@milew oczywiście - najpierw rzucałam kielnią, potem równałam pacą. Ale przyznaję, że na początku nie mogłam połapać się jak używać pacy na bardzo nierównej ścianie. A potem, wraz ze zmianą pacy na mniejszy rozmiar przyszło oświecenie. XD
@Opornik miałeś na myśli dojebane piwem brzuchy?
@Opornik eh... wiesz - uniwerek to stała pensja, przychodzi co miesiąc. A w pracy na własny rachunek np. przy remontach? Ogólnie jestem życiowym tchórzem. Fryderyk Nietsche, którego teraz sobie podczytuję nazwałby mnie "ostatnim człowiekiem" (to stanowczo nie jest komplement), czyli takim co to się nie wychyla, chce zachować "ciepłą posadkę" i nie realizuje swojej "woli mocy".