Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika lurker_z_internetu w Motoryzacja

Gruba ryba

w Motoryzacja

38piorunów

Co Hejto myśli o ? Doprecyzuję, że chodzi o BEV (Battery Electric Vehicle), czyli auta bez żadnego silnika spalinowego (MHEV, HEV, PHEV).

Piszcie w komentarzach co myślicie, chętnie poznam Wasze opinie, zwłaszcza sceptyków. Jak macie elektryki to dajcie znać jakie i jakie macie z nimi doświadczenia.

Samochód elektryczny?

  • Jeżdzę EV i jestem zadowolon(y/a)4%
  • Jeżdzę EV, ale wolał(a)bym spalinowy1%
  • Jeżdzę spalinowym, ale zamienił(a)bym na EV20%
  • Jeżdzę spalinowym i nie zamienił(a)bym na EV52%
  • Nie mam zdania/sprawdzam24%

556 głosów

Komentarze (169)

Gruba ryba1piorunów

Nie kupię NIGDY auta, dla którego ukuto termin "range anxiety" xDDDDD

Gruba ryba1piorunów

Mieszkam w bloku, więc ładowanie byłoby uciążliwe i drogie. W moim przypadku byłby niepraktyczny

Osobistość1piorunów

Nie mam własnego miejsca parkingowego, to nie mam gdzie ładować. Odpada najważniejsza zaleta. W domu rodzinnym też ciężko o ładowanie. W miarę regularnie robię trasy między województwami, to nie pomaga w wyborze elektryka.

Mam stare auto, a w przypadku elektryków i baterii są limity, jak tani może być sprawny, stary elektryk.

Specjalista2piorunów

Jeżdżę dieslem (niestety), choć chętnie przerzuciłbym się na hybrydę (PHEV/HEV, raczej nie MHEV). Na ten moment na pewno nie całkowicie elektryczny, bo:
1) uboga infrastruktura poza dużymi miastami
2) ograniczony zasięg i długi czas ładowania
3) nie mam fotowoltaiki

Gruba ryba1piorunów

@lurker_z_internetu jakbym miał gdzie ładować w domu, to bym jeździł elektrykiem, nawet w trasy, bo i tak przy małych dzieciach co chwilę trzeba się zatrzymać i to żaden problem, że nie zrobię 1000km na strzała szczając w sikobidon. A jako że nie mam gdzie ładować w domu, to jeżdżę ogromnym suvem który dużo pali, pomimo miękkiej hybrydy i do tego jest piękny i nowiutki i bardzo go lubię. Pozdrawiam serdecznie.

Koneser0piorunów

@lurker_z_internetu dopóki nie są na równi z normalnymi samochodami pod każdym względem to nie jestem zainteresowany. Nie widzę sensu w korzystaniu z gorszego rozwiązania.

Kompan1piorunów

Najlepszym rozwiązaniem jest jednak Hybryda plug-in, zwłaszcza taka jak BYD Seal 5 DM-i, w którym silnik spalinowy jest tylko generatorem energii elektrycznej, a napęd stanowią silniki elektryczne. Nie widzę lepszego rozwiązanie. Zasięg na w trybie elektrycznym do 100km.

Autorytet1piorunów

@lurker_z_internetu na drodze na razie widzę, że kierowcy elektryków mają chyba kompleksy, bo zachowują się gorzej niż patola z audi i bmw. Może chcą się dowartościować czując, że większość właśnie poważa ich tak samo, jak motocykliści właścicieli maszyn 125cc

Osobistość1piorunów

Ile kosztował montaż ładowarki na miejscu parkingowym w garażu w bloku ? Chodzi mi o cenę osobnego licznika, dociągnięcia kabli, elektryka i całe te sprawy administracyjne, nie zaś o cenę samej ładowarki, czy trzeba było dużo i długo kopać się że spółdzielnia/wspólnota ?

Fanatyk3piorunów

Wada elektryjow jest na razie taka że wyjeżdżając elektrykiem niby mogę przejechać 500km ale tak naprawdę to 300km.

Jeśli coś się zmieni w tej materii to zmienię zdanie ale na razie nie widzę sensu skoro ja potrzebuję samochód w sumie tylko na trasy. W mieście jak Warszawa przemieszczanie się samochodem to pomyłka dla mnie

Gruba ryba2piorunów

Gdyby jakiś maluszek do miasta kosztował 40-50k to może na trzecie auto bym wziął, z fotowoltaiki bym ładował. Ale jako główne czy nawet drugie auto nigdy.

Fanatyk1piorunów

Mam dwa smrody - Benzyna i Diesel, także za każdego kolegę co oszczędza środowisko jeżdżąc elektrykiem, muszę zrobić dwa razy tyle kilometrów żeby była równowaga w przyrodzie.

Fenomen1piorunów

@lurker_z_internetu kupiłbym, ale jako kolejne auto. Najlepiej jakbym wcześniej zrobił fotowoltaikę z magazynem energii xD
Kusi mnie trochę używany Leaf, najlepiej z ubitą baterią, oddać do regeneracji a najlepiej żeby przerobili na większą pojemność. Wkład jest ale spokój na dekadę. Brzydkie, ale ja w sumie też piękny nie jestem.
Plusy:
* Do roboty i miasta 100km zasięgu mi wystarczy na luzie
* Mogę jeździć buspasami - bezcenne
Do innych zadań mam inne auta.

Autorytet2piorunów

@lurker_z_internetu Mnie wkurza tylko, że są za ciche. Boję się, że kiedyś wpadnę pod jedno z tych aut.

Fenomen1piorunów

Od kilku lat jeżdżę hybrydami Toyoty. Zwykłymi, nie plug in.
Jestem fanem tego rozwiązania. Fury są nie do zdarcia a spalanie poniżej 7 litrów w RAV4 uważam za wypas.

Sum7piorunów

Popieram elektryfikację, popychanie auta za pomocą prądu który w teorii możesz sam wyprodukować to przyszłość. Infrastruktura się spóźnia ale to nic dziwnego. Argumenty w stylu 'poniżej 1000km zasięgu to się nie da żyć' mnie rozśmieszają patrząc na szybkość ładowania i dostępność szybkich ładowarek. Nikogo nie namawiam ale zachęcam z całych sił, to jest przyszłość i trzeba w nią wejść zanim nad do tego zmuszą przepisy

Sum1piorunów

Na razie zostaje z moim V8, ale chętnie bym kupił hybrydę minivana. Jak się nie mieszka w domu z solarami to nie ma sensu mieć elektryka.

Tytan5piorunów

Dla mnie sensowne są rozwiązania spalinowy wspomagany elektrycznym ładowanym podczas jazdy.
Żebym miał kupić full electric, to bym musiał mieć ładowarkę na swoim miejscu parkingowym.

GURU4piorunów

@lurker_z_internetu Chętnie bym kupił, 95% jazdy to jazda nie dalej niż 50km od mieszania. W garażu nie mam możliwości podłączenia do gniazdka, ale w firmie gdzie pracuje jest możliwość. Jakoś nie mam zaufania do chinol, wolałbym europejskie konstrukcje, czy koreańskie. Cholernie podoba mi się Hyundai Ioniq 5, ale wielkie to bydle

Kosmonauta2piorunów

@lurker_z_internetu ojcu chce kupić, bo jeździ w koło komina. Naładuje całość w garażu w nocy, pewnie raz na tydzień. Pewnie uda się wycisnąć pełną dotację (za niski dochód i złomowanie).
Jak będzie chciał jechać na drugą stronę europy, to weźmie sobie mojego diesla.

Tytan3piorunów

@lurker_z_internetu mieszkam w Irlandii i jak tylko mnie będzie stać biorę byd. Byłem sceptykiem, dalej uważam że na Europę się to nie nadaje za bardzo, ale tu gdzie zimy praktycznie nie ma a kraj jest dość mały ev będzie śmigać. Typ z biura obok ma byd jakieś 430 koni no kurde aż strach gazu dodać :grinning: płynnie się jedzie i taniej sporo a przyjdzie czas że za parę k Jurków zaczną wymieniać te baterie mam nadzieję

Fenomen2piorunów

@lurker_z_internetu brakuje mi odpowiedzi "w określonych zastosowaniach może i ma to sens" - ale krótkie odcinki, jazda miejska, niedroga i lekka furka typu Dacia Spring - czemu nie. Ale drogie i ciężkie "ekologiczne" Tesle - nie dziękuję.
Prywatnie - kwestią czasu i innych wydatków jest zakup hybrydy. Bardzo szanuję silniki które pracując najwydajniej jak to możliwe wyciskają przy spokojnej jeździe maksimum z każdego litra paliwa. W mieście jadą na prądzie. A nie zmuszają do pożyczania auta na dalszy wyjazd czy picia kawy przy ładowarkach :smiley:

Autorytet3piorunów

Gościu, wyluzuj z tym BYD bo za chwilę polecisz za kryptoreklamę.

Mocarz9piorunów

@lurker_z_internetu Dacia spring 3ci rok leci i 110kkm zrobione xd zadowolony bardzo, bo przynosi mi grube oszczędności na paliwie. Z innych to jest cicho, nie klekoce, nawet w takiej bieda Dacii mogę z domu odpalić grzanie i wchodzę do ciepłego zimą, podobnie latem do chłodnego. Żadnych smarów, olejów, paliw, nie zajeżdżam co 3 dni na stację oddać stówkę. Z racji zawodu 95% przebiegu to powiat, ale w trasy 300+km w jedną stronę też się wybierałem springiem, daje radę. Z EV zadwolonon bardzo, następny też będzie ev, do ice nie wrócę xd

Osobistość4piorunów

Jeżdżę elektrycznym i sprawuje się super ale to samochód firmowy. Prywatnie bym nie kupił, chyba że jako drugi samochód na krótsze trasy.

Osobistość10piorunów

W moim garażu nie ma i nie będzie możliwości instalacji własnej ładowarki, więc poczekam co najmniej, aż zamiast ładować, będzie można wymieniać całe baterie (w Chinach już to testują). Ponad to chciałbym, żeby elektryk wyglądał jak fajne auto, a nie agresywna mydelniczka (więc obecnie chyba to Tycan z ciekawszych aut).

Wirtuoz6piorunów

@lurker_z_internetu elektryki mają tylko sens jeśli masz domek i własną instalacje fotowoltaiczna. A i to raczej jako 2 auto typowo do jazdy do miasta.

Fanatyk12piorunów

Niestety dopóki elektryki nie będą robić na strzała 1000km, albo chociaż czas ładowania nie skróci się do kilku minut elektryki będą spoko tylko do jazdy po mieście, ewentualnie by jeździć gdzieś blisko miasta i trzeba będzie mieć 2 samochody (drugi do jazdy na dystans).
Ale generalnie byłbym chętny na elektryka. A obecnie jako kierowca spalinówki najbardziej chętny na hybrydę plug in

Autorytet6piorunów

Tak naprawdę elektryki mają jedną podstawową wadę - cena. Z mojej perspektywy pod uwagę brane są auta typu kombi. I w tym segmencie finansowo wygrywają benzyny lub hybrydy. Gdyby staniały, to od razu biorę elektryka.
Zaś drugą wadą jest infrastruktura. A raczej jej brak lub słaba jakość. Wyobrażam sobie ładowarki publiczne w taki sposób jak stacje benzynowe. Podpinam kabel, ładuję i płacę przy kasie bez żadnych zjebanych aplikacji. Tylko i aż tyle.

Sum13piorunów

@lurker_z_internetu ja jeżdżę Tesla Model Y, główne auto rodzinne. Jeździmy sporo, na miejscu i w trasie. Postój co 300km na 20minut i tak musimy zrobić na siku jak bierzemy dzieciaki gdzieś dalej.
Nie zamieniłbym na spalinowy, jeśli auto żony się popsuje albo będziemy na kupnie to bierzemy drugi elektryk.

Wady to zasięg spada na mrozie, na co dzień z z 15-20% przy srogiej zimie to i 30% stracisz.

Mam garaż więc 95% ląduję w domu i jeżdżę bardzo tanio autem z 400konikami pod maską :grinning:

Gruba ryba6piorunów

Nie kręcą mnie elektryki bo jestem hetero człowiekiem 😉

Sum5piorunów

Na codzień wystarcza mi BEV (leaf ZE0 24kWh ). Ładuje z PV, a na wyjazdy mam starego diesla.

Fanatyk4piorunów

@lurker_z_internetu Gdybym miał dom i mógł ładować samochód za pół-darmo to nad elektrykiem mógłbym się zastanowić. Mam jednak mieszkanie bez garażu ani sensownej opcji ładowania (specjalnie ładowanie na mieście by było za czasochłonne i niepewne), więc elektryki mogę co najwyżej oglądać na ulicy.

GURU2piorunów

Elektryki sa super
tylko szkoda,ze tak dlugo sie laduja i maja male zasiegi.

Gruba ryba19piorunów

EV tylko ewentualnie jako drugi, miejski jeździk, o ile miałbym go gdzie ładować we własnym zakresie.

Osobistość6piorunów

Jezdzilem EV, zrezygnowałem na rzecz starszej hybrydy.

Gruba ryba7piorunów

Spalina w trasy i do zabawy a AGD do miasta i to świetnie działa ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

GURU6piorunów

Dobre jak po mieście jeździsz i masz własne panele. albo czas na publiczne to TAK.
Oszczędności na paliwie jak tankujesz z swoich paneli takie sobie bo elektryk z reguły dużo droższy a dużo km się nie trzaska by w miarę szybko różnica w cenie samochodu benzyna/prąd znikła

Gruba ryba5piorunów

Jeżdżę dieslem i czekam na hilluxa z dużymi osiągami w hybrydzie

Fanatyk22piorunów

@lurker_z_internetu jako drugi, do kręcenia się w koło komina brzmi spoko. Zwłaszcza jak masz darmowe parkingi i możliwość jazdy Busspasem

GURU41piorunów

Jakiś mały i tani EV na zakupy i jeżdżenie wokół trzepaka? Bardzo chętnie. Ale na trasy, które jednak robię - nie. Więc tylko jako drugie auto.

Fanatyk22piorunów

@lurker_z_internetu panie elektryczne gunwo miksery na co to komu diesel benzyna zdrowa rodzina!

Gruba ryba11piorunów

Rocznie robię 45 000km z czego sporo w trasach, nie wyobrażam sobie tego elektrykiem chociaż Byd sealion 7 kusi mocno, w środku bajka