tuskOsobistość
175piorunówNie rozumiesz lewaku!111 To, że nie wejdzie w koalicję z PiS ani PO to był tylko żart. Nikt inteligentny nie brał na poważnie tamtych deklaracji. Brawo Sławek, jazda z lewakami.

Dołączył/a:
tuskOsobistość
175piorunówNie rozumiesz lewaku!111 To, że nie wejdzie w koalicję z PiS ani PO to był tylko żart. Nikt inteligentny nie brał na poważnie tamtych deklaracji. Brawo Sławek, jazda z lewakami.

raul7788Gruba ryba
120piorunów
OkrupnikGURU
106piorunów
panikamanKosmonauta
843piorunównawet jakby hejto zdechło zanim się porządnie rozkręciło to będzie z tego tylko taki plus, że się oduzależniłem od wykopu.
KO.Fenomen
333piorunów
tamtototamtoInspirator
243piorunówUkraiński jeniec wojenny rozstrzelany po wypowiedzeniu słów Slava Ukraini.
Uwaga na nagraniu brak cenzury
https://twitter.com/igorlachenkov/status/1632731944038412288
CybulionLider
125piorunówOd dwóch dni portal #hejto toczy choroba.
Poplecznicy pisu, po, lewicy u kucostanu odbrzucaja sie gownem jak małpy. Wiekszosc z nich to oplacane bojówki.
Razem z normalbymi uzytkownikami wczoraj stanelismy do nierownej walki - rozmowy z nimi.
Drodzy administratorzy i przyszli moderatorzy, drodzy użytkownicy, koledzy i koleżanki, a także i wrogowie.
Od października nie kryje obrzydzenia do agitacji - tym bardziej ze wczorajsze walki odbywaly sie NA GROBIE DZIECKA - i dzialan politycznych jak nastawianie przeciw sobie. Nie kryje tez tego ze nie jestem przychylny Kaczorom, Tuskom, Konfederatom czy Lewicy.
Co dzieje sie z takim nieprzychylnym nikomu? Takim co ciśnie z kaczora, z donalda, sikorskiego, korwina czy razemeczkow?
Drodzy Hejtouzytkownicy - staliscie sie ofiarami Kaczystanu. Skłócić, nastawic na dwie rozne strony, zniszczyć - to jego motto. To wlasnie sie dzieje na portalu.
To przykre, bo obawiam sie ze przegralismy tą walke.
A @hejto odezwijcie sie na pw bo juz dostaje dziwne obrazki od poplecznikow Pis/po.
YEBAC PIS. YEBAC KONFEDERACJE. YEBAC POTOMKOW SLD. YEBAC PO,KO. Ha tfu za pracowanie dla tych k*rew.
Tyle ode mnie, miło było. Żegnam portal ozieble.

people-of-lightPraktykant
0piorunówKojarzycie jakieś inne formuły nauki języka angielskiego niż A1-C2? Na mnie ten system nie działa, potrzebuje czegoś naturalnego i logicznego, podobnego do formuł nauki matematyki czy fizyki.
Może w jakichś książkach co używają na studiach/uniwersytetach jest taka nauka zawarta?
people-of-lightPraktykant
0piorunówJest tu jakaś moderacje i ktoś do wrzucania tagu #polityka na wzor czegos z wykopu?
Nie wyobrazam sobie korzystania z tego portalu jak glowna jest zawalona tysiacem roznych tagow pod polityczne wpisy, jednak ta unifikacja to bylo op
BoskakaratralalalaOsobistość
503piorunów
Pan_IntendedSum
1188piorunówDzisiaj jakiś szczególny wysyp trolli, więc to chyba dobra okazja na mały daily reminder :smiley:
Hejto to polski portal, a to oznacza że:
* Ukrainie kibicujemy
* rosję szkalujemy
Nikt, kto uważa się za Polaka i patriotę, nie będzie siać prorosyjskich narracji, ani popierać przychylnych rosji ugrupowań. Prawdziwy Polak, nieważne czy prawak czy lewak, zawsze wiedział że kacap to wróg, a ostatni rok tylko udowodnił, że nic się nie zmieniło. Oj onucki, nie trafiacie wy na podatny grunt :smiley:
#ukraina #rosja #bekazpodludzi #wojna
CebuladesGruba ryba
343piorunów
Tran_SoptorTytan
219piorunów
SensinationOsobistość
286piorunówZnalezione na Reddit 😒

na pohybel czarnym i czerwonym
@Sensination
Przecież dokładnie o to chodzi. Bogaci i wpływowi napędzają walkę między jednymi i drugimi o jakieś totalne duperele, po to by oni razem nie znaleźli w ich osobach wspólnego wroga.
TorgerdZawodowiec
281piorunówPojawił mi się dzisiaj na instagramie taki post. Bardzo mnie frustruje wybielanie grubasów. 3 na 5 Polaków ma nadmierną masę ciała a tymczasem w social mediach króluje wmawianie sobie chorób lub co gorsza wmawianie sobie że przy danej chorobie będzie się otyłym.
Próbowałem swego czasu z moim kolegą lekarzem zrobić listę chorób które bezpośrednio powodują tycie i sprawdzić ich epidemiologię. Jeżeli przy danej chorobie zamknięcie w celi bez dostępu do jedzenia nie powodowało by tycia to nie wpisywaliśmy jej na listę. W rzeczywistości praktycznie takie choroby nie występują. Nawet oficjalnie najczęstsza choroba powodująca otyłość czyli zespół Pradera-Williego (1:25000 osób) w rzeczywistości tylko zaburza uczucie sytości.
Wniosek z tego jest prosty: można bezpiecznie założyć że nie spotkałem w swoim życiu osoby która była otyła z powodu choroby. Wszyscy za dużo jedli w stosunku do swojego zapotrzebowania.

@Torgerd Nie przesadzaj. Na tym memie nie ma ani pochwalania grubości, ani negowania faktu ze jest to problem medyczny.
@Torgerd posiadanie normalnej wagi jest normalne. Każdy normalny człowiek powinien posiadać normalną wadę. Wniosek, żyjemy w nienormalnych czasach, wszędzie wariaci i świat jest zwariowany i nienormalny.
people-of-lightPraktykant
0piorunówSiema, wykop leży, może tu ktoś mi doradzi.
Obecnie mój język wygląda tak:
NIEMIECKI: teoretycznie do końca liceum miałem przerobiony niemiecki do poziomu B1-B2, jako mój główny język obcy. Oczywiście tylko pozornie, angielski, który był uczony jeszcze gorzej ale miałem z nim do czynienia w internecie (fora, dokumentacje do programowania) czułem znacznie lepiej i nawet ze słuchu czy szybkiego przeglądania neta łapałem słówka i zapamiętywałem. A w niemieckim słowa tak same z siebie mi nigdy nie wchodziły w pamięć oraz nauka wymowy była krzywdząca, bo w zasadzie nikt nie przywiązywał.
ANGIELSKI: nauka w szkole angielskiego to była tragedia, która zrobiła więcej złego niż dobrego, niby utrwaliłem niektóre podstawy, ale nie potrzebowałem do tego szkoły, a z drugiej strony utrwaliłem wiele złych rzeczy w tym wymowe. Na pewno zmiana nauczycielki co roku przez całą naukę gimnazjum-liceum i wiejskie gimnazjum (to mój drugi język) gdzie nauczyciel musiał skupiać się na nauce tumanów zdania testu gimnazjalnego zamiast nauki języka nie były okolicznościami sprzyjającymi. Z drugiej strony z uwagi na kontakt z językiem coś tam mi dał. Potem na studiach miałem wreszcie ogarniętych nauczycieli i coś się udało wyprostować + trochę kontaktu irl ze studentami zza granicy (raczej mało ale czasem trzeba było powiedzieć komuś jak odpalić pralkę itp xD) w akademiku + mieszkanie z anglikiem na mieszkaniu z rok coś tam dało. Ale ciągle mam w głowie mętlik wszystkich wymów (tych niepoprawnych ze szkoły, poprawnych ale z róznymi akcentami) i nie brzmi to zbyt fajnie. Plus warto podkreślić, że np articlesów (przedimków) zacząłem używać dopiero po zatrudnieniu w korpo gdzie mam na co dzień styczność z angielskim. Bo wcześniej mi było szkoda na reddicie czy yt marnować na nie czas.
OGÓLNIE: Do tego jest jeszcze kwestia postrzegania języka, w tym polskiego i ogólnej wymowy. Powiedzmy, że widzę język trochę bardziej skomplikowanie niż zwykły człowiek, zastanawiam się i szukam dziury w całym, np w polskim nie używałem poprawnej gramatyki czy ortografii aż do połowy gimnazjum, bo nie są one logiczne i mają wiele wad i bezsensownych elementów. I dopiero później mój perfekcjonizm kazał mi trochę odróżnić się od zwykłych ludzi, np nie mogłem udawać, że po wielokrotnym użyciu danego słowa nie pamiętam jak się je pisze. Oraz zawsze miałem problemy z wymową i mówieniem. Jako dziecko dużo nad tym nie myślałem, często miałem infekcje górnych dróg oddechowych itp rzeczy, nos zatkany, nigdy nie śpiewałem tylko recytowałem, nauczyciele ciągle się dopierdalali, że mówię przez nos, do tego sepleniłem (chodziłem przez krótki okres do logopedy) i jeszcze jak byłem dzieckiem to przed pójściem do szkoły miałem pomysł na optymalizację wymowy przez wymawianie "gardłowo" całych słów bez pracy języka. Co jak się okazało nie działa na zwykłych ludzi, tylko na mojego brata bliźniaka więc dodatkowo musiałem się tego oduczyć, bo jednak dla zwykłych ludzi tak szybkie mówienie było niewłaściwe.
Dlatego na razie nie jestem zainteresowany lekcjami prywatnymi, czy jakimiś spotkaniami z native speakerami online, bo najprawdopodobniej w ciągu roku będę mieć operowaną przegrodę i to zmieni mechaniczną wymowę.
Jest jeszcze kwestia nauki przez czytanie książek. Ale tu mam problem, są dwa typy książek, taki których nie lubię (nikła wartość z tekstu: np za dużo opisów przyrody, za dużo słów do opisu danych rzeczy, jakieś obyczajowe nudy) i takie które lubię ale ja lubię złożone książki z różnymi konceptami np proza ala średniowieczna kronika, różne złożone typy narratorów. Ale w nich i tak nie skupiam się na samym tekście. Więc musiałbym wypracować jakąś bardziej skomplikowaną metodę czytania książek i jeszcze dobrać takie, co mają wartość w nauce "teraźniejszego" angielskiego.
Ale ostatecznie mam prawie 25 lat, jestem po studiach, pracuję w amerykańskim korpo gdzie praktycznie na co dzień używam angielskiego, do tego mam styczność z ludźmi z innych krajów i wielu z nich mając te 30-50 lat mówi bardzo słabo po angielsku, pomimo, że pracują już z 10+ lat w tej firmie, też nie chcę skończyć jak oni.
Zastanawiam się nad ogólnymi radami i bardziej konkretnie nad czymś takim jak praca z podręcznikami, ale takimi porządnymi. Nie gówno-podręcznikami z numerkami A1-C2, tylko takimi ze studiów filologicznych, co mówią o prawdziwej natrze języków. Chyba też jest coś takiego, że BBC ma programy dla dzieci do nauki języka w poprawny sposób (żadne A1-C2) tylko nie jestem w stanie znieść brytyjskiego akcentu.
#pytanie #naukajezykow #angielski #niemiecki
I może #pracait bo to w zasadzie stamtąd wynika, może ktoś przechodził przez takie coś.
Co to znaczy ze nie udalo sie usunac wpis, chcialem poprawic kilka zdac, musialem stworzyc nowy, a teraz starego nie da sie usunac. To przez czas utworzenia? Nie dalo sie nic zrobic bo portal umarl na kilka godzin xD
Jesli jest tu jakas moderacja to moze ktos ich poprosic o usuniecie tego duplikatu?