Morfi_plOsobistość
27piorunów24 179,28 + 4,62 = 24 183,90
Ehh.
Dzisiaj cały bieg miałem myśli: po co to robisz.
Masakra. Taka walka z samym sobą. Po 2 km już miałem dosyć ale zmusilem się do więcej.
Na dodatek nie potrafię zwiększyć tempa. Jak tylko szybciej biegnę to od razu muszę stanąć... Niby tętno ok, niby oddech ok a muszę stanąć.
Jakiś kryzys mam.
No nic. W poniedziałek Jeff zaprasza na 12 km...
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Kryzysy się zrażają... Zrób sobie cheat day i później walcz dalej! Jeden dzień, a jaka motywacja później!
Najgorsze, co możesz zrobić to zwiększanie tempa na siłę. Po co? Nie widzę problemu w tempie nawet 8:00. Mialem podobnie jak ty, trudne początki a potem nie widzieć skąd wpadł półmaraton (tempo 7:40), ale niedlugo później już ta sama trasa w 6:40! Powodzenia kolego