Wpis użytkownika Keyra w Dyskusje
KeyraKompan
10piorunówCo myślicie o podrywie w pracy?
Powiedzmy, że kolega, który pracuje u nas kilka miesięcy wykorzystuje każdą okazję, kiedy mnie spotyka. Może chciałabym go poznać, bo wydaje się mieć podobny vibe, ale zawsze uważałam, że w miejscu pracy nie wypada.
Z racji tego, że pracujemy w innym dziale, to mamy niewielką styczność.
Komentarze (50 z 51)
@Keyra Moim zdaniem to zależy od stanowiska. Jak nie jest przełożonym ani podległym i nie macie jakiejś częstej lub intensywnej współpracy ze sobą to można.
XD
w pracy najszybciej i najłatwiej kogoś wyrwać
@Keyra to, że ktoś jest introwertykiem, nie znaczy że nie potrafi wejść między ludzi i się zachować. Owszem, jest to niekomfortowe, ale to jest właśnie wychodzenie ze strefy komfortu, trochę niezręcznie, ale trzeba.
@Half_NEET_Half_Amazing - od dawna wiadomo, że jesteś bardziej Amazing niż NEET :crossed_fingers:
@Keyra - niby szukasz nerda introwertyka a jednak myśli dryfują ku ekstrawertykowi sprzedawcy z pracy - bo tacy zawsze mają z podrywaniem łatwiej :face_exhaling:
po raz drugi zapraszam na pw 😉
@Keyra - a jak z pracy to jakiś gorszy, czy co? 😅
@Keyra - w miłości nie ma zasad 😉
@koszotorobur W pracy chyba się nie powinno zarywać :grinning:
Mój brat z bratową poznali się w pracy, długo już są ze sobą i dorobili się dwójki dzieci. Jak nie pracujecie w tym samym dziale to nie widzę problemu, nawet jak nie wyjdzie to nie będziecie musieli codziennie się widywać co byłoby krępujące.
A kiedyś mój szef się związał z moją koleżanką, to była grubsza sprawa bo oboje byli w małżeństwach a on był jej przełożonym... Rozwiedli się i najpierw ona a potem on odeszli z pracy (w jego wypadku się cieszyłem bo go nie lubiłem). Nie śledzę ale chyba też dalej są razem.
@Keyra hajtnąłem się z koleżanką z pracy także wiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@sireplama wręcz przeciwnie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@ArmandoNumber5 nie polecasz takich zabaw? :stuck_out_tongue_winking_eye:
Moi rodzice poznali się w pracy. Mimo, że byli z innych działów.
@Keyra moi znajomi poznali się u mnie w pracy i parę tygodni temu wzięli ślub ;) Więc da się, no ale to zależy. Jakiekolwiek stosunki między podwładnym a przełożonym absolutnie odpadają, poza tym ważne, żeby ta relacja nie wpływała na stosunki pracowe - no ale to zależy od człowieka, bo ktoś może każdą dramę życiową odreagowywać właśnie w pracy. IMO na dłuższą metę też związki pracowe nie mają racji bytu, żeby nie przenosić pracy do domu i odwrotnie
W skrócie można, ale zależy xD
@bojowonastawionaowca - zgadzam się z taką szerszą perspektywą :grinning:
@koszotorobur nie, ale jest cała masa poszkodowanych, którzy mogą uważać, że np. ktoś inny zrobił awans przez łóżko, a oni z racji na taki związek zostali niesłusznie pozbawieni możliwości awansu (albo nawet jeśli nie mieli takich szans, to będą się uważać za poszkodowanych)
@bojowonastawionaowca - czyli wszyscy co dorobili się kariery przez łóżko są poszkodowani? :thinking_face:
@koszotorobur nie no, oczywiście, że do takich relacji dochodzi niestety. Ale mam na myśli to, że każda relacja tego typu jest po prostu patologiczna, choćby nie wiem jakie zasady sobie postawić, to zawsze ktoś będzie poszkodowany albo będzie się uważał za poszkodowanego
Jakiekolwiek stosunki między podwładnym a przełożonym absolutnie odpadają
Jest to jedynie życzeniowe myślenie niestety :face_exhaling:
Jeszcze pół biedy jak przynajmniej jedno zmieni pracę po jakimś czasie.
Najgorsze jest jak to się ciągnie i prowadzi to do faworyzowania "podwładnego" przez "przełożonego" i innych dziwnych akcji w pracy :grimacing:
@Keyra zgłoś go do HR.
Wyrzucą go z pracy.
Wtedy zacznij się z nim umawiać.
Może chciałabym go poznać, bo wydaje się mieć podobny vibe, ale zawsze uważałam, że w miejscu pracy nie wypada.
To spotykajcie się i poznawajcie poza miejscem pracy ;P
Jeżeli nie siedzicie codziennie razem to nie wiem w czym problem? A jak byście się poznali rok temu i w międzyczasie by się zatrudnił w tej samej firmie to też tak działa? 😛
@Keyra proszę bardzo. nie mówię, że nie ma ludzi uczciwych w tej profesji ale trzeba mieć do niej pewne predyspozycje, żeby nakłaniać ludzi do kupienia rzeczy.. A dobry handlowiec warsztat pracy z ludźmi ma opanowany. I oni z tych umiejętności często chętnie niestety korzystają poza pracowo
@GreatSouthernFrendkill dzięki za perspektywę :grinning:
@Keyra jak jest handlowcem, to równie dobrze może mieć żonę i dzieci i flirtować z Tobą :smiley: sorry ale handlowcy to specyficzni ludzie, do których nie mam szacunku. za duzo sie na nich napatrzyłem w robocie. raczej nie współdzielimy światopoglądów
@GreatSouthernFrendkill jest, bo jest świetnym handlowcem i śmieszkiem. To bardzo ode mnie zależy jak często będziemy mieć styczność i tak w sumie nie wiem. Testować go czy sobie odpuścić w 100% ten temat. Coś z jego strony trwa od prawie samego początku, odkąd tu pracuje.
Lubię sobie komplikować życie xD
@Keyra może jest taki z natury, chociaz pewnie lepiej czujesz sytuację
@GreatSouthernFrendkill wydaje mi się, że nie byłby taki pewny siebie xD
@SzubiDubiDU prawda. związki międzyludzkie to wyrafinowany taniec :smiley: jak mi kiedyś laska powiedziała, ze do slubu to od razu odpuscilem, mimo ze moglo byc fajnie 😉
@Keyra a jakby chodziło o drugie, to jakby to zmieniło jego zachowanie?
@GreatSouthernFrendkill oki to już dużo, że intencje są z góry jasne.
Obawiam się, że jak korzysta z każdej sytuacji do zagadania to raczej chodzi o jedno xD no nic
@Keyra no pewnie, ze wie po co do Ciebie zagaduje. Inna sprawa, ze jego nastawienie może się zmienić z czasem (zwłaszcza po seksie)
@GreatSouthernFrendkill dzięki za wskazówki. Ja i tak taka nie jestem :grinning:
Ciekawi mnie natomiast to czy mężczyzna od razu wie czy tylko chodzi mu o jedno, czy bierze pod uwagę ewenatualne dążenie do związku.
@GreatSouthernFrendkill Ja tylko ostrzegam, że można też "przegrzać" z niedostępnością i chłop może uznać "to ja pajacuję juz trzeci miesiąc a ta nawet mnie nie pocałuje". ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@Keyra przeciez to zawsze jest ryzyko. ja uważam, ze ZAWSZE najlepiej jasno postawic granice i odwlekac moment pierwszego seksu jak najbardziej, aż sie w facecie pożądanie zamieni w zakochanie. jak zainwestuje w to zbyt duzo czasu to bedzie mu szkoda robic z tego jednorazową akcję. jak odpusci, to nigdy o nic innego mu nie chodziło
@zuchtomek no właśnie nie wiem. Z jednej strony to głupie podrywać w nowej pracy mnie tak, aby inni to też mogli słyszeć, kiedy chce się jedynie fizyczności.
Z drugiej facet to facet.
@Keyra A no jak obawiasz się jak ewentualna 'porażka' wpłynie na Twoją opinię to może faktycznie nie warto - kwestia jak oceniasz intencje i szanse na tego gościa :stuck_out_tongue_winking_eye:
@zuchtomek najbardziej się boję, że chodzi mu o jedno i wyjdę na idiotkę nabierając się na jego podryw xD
@zuchtomek ja sie na ten zasadzie dwa razy zwolniłem
@Keyra jak z innego działu to spoko. gorzej jak sie codziennie razem pracuje, wtedy jest niezręcznie PO zerwaniu
@Keyra Jak to mowia kacapy - gdie rabotajesz nie jebiosz
@Keyra miejsce do spotkania drugiej połówki jak każde inne. Byle Wasze amory nie przeszkadzały w pracy i nie odbywały się w pracy.
Pamiętaj tylko, że ewentualne zerwanie może być źródłem komplikacji potem w robocie.
No i nie uciekniesz siebie od związku do pracy i od pracy do związku.
Powodzenia! :smiley:
@Keyra to od Ciebie zależy gdzie postawisz granicę.
@sireplama właśnie nawet nie brałam poważnie takich zalotów, bo większość dorosłości i tak byłam w związku 😅
Obawiam się, że on... że może chodzi mu o jedno, ale z drugiej strony on się z tym nie kryje, a ja nie jestem dostępna. Wydaje mi się, że podsłuchał w jaki sposób rozmawiam i śmieszkuję z innymi, bo zaczął w ten sam sposób mnie zaczepiać 😅
Stare przysłowie mówi
"nie tykaj d⁎⁎y ze swojej grupy"
w twoim przypadku d⁎⁎a 😛
@roadie moze dlatego chodzilem z wujem oglądać kotki do piwnicy 🤔
@SaucissonBorderline chyba chodzi o współlokatorów xD ale nie wiem w sumie co autor miał na myśli
@roadie czekaj czekaj, to w mieszkaniu tez nie wolno? 😉
@SaucissonBorderline albo "gdzie się mieszka i pracuje tam się chujem nie wojuje"