zenSpecjalista
7piorunówMiło wrócić po czasie do tego kawałka. Tekst i efekty wciąż urzekają.

Dołączył/a:
zenSpecjalista
7piorunówMiło wrócić po czasie do tego kawałka. Tekst i efekty wciąż urzekają.

warzoneSpecjalista
20piorunówNagrywanie sesji w terminalu w sposób bezrastrowy:
Jest już całkiem znane, ale może jeszcze ktoś z Was się nie zetknął z tym narzędziem.
W skrócie: pseudo-terminal pośredniczy między użytkownikiem a powłoką, przechwytując wyświetlaną zawartość.
Można zaznaczać i kopiować znaki wyświetlane w trakcie odtwarzania nagrania.
https://github.com/asciinema/asciinema
A tutaj nowe repo u tego samego autora, zapisujący "nagranie" do gifa:
https://github.com/asciinema/agg
Napisany w "Rdzy". Tak popularny się zrobił ten język, wszędzie o nim czytam, i nawet do kernela Linuxa ma trafić, że chyba się z nim zapoznam w najbliższym czasie.
Autor powyższych projektów:
Marcin Kulik ( @sickill )

Frank_ForsythGwiazdor
93piorunówAle wspaniałe być na portalu który nie jest finansowany z pisowskich pieniędzy.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Frank_Forsyth Neuropa? O Boże, najgorszy ściek z wykopu przypłynął. Jeszcze tylkp przegrywów i inceli brakuje...
@Lopez_ : Ewidentnie, ale jak będziesz się zachowywał to może pozwolą ci zostać. A kto wie, może za rok nawet przestaną cię nazywać ściekiem.
Miszcz_JodaFenomen
49piorunówWyhodowane w laboratorium czerwone krwinki zostały przetoczone dwóm osobom w Wielkiej Brytanii. Erytrocyty powstały z komórek macierzystych i jeśli próba ta przebiegnie zgodnie z myślą naukowców, metoda może zrewolucjonizować leczenie osób z rzadkimi grupami krwi oraz zaburzeniami krwi

walus002Fanatyk
6piorunówCzas na nocny seans.
:heart_eyes:

@zen jedyna prawdziwa ekranizacja lotr 😉
@walus002 Oczywiście wersja reżyserska?
zeroMocarz
1piorunówJak usunąć wpis gdy opcja jest niedostępna?

@zero szybko poszło...
@zero O, a czemu?
zenSpecjalista
27piorunówApropos rogali. Wczoraj pierwszy raz w życiu jadłem rogala marcińskiego. Przyleciał do mnie 8500 kilometrów z kraju przodków. Nie był pierwszej świeżości, ale i tak był za⁎⁎⁎⁎sty. Po co to piszę? Tak się złożyło, że tego samego dnia dostałem również drugiego rogala. Rogala, którego nie zjem. Rogala, który będzie mi przypominał, że bulę 5 zyla na rozwój tego serwisu.
Administracjo. Niech moja krwawica nie idzie na marne. Budujcie i banujcie. Jest to jedyne miejsce, w którym chce mi się coś pisać :slightly_smiling_face:
#armiarogala ma nowego... członka... ☜(゚ヮ゚☜)

@zen Obiecuję, że nie wydamy na głupoty 🙂
@zen rogal z talerza pewnie droższy niż rogal na hejto 🙂
CzujnyInspirator
33piorunów:yawning_face:

Ehhh, a fajny weekend był
krokodil3Autorytet
7piorunówpuk, puk, jest tu kto na nocnej? 😉
https://i.redd.it/ze54xbz4a5u91.gif
(duży ten gif i dopiero po kliknięciu w niego robi wrażenie 😉 )
Stworzyłem społeczność do Pixel Artów,
https://www.hejto.pl/spolecznosc/pixel-art
zapraszam do dołączenia do niej i tostowania obrazków i gifów :slightly_smiling_face:

@zen uwielbiam ten film 😆 niestety coś czuję, że nft umrze zanim stworzysz całą kolekcję ale i tak pixeli nigdy dość ❤️
Uważam, że NFT zmartwychwstanie i niektóre kolekcje na czejnach (zwłaszcza te pierwsze) będą miały wartość kolekcjonerską. Sama technologia jest super i ma dużo zastosowań. Tylko web 3.0 musi wystrzelić.
Rebe-SzewachGruba ryba
31piorunówStolec dopadł gacie...:upside_down_face:

@Rebe-Szewach Stolec został rozsmarowany w Gaciu, czy grali u siebie?
zenSpecjalista
4piorunówMoże ktoś lubi takie rzeczy. Ja nie. Istnieje #manga o #ubuntu ¯\\(ツ)/¯
https://seotch.wordpress.com/2009/04/04/ubunchu01/
To, co udało mi się znaleźć po angielsku:
http://divajutta.com/doctormo/ubunchu/ubunchu-01-ltr.pdf
http://divajutta.com/doctormo/ubunchu/ubunchu-02-ltr.pdf
http://divajutta.com/doctormo/ubunchu/ubunchu-03-ltr.pdf
http://divajutta.com/doctormo/ubunchu/ubunchu-04-ltr.pdf

@krokodil3 Było tego w sumie o wiele więcej niż tylko płytka z windows 7. Na tym kanale który podlinkowałeś/aś jest
@krokodil3 właśnie było więcej OS-tan z tego, oprócz Madobe Nanami (Windows 7) były jeszcze Madobe Yuu i Ai (Windows 8/8.1) które miały chyba największą ilość kontentu, Claudia (Azure) oraz Touko (Windows 10), ale po Touko chyba już dali sobie spokój bo po 2019 nie dostaliśmy nic nowego i nic nie było na release Windows 11
zenSpecjalista
31piorunówSPIN. Robert Charles Wilson
Trafiłem na tę książkę przeglądając listę nagród Hugo w kategorii sc-fi. Została ona uznana najlepszą powieścią 2006 roku. W czasie gdy po nią sięgałem nie była ona dostępna po polsku, także przeczytałem w oryginale.
Pomysł na fabułę jest mega. Nie będą zdradzał szczegółów, ale akcja ciągnie się na przestrzeni wielu lat. Mamy tajemnicze wydarzenie kosmiczne, zabawę z czasem, coś co zmienia historię nie tylko naszej planety, ale i całego gatunku.
Akcja posuwa się powoli. Pisząc powoli mam na myśli, że naprawdę powoli. Historia jest prosta. Mało wątków i postaci do śledzenia. Nie trzeba się męczyć i główkować dużo. Niestety brakuje tej bożej iskry przez większość czasu. Chciałoby się, aby autor w końcu odsłonił coś więcej, przyspieszył. Niestety, a może stety mamy tutaj old school pisarstwa. Pomału, powolutku zmierzamy do celu. To jest maraton, a nie sprint.
Sam Stephen King powiedział tak o autorze:
Nie jestem wielkim fanem science-fiction, ale przeczytam wszystko, co ma fabułę i niski geek factor. Wilson jest piekielnie dobrym opowiadaczem, a geek factor w jego książkach jest zerowy. Jak Battletsar Galactica w telewizji, jest to SF, która nie wie, że jest SF. Jego obecna powieść, Spin, jest dobra. Dwie wcześniejsze książki, Darwinia i Blind Lake, są jeszcze lepsze. Jest tu mnóstwo wyobraźni, a także postaci i serca.
Jest to pierwsza część trylogii. Naprawdę jestem ciekaw co będzie dalaj i czy z poznamy odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania. Wyczytałem jednak, że w kolejnych odsłonach akcja toczy się jeszcze wolniej. Nie wiem czy jestem gotowy na takie poświęcenie :slightly_smiling_face:
Jako plus dodam, że fajnie czyta się tę książkę po angielsku. Język jest prosty. Jeżeli chcesz spróbować w oryginale, to polecam.
Autor jest miłośnikiem muzyki, przede wszystkim jazzu. Kilka razy wymienia różne piosenki na kartach powieści. Tym sposobem odkryłem tę perełkę - `The Girl from Ipanema by Stan Getz`.
★★★★★★★☆☆☆

@zen Wiesz może jakiego wydawnictwa jest polskie wydanie? Bo w sieci tylko info o książce w języku angielskim
@twombolt mój post mógł wprowadzić w błąd. Widzę, że jeszcze nie ma polskiego wydania. Przepraszam.
SluchamPsaJakGraOsobistość
3piorunówSiema, są tu jacyś fani czytania książek a jednocześnie oprogramowania Open Source?
Lubię jedno i drugie.
@SluchamPsaJakGra zapraszamy na https://www.hejto.pl/spolecznosc/open-source
zenSpecjalista
36piorunówSprawdzam czy wgrywanie obrazków działa.
Dzisiaj piątek. Pamiętajcie, że jak coś wydarzy się na produkcji, to na końcu to i tak wina QA.

@krokodil3 dzięki. Spróbuję następnym razem.
CzujnyInspirator
3piorunówKurłaa, z żadnej przeglądarki (duckduck, brave, chrome) na fonie nie mogę dołączyć obrazka ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@kris jedynie szkodza, ze nie jest to nigdzie wyszczególnione.
No coz, ale Biauek mógłby się uczyć jak w prosty sposób rozwiązywać 'problemy' na nocnej ¯\(ツ)/¯
@Czujny chodzi dokładnie o range kompana 😉 wtedy możesz wrzucać obrazki na nocnej :slightly_smiling_face:
senpaiFenomen
5piorunów### Buddyzm zen i medytacja - Jak zacząć? ###
Gościem Joanny Podgórskiej (dr neurobiochemii, dietetyczka sportowa, studentka psychosomatyki) był Mistrz Zen Joeng Hye - Andrzej Piotrowski, który opowiedział o buddyzmie zen i medytacji. Jak zacząć? Czy medytacja może nam pomóc w opanowaniu emocji i oczyszczeniu naszego umysłu? Zen to więcej niż skupienie, uważność i mindfullness, o czym przekonacie się właśnie w tej rozmowie.
Bardzo wciągający podcast, także dla zupełnie początkujących w tym temacie.

Posłucham :slightly_smiling_face:
zenSpecjalista
19piorunówWszyscy przeżywają weryfikację konta na Twitterze za 8 dolków, ale prawdziwa tragedia by była jakby Musk kupił StackOverflow i zaczął kasować 8 dolków/m-c za dostęp do odpowiedzi na pytania.
@zen Niby chce Dogecoina jako walutę dodać, lub inne krypto dopuścić do platformy. Jakie będą tego konsekwencje ciężko powiedzieć, tak samo jakie są tego powody też (być może jak zwykle spekulacja tymi zasobami, w końcu tego typu gość myśli tylko o pomnażaniu majątku)
@znany_i_lubiany Tak. Elon to jeden wielki spekulant. Wystarczy sobie przypomnieć co odwalił z Bitcoinem. Jak zmieniał narrację. Albo ostatnio powielanie ruskiej propagandy. Nie wiem kto to łyka.
ArroyoTytan
20piorunów#hitzarroyo #historiazarroyo
14 czerwca 1982 r. zakończyła się wojna o Falklandy (w tym roku była 40 rocznica tego zwycięstwa). Do dziś Argentyńczycy nie potrafią pogodzić się z klęską, co obrazują niedawne artykuły w brytyjskich gazetach. Mam tu na myśli to, że Chińczycy z ChRL poparły prawa Argentyny do Falklandów, z Argentyna prawa chińskich komunistów do Tajwanu.
Wojna o Falklandy trwała krótko ponad 2 miesiące i zakończyła się sromotną klęską Argentyny i ich junty wojskowej. Blisko 11.5 tysiąca wziętych do niewoli argentyńskich żołnierzy i odzyskanie kontroli nad Falklandami i Georgią Południową mówi wiele o tym konflikcie.
A kim są panowie ze zdjęcia? To członkowie 42. Commando w służbie Royal Marines na Południowej Georgii. Wyspę z łatwością odbito 29 kwietnia 1982 r.

Royal Marines to są kocury.
Newsweek dał fajną okładkę wtedy. Miało to miejsce dwa lata po premierze Gwiezdnych Wojen. Niestety nie działa mi dodawanie obrazków, także link: https://twitter.com/FirstFalklands/status/1246707997486841856/photo/1
zranoITwórca
32piorunówTytuł: Myszy i ludzie
Autor: John Steinbeck
Gatunek: literatura piękna
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆
"Myszy i ludzie" to krótka nowela, którą w zasadzie można przeczytać w jeden wieczór. Forma nie przeszkodziła autorowi w zarysowaniu wyrazistych postaci i relacji między nimi. Nie ma tu porywającej historii czy wartkiej akcji, jednak powieść w żaden sposób nie nuży. Zarysowane losami bohaterów motywy marzeń w kontraście do prozy życia codziennego i nieuchronność losu pozwalają nawet na chwilę zadumy po lekturze. Wszystko to pozwala ocenić książkę pozytywnie i nabrać apetytu na inne dzieła Steinbecka.
(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: luty 2021)

Próbuję oswajać się z pisanym angielskim i przeczytałem to w oryginale. Nie trąci myszką :slightly_smiling_face: Dobrze się czyta. Fajnie ukazane tamte czasy w Ameryce. Nie było łatwo, to na pewno. Marzenia pozwalały to wszystko znosić. Smutna.
Wyszło kilka ekranizacji. Może się skuszę.
zranoITwórca
20piorunówTytuł: Król
Autor: Szczepan Twardoch
Gatunek: literatura piękna
Ocena: ★★★★★★★★☆☆
Zwykle staram się unikać zbyt wielu informacji na temat fabuły książek, zanim nie zapoznam się z ich treścią. W przypadku "Króla" siłą rzeczy było inaczej, ponieważ ponad rok temu byłem na spektaklu (bardzo dobrym zresztą) w Teatrze Polskim. Od tego czasu "udało mi się" sporo zapomnieć, więc podchodziłem do powieści częściowo tylko zaznajomiony z wydarzeniami w niej przedstawionymi. Myślę, że doceniłbym ją nawet bardziej bez tej wiedzy.
"Król" zionie klimatem przedwojennej Warszawy. Książka przesiąknięta jest opisami sprawiającymi, że czuje się bruk stolicy pod stopami i aromat targowisk w nozdrzach. W związku z tym, że głównymi bohaterami są Żydzi, nie zabrakło również licznych nawiązań do ich kultury i obrzędów judaistycznych - autor przybliża to czytelnikowi w interesujący sposób, spójnie z fabułą. Wspomniane postacie są wyraziste, a relacje między nimi pełne i prawdziwe. Sztuka wystawiana w Teatrze Polskim wydawała mi się karykaturalna, tam bohaterowie byli przerysowani. Tu jest tak tylko miejscami, główny nacisk został przez autora położony na gangsterskie działania Jakuba Szapiry i jego towarzyszy. Czyta się to naprawdę dobrze. Powieść bardzo wciąga - również ze względu na fabułę rozwijaną się w sposób ciągły i długie rozdziały. Moc odniesień do wydarzeń i postaci historycznych z lat trzydziestych może nieco przytłoczyć i bez znajomości tychże łatwo się pogubić, mnie jednak dodatkowo zachęciło to do zapoznania się z historią międzywojnia (polecam podcast Lekcja Historii).
Wydarzenia są w książce przestawiane jako forma retrospekcji narratora, równocześnie opisuje on również czasy sobie współczesne. Nagłe skakanie pomiędzy sytuacjami i dygresje podczas opisywania akcji są w zasadzie nagminnie i początkowo wydają się chaotyczne, z czasem jednak nabiera to sensu, nadaje opowieści autentyczności, a umysł czytelnika przyzwyczaja się do dynamicznie zmieniającego się kontekstu fabularnego. Ciekawym zabiegiem autora jest wytworzenie wrażenia pozornej pierwszoplanowości bohatera tożsamego z narratorem - postaci zwyczajnej, miałkiej, bez głębszej historii - i na zasadzie kontrastu wzmocnienie obrazu twardego, męskiego i pełnego tajemnic faktycznego protagonisty.
Poza samymi opisami akcji, powieść obfituje również w przemyślenia społeczne i filozoficzne. Motyw powtarzający się, niemalże przewodni, umieściłbym w okolicach paradoksu statku Tezeusza, dualizmu kartezjańskiego i tożsamości według Locke'a. Jest to wtórne, jednak spójne z wydarzeniami przedstawionymi w książce, choć miejscami męczące nadmiarem. Na drugim planie pojawiają się również rozważania na temat ateizmu, ugryzione z ciekawej moim zdaniem strony.
Szczepan Twardoch doskonale przedstawił w "Królu" brud ulic - dosłowny i w przenośni. Bohaterów i ich działania trudno poddać przyporządkowaniu w kategoriach czerni i bieli, wszystko sprowadza się raczej do różnych odcieni szarości. Akcja książki gęstnieje z czasem, tworzy się napięcie, które świetnie podsumowuje bardzo dobre zakończenie powieści. Do twórczości Twardocha z pewnością będę wracał, a "Króla" bez wątpienia polecę znajomym.
(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: maj 2021)

Dobra lektura. Męska. Początek trochę wolny, ale później to już istny page-turner - nie można się oderwać. Postać Pantelona bardzo oryginalna :slightly_smiling_face: Epizod w Berezie Kartuskiej fajnie ukazujący ówczesny polityczny klimat. II RP ukazana bez pudru. No i ta piękna okładka.
Może źle podszedłem to tej książki ale pamietam (to było chyba 3 lata temu) ze strasznie się z nią męczyłem. Akcja główna była super, ale rozdziały z punktu widzenia tego dzieciaka były ch⁎⁎⁎we i zostało mi tylko w głowie jakieś po⁎⁎⁎⁎ne zarzynanie koguta. Na cholerę to było nie wiem bleeh