Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

mhuZawodowiec

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 97 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

21piorunów

#ksiazki #alkoholizm #abstynencja

"Nie pij dziś"

Łukasz Tchórzewski

Książką autorstwa Łukasza Tchórzewskiego czyli Alkoholika z TikToka, i tu zaczynają się już schody. Może to złe, a może nie, ale z zasady nie ufam wszelkim ekspertom z social mediów, nawet jeśli rzeczywiście mają papiery i tytuły przed nazwiskiem. Nic nie poradzę, tak mam. Jednak do sedna. Przekaz Tchórzewskiego w social mediach jest mocno bezpośredni i prosty i autor postanowił się tego trzymać w książce, co moim zdaniem nigdy nie jest dobrym zabiegiem. To, co sprawdza się w postaci filmików na Insta czy (tfu) TikToku niestety nie zagra tak samo dobrze w postaci słowa pisanego. Niemniej sam przekaz książki jest ważny i jako taki jednorazowy strzał (książka z rodzaju - pozycja na jeden wieczór) może zadziałać nomen omen, trzeźwiąco. Autor opowiada o swoim staczaniu się na alkoholowe dno o wychodzeniu z niego i mechanizmach działania umysłu osoby uzależnionej. Cóż... dla mnie jako abstynenta, ta książka tylko potwierdza, że decyzja o zaprzestaniu picia była jedną z lepszych w moim życiu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w DIY - Zrób To Sam

89piorunów

Głośnik BT iDance Cyclone, czyli o tym jak Chińczyk podrobił Chińczyka

Szukałem głośnika BT dla mojej partnerki - mały, ze światełkami ale wariat by móc nagłośnić pokój 25-30m2. Wpadł mi w oko taki oto model iDance Cyclone 300, który wg danych producenta ma moc ok. 15, iluminację świetlną reagującą na aktualnie odtwarzaną muzykę, akumulator 2000mAh

Lider

w Dyskusje

96piorunów

Kurz po #ogolnopolskiehejtopiwo opadł, czas na garść statystyk:

* Było nas 37 (dane zaczerpnięte z ) w tym 1 moderator, 2 administratorów i parę twarogów 😉

* Rozdaliśmy 38 przypinek, zostało mi jeszcze 19 więc pewnie zrobimy jakieś #rozdajo

* Zjedliśmy 3kg czekoladek #mieszankamafijna

* Aktów wandalizmu i bójek nie stwierdzono

Dziękuję wszystkim za świetne spotkanie i do zobaczenia na jakimś lokalnym #hejtopiwo :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Ogrodnictwo

34piorunów

Chodzi za mną zabawa z topinamburem w tym roku... Uprawia to ktoś u siebie? Łatwe to w ogarnięciu? Samo się potem jakoś inwazyjnie rozrasta?

Nornicom smakuje? xD

Co prawda nigdy nie jadłam, ale jak mi nie posmakuje, to chociaż ładnie będzie wyglądało :grinning:

#ogrodnictwo #pytaniedoeksperta

Fanatyk3piorunów

@moll smakuje trochę podobnie do ziemniaków

Lider1piorunów

Czyli najlepiej zamówić, zjeść, czego nie zjem posadzić xD

Pokaż więcej komentarzy (56)

Gruba ryba

w Rower

11piorunów

Chodzi mi po głowie konieczność wymiany dużego blatu. Czy jest już taka potrzeba? Dodatkowo na czerwono zaznaczone 2 uszkodzone zęby.

Co ile wymieniacie linki i pancerze w swoich szosach, jest sens robić to co roku? Tym bardziej w grupie 10rz.
#rower #szosa

Fanatyk3piorunów

@Furto jak znam siebie, to bym jeszcze pojeździł - wszystko zależy od tego jak mocno ciśniesz i czy jest ryzyko że Ci łańcuch przeskoczy ;)

Tak na serio to wymień przy najbliższej wymianie łańcucha i kasety. To już ten czas.

Linki i pancerze wymieniam gdy trzeba - gdy przerzucanie biegów zaczyna stawiać opór. Ich żywotność zależy od tego w jakich warunkach jeździsz - jeśli bywa mokro, piaskowato albo tuż po zimie (gdy jest dużo soli) to zużyją się szybciej.

Zawodowiec1piorunów

Jak dla mnie to tarcza jest w porządku i jeszcze pojeździ. Nawet w nowych, niektóre zęby mają inny kształt, są takie jakby "ucięte".

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Turnieje

43piorunów

Nie powiem, te urodzinowe wyzwania to fajna sprawa. Dostałem wyzwanie: stwórz nową społeczność. Moim pierwszym pomysłem, było stworzenie społeczności o nazwie asdfff asd... Punkty są, pora na CSa.

Moim drugim pomysłem, było stworzenie czegoś ciekawszego. I opcja nr 2 wygrała.

Zrobiłem społeczność "Turnieje" i chce Was zaprosić na pierwszy turniej!

Kategoria: ulubiona rasa z filmów, seriali, książek S-F.

Jeśli jesteście zainteresowani, wrzucajcie w komentarzach propozycje. Będę je zbierał przez 2 dni. Potem utworzę grupy, a potem codziennie wieczorem będę robił ankietę, w której rasy będą ze sobą rywalizować, aż do wielkiego finału.

Nie mam pojęcia, czy będzie jakieś zainteresowanie, ale mam nadzieję, że skoro hejto lubi pojedynki, to będzie zaangażowanie :smiley:

#turniej #glupiehejtozabawy

Gruba ryba3piorunów

Nikt nie pamięta o stargejcie 😢

Sum2piorunów

@Onestone replikatorzy z SG, wciul wnerwiający strasznie męczące odcinki z nimi, ale chyba przez to najbardziej utkwili mi w pamięci. Pewnie można tylko jedną, ale jeszcze chciałbym na pewno wspomnieć o najpotężniejszej rasie we wszechświecie - Dalekach - https://www.youtube.com/watch?v=bX39RDxA9dM

Do tego jeszcze:

* Vogoni, bo przed siłą biurokracji wiele kolan się ugnie
* Muaat z Twilight Imperium, może nie najpotężniejsi, ale mają potencjał
* Robale ze Starship Troopers

Dr Who-Dalek vs Cybermen talkAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (66)

Gruba ryba

w Ciekawostki

58piorunów

Nie całkiem pomidor. Wśród roślin uprawnych, które w przeszłości kojarzono z pomidorami, znajdowały się również miechunki (_Physalis_), których owoce były popularnie spożywane i uprawiane przez ludy Mezoameryki.

Mimo pewnego podobieństwa i przynależności do tej samej rodziny – psiankowatych (_Solanaceae_) – miechunki nie są jednak pomidorami. Ich owoce dojrzewają w skórzastych osłonkach będących zrośniętymi działkami kielicha ich kwiatów i są zazwyczaj gładkie, okrągłe, soczyste i pachnące. Zależnie od gatunku i odmiany, mogą mieć kolor zielony, żółty, czerwony lub nawet purpurowy.

Miechunki nie zrobiły co prawda tak zawrotnej kariery kulinarnej jak ich krewniacy, jednak lokalnie cieszą się dużą popularnością – przede wszystkim w kuchni meksykańskiej i ogólnie środkowoamerykańskiej, gdzie ich owoce są podstawowymi składnikami takich potraw, jak na przykład tradycyjna meksykańska salsa verde. Są też chętnie dodawane do sałatek i mięs, a niektóre odmiany mają nawet zastosowanie w deserach. Mają zwykle kwaskowy smak przypominający trochę skrzyżowanie smaku pomidora z ananasem lub pomarańczą, choć zwykle im bardziej dojrzały owoc, tym więcej można w nim wyczuć słodyczy.

Niektóre miechunki zyskały znaczenie jako rośliny ozdobne. W Polsce szczególnie popularna jest miechunka rozdęta (_Alkekengi_ _officinarum_, wcześniej _Physalis alkekengi_), która tak właściwie – jak niedawno wykazały badania – tak naprawdę wcale nie powinna być uważana za miechunkę, ponieważ należałoby ją raczej klasyfikować w obrębie odrębnego rodzaju. Pochodzi z innej części świata niż jej amerykańscy krewniacy i rośnie naturalnie w środkowej, zachodniej i południowej Europie oraz w Azji. Jej podobne do lampionów owoce (drugie zdjęcie) mają szczególne znaczenie w kulturze japońskiej, służąc jako tradycyjne dary ofiarowywane zmarłym podczas święta O-bon.

#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #ogrodnictwo
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Gruba ryba5piorunów

Jeszcze kilka lat temu szło kupić koszyczek syfilis, ekhem, physalis w stonce 😉 I to właśnie nie pod nazwą Miechunka, a physalis.

Zawodowiec4piorunów

babcia takie miała, zawsze fascynowały mnie te ich kielichy. Dzięki za fajną ciekawostkę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

2piorunów

Ma ktoś konto oszczędnościowe w Toyota Bank i podzieliłby się rzetelną opinią na jego temat?
Czytałem coś o dziwnym systemie logowania/ problemami z logowaniem.
Potrzebuję drugie konto oszczędnościowe, gdzie wrzucę kilkaset tysięcy pln na ~1-2 lata i nie wiem gdzie założyć.

#toyota #banki #bank #kiciochpyta

Zawodowiec0piorunów

Faktycznie, przypominam sobie, że były problemy z zalogowaniem na oszczędnościowe (jakieś 2 lata temu). Ale teraz po bardzo długim czasie - zalogowałem się bez problemu.

GURU0piorunów

Kupuj fizyczne złoto

Pokaż więcej komentarzy (11)

Twórca

w Natura

40piorunów

O modliszce wiekszość z was pewnie słyszała, zwlaszcza o ciekawym fakcie z jej zycia seksualnego kiedy to samice zjadają samca podczas lub po kopulacji, natomiast czy wiecie, że występują one u nas w kraju? :smiley:

Modliszki były kiedyś rzadkością w Polsce w XIX wieku, od lat 2000 zaobserwowano znaczne rozszerzenie zasięgu głównie przez zmiany klimatyczne, udało mi sie pierwszy raz zobaczyc je w okolicy Gór Stołowych w zeszłym roku. Myslalam, ze samochod wjechal w ptaka i poszlam zobaczyc czy zyje - okazalo sie, ze to byla prze-ogromna modliszka ktora mimo spotkania z autem dalej byla prawie w calosci :open_mouth:

Dajcie znac czy kiedys widzieliscie Modliszke w naturze, moze w waszych okolicach sa popularne, ja bylam w szoku jak pierwszy raz spotkalam, zwlaszcza zszokowana ich wielkoscia, widzialam tez jak leciiiii.

#modliszka #zwierzeta #owady #ciekawostki

Osobistość1piorunów

Wyobraźcie sobie moje WTF sprzed kilku lat, gdy dowiedziałem się, że te stwory żyją normalnie w PL po tym, gdy znalazłem jedną za chałupą. Dla mnie to był poziom oglądania pingwinów na wodach bałtyku.

Kosmonauta0piorunów

Czy one są groźne dla ludzi? Czy będzie mnie próbowała zjeść, jak ją przelecę?

Pokaż więcej komentarzy (34)

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

#gruparatowaniapoziomu

Jak tam, robaczki moje kochane, obiadek niedzielny był? Kawusia, herbatka czy co tam lubicie, zrobione albo wypite? Słoneczko świeci? Więc tym, którzy nie poszli na popołudniowy spacer, albo tym, którzy dopiero z niego wrócą, w krótkich żołnierskich słowach opowiem kolejną przygodę.

Wspominałem już wielokrotnie pod tagiem , że ruskie zegarki tak naprawdę nie zaczęły się ani w Rosji, ani w Związku Radzieckim. Historycznie biorąc, w Rosji carskiej były sobie manufaktury, były przedstawicielstwa handlowe, zakłady i montownie zachodnich producentów, ale nie było jednolitego przemysłu i wytwórstwa czasomierzy. Owszem, ten i ów awansował na dostawcę zegarków dla cara, czym nie omieszkał chwalić się na KAŻDEJ wypuszczanej z zakładu sztuce, pisząc swoje nazwisko np. „Paweł Bure” cyrylicą obok dwugłowego, przejętego z bizantyjskiej symboliki, czarnego orła (nadwornym carskim dostawcą była m.in. szwajcarska firma Tissot). A potem przyszła Rewolucja Październikowa, raczkujący przemysł i ogólnie kapitalizm po większości zarżnięto, istniejące zakłady prywatne znacjonalizowano i skomasowano a tymczasem ssanie rynku było ogromne. No, bo wyobraźcie sobie, że ludzie potrzebują papieru, świec, narzędzi, maszyn, gwoździ, misek, WSZYSTKIEGO – a tu właśnie pogoniono jeśli nie całość, to większość tych, którzy stanowili techniczne i organizacyjne zaplecze wytwórstwa. Bo prosta siła robotnicza była, oczywiście, dostępna: robotnik i kołchoźnica tudzież proste czynności manualne nisko wykwalifikowanego personelu pozostały podstawą wytwórstwa Sowietów na długo. Ale, za przeproszeniem, z gówna i gliny, za kołchozową stodołą, przy użyciu kołowrotka, nie da się wiele stworzyć, a zwłaszcza, jeśli zrezygnuje się z tych jednostek, które potrafią spiąć kluczowe procesy w jeden spójny (i opłacalny!) ciąg produkcyjny. Tak już po prostu jest.

Pierwsza radziecka „pięciolatka”, czyli założony plan gospodarczy (gospodarczo – polityczny, bo tam każda dziedzina życia była powiązana z polityką), objął m.in. wytwórstwo zegarków. Brakowało myśli technicznej, maszyn, umiejętności – w zasadzie wszystkiego, co było potrzebne, trzeba więc było pójść na skróty i kupić technikę, zamiast żmudnie i czasochłonnie do niej dochodzić. Jeszcze w latach 20-tych rozpoczęto negocjacje z firmami szwajcarskimi (m. in. Tissot, Nardin, Zenith) na stworzenie spółki, realizowanie dostaw zegarków oraz uruchomienie fabryk w Sojuzie. Nie wszystko tam poszło składnie, były fochy i anse, w końcu pojawiła się szansa na zakup upadających fabryk w USA. A tak, owszem. 2 fabryki, Dueber – Hampden z Ohio oraz Ansonia Clock zostały zakupione ze wszystkim, co posiadały – maszyny, urządzenia, narzędzia, materiały, gotowe produkty, półprodukty....wszystko. 28 wagonów towarowych, które najpierw drogą morską, a potem lądową trafiły pod Moskwę. Kontrakt obejmował również wynajęcie 23 pracowników fabrycznych, dla których stworzono osiedle w pobliżu fabryki (żeby amerykańskie szpiony za bardzo nie mogły się rozglądać, job ich mat`), z dobrym uposażeniem (wypłacanym w dolarach, a nie rublach ;), dowożonych i odwożonych między domem a pracą.

No i poszło. W budynkach dawnej wytwórni papierosów „Czerwona Gwiazda”, z dobytku amerykańskiego Duebera, powstała Pierwsza Państwowa Fabryka Zegarków, potem przemianowana na 1. Moskiewską FZ. Z czasem do nazwy doszło jej „im. Kirowa”, a potem jeszcze „orderu Lenina”. Najpierw wykorzystywano mechanizmy z amerykańskich zapasów, potem części. Trafiają się jeszcze w handlu sztuki z tego okresu. Podczas wojny, po niemieckim ataku na Związek Radziecki, ewakuowano ją do Złatoustu na Uralu, gdzie część produkcji została w postaci samodzielnego zakładu produkcyjnego, a część wróciła, kiedy front ostatecznie odsunął się od radzieckiej stolicy. Jeszcze później jedną z marek tam produkowanych był „Poljot”, który ostatecznie po locie Gagarina w kosmos stał się nazwą fabryki i (poza eksportowymi, wojskowymi i specjalnymi) tak nazywano wszystkie jej produkty. O „Poljocie” pisałem już wiele, więc tutaj zamilknę na jego temat.

Z „Ansonii” wykrojono wyposażenie 2. Moskiewskiej Fabryki Zegarków. Jedne źródła piszą, że jej budynki były świeżo postawione na ten cel, inne – że owszem, wybudowano je, ale jako zajezdnię komunikacji miejskiej, a tak w ogóle to ona wzięła i spłonęła. Podczas wojennej zawieruchy wywieziono ją do Czystopola w Tatarstanie, gdzie znów dała początek Czystopolskiej Fabryce Zegarków (późniejszy „Wostok”), ale po wojnie 2. Moskiewska działała w dawnej lokalizacji, z czasem zyskując nazwę „Sława”.

Wróćmy jeszcze do lat międzywojennych. Dueber, jakkolwiek kupiony jako podupadający, był jedną z większych amerykańskich fabryk zegarków, produkujący bardzo solidne mechanizmy ze średniej – wyższej półki. Nie był jednak w pełni samowystarczalny, bo nie wytwarzał np. kamieni, czyli łożysk do mechanizmów. W późniejszym czasie robiono je w zakładach w Petrodworcu (PCzZ, od 1961 r. funkcjonujące jako „Rakieta”), ale co zrobić, kiedy się nie ma? Ukraść albo kupić, oczywiście. Ukraść otóż nie było komu. Ruscy zaczęli wąchać się z Francuzami, konkretnie z Ferdynandem Lipmannem, od którego odkupiono prawa do mechanizmu, technologii, ale też części do werków. Od 1936 r. w ZSRR wytwarzano jego konstrukcje, które opracowano w 1913 chyba roku, a inżynierowie Lipmanna nadzorowali budowę kolejnych zakładów zegarkowych, w Penzie, i szkolili tam pracowników. Znów: bardzo solidne rozwiązania, z wyższej półki, trafiały do zegarków „dla mas” i w zubożonej wersji powstawały do rozpadu Związku Radzieckiego, czyli lat 90-tych ub. wieku. I powtórzę jeszcze raz: technicznie, konstrukcyjnie, jakościowo były to mechanizmy typu szwajcarskiego, produkowane na maszynach francuskich, szwajcarskich, amerykańskich, niemieckich, pod nadzorem najlepszych inżynierów. W tym czasie radzieckie czasomierze nie ustępowały w niczym dobrym „szwajcarom”, natomiast zachodnia „masówka” była o kilka rzędów wielkości z tyłu. Bo w ZSRR np. nigdy nie produkowano zegarków z wychwytem cylindrowym, albo bezłożyskowych, tak popularnych na Zachodzie.

Zasadniczo pewnie powtórzyłem wiele faktów, o których już kiedyś wspominałem. Powodem był pewien mój szkolny kolega i przekazany mi do naprawy zegarek, właśnie Dueber – Hampden, czyli Amerykaniec, od którego zaczęło się wszystko w ZSRR. Ten tutaj konkretnie jest już u mnie dość długo. Babcia kolegi przywiozła go „z zachodu” (nie pamiętam, czy nie ze Stanów), gdzie pojechała „za chlebem”. Po trzykrotnym umyciu i naoliwieniu ruszył (blisko 100 letni mechanizm!) i to nie czyniąc większych wstrętów.

Dobra konstrukcja, prosta i mocna zarazem. Solidna rzecz z czasów, kiedy towar był wieczny. Widać łożyska w oddzielnych obejmach, tzw. szatonach. Na mostkach punce producenta, napisy „Canton, O” (Ohio) oraz „Diadem” (model mechanizmu). Trochę kłóci mi się tu rzeczywistość, bo po numerze fabrycznym zlokalizowałem go w 1936 r., a wtedy fabryka była już sprzedana na Wschód. Montaż ze starych zapasów? Nie wiem.

Koperta trójdzielna, złocona, w bardzo dobrym stanie zachowania, nawet od spodu brak wytarć. Urwany wałek naciągu, może po prostu po uszkodzeniu zegarek przeleżał pół wieku w szufladzie. Koronkę dopasowałem roboczo, jeszcze trzeba to dopieścić. Tarcza zniszczona, niestety, nie na moje możliwości jest jej renowacja, choć trafiają się jeszcze takie na Ebay. Wskazówki mam, zostały zdemontowane w celu wypełnienia masą świecącą. Próbowałem uzupełnić indeksy 5, 6 i 7, ale nowy wygląd za bardzo odbiega od oryginału i gryzie się z nim. Mechanizm nastawiania wskazówek jest częściowo zepsuty, ale daje się używać (techniczne rozwiązanie jest patentowe i nie potrafię go poprawić).

Trochę zeszło ze mnie powietrze i nie mogę jakoś zebrać się, żeby go dokończyć, ale mam nadzieję, że uda mi się to zrobić.

Zawodowiec1piorunów

Kiedyś kupowało się lumę w proszku o różnych kolorach. Udawało się czasami uzyskać kolor "starej brudnej lumy", pasującej do reszty.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Perfumy

4piorunów

Pierwszy raz otwieram swój #stragan z #perfumy

Sprzedam 
1. flakon Armaf Legasi 
 - ubytek zaznaczony kreską na zdjęciu, myślę że zostało z 90/100ml, jak ktoś zna wagę flakonu to mogę zważyć
 - pochodzenie Perfumeria Euforia
 - cena 60zł

2. dekant Hermes Eau De Citron Noir 
 - zostało ok. 5ml
 - kupiony od szanownego użytkownika Seractil12
 - cena 15 zł

Jak ktoś weźmie całość to puszczę za 70zł i dorzucę tradycyjną przekąskę perfumiarzy czyli batona grześka oraz próbkę ~1ml CK Defy

Przesyłka inpostem za 17pln lub własny kod nadania do paczkomatu lub odbiór osobisty w Krakowie ale musisz podjechać do mnie bo mi się nie chce ruszać ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zawodowiec2piorunów

Przesyłka według uznania?

Gruba ryba0piorunów

Ps ten flakon się otwiera jak zapalniczka i błyszczy się jak psu jajca, warto mieć takiego zawodnika na półce chociażby ze względów wizualnych

Pokaż więcej komentarzy (4)