Zasrany gowniarz kuternoga ledwo na siodełko usiadł i już po 200 km wali... Trzymaj formę przejedź się raz na jakiś czas to w listopadzie już dostanę urlop sobie zrobimy 150 - 200 zrobimy po Warszawie i okolicach 😉
@mirek1512 nie ma znaczenia o której, bo od piątej pracuję do 23. Musiałbym odjąć sobie od spania, którego i tak będzie po 5/6 godzin. Efektywność takiego treningu byłaby odwrotna do zamierzonego. Dlatego nie. Niemniej spokojnie, ja się szybko dostosowuję. Najwyżej się da z wątroby.
@npnptcn tak pamiętam że Ty jak nasz ukochany prezes biznes robisz na grobach... a tak poważnie to walnij coś o 5tej rano tak jak ja. 2-3-4 godziny a później i tak odwala się etat rodzinny do 22giej na pełnych obrotach...
@mirek1512 no jakoś może ugram. Na grudzień byłoby lepiej, bo w listopadzie to ja dętka po robocie jestem :stuck_out_tongue_winking_eye: Zwłaszcza, że w październiku nie będzie nawet 1km na rowerze, bo zwyczajnie nie znajdę 10 minut wolnego. Niemniej rok temu 1200 zrobiłem w listopadzie, tylko że setkę to dopiero w drugiej połowie miesiąca.
@npnptcn jak Ty chcesz zrobić formę bez podstawowej znajomości dzieł K. Wyszyn... Eee bez poważnych dystansów - dobra 150 km spichlerz w Nowym Dworze i połówka Kampinosu :smiley:
@mirek1512 200 w listopadzie? Czy ty chcesz się mnie pozbyć? xD
@npnptcn tak pamiętam że Ty jak nasz ukochany prezes biznes robisz na grobach... a tak poważnie to walnij coś o 5tej rano tak jak ja. 2-3-4 godziny a później i tak odwala się etat rodzinny do 22giej na pełnych obrotach...
@npnptcn jak Ty chcesz zrobić formę bez podstawowej znajomości dzieł K. Wyszyn... Eee bez poważnych dystansów - dobra 150 km spichlerz w Nowym Dworze i połówka Kampinosu :smiley: