@TwojStaryJeSuchary Zaklęcie "skrajna prawica" powoli blaknie i traci moc, podobnie jak "antysemityzm".
@Dom_Perignon Wybory w Szwecji są pierwszymi w Europie, gdzie o zwycięstwie zdecydowały glosy imigrantów nieeuropejskiego pochodzenia.
Czyli pełen sukces, bo między innymi taki był jeden z głównych celów importu nieeuropejskiej dziczy.
No i nie wiem, czy takie pierwsze, są wszak takie urocze miejsca jak Birmingham i tamtejsze rady miejskie.
@Dom_Perignon A, w tym sensie to tak. No cóż, pobawią się dopóki będzie na to kasa białego człowieka, a potem ruszą na podbój kolejnego zamożnego kraju, by również obrócić go w gównostan.
@jonas Birmingham i Londyn to miasta, które praktycznie zostaly już wygrane przez glosy imigrantów. Szwecja jest pierwszym państwem.
@Dom_Perignon A, w tym sensie to tak. No cóż, pobawią się dopóki będzie na to kasa białego człowieka, a potem ruszą na podbój kolejnego zamożnego kraju, by również obrócić go w gównostan.
@Ragnarokk W Kauflandzie leci ze szczekaczek natrętny spam, z którego wyłowiłem frazę "jak za starych przepysznych czasów". Ehe, zjadłby jeden z drugim chlebek pełen pyłu z kamiennych żaren, poprawił lekko zgliwiałym serem z robakami, popił brudną wodą z rzeki i zaraz biegusiem wróciłby do lady chłodniczej, pełnej elegancko spakowanego w plastik mięska, przebadanego na każdym etapie bardziej wnikliwie i lepszymi metodami niż kiedyś badano koronowane głowy.
@FriendGatherArena Jeśli miałoby tak być, to nawet największy klasowy tępak na długiej przerwie wymknie się do pobliskiego sklepu i uzupełni kałdun batonikami.
@festiwal_otwartego_parasola No, ale to dalej nie jest źródło całej sprawy, oni "tylko" cynicznie wykorzystują zjawisko do własnych celów politycznych.
@maximilianan W mojej podstawówce w latach 90. była stołówka, na której często pojawiały się potrawy z twarogiem, którego nie lubiłem. Dwie kapo na owej stołówce stawały nad takimi jak ja i darły mordy "DZIECKO, U NAS NIE MA STADA ŚWIŃ, ŻEBY PO TOBIE DOJADAŁY!" i nie dawały wstać, dopóki nie zjadłem do czysta.
Mam 43 lata i twarogu nie zjem, chyba że zamaskowanego w serniczku.
@jajkosadzone Niegłupie. Nawet można by zatrudnić tam kogoś, kto wydawałby klucze i objaśniał jak do danego lokalu dotrzeć. Taka tam fantasmagoria.
@Fulleks sprawnie działającą policję której możemy ufać i sądy którym możemy ufać
Przecież mamy, umorzenia postępowania wystawiają całkiem sprawnie, w kilka miesięcy.
W podobnie kasandryczne tony uderzano, kiedy pojawiły się maszyny parowe i krosna tkackie. Ba, co bardziej zapalczywi przeszli od słów do czynów:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Luddyzm
Nic nie jest wieczne ani dane raz na zawsze, kryzysy gospodarcze są nieodłączną częścią ekonomii w świecie białego człowieka. Tenże człowiek ma jednak niezwykłą zdolność adaptacji do nowych warunków, jakie by nie były. Nie ma już stelmachów ani zecerów, zdunowi też nie zostało wiele pracy, ale za to jest informatyk i pilot dronów, a w rolnictwie zatrudniony jest śmieszny ułamek całego społeczeństwa, a nie prawie wszyscy jak nędzne trzy wieki temu. Dostosujemy się, jak zwykle zresztą.
@pawlox Co zrobić, życie. Jak mi zlikwidowali duży zakład pracy, w którym nie dość, że płacili bardzo dobrze, to jeszcze miałem śmiesznie blisko (1,5 km), też nikogo to nie obeszło poza samymi zwalnianymi. Trzeba było żyć dalej. Standard życia się wtedy wielu obniżył, bezrobocie w regionie zauważalnie wzrosło (oprócz około 800 osób stałej załogi żyła z tego jeszcze cała chmara firm zewnętrznych, podwykonawców, hurtowników i tak dalej), inni duzi pracodawcy ucieszyli się, że nie muszą przez najbliższe lata dawać podwyżek komukolwiek.
@jonas Dokładnie o tym mówię - społeczeństwo po jakimś czasie się zaadaptuje, ale dla setek tysięcy ludzi już za chwilę to może być dramat, bo np. po kilkunastu latach (lub więcej) w zawodzie ich umiejętności nie będą już tyle warte (jeśli w ogóle) i będą musieli układać sobie życie zawodowe od zera, często za dużo mniejszą stawkę, więc ich standard życia też diametralnie się obniży. Myślę, że czeka nas fala depresji wśród tych osób.
@pawlox Lata 90. pełne były takich, którzy z dnia na dzień zostali bez pracy i środków do życia. Nieraz to były całe wioski czy dzielnice, z których zniknął jedyny pracodawca jak PGR albo duży zakład przemysłowy. Nikt się nimi nie przejmował, kolejne rządy udawały, że coś tam robią, ludzie dobrej woli naprawdę coś robili, ale generalnie był to ponury czas pogardy. Potem w 2008 znów wielu zostało bez niczego, nieraz nawet dosłownie, bo przyszedł bank i zabrał, wykopując bezpardonowo na ulicę. W 2020 z dnia na dzień zamykano granice, firmy, szkoły czy wprowadzano kretyńskie przepisy układane na kolanie, co skutkowało bankructwem. Niejeden przypłacił tamte lata grubą traumą. Tempo obecnych zmian jest szybsze niż powiedzmy wymieranie zawodu zecera albo przesiadka z konnych furmanek na ciężarówki, ale wszystko teraz dzieje się szybko - w Brazylii facet wkłada sobie petardę w dupę i umiera, a w Europie obserwują to na żywo i zostawiają łapki w górę.
Co więc z ludźmi, których teraz wygryzie z rynku korporacyjny algorytm, podlewany nieskończoną kasą? To samo co zawsze - nic, nikogo nie będą obchodzili, witamy w rzeczywistości. Można się pocieszać, że bańka AI jak wszystkie inne bańki pęknie i sobie głupi ryj rozwali, a z powstałego zamieszania wyłoni się coś normalniejszego.
Tenże człowiek ma jednak niezwykłą zdolność adaptacji do nowych warunków, jakie by nie były.
Mogę się tym zgodzić, ale tylko kiedy mówimy "człowiek" jako gatunek. Ludzkość się dostosuje, ale nie jednostki i nie w tak krótkim czasie. Ci zdunowie, o których wspominasz nie zostali tymi informatykami i pilotami dronów - pewnie wielu z nich z dnia na dzień miało coraz mniej pracy, aż w pewnym momencie byli w bardzo złej sytuacji, ale to trwało latami. Ludzie porównują obecną sytuację do jakichś wydarzeń z przeszłości, które wydarzyły się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, a mam wrażenie, że obecna transformacja jest o wiele wiele szybsza niż cokolwiek co kiedykolwiek widzieliśmy. Oczywiście kolejne pokolenia się "dostosują", ludzie nie będą już tak często wybierali zawodu programisty albo matematyka, ale co obecnie żyjącymi i pracującymi w tych zawodach ludźmi? Chyba słaba to dla nich pociecha, że "ludzkość się dostosuje", kiedy oni mogą stracić pracę w zawodzie, w którym zdobywali umiejętności i doświadczenie przez lata.
@pawlox Co zrobić, życie. Jak mi zlikwidowali duży zakład pracy, w którym nie dość, że płacili bardzo dobrze, to jeszcze miałem śmiesznie blisko (1,5 km), też nikogo to nie obeszło poza samymi zwalnianymi. Trzeba było żyć dalej. Standard życia się wtedy wielu obniżył, bezrobocie w regionie zauważalnie wzrosło (oprócz około 800 osób stałej załogi żyła z tego jeszcze cała chmara firm zewnętrznych, podwykonawców, hurtowników i tak dalej), inni duzi pracodawcy ucieszyli się, że nie muszą przez najbliższe lata dawać podwyżek komukolwiek.
@pawlox Lata 90. pełne były takich, którzy z dnia na dzień zostali bez pracy i środków do życia. Nieraz to były całe wioski czy dzielnice, z których zniknął jedyny pracodawca jak PGR albo duży zakład przemysłowy. Nikt się nimi nie przejmował, kolejne rządy udawały, że coś tam robią, ludzie dobrej woli naprawdę coś robili, ale generalnie był to ponury czas pogardy. Potem w 2008 znów wielu zostało bez niczego, nieraz nawet dosłownie, bo przyszedł bank i zabrał, wykopując bezpardonowo na ulicę. W 2020 z dnia na dzień zamykano granice, firmy, szkoły czy wprowadzano kretyńskie przepisy układane na kolanie, co skutkowało bankructwem. Niejeden przypłacił tamte lata grubą traumą. Tempo obecnych zmian jest szybsze niż powiedzmy wymieranie zawodu zecera albo przesiadka z konnych furmanek na ciężarówki, ale wszystko teraz dzieje się szybko - w Brazylii facet wkłada sobie petardę w dupę i umiera, a w Europie obserwują to na żywo i zostawiają łapki w górę.
Co więc z ludźmi, których teraz wygryzie z rynku korporacyjny algorytm, podlewany nieskończoną kasą? To samo co zawsze - nic, nikogo nie będą obchodzili, witamy w rzeczywistości. Można się pocieszać, że bańka AI jak wszystkie inne bańki pęknie i sobie głupi ryj rozwali, a z powstałego zamieszania wyłoni się coś normalniejszego.
Słusznie, wyobraźcie to sobie tylko - obrazkowe fałszywki, śmieciowe artykuły, clickbaity, pozbawiony treści bełkot, wszechobecny spam, coś strasznego.
A nie, czekajcie...
@jonas google skończyło się jako dobra wyszukiwarka w momencie, kiedy przestali publikować przy wyszukaniu ile pasujących stron znaleźli i można się było do każdej doklikać. W momencie jak zaczęli robić to skurwiałe seo dla podsyłanych wyników i orżnęli ilość wyników do 10 stron, wycinając jeszcze po drodze połowę jakimiś bullshitowymi dmca, to wszystko poszło się jebać. A od kiedy dodali to gówno warte ejaj na samej górze, to już w ogóle wyszukiwanie czegokolwiek stało się bezcelowe.
@100mph Odkrywcze.
@Ramirezvaca Od lat wyszukiwarka Google gównowacieje w zastraszającym tempie i te widoczne na pierwszej stronie podpowiedzi czy tam podsumowanie z AI czasami wystarcza, oszczędzając przekopywania się przez bezsensowne wyniki i spam, luźno albo w ogóle nie związany z wyszukiwaną frazą. Gdzież są czasy otrzymywania konkretnych rezultatów dzięki nerdowskim sztuczkom z cudzysłowami, site: i tak dalej.
@jonas To brzmi jak marketing, czekaj czekaj...
@jonas co lepsze, AI obecnie ten bełkot SEO filtruje i daje do przeczytania sensowny tekst.
@jonas i tak to juz jest powszechne tylko na zlecenie czlowieka
@100mph Odkrywcze.
@Ramirezvaca Od lat wyszukiwarka Google gównowacieje w zastraszającym tempie i te widoczne na pierwszej stronie podpowiedzi czy tam podsumowanie z AI czasami wystarcza, oszczędzając przekopywania się przez bezsensowne wyniki i spam, luźno albo w ogóle nie związany z wyszukiwaną frazą. Gdzież są czasy otrzymywania konkretnych rezultatów dzięki nerdowskim sztuczkom z cudzysłowami, site: i tak dalej.