Tak czytam zeby to zgłaszać do kuratorium i klasie równoległej do klasy mojej córki jest dzieciak który też jest agresywny, pobił nauczycielkę, grozi dzieciakom itp. No i szkołą ma dobre procedury, najpierw były próby rozmowy z rodzicami, pedagog, psycholog i finalnie kara statutowa czyli dzieciak dostal bana na wyjazdy i wyjścia klasowe bo było spore ryzyko ze coś odwali i zrobi krzywdę komuś albo sobie. Matka dostala informacje, ze jak chce żeby jechał to musi jechać z nim zeby się nim zająć. Matka oświadczyła że ona tak nie chce i zgłosiła szkołę do kuratorium że jej synka szykanują (cała akcja działa się na przestrzeni całego poprzedniego roku szkolnego, wycieczka miała być pod koniec roku). Kuratorium przyjechało i przyjebali się tylko do nauczycieli. Kazali wy⁎⁎⁎ać taką karę ze statutu i w skrócie powiedzieli im że oni to c⁎⁎ja mogą i mają skakać wokół tego gówniaka. Wychowawczyni ma związane ręce, matka nie zamierza współpracować. Efekt jest taki że w tym roku ta klasa nie bedzie miała żadnych wycieczek bo wychowawczyni powiedziała, że ona nie będzie sie narażać. Takie to pomocne mamy kuratorium w Małopolsce.
madderdinSpecjalista
Dołączył/a:
- 4 wpisów
- 42 komentarzy
- 0 obserwujących
Nie wiem czy to sie liczy ale raz gość mi powąchał wydech i stwierdził ze jest ok 😆
Najważniejsze to pamiętać, że waga na pampersach nie oznacza ilości kupy, jakie mogą przyjąć. I drugą sprawa to to, że nie można jeść arbuza jak się karmi piersią.
Gratki 😁 możesz mi powiedzieć jak szukałeś drukarni? Zastanowiło mnie to, że gość sam do Ciebie zadzwonił. Pytam bo też przymierzam się do wydania książki, przy czym ona będzie bardziej w albumowym stylu, więc w grę wejdą inne kryteria co do druku.
@madderdin Dzięki! Co do gościa, to widział reklamę na FB i wysłał konkretnego maila z pytaniem, że jak będę chciał robić dodruk to może się przyda info. Natomiast to było dzień przed zleceniem druku, a jego warunki były lepsze, to zrezygnowałem z białostockiej firmy na rzecz szczecińskiej :smiley:
Zastanawiam się nad tym, co stało za zrobieniem tych najwyższych półek głębszych niż te niżej - bo tam i tak będzie się gorzej sięgało a to rozwiązanie tylko utrudnia sprawę
@madderdin pawlacz
@madderdin do plytszych nie wejdzie sokowirówka
@madderdin To akurat były szafki z "poprzedniej" łazienki, więc stwierdzili ze zrobią sobie paczkomat + opcję na większe paczki ze starego paczkomatu.
Bo to trzeba taktycznie, jeden i dwa dni przed/po wolnych dniach odpada, więc w sumie najlepiej iść we wtorek albo środę jak nie wypada żadne święto. Byłam w tym roku 4x i za każdym razem zajęło mi wszystko mniej niż 40 minut 🙂
@madderdin nie no, ja też zawsze w piątki chodzę, zazwyczaj w nieco ponad godzinę się wyrabiam, ale teraz chciałem zrealizować marzenie oddania 6x w ciągu roku i musiałem to zrobić albo dziś, albo jutro (bo rok temu oddałem 29 grudnia)
No ale kto Ci broni dawać mniej prezentów swojemu dziecku? W sumie rozkminiasz coś, do czego sam doprowadziłeś 🙃
Komentarz usunięty
@madderdin nie ja doprowadziłem tylko kultura w jakiej żyjemy:
-święta Bożego Narodzenia
-zajączek
-imieniny
-urodziny
-dzień dziecka
Wszystkie te okazje wiążą się z prezentami a nie każdemu członkowi rodziny wytłumaczysz, że zabawek już wystarczy.
Ja jestem za prezentami praktycznymi a jeżeli zabawki to dopasowane do preferencji danego dziecka.
Można jeszcze oszukać system i kupić dziecku coś co tak naprawdę kupujesz sobie.xD Sam tak zrobiłem przy ostatniej okazji wręczając auto o którym sam marzyłem. Syn się nim nie bawi, wiec teraz mam model w idealnym stanie. :smiley:
Komentarz usunięty
A to nie jest tak, że to nie jest ich siedzibą a lokal w którym się spotykają i w którym spotyka się też sporo innych organizacji?
@madderdin z tego co kojarze to lokal, ktory wynajmuja od miasta bo wygrali na to przetarg kilka lat temu ;) no chyba, ze mowimy o 2 roznych miejscach
W podstawówce u mojej córki też powiesili takie różowe skrzyneczki i uważam, że to bardzo dobrze. Zasada jest taka, że jak Cię nie stać (bo wyobraź sobie, że nawet jak starzy dostają socjal z różnych programów to niekoniecznie przeznaczają go na potrzeby dzieci) to bierzesz i tyle. Jak Cię stać ale akurat nie masz podpasek czy tamponów przy sobie, to oddajesz przy okazji. Do tego znaleźli drogerie, która sponsoruje zaopatrzenie do skrzynek. A dzięki temu, że o tym napisali na socjal mediach mogłam z młodą porozmawiać o tym gdzie to znaleźć i jak z tego korzystać. Gdybym ja miała coś takiego w czasach liceum to nie musiałabym parę razy wracać do domu ze zwiniętym papierem toaletowym wsadzonym w majtki. Bo wyobraź sobie, że może się tak zdarzyć że się nie ma przy sobie tampona czy podpaski, bo na przykład nie zauważyłam że wyciągnęłam wcześniej ostatni z plecaka albo dostałam okresu dużo wcześniej niż zwykle. Myślisz, że to jest komfortowe zastanawiać się, czy mi się plama na d⁎⁎ie nie robi bo nie mam kasy akurat kasy przy sobie, żeby kupić podpaski? Ja nie miałam tyle hajsu od rodziców, żeby sobie brać do szkoły. Miałam na dojazd i tyle, żarcie i picie brałam z domu. Na studiach dorabiałam sobie w maku i dawałam korki żeby móc mieszkać w Krakowie - i też mi się nie przelewało. Więc to, że Ty nie możesz sobie wyobrazić że to problem nie znaczy, że go nie ma. I tak, teraz mam tampony praktycznie wszędzie. A jak nie mam, to mnie stać i mogę je kupić nawet w każdej żabce. Ale dobrze pamiętam jak chujowo było, kiedy nie miałam na to kasy.