
Wpis użytkownika jedzczarnekoty w Hydepark
jedzczarnekotyFenomen
30piorunówALERT: EGZYSTENCJALNE ŻALE PRZED TOBĄ
Kolejny tydzień, i znany obrazek powraca. Więc, ciekaw jestem Waszych rozkmin na temat moich.
Bo, już chwilę się zastanawiam czy życie gdzie zapitala się w trybie 5 dni roboczych, żeby przez 2 dni teoretycznie odpoczywać ma w ogóle sens.
Co czasem słyszę: ooo depresja, do psychologa, on Ci pomoże jak nie widzisz sensu. No dobra, próbuję się umówić.
Ale - nie spodziewam się rewolucji. Nie czuję też żebym faktycznie miał taki problem. Jeśli ktoś ma mnie szprycować czymś na poprawę nastroju żeby dalej się kręcić w kieracie przez większość życia, to dziękuję.
Z jednej strony, jakoś nie wierzę w to że to wyłącznie moja wina i rozleniwienie, bo niektórzy też tak mówią - że nauczyciele, że uczelnia, to nam dobrze jest, nie musimy 8h klepać przy biurku.
Z drugiej - wielu z nas to ciągnie bo stawiamy taką elastyczną pracę ponad to, że czasem trzeba po południu, czasem w weekend coś porobić.
Ale, nawet radia czy podcastów nie mogę posłuchać, bo nie da się z nimi pracować intelektualnie, nie umiem się skupić.
I tak kminię czy praca 4 dni w tygodniu, albo jeszcze inna nie byłaby lepsza niż te 5 dni, tak porozwalane. Albo, czy są jakieś branże gdzie z połowy etatu, czy chociaż 3/4 da się wyżyć.
Komentarze (21)
Nie ty jeden masz taki problem.
Mi pomogło jak przeszedłen na tryb dwunastogodzinny. Dzień, noc, dwa dni wolnego.
Miałem etap ze zmianami 24, ale hajs się nie zgadzał. A tak to bajka. Sześć do siedmiu razy w miesiącu i ogrom wolnego.
@WysokiTrzmiel mówisz? Kolega pracuje w trybie 2xdniówka, 2wolne, 2xnocka, 2wolne. Hajs się zgadza, ale mam wrażenie że nie do końca jest z takiego trybu zadowolony. Dzień, nocka, wolne, nawet znam jedną firmę gdzie tak pracują, ale ciężko mi to sobie wyobrazić, trudno sobie chyba jakiś rytm dobowy ustalić, a to ważne. Ale, trzeba przemyśleć, znajomej krewny był maszynistą to sobie ponoć hobby musiał jakiegoś poszukać bo 14 dni roboczych w miesiącu i wolne go przytłaczało.
@jedzczarnekoty widzisz, z dobrym i zdrowym punktem widzenia ten kierat życia nie jest kieratem, tylko fajnym żyćkiem, którym się jarasz. Depresja to choroba, adhd to schorzenie, to się leczy i zapobiega, na ile się da. Wiem, przechodziłem i polecam się zabrać za to.
@Budo ale czym się jarać, tym że 5/7 życia (no dobra, plus jakieś święta) mam poświęcać na to żeby czerpać z niego radość przez 2/7? No niezbyt to uczciwe z matematycznego punktu widzenia.
Kiedyś może bym i tak myślał, że tak ma być. Ale, sporo już w życiu przeżyłem i wierzę że gdzieś jest lepszy świat.
Pierwsze primo: psycholog nie przepisuje żadnych leków 😉
Drugie primo: nie każdemu potrzebne są jakiekolwiek leki 😉
Jeśli pójdziesz za głosem rozsądku, to jest szansa na zadowolenie. Jeśli nie, to są dwie drogi: przejdzie albo nie przejdzie 😉
@jedzczarnekoty yay! Trzymam kciuki cobyś coś tam znalazł 😉
Akurat tutaj scenariusz jest oparty na książce, która jest oparta na życiu autora 😉 No i to nie jest film przygodowy, a filozoficzny/psychologiczny. Ojciec @splash545 potwierdzi 😛
@macgajster chyba trafiłeś w jakiś punkt, bo miałem taką dziedzinę życia, mniejsza z nią, praca dodatkowa z której hajs był żaden, ale satysfakcja spora, i głowa trochę zajęta. No i było, minęło, aż się muszę spotkać z kimś z firmy zapytać jak żyją.
Film chętnie obejrzę, ale... Niedawno jakiś artykuł o Gromowcach czytałem w gazecie, niezbyt optymistyczny, i sobie przypomniałem że jakby się zdrowie nie popsuło to bym pewnie się pałował żeby przejść selekcję. Także, scenariusze filmowe to jedno, życie pisze swoje 😉 Znalazłem tę książkę w bibliotece, przeczytam jak nie trafi na półkę do zbierania kurzu jak inne.
@jedzczarnekoty może zatem tutaj tkwi problem? :thinking_face:
A możesz wyłapać satysfakcję z innych dziedzin życia? Nie zastąpi to w pełni tej z pracy, ale chociaz nie będziesz się zamęczał.
Jedyne, nad czym mamy kontrolę, to nasze podejście do rzeczy. Drugi raz w ciągu dwóch dni wstawiam ten link :P
https://www.youtube.com/watch?v=RfwEjBwUtoM
Life is choice. You can choose to be a victim or anything else you'd like to be.
Polecam cały film (jest na yootoobie, po naszemu), a jak wolisz, to książkę (obecnie najtańsza: allegro.pl).
Peaceful Warrior - Life changing sceneAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@macgajster tylko pensja się zgadza, i parę osób z którymi jakoś razem się trzymamy. Satysfakcji brak, atmosfery brak.
@jedzczarnekoty co jest bardziej męczące: ta konkretna praca, czy wizja pracy 5 dni w tygodniu? Czujesz jakąś satysfakcję po pracy? Może czasem jakąś z wykonanej pracy? Zgadza się pensja z oczekiwaniami? Zgadza się towarzystwo i atmosfera?
@macgajster jakby dorzucił coś na budowę domu to ja sobie znajdę hobby. Mam nawet spawarkę :upside_down_face: Ale, widzisz, z jednej strony faktycznie, może się coś zmieni mając coś więcej niż klatkę w bloku. Dzięki za tę myśl. A z drugiej, ciągle wracam do punktu wyjścia, zapitalania do kołchozu 5 dni w tygodniu.
@jedzczarnekoty nie no, to jest jedna z opcji, że przestaniesz się przejmować, bo np. znajdziesz fajne hobby i na nim skupisz swoją energię. Obecnie, tak zakładam, zastanawiasz się nad sensem wszystkiego. Byłem tam. Dlatego mam gruza i zacząłem iść w różne głupie i długie "projekty".
Psycholog zapewne pomógłby dojść do źródła problemu i przyspieszył znacząco rozwiązanie go.
@macgajster ale co ma mi przejść, że do emerytury zapitalać 5 dni w tygodniu, z miesiącem wolnego, a potem się spakować i sobie kwaterę wykupić? Statystyka jest bezlitosna.
@jedzczarnekoty Zawsze możesz zrobić jak ten pan: https://en.wikipedia.org/wiki/Christopher_Thomas_Knight
Christopher Thomas KnightChristopher Thomas Knight (born December 7, 1965), also known as the North Pond Hermit, is an American extreme survival camper and convicted burglar who lived with little to no human contact for 27 years, between 1986 and 2013, in the North Pond area of Maine's Belgrade Lakes. During his seclusion, Knight lived within one mile (two kilometers) of summer cabins in a crude camp he built in a well-drained woodland obscured within a cluster of glacial erratic boulders. Having entered the woods with almost no possessions, he set up a camp composed entirely of items stolen from nearby cabins and camps. He also pilfered from a local family's dairy farm adjacent to where he camped. He survived by committing around 1,000 burglaries against houses in the area, at a rate of roughly 40 per year, to be able to survive during the harsh winters of Maine. Apart from the fear and notoriety...Wikipedia@SpokoZiomek no to jest jakiś wariat (ale szanuje) jakby nie rodzina to bym pewnie sobie w kawalerce radził, ale do Decathlonu chyba bym nie wrócił (tam były zmiany 10h).
nawet niekoniecznie kwestia "czy da się wyżyć", ale "czy znajdzie się pracodawca co nie kręci na to nosem".
Znam 2 osoby które pracują/pracowały na 4/5. W przypadku jednej okazało się że mało który pracodawca obecnie chce się zgodzić na 4/5 i jak się szuka czegoś innego to mega bieda.... Absolutnie nie rozumiem w czym pracodawcy mają aż taki problem z tym.
@Wiewiorka na ja dwa razy byłem na 3/4, ale jedno to Januszex a drugie to takie śmieszne B2B ale to długa historia
@jedzczarnekoty ja pracuję dwa tygodnie po 12 godzin a potem mam trzy tygodnie wolnego i to dla mnie idealny system. Zanim się pierwszego tygodnia rozkręcisz w pracy to już się musisz zwijać. 😉
@AdelbertVonBimberstein ponoć prąd ich nie tyka, a zawsze mi imponowali jak na wykończeniówce robiłem, mniej ubabrani klejem i fugą od nas byli
@jedzczarnekoty jakbyś był elektrykiem to byś był ustawiony 😉
@AdelbertVonBimberstein a chemików tam w branży przyjmują? :smiley: To brzmi jak jakiś plan właśnie, bo tak to najlepsze godziny życia uciekają na tygodniu